Jak rozmawiać z dzieckiem o intymnych częściach ciała? Rozmowa z seksuologiem

2020-07-24 10:19 Sonia Młodzianowska
Jak nazywać miejsca intymne dziecka
Autor: Getty Images

Pozytywna edukacja seksualna jest kluczowa dla prawidłowego rozwoju dziecka. Czasem jednak trudno rodzicom podejmować tematy dotyczące intymności. O tym, dlaczego jest to ważne oraz jak rozmawiać z dziećmi o penisie i waginie mówi seksuolog, Patrycja Wonatowska.

  • Czy jeśli uczymy najmłodszych nazywania części ciała, to równolegle z okiem i nogą powinny pojawiać się także nazwy miejsc intymnych? Czy lepiej zaczekać do momentu, gdy dziecko samo spyta, co to jest?

To pytanie pojawia się przy okazji wielu dyskusji na temat edukacji seksualnej. To, co się tutaj pojawia to kwestia wartościowania, bo dlaczego z nazwaniem ręki czy nogi nie mamy trudności, a w przypadku narządów intymnych ta trudność jest duża? Zdaję sobie sprawę z tego, że może język polski nie jest w tej kwestii zbyt pomocny, nie mniej niewiele osób zastanawia się, dlaczego noga to rzeczywiście noga. Dlatego też przede wszystkim warto oswoić się z nazwami miejsc intymnych.

Co ważne nauka nazywania wszystkich części ciała ma też swój istotny kontekst medyczny. Jeśli dziecko już od najmłodszych lat będzie umiało konkretnie powiedzieć, nazwać, co je boli lub w jakim miejscu jego ciała pojawia się, jakiś problem, to wtedy łatwiej będzie mu pomóc.

  • Zdarza się jednak i tak, że gdy dziecko już zapyta, „co Jaś z przedszkola ma między nogami”, to rodzice często wpadają w panikę. Czy słusznie?

Ta panika może wynikać z tego, że dorosłe osoby same nie zostały nauczone i/lub oswojone z nazwami miejsc intymnych. Dodatkowo nakładają się na to doświadczenia, które także u każdej osoby mogą być inne. Może być też i tak, że te nazwy medyczne zupełnie nie odpowiadają rodzicom i wolą oni posługiwać się innymi nazwami takimi jak brzoskwinka, ptaszek itp.

Warto jednak podkreślić, że w takich rozmowach podstawą jest otwartość i rzetelność przekazywanych informacji.

Czytaj: Higiena intymna dzieci. Jak dbać o narządy płciowe niemowlaka?

  • A co, jeśli takie rozmowy peszą rodziców? Czy to nie jest tak, że unikając odpowiedzi, przenosimy własny wstyd na dziecko, co może prowadzić w przyszłości do problemów?

Cieszę się, że ta kwestia została poruszona. Bo tak, te emocje mogą być wynikiem wstydu, ale mogą być także spowodowane niedostateczną edukacją własną, zwyczajną trudnością w nazywaniu, wyobrażeniami, doświadczeniami własnymi itd. Każdy z tych elementów ma znaczenie, bo jeżeli moi rodzice/opiekunowie nie rozmawiali ze mną, to ja muszę włożyć jakiś wysiłek, by podjąć taką rozmowę. I jest to oczywiście możliwe. Aby to sobie ułatwić, warto szukać rozwiązań, z którymi sami rodzice/opiekunowie będą czuć się dobrze.

Pomocne może być np. wspólne poszukiwanie materiałów, może książki dla dzieci, może rozmowa z bliską osobą, do której dziecko ma zaufanie. W mojej opinii w takich rozmowach ważna jest autentyczność i jeśli pojawiają się jakieś trudności, to zamiast zbywać dziecko mówiąc „To jeszcze nie czas na takie rozmowy”, „Skąd ci to przyszło do głowy?”, lepiej powiedzieć „Chciałabym się przygotować do tej rozmowy, by jak najlepiej odpowiedzieć na twoje pytania”. Jest w tym także element wyznaczania swoich granic.

  • W takim razie jak nazywać części intymne? Czy np. 3-latek powinien wiedzieć, że penis to penis, czy jednak lepiej używać nazw takich jak np. siusiak lub stosować nazwy własne? Kiedy warto wprowadzić nazwy medyczne?

W tych rozmowach ważny jest przede wszystkim rzetelny przekaz. Istotny jest tutaj indywidualny język danej osoby, dlatego przywołanemu 3-latkowi można mówić, że penis to penis, ale jeśli komuś łatwiej, można także używać innych nazw, w tym np. siusiak, ptaszek itp. Istotne jest jednak to, by używać uwspólnionych nazw, tak, by było wiadomo, o jaką konkretnie część ciała chodzi.

