Szczepienia dzieci. Szczepić czy nie szczepić?

2009-09-23 17:32 Anna Jaworska, lekarz rodzinny|lekarz rodzinny

Szczepienia dzieci budzą sporo kontrowersji. A odpowiedź na pytanie szczepić dziecko czy nie? może być tylko jedna: szczepić! Nie jest to opinia podyktowana przekonaniami lekarzy, czy koncernów farmaceutycznych, ale rzetelnymi badaniami na temat szczepienia dzieci. A powstające co kilka lat ruchy antyszczepionkowe zawsze kończą się tak samo, czyli wzrastającą liczbą chorych dzieci. Oczywiście dziecko trzeba szczepić rozsądnie i nie serwować dziecku wszystkich dostępnych szczepionek.

Szczepienia dzieci wywołują wśród rodziców sporo emocji i są przyczyną wielu dylematów. Rodzice wahają się, czy dziecko musi dostawać szczepionki, dlaczego aż tyle w pierwszym roku życia i które wybrać spośród dodatkowych, zalecanych, płatnych. Jedno jest pewne: dzieci trzeba szczepić. Nie jest to opinia podyktowana przekonaniami lekarzy na temat szczepienia dzieci, widzimisię specjalistów, ale rzetelną wiedzą opartą na badaniach. A powstające co kilka lat ruchy antyszczepionkowe zawsze kończą się tak samo, czyli wzrastającą liczbą chorych dzieci i powikłań chorobowych.

Szczepienia to ochrona na przyszłość

Szczepionki to produkty, których skład jest bardzo skrupulatnie opisany. To osłabione lub martwe chorobotwórcze drobnoustroje lub ich fragmenty albo toksyny. Udają one atak prawdziwych, groźnych zarazków. Układ odpornościowy reaguje na ten sfingowany atak i wytwarza mechanizmy, które pozwalają się bronić przed tymi zarazkami w przyszłości.

Aby ta odporność była trwała i ochraniała dziecko stale, potrzebne bywa czasem podanie kilku dawek szczepionki, także dawki przypominającej.

Ważne! Szczepionka nie wywołuje choroby. Może natomiast spowodować odczyny poszczepienne: ból, obrzęk w miejscu wkłucia, wysypkę, a nawet poważniejsze reakcje (zdarza się to szalenie rzadko). Jednak nawet poważniejsze powikłania po szczepieniach pojawiają się ponad tysiąc razy rzadziej niż po chorobach, przed którymi one chronią. To ważny argument, pozwalający docenić wartość szczepień.

Dobrze wiedzieć

Gdy wokół miejsca ukłucia pojawi się zaczerwienienie, warto zrobić malcowi okład z sody oczyszczonej i obandażować.

Szczepienia wzmacniają odporność niemowlaka

Argumentów za szczepieniami jest wiele. Dziecko przychodzi na świat z niedoskonałym układem odporności, z tzw. odpornością pierwotną. Jest narażone na atak zarazków i nie potrafi się przed nimi tak skutecznie bronić jak jego rodzice, starszy brat przedszkolak czy siostra w wieku szkolnym. Przeciwciała, które maluszek dostał od mamy w czasie ciąży, wbrew pozorom nie chronią go długo. W dodatku przed wieloma chorobami ta ochrona w ogóle nie istnieje, wbrew temu, co sądzi wielu rodziców.

Przykładowo, przeciwciała otrzymane od mamy chronią niemowlę przez kilka miesięcy przed takimi chorobami jak: odra, świnka, różyczka czy mononukleoza. Oczywiście pod warunkiem, że mama w przeszłości przebyła te choroby. Akurat szczepionkę MMR przeciwko trzem spośród wymienionych chorób dziecko dostaje dopiero po pierwszych urodzinach (szczepionki przeciwko mononukleozie nie ma), ale przed meningokokami, pneumokokami i bakterią Hib przeciwciała mamy chronią maluszka zaledwie przez 6–8 tygodni po porodzie.

