Rehabilitacja ruchowa dzieci: metoda Vojty

2011-10-12 14:25
Rehabilitacja niemowląt: metoda Vojty
Autor: photos.com

Choć metoda rehabilitacji ruchowej Vojty liczy sobie już kilkadziesiąt lat, ciągle jest uznawana za metodę, która bardzo skutecznie wspiera rodziców w walce o zdrowie dziecka. Na czym polega metoda Vojty, i jaką rolę do odegrania mają w niej opiekunowie dziecka?

Metoda Vojty, której zadaniem jest rehabilitacja ruchowa dzieci powstawała przez blisko dwadzieścia lat, w latach 50-70 XX wieku. Jej autor, czeski neurolog dziecięcy, profesor Vaclav Vojta, przez wiele lat pracował w dwóch szpitalach: jednej z praskich klinik dziecięcych, gdzie badał rozwój ruchowy noworodków oraz niemowląt, i w ośrodku w Żeleźnicach, w którym leczono dzieci dotknięte mózgowym porażeniem dziecięcym.  Był to czas, kiedy na całym świecie intensywnie poszukiwano sposobu, który pomógłby dzieciom z zaburzeniami ruchowymi, które wynikały z uszkodzeń centralnego układu nerwowego. Vojta również postanowił rehabilitować niepełnosprawne dzieci. Próbując różnych metod terapii, coraz częściej dochodził do wniosku, że podstawowym błędem, popełnianym ówcześnie przez specjalistów od rehabilitacji jest zbyt późne rozpoczynanie leczenia. Dzieci wymagające pomocy zaczynano rehabilitować w wieku dwóch, trzech lat, czyli – jak po pewnym czasie obserwacji uznał profesor Vojta – zdecydowanie za późno.

Metoda Vojty: dwa schematy ruchu

Wielodniowe obserwacje sposobu, w jaki poruszały się dzieci dotknięte porażeniem mózgowym doprowadziły profesora Vojtę do wniosku, że wszystkie poruszają się podobnie, w pewien charakterystyczny sposób. Analizując zaś motorykę chorych i zdrowych noworodków oraz niemowląt doszedł do wniosku, że ich ruchami kierują pewne prawidłowości. Porównując je, opracował idealny wzorzec poruszania się dziecka. W trakcie dalszych obserwacji doszedł również do wniosku, że wzorce ruchowe u dzieci dotkniętych porażeniem mózgowym, niezależnie od stopnia rozwoju ruchowego, jaki udało im się osiągnąć (np. raczkowanie czy chodzenie), nigdy nie wykraczają poza trzeci miesiąc życia zdrowych, prawidłowo rozwijających się niemowląt.
Prowadząc badania, Vojta cały czas pracował z dziećmi, próbując je rehabilitować. W trakcie jednej z sesji, uciskając punkty na stopie niepełnosprawnego dziecka ze zdziwieniem zauważył, że jego ruchy sprowokowały reakcję w postaci ruchu i napięcia mięśni w okolicach głowy. Dalsze próby utwierdziły go w przekonaniu, że wszystkie części ciała są połączone w jeden wspólny schemat, i że istnieją różne pozycje i miejsca na ciele, z pomocą których można wywołać określone reakcje ruchowe.
Drążąc temat dalej, doszedł zaś do wniosku, że problemem dzieci z uszkodzeniami centralnego układu nerwowego nie są słabe mięśnie, lecz brak centralnego „sterownika”, który nie daje małemu pacjentowi szans na to, by miał prawidłową postawę. Taką, dzięki której byłby w stanie pokonać siłę grawitacji i mógł bez trudu się przemieszczać.

