Śląskie: Groźny wypadek na pikniku. Wiatr porwał dmuchańca z 2,5 letnią dziewczynką

2023-09-04 10:59

Do groźnego wypadku doszło w Tarnowskich Górach (woj. śląskie). Silny podmuch wiatru porwał dmuchany zamek, na którym znajdowała się 2,5-letnia dziewczynka. Dziecko upadło na asfalt.

Dziewczynka na dmuchańcu
Autor: Getti Images Śląskie: Groźny wypadek na pikniku. Wiatr porwał dmuchańca z 2,5 letnią dziewczynką

Do zdarzenia doszło w niedzielę 3 września około 15 w Tarnowskich Górach. Tego dnia odbywał się tam Tarnogórski Piknik Militarny dla rodzin z dziećmi.

Nagły podmuch silnego wiatru sprawił, że dmuchany zamek wzniósł się w powietrze. W środku była 2,5-letnia dziewczynka. Dmuchaniec przeleciał na odległość kilkunastu metrów. Dziewczynka spadła na asfalt.

Zobacz także: Tragedia w Szydłowcu. 12-latek przygnieciony przez drewniany domek

Dziadek dzieci, które miały wypadek na quadzie twierdzi, że policja niepotrzebne "rozdmuchała sprawę"

Dziecko upadło z wysokości

Mała dziewczynka znajdowała się na dmuchańcu porwanym przez wiatr. Wszystko wydarzyło się tak nagle, że nikt nie zdążył zareagować.

- 2,5-letnie dziecko przebywało na dmuchańcu w momencie, w którym silny powiew wiatru porwał dmuchaną atrakcję w powietrze. Po kilkunastu metrach dmuchaniec opadł, a dziecko spadło na asfalt – mówi sierż. szt. Kamil Kubica, oficer prasowy tarnogórskiej policji.

Dziewczynka straciła przytomność. Na miejscu zostali wezwani ratownicy medyczni. Dziecko zostało przetransportowane do szpitala w Katowicach-Ligocie.

Wiadomo, że opiekunowie i osoby obsługujące dmuchany zamek, byli trzeźwi.

Atrakcja źle zabezpieczona?

Ze wstępnych ustaleń wiadomo, że podmuch wiatru zdołał wyrwać liny zabezpieczające, które utrzymywały dmuchany zamek na ziemi.

Jak informuje radiopiekary.pl według świadków całego zdarzenia dmuchaniec był źle zabezpieczony. Co więcej, osoby, które odpowiadały za atrakcje, zwracały uwagę na czas spędzony przez dziecko na dmuchańcu, a nie na to, czy atrakcja jest bezpieczna dla najmłodszych.

Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach zaznaczył w rozmowie z polsatnews.pl, że będzie sprawdzone, czy sprzęt był prawidłowo zabezpieczony.

Oficjalny komunikat Urzędu Miasta

Serwis tarnogorski.info poinformował, że stan zdrowia 2,5-letniej dziewczynki jest dobry. Udostępnił także oświadczenie Urzędu Miejskiego w sprawie wypadku na Pikniku Militarnym.

W oświadczeniu podano, że lekarze nie stwierdzili u dziewczynki żadnych złamań, a jedynie rozcięty łuk brwiowy. Obecnie dziecko przebywa w szpitalu na obserwacji.

„Strefa dmuchańców, na której znajdowały się urządzenia, została zamknięta. Policja sprawdziła uprawnienia właściciela dmuchańców (to on odpowiada za bezpieczeństwo bawiących się na urządzeniu), regulamin korzystania z urządzenia, dokumenty. Gmina – jak co roku – dotowała Piknik Militarny. Organizatorem Pikniku jest Garnizon Górnośląski" – czytamy dalej w oświadczeniu.

Czytaj także: Kobieta z 3-letnim synkiem potrącona na pasach. Przerażające nagranie

Pijany ojciec wiózł dziecko i spowodował wypadek. Szokuje zawód mężczyzny

"Moje dziecko uderzył duch". Wideo z wypadku dwulatki mrozi krew

Źródło: radiopiekary.pl, tvs.pl, polsatnews.pl, tvn24.pl, tarnowskiegory.pl