Jak uczyć niemowlę języka obcego?

2009-05-26 16:11 Ewa Witkowska|filolog|nauczyciel|twórca angielskiego teatrzyku dla dzieci

Czy jest sens zaczynać naukę angielskiego czy francuskiego już w niemowlęctwie? Tak! Małe dzieci przyswajają wiedzę bez wysiłku, w trakcie zabawy. Poza tym szybko uczą się dobrego akcentu i wymowy. Prezentujemy kilka praktycznych porad, które pomogą w zorganizowaniu w domu szkoły językowej dla dziecka i wyborze odpowiedniej metody nauki języka obcego.

Języki obce w dzisiejszych czasach to podstawa. Dlatego warto uczyć się ich od najmłodszych lat, ponieważ wtedy nasz mózg przyswaja dużo informacji w szybkim tempie.Oto poradnik, jakimi metodami uczyć niemowalaka języka obcego w domu.

1. Uczyć, czyli oswajać

Tak naprawdę chodzi o otaczanie dziecka językiem obcym. Językoznawcy używają określenia „zanurzenie w języku”. Maluch powinien mieć możliwość słuchania całych zdań i wypowiedzi. Nie można ograniczać się tylko do pojedynczych wyrazów. Język obcy nie może też być przerywany co chwila językiem ojczystym – czas przeznaczony na język obcy ma być w 100 proc. nim wypełniony.

Tłumaczenie wyrazów na język ojczysty w przypadku niemowlęcia może utrudnić naturalne przyswajanie nowego języka. Zamiast budować dwie drogi w mózgu, osobną na każdy język, dziecko wytworzy tylko jedną – tę, z której korzystać będzie, mówiąc językiem ojczystym.

Innymi słowy, dziecko przyzwyczai się do tłumaczenia i zamiast mówić naturalnie, będzie zawsze transformowało zdania z języka ojczystego na obcy. Takie uczenie się ma dwie wady: trwa dłużej i wiąże się z błędami i sztucznością (np. kalki językowe).

2. Od samego początku

Im wcześniej zaczniemy uczyć dziecko, tym łatwiej będzie zarówno nam, jak i dziecku. Najlepszym dowodem na to jest tempo, w jakim malec opanowuje język ojczysty. Ucząc się przez 3–4 lata, włada po mistrzowsku językiem, którym był otoczony. Naukę języka obcego można zacząć zanim jeszcze dziecko przyjdzie na świat. Udowodniony jest fakt, że noworodek tuż po urodzeniu rozpoznaje głos swojej matki, a nawet język, którym posługiwała się, będąc w ciąży.

Dlaczego uczyć dzieci języka obcego tak wcześnie?

  • Po pierwsze, malutkie dzieci mają niezwykle chłonne umysły. Już dawno temu naukowcy stwierdzili, że około 50 proc. naszej zdolności uczenia się rozwija się w wieku do 4 lat. Najwięcej zaś człowiek uczy się do drugiego roku życia. W tym czasie tworzą się w mózgu dziecka główne drogi nerwowe, które są odpowiedzialne za dalsze przyswajanie wiedzy. W przypadku języków obcych, jeśli wcześnie zaczniemy uczyć dzieci, jest szansa na wytworzenie oddzielnej drogi nerwowej dla każdego języka. Co więcej, w stymulującym otoczeniu, a takim jest na pewno osłuchiwanie dziecka z językiem obcym, tempo umysłowego rozwoju dziecka jest szybsze.
  • Po drugie, małe dzieci są ciekawe wszystkiego. Na początkowym etapie, przez pierwsze dwa lata życia, nie zadają pytań „dlaczego” i nie mówią „nie”. Przyjmują wszystko, co im zaproponują kochający rodzice. Starsze dzieci mają więcej oporów i bardziej niepewnie czują się w otoczeniu języka innego niż zwykle używany. Gdy rodzic zacznie mówić do swego dwu- albo trzylatka po raz pierwszy w języku obcym, dziecko może się przestraszyć i dać do zrozumienia, że nie chce czegoś innego niż dotychczas („Mamusiu, mów do mnie normalnie.”). Niemowlęta nie znają jeszcze żadnego języka mówionego, ich komunikacja opiera się na gestach. Zamiast zagrożenia czują więc raczej ciekawość, słysząc nowy język.
  • Po trzecie, uczenie jest formą spędzania czasu z dzieckiem. Nie zawsze dorośli mają pomysły, co robić z niemowlętami. Ucząc języka, dbamy o dobrą atmosferę i pogłębiamy nasz kontakt z dzieckiem. Bawimy się, czując jednocześnie, że robimy coś poważnego, jesteśmy nauczycielami. W konsekwencji dziecko jest zadowolone, bo rodzic poświęca mu całkowitą uwagę, a rodzic cieszy się, że spełnia swoją misję.
  • Po czwarte, nauka języka obcego daje jeszcze inną korzyść. Dziecko poprzez kontakt z językiem obcym wcześnie uczy się myślenia abstrakcyjnego. Zaczyna rozróżniać, że istnieje przedmiot, np. „stół”, i słowo oznaczające ten przedmiot. Posiadana informacja, że przedmiot z drewna z czterema nogami można nazwać słowami „stół” i „table” („stół” po angielsku), uświadamia małemu człowiekowi różnicę między realnym przedmiotem a abstrakcyjnym słowem.
  • Po piąte, zmiany w otaczającym świecie wywołane rewolucją informacyjną wymuszają na nas zmianę podejścia. O ile kiedyś znajomość języka obcego była atutem, to teraz jest koniecznością, a władanie kilkoma językami nie świadczy o nadzwyczajnych umiejętnościach.

