Dziecko z ADHD wymaga szczególnej opieki

2013-06-13 13:06
ADHD
Autor: thinkstockphotos.com

ADHD czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi jest przyczyną problemów dziecka w kontaktach z rówieśnikami, nauczycielami, ale także przyczynia się do konfliktów w rodzinie. ADHD jest najczęstszym zaburzeniem wieku rozwojowego. Nadpobudliwe dziecko to dużo częściej chłopiec niż dziewczynka. Podłożem ADHD są zmiany w pracy mózgu, które sprawiają, że dziecko ma kłopot z kontrolą impulsów, emocji i zachowań oraz skupieniem uwagi. Jeśli twoje dziecko jest nadpobudliwe, ma ADHD, musisz mu poświęcić szczególnie dużo uwagi.

ADHD to nadpobudliwość psychoruchowa, która dotyka od 4 do 8 procent dzieci w wieku wczesnoszkolnym, głównie chłopców. Charakteryzują ją nadmierne pobudzenie, impulsywność oraz problemy ze skupieniem uwagi. Wokół ADHD narosło wiele mitów. Wiele osób twierdzi, że nie istnieje coś takiego ADHD. Czy faktycznie dziecko nadruchliwe musi mieć zawsze ADHD

Jak wspomnieliśmy, ADHD diagnozuje się częściej u chłopców niż u dziewczynek. Faktycznie jednak różnice między płciami nie są wcale takie duże. U dziewczynek ADHD objawia się bowiem przede wszystkim trudnościami w koncentracji uwagi, czego nie widać bezpośrednio w zachowaniu. Dziewczynka raczej siedzi na lekcji, nie biega, nie zaczepia, tak jak to robią chłopcy, ale nie potrafi kierować swojej uwagi (np. nie potrafi oderwać się od telewizora lub komputera), myli się, dekoncentruje i rozprasza (np. bardzo ją stresują zadania na czas, szybko się irytuje, a jak natrafia na przeszkody, przestaje wtedy zupełnie myśleć). Te objawy mniej niepokoją niż ciągłe gonitwy chłopców, toteż chłopcy częściej trafiają do specjalistów niż dziewczynki.

Skąd się bierze ADHD?

Jeszcze w latach 50-tych dzieci z ADHD uważane były za krnąbrne i złośliwe. Tymczasem problem tkwi nie w złym charakterze, lecz w genach, budowie mózgu, stężeniach różnych substancji chemicznych w organizmie. Do rozwoju choroby mogą przyczyniać się też niedotlenienie i mikrouszkodzenia mózgu w czasie ciąży i porodu, przebyte urazy głowy, narażenie we wczesnym dzieciństwie na wysokie stężenie ołowiu. Jednak nadal ADHD jest chorobą tajemniczą. Wymienione przyczyny wyjaśniają tylko 30 proc. przypadków - reszta pozostaje zagadką. 

Inni twierdzą, że za wzrost przypadków nadpobudliwości psychoruchowej odpowiedzialna jest zmiana w odżywianiu – sztuczne barwniki, gazowane napoje, bomby kaloryczne (słodycze, chipsy) i inne wysokoprzetworzone produkty. Badania pokazują też, że nadpobudliwość jest przekazywana z pokolenia na pokolenie zarówno poprzez geny, jak i poprzez naśladowanie stylu zachowania rodziców. Swoją rolę odgrywać może bardzo pobudliwy typ układu nerwowego („pobudliwe nerwy” – nawet słaby bodziec wywołuje u takich osób silne reakcje). Objawy ADHD nasilają się, gdy w domu jest wiele stresu, zaburzone są relacje rodzic – dziecko i gdy rodzice nagradzają objawy nadpobudliwości. 

W przypadku ADHD ważna jest wczesna diagnoza 

Wczesna diagnoza ADHD i podjęcie leczenia we właściwym czasie w znacznym stopniu zwiększa szanse na uniknięcie w życiu dorosłym typowych, negatywnych skutków ADHD, takich jak: depresje, wcześnie przerwana edukacja, kłopoty z prawem. Jednak, aby terapia ADHD odnosiła pożądany skutek, musi być w nią zaangażowane całe środowisko dziecka: nie tylko rodzice, ale także nauczyciele.

- ADHD diagnozuje się przeważnie przed siódmym rokiem życia, ale niektórzy specjaliści uważają, że diagnoza jest możliwa przed ukończeniem pięciu, a nawet dwóch lat – mówi prof. Irena Namysłowska, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, kierownik Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. - Dziecko z  ADHD charakteryzuje się nadmierną ruchliwością i ma problemy z koncentracją, np. nie potrafi się skupić nad zadaniami, pomija niektóre polecenia nauczyciela. Poza tym dziecko z ADHD jest bardzo impulsywne.