Natomiast właściwie nie chronią – bo ich stężenie w organizmie malca szybko spada – przed grypą, ospą wietrzną (na ospę może zachorować nawet miesięczne dziecko), a także tężcem, błonicą i krztuścem (dlatego przed tymi bardzo groźnymi trzema chorobami szczepi się już 6-tygodniowe maluszki).

Ważne! Ponieważ przeciwciała przechodzą od mamy do dziecka w ostatnim okresie ciąży, wcześniaki są pozbawione tej broni. Dzieci przedwcześnie urodzone powinny być więc w szczególny sposób chronione szczepieniami, oczywiście po uwzględnieniu ich stanu zdrowia.

Szczepienia - broń na groźne choroby

Szczepienia chronią nie przed banalnymi, ale poważnymi chorobami. Przykładowo, Światowa Organizacja Zdrowia uznała błonicę za zabójcę dzieci. Tężec jest także chorobą, której finał jest tragiczny. Za naszą wschodnią i zachodnią granicą wzrasta liczba zachorowań na odrę. Jeszcze kilkanaście lat temu zdarzały się zgony w przebiegu odry. Niektórzy przeciwnicy szczepień twierdzą, że lepiej przechorować choroby niż bronić się przed nimi szczepionkami. Gdyby tak rzeczywiście było, dzieci po ciężkich chorobach powinny się rozwijać lepiej od pozostałych, a jak wiadomo, tak nie jest. Poza tym przechorowanie niektórych groźnych chorób, przeciwko którym istnieją szczepionki, np. krztuśca, nie pozostawia trwałej odporności. To oznacza, że dziecko może zachorować ponownie.

Lekarzom trudno przewidzieć, jaki będzie przebieg chorób u dziecka. Z pozoru łagodna ospa wietrzna czasem kończy się ropowicą skóry, a w co setnym przypadku ospy rozwija się zapalenie móżdżku.

Skutkiem zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu B może być marskość wątroby. Większym ryzykiem dla organizmu dziecka jest ich przechorowanie niż zaszczepienie przeciwko nim. Każda choroba zakaźna może mieć łagodny przebieg lub skończyć się powikłaniami. Czy warto ryzykować?

Szczepienia dzieci - pożegnanie z wirusami

Wprowadzenie powszechnych szczepień umożliwia zwalczanie chorób. Dzięki nim udało się zlikwidować ospę prawdziwą. Wkrótce być może uda się pożegnać na zawsze z polio. Znacznie zmalała także liczba zakażeń wirusem odry, a także różyczki, również wśród ciężarnych (zawdzięczamy to szczepieniom). To ważne, bo zakażenie ciężarnej kobiety różyczką jest groźne dla jej nienarodzonego dziecka.

Świnka może prowadzić do niepłodności, szczególnie wśród chłopców. To, że obecnie choroby zakaźne nie są tak częste jak 10–20 lat temu, nie jest dziełem przypadku czy samego wzrostu poziomu higieny, ale właśnie szczepień. Gdyby ich zaniechać, jak sugerują przeciwnicy szczepień, wkrótce rozpętałaby się nowa fala zachorowań. Tak było po nieuzasadnionym (wyjaśniły to liczne, wiarygodne badania) łączeniu dawnej szczepionki przeciwko śwince, odrze i różyczce z pojawianiem się autyzmu. Po tej „aferze” rodzice przestali szczepić dzieci, czego skutkiem był lawinowy wzrost zachorowań na te choroby i ich powikłania. Powrót do stanu zachorowalności sprzed zaprzestania szczepień był długotrwały i żmudny.

Szczepionki pewne i bezpieczne

Trzeba podkreślić, że szczepionki nie wywołują chorób i nie powodują autyzmu. Aby jednak były bezpieczne, trzeba spełnić szereg zaleceń. Przede wszystkim dziecko przed zaszczepieniem musi być zbadane. Podanie szczepionki bez badania lekarskiego jest niedopuszczalne. Ponadto, między dawkami tych samych i różnych szczepionek trzeba zachować właściwe odstępy. I oczywiście muszą być dziecku podane we właściwy sposób. Dlatego szczepienia wykonują osoby doświadczone.

