Monotonna dieta dwulatka prawie doprowadziła do tragedii. Rodzice byli w szoku

2023-09-29 10:12

"Dobra wiadomość jest taka, że to nie białaczka"- usłyszała matka dwulatka po tym, jak lekarze zaniepokojeni stanem zdrowia jej dziecka, zlecili mu wszystkie badania. Diagnoza nie wskazała na nowotwór, ale choroba chłopca i tak mogła doprowadzić do nieszczęścia. A wszystko przez dietę.

dziecko pijące z butelki i wpatrzone w tatę
Autor: Getty images Monotonna dieta dwulatka prawie doprowadziła do tragedii. Rodzice byli w szoku

Dwuletni Johny od dłuższego czasu był nieswój. Często marudził, był zmęczony i słaby, bez przerwy wpadał w histerie. Do tego uwagę wszystkich przykuwała niezwykle blada twarz dziecka, którą rodzice tłumaczyli sobie jasną karnacją całej rodziny.

W czasie rutynowej wizyty u pediatry, to właśnie bladość skóry zaniepokoiła lekarza do tego stopnia, że zlecił dziecku szereg badań.

Spis treści

  1. Morfologia wskazała na anemię
  2. Matka myślała, że to zdrowe
  3. Czy anemia u dzieci jest groźna?
Anemia u dzieci

Morfologia wskazała na anemię

Johny trafił do kliniki ze skierowaniem na badania, głównie morfologii. Pediatra podejrzewał białaczkę, dlatego chciał, aby dziecko przebadano pod kątem proporcji krwinek białych i czerwonych w krwi dwulatka. Po kilku dniach zadzwonił do mamy dziecka z informacją, że malec nie ma nowotworu krwi, jak podejrzewał, ale bardzo silną anemię. To wbrew pozorom groźna choroba, która - zbagatelizowana i nieleczona - może doprowadzić do nawet do śmierci. Johny miał duże niedobory żelaza: poziom hemoglobiny wahał się między 4,5 a 5,6 g/dl (normalny dla 2-latka to od 11,5-15,5 g/dl). Niedokrwistość zaczęła czynić już szkody w całym organizmie: dziecko miało szmery w sercu wywołane nieprawidłowym przepływem krwi przez zastawki serca.

Lekarze podjęli natychmiast terapię: zlecili transfuzję krwi i suplementację żelaza. Kilka dni po pierwszej transfuzji był już innym dzieckiem - mówiła jego mama w wywiadzie dla insider.com.

Ale zagadką dla specjalistów i rodziców nadal była przyczyna pojawienia się tak silnej niedokrwistości. Okazało się, że chorobę wywołała monotonna dieta dziecka i spożywanie w ogromnych ilościach jednego (uważanego za zdrowy) produktu.

Czytaj również: Sińce pod oczami u niemowlęcia i dziecka – skąd się biorą, czy są niebezpieczne?

Produkty bogate w wapń. Czym zastąpić mleko w diecie dziecka

Matka myślała, że to zdrowe

Lekarze przyjrzeli się diecie dziecka. Okazało się, że Johny wypijał około litra, a czasem więcej, mleka krowiego dziennie. Był to jego ulubiony posiłek, a mama nie zabraniała mu go, wierząc, że jest zdrowe.  "Nie zdawałam sobie sprawy, że nadmierne spożycie może wyrządzić tak duże szkody. W końcu Stany Zjednoczone od dziesięcioleci promują spożycie mleka — dorastałam, oglądając reklamy „Pijesz mleko?” w telewizji i na billboardach, a mój tata zawsze zachęcał mnie, żebym piła go dużo, aby urosnąć i wzmocnić się" - tłumaczyła w rozmowie mama chłopca.

To prawda, że mleko jest zdrowe, ale nie jego nadmiar. Zbyt duże ilości wapnia dostarczanego z nabiałem, hamują wchłanianie żelaza. Hematolog Johnny'ego przyznał, że większość rodziców nie zdaje sobie sprawy, że zbyt duża ilość mleka może stanowić problem.

Czy anemia u dzieci jest groźna?

Niedokrwistość z niedoboru żelaza pojawia się, gdy w organizmie nie ma wystarczającej ilości tego składnika. powoduje to zmniejszenie ilości czerwonych krwinek we krwi. Ponieważ są one źródłem hemoglobiny, przenoszącej tlen do wszystkich tkanek, dlatego ich niski poziom może zaburzyć funkcjonowanie całego organizmu.

Dzieci często cierpią na niedokrwistość, ponieważ ich dieta nie zawsze jest prawidłowa. Wiele maluchów nie lubi warzyw, mięsa, dlatego każdy niejadek jest narażony na anemię. Objawy anemii u dzieci to: 

  • blada cera
  • rozdrażnienie
  • osłabienie
  • szybkie zmęczenie po wysiłku fizycznym
  • zawroty głowy 
  • przyspieszone bicie serca
  • opóźnienia w rozwoju i problemy z zachowaniem