Jak nauczyć dziecko numeru 112? Jeden prosty trik pomaga zapamiętać go bez stresu

Nauka numeru 112 nie powinna polegać na bezmyślnym wkuwaniu. Eksperci radzą, by już około 4. roku życia oswajać dziecko z sytuacjami awaryjnymi poprzez zabawę i proste scenki. Sprawdź, jak przygotować malucha na moment, gdy naprawdę będzie potrzebował pomocy.

Kobieta z brązowymi włosami i jasną bluzką pochyla się nad dziewczynką w różowej koszulce z neonowo zieloną gumką do włosów, która skupiona patrzy na telefon komórkowy. Obie siedzą przy stole z białym obrusem. Artykuł o tym, jak uczyć dzieci numeru alarmowego 112 przeczytasz na naszym portalu.
Autor: quintanilla/ Getty Images Numer 112 to za mało. Dziecko powinno wiedzieć jeszcze, do kogo podejść po pomoc
  • Naukę numeru alarmowego 112 warto rozpocząć około 4. roku życia.
  • Numer najlepiej powtarzać jako trzy oddzielne cyfry: 1-1-2.
  • Dziecko powinno wiedzieć, kiedy naprawdę należy wezwać pomoc.
  • W przypadku zgubienia się warto szukać policjanta, pracownika sklepu lub mamy z dziećmi.
  • Najlepsze efekty daje nauka przez zabawę i odgrywanie scenek z telefonem.
Bezpieczna droga dziecka do szkoły - Plac Zabaw odc. 13

Kiedy zacząć uczyć dziecko numeru alarmowego 112? Ważne zasady

Wielu rodziców zastanawia się, w jakim wieku zacząć rozmowy z maluchem o sytuacjach awaryjnych i wzywaniu pomocy. Jak możemy przeczytać w materiałach przygotowanych przez organizację American Red Cross, dobrym momentem na takie lekcje jest okres, gdy dziecko ma około 4 lat. To wiek, w którym kilkulatek potrafi już zrozumieć, że dzieje się coś nietypowego i warto szybko poprosić kogoś o wsparcie.

W tym czasie dobrze jest powoli uczyć malucha, jak dokładnie nazywa się jego mama oraz tata, a także powtarzać z nim adres zamieszkania. Taki czterolatek jest już w stanie sprawdzić, czy ktoś oddycha i czy w ogóle reaguje na głos. Warto przy tym pamiętać, by podczas nauki podawać numer alarmowy jako pojedyncze cyfry, czyli jeden, jeden, dwa, aby dziecko w ogromnym strachu nie szukało na klawiaturze telefonu jednego przycisku z liczbą dwanaście.

W jakich sytuacjach maluch dzwoni po pomoc? Główne przyczyny

Zrozumienie, czym w ogóle jest wypadek lub duże zagrożenie, to pierwszy krok do udanej nauki, dlatego warto opisać dziecku konkretne sytuacje, w których bezwzględnie przydaje się wezwanie kogoś dorosłego:

  • gdy ktoś z domowników mocno krwawi z rany i nie da się tego w żaden sposób zatrzymać
  • kiedy ktoś dorosły leży na podłodze, nie rusza się i nie można go obudzić
  • jeśli brat lub siostra zakrztusi się jedzeniem i nagle przestaje oddychać lub kaszleć
  • gdy inna osoba zachowuje się bardzo dziwnie lub mówi rzeczy całkowicie pozbawione sensu
  • kiedy maluch zobaczy, że ktoś połknął tabletki, które do niego nie należą

W takich momentach dziecko powinno wiedzieć, że jeśli w pobliżu nie ma innej znajomej osoby dorosłej, dobrze jest chwycić za telefon. Warto wielokrotnie zapewniać malucha, że pan lub pani po drugiej stronie słuchawki to bezpieczne osoby, które poprowadzą go krok po kroku i na pewno pomogą rozwiązać ten trudny problem.

Co robić, gdy dziecko zgubi się na wakacjach lub w sklepie?

Czasem wystarczy chwila nieuwagi w zatłoczonym miejscu i maluch traci nas z oczu, dlatego dobrym pomysłem może być wcześniejsze ustalenie z nim prostego planu działania. Amerykański szpital Johns Hopkins Medicine podpowiada, by uczyć dziecko, aby w takiej sytuacji nigdy nie odchodziło z miejsca zgubienia i nie próbowało szukać rodziców na własną rękę. Zamiast zaczepiać przypadkowych przechodniów na ulicy, maluch powinien rozejrzeć się za policjantem w mundurze, pracownikiem sklepu z przypiętą plakietką albo za inną mamą, która idzie za rękę ze swoimi dziećmi. Warto też wielokrotnie powtarzać zasadę, że bez wyraźnej zgody rodzica nigdy nie odchodzi się z nikim obcym, a jeśli ktoś taki zaczepia dziecko i sprawia, że czuje się ono nieswojo, powinno głośno odmówić i uciec w poszukiwaniu zaufanego dorosłego.

Jak skutecznie ćwiczyć wzywanie pomocy w domu? Proste zabawy

Zwykła rozmowa to często za mało, by kilkulatek zapamiętał wszystkie niezbędne informacje i nie wpadł w panikę w chwili prawdziwego zagrożenia. Z tego powodu powtarzanie tych samych kroków podczas wspólnej zabawy jest bardzo przydatne i pozwala łagodnie oswoić się z tak trudnym tematem. Można na przykład usiąść razem na dywanie, wziąć do ręki zabawkowy telefon i udawać prawdziwą rozmowę z operatorem numeru alarmowego.

Podczas takich domowych scenek możemy poprosić dziecko o wyraźne podanie swojego imienia i nazwiska oraz dokładne opisanie nam tego, co konkretnie się stało. Organizacja British Red Cross radzi również, by na spokojnie przećwiczyć z maluchem powolne i głębokie oddychanie, które przypomina puszczanie mydlanych baniek i wspaniale uspokaja nerwy. Dobrym nawykiem jest też wykorzystywanie codziennych sytuacji, na przykład na spacerze, gdzie widząc jadącą na sygnale karetkę możemy zapytać pociechę, do jakiego problemu ratownicy mogą akurat jechać.

10 popularnych mitów na temat pierwszej pomocy dla dzieci