 

Szczepionki skojarzone czyli wieloskładnikowe

Aby oszczędzić dziecku ukłuć, warto rozważyć podanie szczepionki skojarzonej, czyli wieloskładnikowej. Dla niemowląt najlepsze są te potocznie nazywane „5 w 1” i „6 w 1”. Przykładowo, kupując szczepionkę typu „5 w 1”, malec zamiast 10 zastrzyków dostaje tylko 6, zaś przy wyborze „6 w 1” – zaledwie 3 lub 4 (nie licząc szczepień wykonanych tuż po porodzie)!

W dodatku szczepionka przeciwko krztuścowi jest lepiej tolerowana w wieloskładnikowym „kombajnie” niż w postaci tradycyjnej, zawiera bowiem tylko niektóre białka krztuśca, a nie całe bakterie. Liczba antygenów, czyli cząstek pobudzających układ odpornościowy, jest wielokrotnie mniejsza w szczepionce wieloskładnikowej niż w tradycyjnych szczepionkach. Wadą szczepionek skojarzonych jest ich cena: 120 zł za dawkę „5 w 1” i 180 zł za „6 w 1”. Koszty te muszą pokryć rodzice.

Rodzice pytają o szczepienia dzieci

Czy nie lepiej przesunąć szczepienia na późniejszy okres, gdy dziecko skończy np. roczek i jest silniejsze? Ewa z Kielc

  • Zdecydowanie nie. Okres niemowlęcy to najbardziej niebezpieczny czas, bo układ odpornościowy dzieci nie działa jeszcze sprawnie. Właśnie wtedy zakażenia mają najczęściej poważny przebieg i kończą się powikłaniami.

Czy szczepienia nie są zbyt dużym obciążeniem dla układu immunologicznego dziecka? Magda z Warszawy

  • Badania wykazały, że układ odpornościowy człowieka może odpowiedzieć na ponad 10 milionów antygenów. Dla porównania: w szczepionce przeciwkrztuścowej, która jest składnikiemszczepionki typu „5 w 1”, jest ich zaledwie 2 lub 3.

Czy szczepienia zalecane są mniej ważne od obowiązkowych? Katarzyna z Koszalina

  • Nie. Po prostu państwa nie stać na finansowanie wszystkich szczepionek. Wśród zalecanych są te godne polecenia wszystkim dzieciom (np. przeciwko pneumokokom), jak i takie, z których powinny skorzystać przede wszystkim dzieci z grup ryzyka (np. przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu).

Czy podać dziecku wszelkie dostępne szczepionki? Iza S.

  • Oczywiście – nie. Wszystko musi być na miarę, czyli dobrane indywidualnie do małego pacjenta. Decyzję w tej sprawie podejmują rodzice po rozmowie z lekarzem, który może jedynie doradzać, a nie powinien namawiać ani straszyć. Lekarz ma jednak obowiązek poinformować rodziców o tym, że są szczepionki zalecane, odpłatne. Tego wymaga polskie prawo. I taką informację powinien umieścić w dokumentacji medycznej.

W Polsce dzieci są obowiązkowo (bezpłatnie) szczepione przeciwko:

  • gruźlicy (tylko raz – po porodzie)
  • wirusowemu zapaleniu wątroby typu B
  • błonicy, tężcowi i krztuścowi
  • polio
  • odrze, śwince i różyczce
  • Hib
miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, jaki wpływ na zdrowie mamy i dziecka ma cesarskie cięcie oraz jakie jest ryzyko ciąży po 40. roku życia. Przeczytaj również, jak wybrać najlepsze krzesełko do karmienia i jak skompletować eko-wyprawkę

Kup dostęp od 2,50 zł
okładka 10/19
KOMENTARZE