Sprawdź: Integracja sensoryczna: jak rozpoznać zaburzenia integracji sensorycznej i na czym polega terapia? >>

Metoda Vojty: moc ucisku w rehabilitacji ruchowej dziecka

Dzięki wieloletnim obserwacjom i badaniom Vojta sformułował ostateczne zasady swojej metody terapii: prawidłowe zasady sekwencji ruchu, np. sięganie i chwytanie, wstawanie i chodzenie, są wrodzone, a nie nabyte. Drzemią w każdym, nawet niepełnosprawnym ruchowo dziecku, i można je aktywować, umiejętnie uciskając określone punkty na ciele dziecka (tzw. strefy stymulacji). Poprzez wielokrotne powtarzanie takiej stymulacji następuje bowiem „uwalnianie” lub nawet tworzenie się nowych połączeń nerwowych w ramach sieci nerwów pomiędzy mózgiem i rdzeniem kręgowym, dzięki czemu dziecko odzyskuje sprawność. Rehabilitacja metodą Vojty opiera się więc na zasadzie wywoływania odruchów: przez nacisk na określone punkty ciała wywołuje się takie odruchy, jakie występują w normalnym motorycznym rozwoju.

Metoda Vojty: drażni, boli, lecz pomaga

Dziś metodę Vojty stosuje się przede wszystkim u dzieci z uszkodzeniami centralnego ośrodka nerwowego, a także u wcześniaków (o ile ich stan tego wymaga) i dzieci z ortopedycznymi wadami postawy. Sposób rehabilitacji zawsze dobierany jest indywidualnie. Podczas diagnozy specjalista (koniecznie certyfikowany, mogący wylegitymować się odpowiednim zaświadczeniem), rozbiera maluszka i obserwuje jego zachowanie, zwracając uwagę na ruchy, jakie wykonuje dziecko. Bada też ułożenie jego ciała w przestrzeni za pomocą siedmiu różnych reakcji. W fazie rehabilitacji uciska zaś i drażni punkty na ciele dziecka, robiąc to w dokładnie określonych pozycjach i kierunkach. Dzięki temu mięśnie stymulowane są w ściśle określonej kolejności. Podczas sesji maluszek również musi być nago, by do mięśni docierały wszystkie bodźce, i by specjalista mógł obserwować, czy poruszają się zgodnie z jego zamierzeniami.
Choć metoda Vojty zakłada, że stymulacja nie może być bolesna, dzieci często płaczą podczas ćwiczeń, co jest związane z dyskomfortem, jaki odczuwają, przymusowo utrzymując prawidłową pozycję. Ważne więc, by podczas sesji spokojnie zapewniać dziecko o tym, że jest bezpieczne.

Czytaj także: >> Skrajne wcześniactwo: skutki i powikłania. Z czym muszą się zmagać rodzice wcześniaków? [WYWIAD] <<

Metoda Vojty: ważna rola rodziców w rehabilitacji ruchowej dziecka

Rehabilitacja metodą Vojty przynosi bardzo dobre efekty i może być stosowana już od pierwszych dni życia. Dziecko musi być rehabilitowane przez profesjonalistę, ale konieczne jest zaangażowanie rodziców, bo część ćwiczeń trzeba robić w domu. By terapia odniosła skutek, muszą być one bowiem wykonywane regularnie. Niemowlę trzeba stymulować cztery razy dziennie, po kilka minut po obu stronach ciała (dwa razy po każdej stronie). Czas stymulacji zależy od wieku i stanu dziecka. U noworodka i wcześniaka zaczyna się od 15 sekund stymulacji każdej strony ciała, a im niemowlę jest starsze, tym ten czas jest dłuższy (trzymiesięczne niemowlę można stymulować przez 2-3 minuty, a ośmiomiesięczne – nawet 15-20 minut podczas każdej sesji). Sposób stymulacji dobiera fizjoterapeuta, on też uczy rodziców tego, jak mają ćwiczyć z dzieckiem. Mimo domowych ćwiczeń terapeutę trzeba odwiedzać przynajmniej raz w tygodniu (w późniejszej fazie terapii raz na dwa tygodnie), by mógł on ocenić postępy i skorygować poprawność wykonywanych ćwiczeń, a jeśli zajdzie taka potrzeba (bo dziecko poczyni postępy) zmienił zakres i harmonogram ćwiczeń. W najlżejszych przypadkach poprawę stanu dziecka przy regularnych ćwiczeniach można zauważyć po 2-3 miesiącach. W trudniejszych nawet przez kilka lat.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza