„Mogło mnie już tu nie być....” – opowiada laureatka akcji #mamtaksamo, która rodziła na oddziale covidowym

Materiał partnerski

Karolina jest już w domu, choć nadal mówi powoli i ciężko, jakbyśmy rozmawiały podczas joggingu. Jej historia to jedna z trudniejszych, choć zakończyła się dobrze. Poród w 32. tygodniu ciąży, z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa. Stan ciężki, z podłączeniem pod tlen. Dziś czeka na możliwość kontaktów z córeczką, przebywającą w inkubatorze, przekazuje swoje mleko do szpitala, a maleństwo ogląda na zdjęciach wysyłanych przez położne. Wygrała z koronawirusem i zakrzepicą. Teraz przestrzega inne mamy.