Do wykrycia bakterii salmonelli doszło w poniedziałek 27 czerwca w fabryce czekolady w Wieze w Belgii. Oficjalny komunikat firmy Barry Callebaut pojawił się 30 czerwca. Jak czytamy w nim, oficjalnym źródłem zakażenia była lecytyna używana w produkcji.
„Wstrzymujemy produkcję do odwołania”
Barry Callebaut poinformował belgijską agencję ds. żywności (FAVV) o incydencie i podjął środki zapobiegawcze, aby zatrzymać wszystkie linie produkcyjne czekolady i zablokować wszystkie produkty wyprodukowane od czasu testów. - Profilaktycznie wstrzymujemy dostawy hurtowej ilości płynnej czekolady dla naszych 73 klientów. Wszystkie nasze produkty zostały zablokowane - poinformował rzecznik firmy. Podkreślił także, że firma Barry Callebaut w tej chwili kontaktuje się ze wszystkimi klientami, którzy mogli otrzymać skażone produkty.
- Produkcja czekolady pozostaje zawieszona do odwołania – dodał. Rzecznik oświadczył także, że większość skażonych produktów nie została dostarczona klientom. Podał także, że wszystkie firmy potwierdziły wstrzymanie dostaw potencjalnie skażonego towaru do czasu wyjaśnienia całej sprawy.
„Podjęliśmy środki ostrożności, aby zatrzymać wszystkie linie produkcyjne i zablokować wszystkie produkty wytworzone od czasu testowania, jednocześnie kontynuując analizę przyczyn i ocenę ryzyka. Ze względów ostrożności poprosiliśmy również naszych klientów o wycofanie wszelkich wysyłanych produktów” – poinformowała spółka.
Barry Callebaut zaopatruje wiele firm z branży spożywczej
Skażona czekolada z dużym prawdopodobieństwem nie trafiła jeszcze do konsumentów, ponieważ firma Barry Callebaut nie produkuje wyrobów czekoladowych do detalu, ale hurtowo wielu firmowm z branży spożywczej. Wśród jej klientów są zarówno wielkie koncerny takie jak Hershey, Mondelēz, Nestlé czy Unilever, jak i mniejsze firmy, które używają czekolady do swoim produktów: cukierników, piekarzy, hotele, restauracje czy firmy cateringowe. Roczna produkcja fabryki wynosi około 2,2 miliony ton rocznie.
Nie pierwszy przypadek salmonelli w belgijskiej fabryce
Odkrycie salmonelli w fabryce w Wieze to nie pierwszy taki przypadek w tym roku w Belgii. Tuż przed świętami wielkanocnymi, informowaliśmy o wykryciu tej bakterii w fabryce Ferrero w Arlon (miasto w południowej Belgii). Wtedy skażona czekolada trafiła do obrotu.
Przeczytaj: Ferrero rozszerza listę wycofywanych produktów. Które jajka niespodzianki są bezpieczne?