ADHD: istnieje czy nie?

Pod koniec XX wieku i w początkach XXI stulecia choroba ta przybrała wymiar niemal masowy, zaczęły powstawać kolejne teorie dotyczące przyczyn występowania ADHD, programy leczenia, specjalnie poradnie dla dzieci z ADHD. I nagle okazało się, że być może to wszystko jest niepotrzebne, bo tej choroby po prostu... nie ma.

Doktor Richard Saul, który 50 lat zajmował się badaniem schorzeń neurologicznych, opublikował artykuł w "Timesie", w którym napisał, że ADHD nie istnieje. Mężczyzna stwierdził, że współcześni lekarze zbyt pochopnie uznają, że dzieci cierpią na ADHD i przepisują im zbyt dużo stymulantów.

Jak zatem wyznaczyć granicę? Kiedy dziecko jest po prostu bardzo aktywne, a kiedy jego zachowanie jest wynikiem zaburzenia? 

Kiedy mówimy o ADHD?

Rozpoznanie ADHD nie jest proste, ponieważ objawy tej choroby można zauważyć u większości aktywnych dzieci. Dziś wystarczy, że dziecko jest rozkojarzone, dużo mówi, nie może usiedzieć w miejscu, macha nogą i już lekarze przepisują stymulanty. Według Richarda Saula to zbyt mała liczba symptomów, aby stwierdzić, że cierpi na ADHD. Aby to stwierdzić potrzeba co najmniej 20 charakterystycznych objawów.

ADHD: po czym rozpoznać zaburzenie?

ADHD objawia się nie tylko potrzebą ruchu, ale też „nadruchliwością emocjonalną” – szybkim pojawianiem się silnych emocji i ich gwałtowną przemianą w inne. Dlatego dzieci nadpobudliwe są bardzo impulsywne, widać u nich gwałtowne zmiany nastroju i są nieprzewidywalne – to, co czują, natychmiast wprowadzone jest w czyn. Myślenie pojawia się potem.

Objawy charakterystyczne dla ADHD to problemy z koncentracją, impulsywność, nieumiejętność panowania nad emocjami, nadpobudliwość ruchowa (którą jednak łatwo pomylić z aktywnością), problem z budowaniem relacji z rówieśnikami. Nad dzieckiem z ADHD trudno jest zapanować, potrafi ono rozproszyć całą grupę.

Zobacz wideo: Jak rozpoznać, czy dziecko ma ADHD?

Dobrze wiedzieć

ADHD to akronim angielskiego terminu oznaczającego „zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi (ang. Attention Deficit Hyperactivity Disorder).

- Dziecko z ADHD nie potrafi przewidzieć swoich działań, kontrolować impulsów, co nieraz może być nawet groźne dla życia, bo np. dziecko nie potrafi zaczekać na zielone światło i może wpaść na jezdnię prosto pod samochód - ostrzega prof. Namysłowska, zwracając jednocześnie uwagę, że dziecko z ADHD ma wiele problemów emocjonalnych, gdyż przeszkadza na lekcjach, a także staje się często kozłem ofiarnym. Nierzadko jest tępione przez nauczycieli, ponieważ jest niegrzeczne i ma złe oceny - dodaje.

W rodzinie dziecko z ADHD też często ma trudną sytuację. Zdaniem prof. Tomasza Wolańczyka, kierownika Kliniki Psychiatrii Wieku Rozwojowego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie, przewodniczącego komisji Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego ds. ADHD, rodzice mogą obwiniać za problemy wychowawcze albo siebie, albo dziecko.

Mówią mu, że jest złe, że mają go dość, albo je biją. To sprawia, że u wielu pacjentów z ADHD w miarę dojrzewania pojawiają się zaburzenia depresyjne, stany lękowe, niska samoocena. - Problemy, z jakimi styka się na co dzień dziecko z ADHD mogą też prowadzić do nasilenia zaburzeń zachowania - jak stosowanie przemocy, agresja, a w konsekwencji do konfliktów z prawem. Dorosłe dzieci z ADHD dziesięciokrotnie częściej uzależniają się od alkoholu i narkotyków, niż osoby z ogólnej populacji. Częściej też podejmują ryzykowne kontakty seksualne i wcześniej przerywają naukę.

