Stopy KOŃSKO-SZPOTAWE to wada wrodzona stóp dziecka

2013-07-19 16:36 Anna Kuliberda
stopa
Autor: _photos.com

Stopy końsko-szpotawe to w większości przypadków wada wrodzona, polegająca na deformacji jednej lub obu stóp dziecka. Nieleczone stopy końsko-szpotawe prowadzą do kalectwa, uniemożliwiają chodzenie a przy tym to schorzenie jest dość bolesne. Najważniejsza w przypadku stóp końsko-szpotawych jest szybka pomoc ortopedy, dzięki której wadę można całkowicie wyeliminować.

Stopy końsko-szpotawe to wada wrodzona stóp. Dotknięte nią dziecko posiada zniekształcenie, które obejmuje: końskostopie (zgięcie podeszwowe stopy), odwrócenie (wewnętrzny brzeg stopy uniesiony ku górze), przywiedzenie przedniej części stopy, nadmierne wydrążenie łuku podłużnego stopy. Tłumacząc to bardziej obrazowo możemy powiedzieć, że stopy po urodzeniu są nietypowo skierowane do środka i mają „sierpowaty” kształt. Mają wewnętrzną krawędź skróconą i uniesioną, natomiast zewnętrzna jest bardziej uwypuklona. Do tego palce takiej stopy mają lekko młotkowaty kształt. Końska szpotawość stóp to najczęstsza wada wrodzona stóp (najczęściej obydwu), występuje 1-2 razy na 1000 urodzeń i dwukrotnie częściej dotyka chłopców. Jest ona widoczna tuż po urodzeniu się dziecka, choć można ją wykryć już po 13 tygodniu ciąży, w trakcie badania USG.

Stopy końsko-szpotawe: przyczyny występowania

Pochodzenie wady stopy końsko-szpotawej jest nie do końca wyjaśnione. Jeśli chodzi o odmianę wrodzoną, za najpopularniejsze wytłumaczenie przyjmuje się teorię mechaniczną. Według niej przyczyną schorzenia jest nieprawidłowe ułożenie kończyn dziecka w łonie matki lub owinięcie pępowiną goleni lub stóp. Istnieją również inne teorie, według których za szpotawość stopy u dziecka odpowiadają nieprawidłowości w dolnym odcinku rdzenia kręgowego, jakie zachodzą w okresie prenatalnym. Powoduje to zaburzenia równowagi mięśniowej, w wyniku której dochodzi do przewagi w budowie kończyn mięśni piszczelowych.  Za pomocą badań wykazano również, że jednymi z czynników zwiększających ryzyko wystąpienia tego schorzenia jest palenie tytoniu lub przyjmowanie MDMA (ecstasy) przez matkę w okresie ciąży. Oprócz odmiany wrodzonej, w nielicznych przypadkach wada stopy końsko-szpotawej może występować jako wada nabyta. Wtedy przyczyną mogą być niedowłady, ciężkie stany zapalne, oparzenia lub inne urazy kończyn dolnych.

Stopy końsko-szpotawe: metody leczenia

Najważniejszym czynnikiem wpływającym na szansę na pełne wyleczenie jest szybkie rozpoczęcie działań mających na celu wyeliminowanie wady. By zwiększyć szansę na powrót do zdrowia, leczenie należy rozpocząć tuż po narodzinach dziecka. Jeśli wadę wykryto w trakcie badania USG (w trakcie ciąży) zaleca się, by rodzice zgłębili swoją wiedzę na temat tego schorzenia i dotarli do placówki, w której przeprowadza się kompleksowe leczenie takich wad. Już przed porodem warto wybrać  dobry szpital, który ma doświadczenie w leczeniu ortopedycznych schorzeń. Dzięki temu unikniemy nerwowego szukania specjalisty i zaoszczędzimy tak istotny w tym przypadku czas.  Każdy tydzień zwłoki w leczeniu działa na niekorzyść dziecka. Jeśli stopy rosną,  nieleczona wada się pogłębia i trudniejsze jest późniejsze postępowanie. U dziecka do 2 miesiąca życia, ze względu na brak zmian szkieletowych (tworzą się później) leczenie jest najłatwiejsze. Wymaga jedynie korekty przykurczonych części miękkich stopy.
Ogólnie mówiąc, leczenie stóp końsko-szpotawych polega na wykonywaniu odpowiednich manipulacji i ćwiczeń, których zadaniem jest stopniowe, kolejne korygowanie poszczególnych elementów zniekształcenia. Po takich zabiegach konieczne jest ustabilizowanie uzyskanej korekcji stopy za pomocą szyny gipsowej lub ortopedycznej. Leczenie zniekształceń trwa od kilku miesięcy do kilku lat i powinno być doprowadzone do końca, ze względu na możliwość nawrotu choroby. W późniejszym okresie stosuje się również szyny stabilizujące i obuwie ortopedyczne.
W wielu przypadkach, jedynym sposobem zniesienia zniekształcenia, szczególnie u dzieci powyżej 2. roku życia jest leczenie operacyjne. Po jego zakończeniu konieczne jest długotrwałe prowadzenie pod kontrolą lekarską ćwiczeń, stosowanie masażu i specjalnego obuwia korygującego.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy schorzenie końsko-szpotawych stóp można całkowicie wyleczyć. Wszystko zależy od zaawansowania wady. Istnieje również ryzyko nawrotu choroby po kilku latach, ale znowu warto przypomnieć, że im szybciej podjęte leczenie i im większa wytrwałość rodziców w leczeniu, tym większe prawdopodobieństwo całkowitego anulowania schorzenia.

