Na wakacjach w Egipcie obserwowałam europejskich i arabskich rodziców. „Co drugi stolik”

2024-07-11 12:19

Wakacje to czas, w którym każdy chce wypocząć. Także rodzice. Rozsławione już są historyjki o tym, że posiadający małe dzieci wracają z urlopów bardziej zmęczeni niż przed wyjazdem. Jedna z naszych czytelniczek zwróciła uwagę na to, jak o spokój na wakacjach walczą rodzice z różnych stron świata.

Na wakacjach w Egipcie obserwowałam europejskich i arabskich rodziców
Autor: Getty Images

Wakacje z dziećmi bywają męczące. Namawianie do posiłków, ciągłe walki o nakładanie kremu z filtrem czy czapeczki, bieganie do toalety w ostatniej chwili... Wyliczać można w nieskończoność. Nawet na wakacjach all inclusive, które wydawać by się mogło, maksymalnie ułatwiają rodzicom życie rodzinne, z dziećmi nie zawsze jest lekko.

Jedna z naszych czytelniczek opowiedziała nam o swoich spostrzeżeniach po wakacjach w jednym z pięciogwiazdkowych hoteli w Hurgadzie. Jak zauważa mama trójki maluchów, pewna rzecz łączyła całe mnóstwo rodzin, niezależnie czy były pochodzenia europejskiego czy arabskiego. Chodzi o specyficzny sposób zajmowania uwagi dziecka, który jak podkreśla, jest szkodliwy.

Spis treści

  1. Tablety nawet podczas animacji
  2. Autyzm wirtualny

Tablety nawet podczas animacji

Jak napisała nam Pani Justyna, mama trójki maluchów w wieku żłobkowo przedszkolnym, w jej hotelu najwięcej turystów pochodziło z Polski, Wielkiej Brytanii i Egiptu. Było też trochę Niemców i Rosjan. To co łączyło rodziny z różnych stron świata, to tablety i smartfony wręczane dzieciom.

"Miałam wrażenie, że tablety i smartfony były ważniejszymi gadżetami dla rodzin niż dmuchane kółka, czy wiaderka do piasku. Dzieci dostawały je na basenach, na stołówce. Szczytem było, jak zobaczyłam dziecko z telefonem w rączce podczas animacji. Większość dzieci była wpatrzona w cyrkowe popisy clowna, a ten, na oko 3-letni chłopiec siedział oglądając koparkę na YouTube. Robiły tak nie tylko europejskie rodziny. Arabki w hidżabach wyciągały z toreb przy wózkach tablety w specjalnych stojących etui i stawiały je na stolikach podczas posiłków"

- napisała przejęta 37-latka.

Autyzm wirtualny

My staramy się nie oceniać. Wiadomo, że wakacje rządzą się swoimi prawami. Pozwalamy dzieciom na odstępstwa od zdrowej diety, na siedzenie do późna i inne wakacyjne "grzeszki". Warto jednak po powrocie do codzienności postarać się, by nawyki dotyczące korzystania z urządzeń były tylko jednym z wakacyjnych wspomnień. Choć tablety z pewnością pozwalają rodzicom na spokojną podróż czy zjedzenie posiłku w ciszy, to stosowane na dłuższą metą, mogą wyrządzić wiele szkód dla rozwoju malucha.

Psychologowie od jakiegoś czasu edukują rodziców odnośnie autyzmu wirtualnego. Wielu ekspertów bije na alarm, że nadmierne korzystanie z ekranów, zwłaszcza u dzieci poniżej 3. roku życia, może wywoływać objawy podobne do zaburzeń ze spektrum autyzmu.

Mogą pojawić się trudności z nawiązywaniem relacji z rówieśnikami czy nieumiejętność radzenia sobie z emocjami. Zgodnie z zalecaniami WHO, dzieci do 2. roku życia w ogóle nie powinny korzystać z ekranów. Z kolei dzieci do 4. roku życia mogą mieć kontakt z nimi maksymalnie do godziny dziennie.

Według danych podawanych w internecie, polskie dzieci mają coraz większy kontakt z urządzeniami mobilnymi. I tak jednak jesteśmy poza niechlubną czołówką krajów, w których autyzm wirtualny jest realnym problemem. Według statystyk, w Wielkiej Brytanii dzieci poniżej 1. roku życia korzystają z ekranów ponad godzinę dziennie.

Sonda
W jakim wieku po raz pierwszy dałaś dziecku tablet?
„Tylko 5 minut dziennie”. Przez miesiąc szczotkowałyśmy ciało. Było warto? Królowe Matki