3. Regularnie, ciekawie

Najważniejsze są dwa aspekty uczenia: radość i regularność. Przy czym radość jest o wiele istotniejsza. Ponieważ nauka języka obcego nie jest nigdy procesem zakończonym, bardzo ważne jest dobre nastawienie dziecka do danego języka. To, co przynosi radość, warte jest powtarzania. Rodzic nie może zmuszać się do uczenia dziecka, bo ono wyczuje negatywne nastawienie. Czasami bezpieczniejsze dla przyszłości lingwistycznej dziecka jest zaprzestanie uczenia na jakiś czas, niż zmuszanie i siebie, i jego tylko dlatego, że „miało być regularnie”. Aby było radośnie, nie może być również nudno. Rodzic ma więc kolejne ważne zadanie, mianowicie kończyć zajęcia z języka, zanim dziecko się znudzi. To wzbudza również w dziecku chęć rozpoczynania lekcji następnym razem.

Jeśli chodzi o regularność, to trudno jest określić konkretną ilość czasu, która ma być poświęcona na język obcy. Kryterium radości może bowiem drastycznie ograniczyć czas języka obcego. Choroba dziecka lub rodzica utrudnia albo wręcz uniemożliwia komunikację w języku obcym. W założeniach optymalnym minimum jest 5 razy w tygodniu: pół godziny dziennie komunikacji (rozmawianie, gry) oraz pół godziny dziennie osłuchiwania się (piosenki z płyt oraz filmy). Przy czym osłuchiwanie się powinno mieć mniej wyjątków, ponieważ od rodzica wymaga jedynie nastawienia płyty. W przypadku uczenia dwóch języków obcych można przeznaczać na każdy język co drugi dzień, np.: poniedziałek, środa, piątek, niedziela – angielski, wtorek, czwartek, sobota – francuski.>

4. Dobierz metodę nauki języka obcego

  • mówienie

Kiedy dziecko jest malutkie, można po prostu mówić do niego w języku obcym. Tematem może być to, co robimy. Gdy nie znamy języka obcego, który chcemy przybliżyć dziecku, trzeba skupić się na metodach wymienionych poniżej. Jeśli nasza znajomość danego języka obcego jest ograniczona, możemy mówić do dziecka nawet z nieidealną wymową, korzystając jednak często z płyt (można wówczas śpiewać piosenki razem z oryginałem) i filmów (można powtarzać niektóre kwestie).

  • czytanie

Na samym początku ważne jest brzmienie języka, nie zaś poziom trudności, więc przy dziecku, które nie skończyło roku, można czytać na głos książki dla dorosłych w obcym języku. Z czasem jednak trzeba przejść na tematykę interesującą dla dziecka, czyli czytać książeczki przeznaczone dla najmłodszych. Istnieją też książeczki do słuchania, które można nastawiać na płycie i jednocześnie oglądać obrazki.

  • słuchanie

Bardzo skuteczne jest osłuchanie dzieci z językiem obcym za pomocą kaset, płyt oraz śpiewu rodziców. Najlepsze są piosenki oraz wierszyki, ponieważ zawierają powtarzające się elementy oraz mają rytm ułatwiający zapamiętywanie i powtarzanie. Regularne słuchanie płyt może dać rezultaty nawet przy ograniczeniu bądź zaniechaniu bezpośredniej komunikacji w języku obcym z dzieckiem.

  • oglądanie filmów

Dobrym pomysłem jest puszczanie dzieciom filmów w języku obcym, w przypadku maluszków np. „Teletubisiów”. Najlepiej, gdy dziecko nie jest wtedy pozostawione samo sobie, ale ma obok kogoś, kto skomentuje, co się dzieje na filmie (zawsze w języku obcym), dając dziecku poczucie pewności i bezpieczeństwa.

  • gry i zabawy

Na początku mogą to być proste wierszyki, którym towarzyszą gesty (klaskanie, zasłanianie i odsłanianie twarzy). Z czasem można używać typowych gier, ale w uproszczonych wersjach, odpowiadających rozwojowi dzieci. Jeśli wybierzemy grę w skojarzenia (memo), to obrazki muszą być duże i wyraźne.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, jaki wpływ na zdrowie mamy i dziecka ma cesarskie cięcie oraz jakie jest ryzyko ciąży po 40. roku życia. Przeczytaj również, jak wybrać najlepsze krzesełko do karmienia i jak skompletować eko-wyprawkę

Kup dostęp od 2,50 zł
okładka 10/19
KOMENTARZE
Aleksandra Lajewska
|

Polecam ciekawy tekst z bloga LingRoom - https://lingroom.pl/blog/ja...

Marcelina Chlodzik
|

Ja swoją córkę zapisałam też do tequesty na warszawskim żoliborzu. Bardzo dobre przedszkole międzynarodowe, prywatne.Córcia mogła rozwijać swoje talenty, taniec, gra na instrumentach i nauka języków. Bardzo dobra miejsce, jesli ktoś się zastanawiam to serdecznie polecam;)

Mina
|

Nie wierzę w to, co czytam w niektórych komentarzach.
Dziecko musi mieć trochę dzieciństwa? To jest jeden z największych mitów współczesnego świata. Im więcej dziecko wchłonie za młodu, tym lepiej będzie się rozwijać i lepsza przyszłość go czeka.
Zaniedbywanie ojczystego języka? Czy te osoby nie znają żadnych dwujęzycznych dzieci? To jest właśnie najlepszy czas na naukę obcego języka. Dzięki tak wczesnemu poznaniu obu języków, dziecko jest w stanie mówić płynnie i w jednym i w drugim.
Jak tylko kiedyś zostanę obdarzona potomstwem, to chciałabym właśnie w ten sposób nauczyć dziecko polskiego i angielskiego jednocześnie, jeśli tylko byłoby to możliwe.