- Jak podaje serwis MedlinePlus podział na dobrego i złego rodzica sprawia, że dzieci błyskawicznie uczą się sprytnie rozgrywać dorosłych
- Zgodne ustalanie domowych zasad za zamkniętymi drzwiami sypialni pozwala szybko i skutecznie zbudować wspólny front wychowawczy
- Według ustaleń portalu Understood zrzucanie na jedną osobę roli surowego opiekuna budzi ogromne napięcia i psuje relacje w całej rodzinie
- Głośna kłótnia dorosłych o sprawiedliwe kary na oczach malucha zawsze drastycznie burzy jego naturalne poczucie bezpieczeństwa
Dlaczego podział na dobrego i złego rodzica dezorientuje dziecko?
W wielu domach naturalnie wychodzi tak, że mama lub tata przejmuje rolę tego surowego rodzica, a drugie na wszystko pozwala. Taki podział na dobrego i złego policjanta jest bardzo męczący zarówno dla waszego związku, jak i dla samego dziecka. Jak możemy przeczytać na portalu Understood, zrzucanie na jedną osobę bycia tym wiecznie twardym rodzicem rodzi niepotrzebne napięcia i po prostu psuje relacje w rodzinie na dłuższą metę.
Dziecko dostaje w ten sposób sprzeczne sygnały w bardzo ważnych sprawach życiowych i szybko traci grunt pod nogami. Kiedy mama mówi jedno, a tata zupełnie co innego, maluch przestaje rozumieć, czego się od niego oczekuje i czyje zdanie ma w ogóle dla niego znaczenie. Brak jasnych zasad sprawia, że codzienne obowiązki, takie jak sprzątanie zabawek czy odrabianie lekcji, zamieniają się w wielki chaos i potężny stres.
Co robi dziecko, gdy mama i tata mają różne zasady wychowawcze?
Kiedy jeden z rodziców pozwala na oglądanie bajek przy jedzeniu, a drugi za to samo zachowanie krzyczy, maluch szybko uczy się wykorzystywać tę sytuację na swoją korzyść. Dzieci bardzo sprawnie wyłapują takie luki w zasadach i zaczynają rozgrywać dorosłych między sobą, idąc po prośbie do tego rodzica, który akurat ma słabszy dzień i szybciej odpuści. Według serwisu MedlinePlus takie zachowanie wynika z ogromnego zamieszania w głowie dziecka, które po prostu szuka dla siebie najwygodniejszego wyjścia z kłopotliwej sytuacji. Dlatego brak stałości ze strony dorosłych uczy najmłodszych kombinowania, zamiast pokazywać im, jak faktycznie powinny się zachowywać na co dzień. Właśnie z tego powodu dobrym pomysłem może być mówienie jednym głosem w sprawach najważniejszych dla waszej rodziny.
Jak ustalić z partnerem wspólny front wychowawczy? Proste kroki
Stworzenie jednej i spójnej strategii wychowawczej wcale nie oznacza, że wy jako rodzice musicie mieć zawsze identyczne poglądy na każdy temat, ponieważ wystarczy, że zastosujecie w swoim domu kilka bardzo prostych i przejrzystych zasad:
- ustalajcie plan działania na spokojnie i w tajemnicy przed dzieckiem
- przedstawiajcie maluchowi wasze wspólne ustalenia całkowicie razem
- wybierajcie tylko takie kary i konsekwencje, które jesteście w stanie zrealizować
- nie rzucajcie w nerwach ogromnych gróźb bez żadnego pokrycia w rzeczywistości
- przypominajcie dziecku o ustalonych zasadach spokojnym i stanowczym tonem
Trzymanie się tych ustaleń sprawi, że wasze dziecko w końcu poczuje stabilizację i przestanie na każdym kroku testować waszą cierpliwość. Jeśli po jakimś czasie uznacie, że jakaś zasada zupełnie u was nie działa, dobrym rozwiązaniem będzie usiąść wieczorem we dwoje i wymyślić zupełnie inne wyjście z sytuacji.
Kłótnia o kary przy dziecku. Dlaczego lepiej unikać takich starć?
Nawet w najbardziej zgranych domach zdarzają się dni, kiedy tata chce zastosować surową karę, a mama wolałaby zwykłą i łagodną rozmowę. Najgorszym, co możecie wtedy zrobić, jest rozpoczęcie głośnej kłótni o to, co jest sprawiedliwe, tuż na oczach waszego malucha. Jak podaje portal HealthyChildren, dzieci potrzebują odczuwać ciągłość i pewność domowych zasad, a wasze sprzeczki za każdym razem drastycznie burzą to poczucie bezpieczeństwa.
Zamiast podważać swój autorytet w salonie, lepiej ugryźć się w język i przenieść trudną dyskusję za zamknięte drzwi sypialni. Warto rozważyć przegadanie swoich stylów wychowawczych na osobności, aby wypracować w domu zdrową mieszankę ciepła, wsparcia oraz jasnych wymagań. Dopiero gdy dogadacie się między sobą bez udziału małych uszu, możecie spokojnie wyjść do dziecka z gotowym i spójnym przekazem.