MOPS wysłał 5 wniosków o odebranie Kamilka. „30 marca powinien być z tego mieszkania wyciągnięty”

2023-05-10 13:24

W opinii Ośrodka Pomocy Społecznej w Olkuszu „dochodziło do zagrożenia zdrowia i życia dziecka”. W tej sprawie do sądu wpłynęło pięć wniosków o zabezpieczenie 8-letniego Kamilka, który niejednokrotnie uciekał z domu.

Chłopiec
Autor: Getti Images Pięć wniosków o zabezpieczenie 8-letniego Kamilka. „Dochodziło do zagrożenia zdrowia i życia dziecka”

Śmierć 8-letniego Kamilka wstrząsnęła całą Polską. Wyrazy współczucia napływają lawinowo pod każdym postem publikowanym w mediach społecznościowych. Opinia publiczna oczekuje surowego wyroku dla ojczyma chłopca, a tymczasem na jaw wychodzą inne fakty.

W okresie od sierpnia 2022 roku do lutego 2023 roku rodzina chłopca mieszkała w Olkuszu. W tym czasie Ośrodek Pomocy Społecznej w Olkuszu w województwie małopolskim wysłał do sądu pięć wniosków o zabezpieczenie 8-latka. Co więcej, dziecko niejednokrotnie uciekało z domu.

Zobacz także: Szkoła pożegnała Kamilka w krótkim wpisie. Jedna rzecz rozjuszyła internautów

Nie żyje 8-letni Kamilek

Chłopiec uciekał z domu

Jak poinformowała Gazeta Krakowska, sygnały o tym, że w rodzinie 8-letniego Kamilka dzieje się źle, dochodziły do urzędników w okresie, gdy chłopiec mieszkał w Olkuszu. Policja wielokrotnie interweniowała w związku z ucieczkami chłopca z domu. Podczas jednej z ucieczek dziecko zostało odnalezione na przystanku autobusowym w samej piżamce.

Według informacji gazety Ośrodek Pomocy Społecznej w Olkuszu trzykrotnie powiadamiał sąd rodzinny o zaniedbaniach wobec dzieci. Wdrożono również procedurę Niebieskiej Karty.

„W Sądzie Rejonowym toczyło się postępowanie o umieszczenie dzieci w Domu Dziecka lub rodzinie zastępczej, choć ani dzielnicowy, ani nikt z MOPS-u nie zauważył, ani nie zdobył w tracie tzw. wywiadu środowiskowego informacji, by w rodzinie dochodziło do przemocy czy znęcania się nad dziećmi” – czytamy w gazecie.

W marcu tego roku Sąd Rodzinny wydał postanowienie o ograniczeniu władzy rodzicielskiej matce Kamilka i jego ojczymowi. Rodzina wróciła jednak już wtedy do Częstochowy. Cała dokumentacja została tam przekazana.

Pięć wniosków o zabezpieczenie Kamilka

Magdalena Jajkiewicz, dyrektorka Ośrodka Pomocy Społecznej w Olkuszu poinformowała w rozmowie z tvn24.pl, że do sądu zostało wysłanych pięć wniosków o zabezpieczenie 8-letniego Kamilka.

Wniosków z ośrodka do sądu za okres, w którym rodzina przebywała w Olkuszu, było pięć. Średnio co miesiąc była przekazywana informacja do sądu o tym, co dzieje się w tej rodzinie. W pierwszej informacji do sądu przekazaliśmy, że rodzina została objęta wsparciem asystenta. Na początku oczywiście trudno nam było nawiązać jakiś kontakt z rodziną, ale zależało nam na tym, by sąd miał w to wszystko wgląd i wiedział, jak wygląda sytuacja — wyjaśniła w rozmowie z portalem.

Dodała również, że po pierwszej ucieczce Kamilka w listopadzie 2022 roku, sąd przyznał rodzinie kuratora. We wnioskach do sądu wielokrotnie było wskazywane, że obserwacja rodziny budziła duży niepokój.

W naszej opinii dochodziło do zagrożenia zdrowia i życia dziecka, chociażby przez niekontrolowane ucieczki chłopca z domu bez zupełnego nadzoru rodziców

— podkreśliła dyrektorka.

„30 marca powinien być z tego mieszkania wyciągnięty”

8-letni Kamilek został skatowany 29 marca. Według informacji zdobytych przez Małgorzatę Goślińską z tvn24.pl dzień później do drzwi mieszkania zapukali pracownicy socjalni. Nie jest niestety wiadome, jak ta wizyta się skończyła, ale pracownicy nie byli świadomi, że Kamilek został w tak bestialski sposób potraktowany.

Dziennikarka podkreśliła, że gdyby ci pracownicy socjalni mieli kontakt ze szkołą, to dowiedzieliby się, że zdarzył się wypadek. Matka chłopca informowała placówkę, że syna nie będzie, ponieważ „oblał się gorącą herbatą”.

To był bardzo ważny moment dla Kamila. On nie był w żaden sposób opatrzony, po tym jak został skatowany. W rany wdało się zakażenie, obejmowało coraz większą część organizmu. W tym momencie była jeszcze ogromna szansa, żeby to dziecko uratować. Nie wiemy, co tam się podziało 30 marca. To jest jeden z momentów, które pokazują, że służby słabo ze sobą współpracują — powiedziała dziennikarka.

Jesteś świadkiem przemocy w rodzinie?

Osoby, które są świadkami przemocy w rodzinie, nie powinny być obojętne na krzywdę innych. Kluczem jest szybka reakcja i powiadomienie odpowiednich służb.

Sprawę możemy zgłosić na policję, do Ośrodka Pomocy Społecznej, a także skontaktować się z konsultantem "Niebieskiej linii". Pod numerem telefonu 800 120 002  uzyskamy wówczas informację, jak możemy pomóc ofierze przemocy w rodzinie.

Jeżeli ofiarą przemocy jest dziecko, sprawę można zgłosić również bezpośrednio do Sądu Rodzinnego. Zawiadomienie można złożyć na piśmie lub ustnie.

Źródło:

  • tvn24.pl
  • pap.pl
  • gazetakrakowska.pl

Czytaj także: „Trafiają do nas regularnie". Lekarz śp. Kamilka ujawnia prawdę o maltretowanych dzieciach

Na leczenie Kamilka zebrano ponad 600 tys. zł. Co stanie się z pieniędzmi?