- Przyszli ojcowie obawiają się zdrowia partnerki i dziecka, samego porodu, finansów oraz nowej roli.
- Wielu mężczyzn czuje się podczas ciąży pomijanych i odsuwanych na dalszy plan.
- Milczenie i wycofanie mogą być sposobem radzenia sobie ze stresem, a nie oznaką obojętności.
- Presja, by być silnym i opanowanym, utrudnia ojcom mówienie o lęku i bezradności.
- Najbardziej pomaga spokojne słuchanie bez oceniania, porównywania i natychmiastowego udzielania rad.
Lęki przyszłego taty przed porodem. Czego boją się mężczyźni?
Czekanie na narodziny dziecka to ogromne emocje nie tylko dla kobiety, ale też dla przyszłego taty. Choć uwaga otoczenia skupia się na mamie i rosnącym brzuchu, mężczyźni w ciszy przeżywają własną rewolucję i mierzą się z natłokiem trudnych myśli. Zastanawiają się nad zdrowiem partnerki, obawiają się samego porodu i tego, jak poradzą sobie w zupełnie nowej roli życiowej.
Dlaczego tak się dzieje? Jak możemy przeczytać na łamach czasopisma Journal of Affective Disorders, ojcowie odczuwają lęk na wielu różnych płaszczyznach, w tym o finanse, relacje w związku oraz podejście personelu w szpitalu. Dodatkowo często czują się w tym wszystkim po prostu wykluczeni i zepchnięci na boczny tor. Wychodzą z założenia, że ciąża dotyczy głównie kobiety, a oni stanowią tylko tło dla tych wydarzeń.
Ukrywanie emocji przez partnera. Dlaczego ojcowie milczą?
Kiedy w głowie przyszłego taty pojawiają się obawy, bardzo rzadko decyduje się on na szczerą rozmowę ze swoimi bliskimi. Woli dusić w sobie stres i udawać, że ma wszystko pod pełną kontrolą. Takie ukrywanie emocji przez partnera to dla wielu mężczyzn jedyny znany sposób na radzenie sobie z napięciem, jakie niesie ze sobą nagła wizja rodzicielstwa.
Powodem takiego zachowania jest silna presja społeczna i stereotypowe postrzeganie roli mężczyzny. Jak pokazuje badanie opublikowane w eClinicalMedicine, ojcowie boją się oceny ze strony innych i nie chcą wyjść na słabych lub bezradnych. Uważają, że otwarte mówienie o problemach emocjonalnych jest niemile widziane, dlatego często sprowadzają swoje zadania wyłącznie do prostych spraw organizacyjnych.
Jak wspierać przyszłego tatę w ciąży? Sprawdzone sposoby
Kiedy zauważysz, że twój partner zamyka się w sobie lub jest wyraźnie zestresowany, warto spróbować ułatwić mu otwarcie się na rozmowę i okazać mu trochę zrozumienia, stosując się do kilku prostych zasad:
- daj mu przestrzeń do bycia obok ciebie bez ciągłego narzucania mu dobrych rad
- unikaj porównywania jego uczuć do doświadczeń innych ojców
- po prostu zapytaj go wprost o to, czego w danej chwili najbardziej potrzebuje
- postaraj się go nie oceniać, kiedy w końcu odważy się opowiedzieć o swoich trudnych myślach
Czasami sama twoja obecność i gotowość do wysłuchania znaczą dla przyszłego taty o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Co robić, gdy mężczyzna nie chce rozmawiać o dziecku?
Jeśli zauważysz, że twój partner wyraźnie unika tematu powiększenia rodziny, dobrym pomysłem może być delikatne przeniesienie na niego większej uwagi bez jednoczesnego zmuszania go do zwierzeń. Organizacja Mind sugeruje, aby unikać mówienia ojcom, co powinni czuć lub jak mają się zachować w danej sytuacji. Lepiej skupić się na budowaniu poczucia bezpieczeństwa, upewniając partnera, że jego obawy są całkowicie normalne i że w każdej chwili może na ciebie liczyć. Warto też pamiętać, aby nie obwiniać mężczyzny za jego emocjonalny dystans, ponieważ najczęściej wynika on ze strachu o nową codzienność, a nie z braku zaangażowania w wasz związek. Takie pełne ciepła i pozbawione oceniania podejście pomoże mu w końcu oswoić się z sytuacją.
Kiedy przyszły tata powinien poszukać profesjonalnego wsparcia?
Jeśli lęk nie ustępuje, powoduje bezsenność, napady paniki, wybuchy złości, unikanie obowiązków albo wyraźne wycofanie z relacji, warto zachęcić partnera do rozmowy z psychologiem lub lekarzem. Nie należy przedstawiać takiej pomocy jako dowodu słabości. To sposób na przygotowanie się do nowej roli i zadbanie o całą rodzinę jeszcze przed narodzinami dziecka.