Miała zawieźć wnuczkę do żłobka w drodze do pracy. Dziecko zmarło

2023-08-04 13:13

54-letnia babcia jechała do pracy, ale tego dnia miała wcześniej zawieźć wnuczkę do żłobka. Zapomniała. Dziewczynka spędziła wiele godzin w rozgrzanym aucie. Nie przeżyła.

Niemowlę w aucie
Autor: Getti Images Miała zawieźć wnuczkę do żłobka w drodze do pracy. Dziecko zmarło

Do potwornej tragedii doszło 31 lipca w Nowym Jorku. 54 -letnia babcia zapomniała zawieźć 14-miesięczną wnuczkę do żłobka w Smithtown na Long Island. Dziecko zostało pozostawione w aucie zapięte w foteliku samochodowym na 8 godzin. Dziewczynka zmarła.

Zobacz także: Nieprzytomna trzylatka w rozgrzanym samochodzie. Matka poszła "na chwilę do znajomych"

Pierwsza pomoc nie może czekać. O czym trzeba pamiętać

Zapomniała o wnuczce

Babcia jechała do pracy. Po drodze miała zostawić roczną wnuczkę w żłobku. Zapomniała jednak to zrobić. Osiem godzin później około 16:20 chciała odebrać dziewczynkę z placówki. Dopiero wtedy przypomniała sobie, że zostawiła ją w aucie.

Dziewczynka została przewieziona do szpitala, ale jej życia nie udało się uratować. Zmarła na skutek udaru cieplnego.

Tego dnia temperatura powietrza wynosiła na zewnątrz 28 stopni Celsjusza. W samochodzie było znacznie cieplej.

Czytaj także: Nigdy nie zostawiaj dziecka samego w samochodzie. Już w ciągu 15 minut może dojść do udaru cieplnego

„Będziesz moim aniołem stróżem”

Jak podaje portal dailymail.co.uk mama dziewczynki udała się na miejsce parkingowe, gdzie zmarła jej córka we wtorek wieczorem. Miejsce było wyłożone czerwonymi balonikami i pluszowymi maskotkami.

"Wiem, że będziesz moim aniołem stróżem i kocham cię, dopóki znów się nie spotkamy, kochanie" – powiedziała ze łzami w oczach, ściskając w rękach pluszową zabawkę Elmo.

W sprawie śmierci dziewczynki jest prowadzone śledztwo. Policja wyznała jednak, że nie nikomu nie postawiono żadnych zarzutów.

„To może zdarzyć się każdemu”

Z danych amerykańskiego Departamentu Transportu wynika, że każdego roku w Stanach Zjednoczonych umiera około 40 dzieci z powodu udaru cieplnego po pozostawieniu w samochodzie. Większość z nich to przypadki, gdy opiekun zapomni o dziecku.

Jak podaje CBS New York Krajowa Rada Bezpieczeństwa, bardzo ważne jest unikanie rozproszenia uwagi. Chcąc mieć pewność, że nie zapomnimy o dziecku zapiętym na tylnym siedzeniu, zaleca pozostawienie obok torebki, ważnej teczki z dokumentami, a nawet lewego buta. Na wprost zapobiegania takim tragedia wychodzą również producenci samochodów.

Wiceprezes ds. bezpieczeństwa Sue Auriemma powiedziała w rozmowie z CBS New York:

- To może zdarzyć się każdemu. Największym błędem, jaki może popełnić rodzic, jest myślenie, że nie może im się to przydarzyć. Istnieje technologia, która jest już dostępna i przystępna cenowo, która staje się standardem w niektórych pojazdach. Oferują system, który ostrzeże kierowcę, jeśli odejdzie od pojazdu, a w pojeździe nadal znajduje się żywa istota.

Źródło:

  • cbsnews.com
  • dailymail.co.uk
  • nbcnews.com

Czytaj także: Dzieci zaczęły zasypiać w aucie i nie było z nimi kontaktu. Pomoc przyszła w ostatniej chwili