U dzieci z ADHD pewne obszary mózgu (kora płatów przedczołowych, móżdżek, niektóre zwoje podstawy) są mniejsze niż normalnie. Brakuje w nich równowagi między stężeniem neuroprzekaźników - noradrenaliny, dopaminy i serotoniny - odpowiedzialnych za kontaktowanie się komórek nerwowych w mózgu.

ADHD - do czego można porównać uczucia towarzyszące dziecku z tym zaburzeniem?

Wielokrotnie próbowano zobrazować to, jak się czuje dziecko z ADHD - jak odczuwa bodźce wokół niego, jakie towarzyszą mu emocje i jak ciężko jest je poskromić. Jeden z lekarzy tak kiedyś opisał to zjawisko:

Spotkałem się kiedyś z chłopcem, który cierpiał na ADHD. Po chwili rozmowy wiedziałem już, że ma on ogromny kłopot ze skupianiem uwagi. Powiedziałem: „Patryk, usiądź na chwilę i trzymaj obie ręce na biurku.” Chłopiec chętnie wykonał moją prośbę, ale po 10 sekundach powiedział: „Proszę pana, ja już nie mogę”. „Co się dzieje?” – spytałem. „Czuje taki wielki wicher w brzuchu”. Ten „wicher” to było szalenie nieprzyjemne uczucie, które znikało, gdy się ruszał, śmiał, rozmawiał, bił się. Bezczynność była dla niego nie do zniesienia. Chłopiec nie miał nad tym kontroli.

Leczenie ADHD - jak wygląda? 

Aby zapobiec poważnym kłopotom warto wcześnie zdiagnozować zaburzenie i podjąć kompleksową terapię. - Jej podstawę stanowią grupowe warsztaty psychoedukacyjne zarówno dla dzieci, jak i dla rodziców. Mali pacjenci uczą się na nich, jak radzić sobie z objawami ADHD, oraz nabywają umiejętności społecznych - tłumaczy psycholog, dr hab. Małgorzata Święcicka psycholog z Katedry Psychologii Klinicznej Dziecka i Rodziny Uniwersytetu Warszawskiego, kierownik Ośrodka Terapeutycznego dla Dzieci przy Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Z kolei rodzice, na swoich zajęciach mogą się przekonać, że nie są osamotnieni w problemach wychowawczych i mogą stanowić dla siebie wzajemne wsparcie.

Zdaniem prof. Wolańczyka, aby poprawić diagnostykę i terapię ADHD w Polsce potrzebne jest stworzenie jednolitego systemu opieki nad dzieckiem z zaburzeniami zachowania. Obecnie w Polsce pracuje tylko 150 psychiatrów dziecięcych, a liczba dzieci z ADHD oceniana jest na 350 tysięcy. Główne przyczyny tego niezadowalającego stanu rzeczy to wyjątkowa trudność tej dziedziny medycyny, jaką jest psychiatria dziecięca oraz wynagrodzenia lekarzy tej specjalizacji nieadekwatne do stopnia ich obciążenie psychicznego.

W niektórych przypadkach stosuje się leczenie farmakologiczne. W leczeniu ADHD stosuje się metylfenidat, pochodną amfetaminy. To dość łagodny lek pobudzający aktywność układu nerwowego. Zwiększa stężenie dopaminy, regulującej pracę komórek nerwowych związanych z ruchem i emocjami. Przyjmowany dwa razy dziennie może nie zmieni rozrabiaki w aniołka, ale zdecydowanie zmniejsza liczbę szkolnych problemów.

Jest jednak i druga strona medalu. Pochodne amfetaminy mogą uzależniać, otępiać i usypiać, a w końcu uszkadzać bardzo ważne narządy wewnętrzne, np. serce, wątrobę, mózg. Nie powinny też być stosowane poniżej szóstego roku życia.

Jest także lek niestymulujący, a więc nieuzależniający zawierający atomoksetynę. Nie dopuszcza on do usuwania noradrenaliny, która współdziałając z innymi neuroprzekaźnikami (dopaminą i serotoniną), reguluje poziom aktywności ruchowej, a której brak powoduje zaburzenia koncentracji i kłopoty z kontrolą emocji.

Badania potwierdziły, że lek jest bezpieczny i może być stosowany poniżej szóstego roku życia, kiedy mogą już zaczynać się objawy ADHD.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, co jeść w ciąży, by nie mieć anemii i jakie nazwisko może nosić nowo narodzone dziecko. Przeczytaj również o tym, jak uniknąć błędów przy karmieniu piersią i dowiedz się, co czuje rodzący się maluch

Sprawdź
okladka m jak mama 1/20
KOMENTARZE