Leczenie stóp końsko-szpotawych wg. metody Ponsetiego

Amerykański prof. dr Ignacio Ponseti rozwinął swoją metodę leczenia wady stóp końsko-szpotawych prawie 50 lat temu i wyleczył w ten sposób kilkaset chorych dzieci. Dziś wielu ortopedów na całym świecie, także w Polsce przekonuje się do metody wprowadzonej przez prof. Ponsetiego i z powodzeniem stosuje ją w swoich gabinetach. Metoda ta zaliczana jest do nieoperacyjnych i polega na zakładaniu gipsowych opatrunków na stopy, uprzednio je stopniowo ustawiając.  Po 5-6 opatrunkach, gdy stopy uzyskają odpowiednią pozycję, stosując znieczulający krem nacina się ścięgno Achillesa i znowu zakłada się kolejne 2-4 opatrunki, również wcześniej rozciągając stopę. Po około 3 miesiącach zaprzestaje się stosowania gipsu i zakłada się na nogi szyny derotacyjne. Po rozpoczęciu chodzenia, szynę stosuje się tylko na noc. Metodą prof. Ponsetiego można leczyć dzieci nawet do 22. miesiąca życia, choć najlepsze rezultaty osiąga się we wcześniejszym etapie ich życia.

 

Dobrze wiedzieć

Nieleczone stopy końsko-szpotawe prowadzą do kalectwa

Jeśli dziecko nie jest leczone, wada powoduje nieprawidłowe chodzenie, na zewnętrznych krawędziach stóp. Skóra na obciążonej części stopy grubieje, powstają tzw. modzele (zgrubiałe narośla). Nieużywana pięta pozostaje miękka i przestaje rosnąć. Z czasem dochodzi do zniekształceń kości powodujących ból i ucisk, w związku z czym chodzenie staje się coraz trudniejsze i boleśniejsze. U starszych dzieci widoczne staje się wyszczuplenie łydek, którego przyczyną jest zbyt mała ilość włókien mięśniowych. Rosnąca deformacja stóp może całkowicie skazać dziecko na wózek inwalidzki.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W magazynie Dziecko Zakupy i My: ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży, a także inspiracje i porady dla całej rodziny! Sprawdź, jak zadbać o najbliższych – czytaj już za 3 zł!

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE
Marzena
|

Hej. To znowu ja.
Dziś-szczęśliwa Mama 3,5 miesięcznej Lilianki :)
Piszę aby podzielić się z Wami że całą ciążę drżałam o moje dziecko aby nie odziedziczyło po mnie tej wady. Udało się, Lilianka jest zdrowa i dziękuję za to Bogu.
A za wszystkich którzy walczą lub żyją tak jak ja z tą wadą trzymam kciuki, pamiętajcie że jest nas więcej <3

Beata Rakoczy
|

hej ja tez sie urodzilam z sks . bywalo ciezko kiedy bylam dziekiem ale jak sie dorosnie to nie jest tak tragicznie :) tak jak pisza wszyscy da sie z tym zyc :) beata 33 lata

andy
|

Urodzilem sie w 1973 roku z ta wada w lewej nodze . W/g karty informacyjnej zastosowane leczenie to wydłużenie achillesa z kapsulotomią. Jedyny ślad to szrama z tylu łydki i szczuplejsza sama łydka. Operację miałem w wieku 9 miesięcy.

Aga
|

Moj syn ma taki sam problem i tez się zastanawiam nad operacja

Aga
|

Witam mój syn skończył 3 latka i lekarz tez nam zaproponował taka operacje i tez się zastanawiamy co robić

Marzena
|

Hej. Tu Marzena. Mam 25 lat i też tę wadę prawej stopy.
hmm... Wiadomo, nie było kolorowo. chyba najgorzej wspominam okres kiedy dzieci w szkole podstawowej nazywali mnie "krzywa"... oczywiście tak jak pisała koleżanka o szpilkach i krótkich spódniczkach też raczej mogłam zapomnieć. I tyle...
Ok. Czasami pobolewa, ale rzadko i muszę się naprawdę dużo nachodzić. hmm... może w sumie przez moją nadwagę. tak jestem grubaskiem :)
Słuchajcie... ja miałam 5 operacji, stopa nadal nie jest perfekcyjna, jest krótsza od drugiej, łydka też jest dużo szczuplejsza od tej zdrowej. poza tym moja cała noga ta z wadą jest krótsza o 2cm od zdrowej.
I uwierzcie. Da się z tym żyć!
Dlaczego piszę... Hmm...
Zacznę od tego że mieszkam na obczyźnie, dziś miałam pierwsze usg poniewaź jestem w 8 tygodniu ciąży. :) i tu mnie lekarz zaskoczył... wiadomo wypytywał o różne rzeczy, no i o operacje też...
powiedział mi że moje dziecko też może taką nogę mieć. zdziwiłam się bo u mnie w rodzinie wszyscy zdrowi, ja byłam pierwsza z takim przypadkiem wiec zaczełam dziś szukać przyczyn i wpadłam na to forum. a jak już tu jestem to myślę napiszę.
Ja jestem w 8 tyg ciąży. około 13 tygodnia bede miała to usg na którym wszystko mi powiedzą, czy dziecko jest zdrowe, czy nie.
Oczywiście nie chciałabym żeby moje dziecko przechodziło przez to co ja, ale dla tych Mam których dzieci już ta choroba dotkneła chciałabym też coś powiedzieć. Bądźcie silne. Walczcie o swoje pociechy. Zróbcie wszystko co w Waszej mocy żeby im pomóc.
Moi Rodzice robili co tylko mogli i jestem im mega wdzięczna że nie zostawili mnie z tym tak jak się urodziłam. Teraz pomimo wszystko jestem szczęśliwą Kobiętą i mam nadzieję że wkrótce również szczęśliwą Mama <3
Pozdrawiam Was i życzę Wam dużo sił :*