Ja polecam, by dać dzieciom wybór, spróbować wspólnie poszukać nazw, które będą dla nas i dla dziecka najbardziej odpowiednie, co jest fenomenalną częścią pozytywnej edukacji seksualnej. Przy tym istotne jest również to, by nazwy własne miejsc intymnych wzbogacać także nazwami medycznymi. Dziecko powinno wiedzieć, że można używać własnych określeń, ale musi wiedzieć też to, że miejsca intymne mają konkretne nazewnictwo. I tutaj wartym podkreślenia jest, że bez względu na wiek dziecka, określenia penis lub wagina nie są obraźliwe, chociaż czasem błędnie nadal są tak postrzegane…

Czytaj: Seksualność dziecka - co trzeba o niej wiedzieć? Rozmowa bez tabu z terapeutką od seksu

  • Jak powinna wyglądać taka rozmowa, w której dziecko z rodzicem będzie nazywało miejsca intymne, by nie tworzyć z tego tabu?

Warto pamiętać, że jeżeli wcześniej temat seksualności nie był poruszany, to sadzanie osoby nastoletniej przed wyjazdem na obóz i zaczynanie rozmowy od słów „A teraz porozmawiamy o czymś ważnym” nie jest ani komfortowe, ani nieobciążające. Rodzice powinni pamiętać, że rozmowy takie warto inicjować przy okazji innych rozmów, sytuacji.

Filmy, zasłyszane słowa w radiu oraz relacje dziecka o tym, co robiło w ciągu dnia to tylko niektóre, świetne momenty, by rozpocząć rozmowę i pociągnąć temat, który jednak nie będzie opierał się na wypytywaniu.

Oczywiście trzeba pamiętać, że jak w każdym temacie, również tutaj ważny jest umiar. W przeciwnym razie przejażdżka samochodem lub wieczór filmowy nie będzie przyjemny, a stanie się krępującą chwilą przeciągającą się w nieskończoność.

Istotny w rozmowie o intymnych częściach ciała, tak jak w każdej innej, jest wiek dziecka, do którego trzeba dostosować komunikację. I co jest kluczowe – podejmując taką rozmowę, dajemy dzieciom informacje, że seksualność to temat jak każdy inny, że nie jest on tematem tabu.

  • A czy rozmawiać z dzieckiem o częściach intymnych, gdy o to nie pyta?

To, że dziecko nie pyta, wcale nie musi oznaczać, że się tym nie interesuje i nie poszukuje na te pytania odpowiedzi. Bo w sumie, jak ma zapytać o coś, o czym jeszcze niewiele wie? Czasem właśnie to stanowi realną trudność. Dziecko, które nie wie, że może porozmawiać z rodzicami o seksualności nie będzie dla tej samej osoby, ale już nastoletniej autorytetem/autorytetką w tym zakresie.

  • Dlaczego te rozmowy są ważne? Czym skutkują na przyszłość?

Bez względu na to czy rozmowy są prowadzone czy nie, właśnie taki wzorzec dostajemy z domu. Czasem samozaparcie pozwala w znalezieniu rzetelnych źródeł. Ale czasem dzieje się tak, że powielamy te, które znamy. Jeżeli nie mówimy o seksualności, granicach, samopoznaniu, antykoncepcji to takie właśnie zachowania będą powielane w życiu dorosłym.

Dodatkowo, jeżeli nie rozmawiamy, pokazujemy tym samym, że o pewnych sprawach się nie rozmawia z dorosłymi, którzy zasadniczo mają być opoką, osobami, do których można się zwrócić ze wszystkimi pytaniami. Seksualność to nie jakiś wycinek naszego życia. To nieodłączny element. Intymność, relacje, bliskość, otwartość, szczerość, ekspresja, tożsamość, orientacja, normy i wzorce kulturowe to nadal zaledwie wycinek tego, co wchodzi w skład seksualności. Jest zatem o czym rozmawiać, bo nic nie zbliża tak bardzo, jak otwarcie na drugiego człowieka, bez względu na to, ile ma lat.

Patrycja Wonatowska
Patrycja Wonatowska, seksuolożka

Autor: archiwum prywatne

seksuolożka, terapeutka, edukatorka seksualna, wykładowczyni na Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej. Posiada uprawnienia konsultantki w punkcie testowania HIV. Nominowana przez redakcję Wysokich Obcasów do grona Entuzjastek - grona kobiet wyróżnionych za zaangażowanie w budowanie świadomości społecznej, entuzjazm i skuteczność. Członki Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Naukowego AIDS. Swoją pracę poświęca profilaktyce zaburzeń psychoseksualnych, szeroko rozumianej edukacji seksualnej i propagowaniu zdrowia seksualnego. Jako edukatorka seksualna zajmuje się poradnictwem w zakresie seksualności w różnych fazach życia: dzieci, młodzieży i osób dorosłych. Poradnictwo i terapia obejmują zarówno udzielanie informacji, jak i szukanie możliwych rozwiązań dotyczących trudności w obszarze seksualności. Udziela konsultacji indywidualnych oraz dla par. Prowadzi warsztaty oraz grupy rozwojowe w zakresie seksualności. Współpracuje z organizacjami pozarządowymi, które działają na rzecz edukacji seksualnej oraz profilaktyki zdrowotnej HIV/AIDS. „W pracy nadrzędną wartością jest dla mnie otwartość oraz pozytywne podejście do seksualności. W bezpieczny i niezagrażający sposób wspieram rozwój osobisty."

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W magazynie Dziecko Zakupy i My: ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży, a także inspiracje i porady dla całej rodziny! Sprawdź, jak zadbać o najbliższych – czytaj już za 3 zł!

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE