Smarowanie noworodka wydzieliną z pochwy i zjadanie łożyska - czy takie praktyki są bezpieczne?

2020-07-22 12:45 Małgorzata Wójcik
Smarowanie noworodka wydzieliną z pochwy i zjadanie łożyska - czy to bezpieczne?
Autor: Getty images

Słyszałaś o zjadaniu łożyska, nie odcinaniu pępowiny albo o smarowaniu noworodka wydzieliną z pochwy mamy? To wszystko dość kontrowersyjne, ale coraz popularniejsze praktyki okołoporodowe. Czy mają sens i czy są bezpieczne?

Moda ma wielką siłę. Ciąża również nie może się jej oprzeć. Aktualnie wśród ciążowych trendów znajduje się wiele kontrowersyjnych praktyk. Niektóre z nich są szokujące, inne świadczą o tym, że współczesne mamy szukają powrotu do natury i nie wstydzą się swojej fizjologii.

Przeczytaj o najbardziej kontrowersyjnych praktykach i zwyczajach porodowych, które obecnie są coraz popularniejsze, nie tylko na zachodzie, ale i w Polsce. Na czym polega poród lotosowy, zjadanie łożyska czy baby seeding i czy jest to bezpieczne dla mamy oraz dziecka?

Spis treści

  1. Baby seeding, czyli smarowanie noworodka wydzieliną z pochwy
  2. Zjadanie łożyska po porodzie
  3. Poród domowy w obecności starszego dziecka
  4. Poród lotosowy

Baby seeding, czyli smarowanie noworodka wydzieliną z pochwy

Dziecko w łonie matki przebywa w jałowym środowisku. Gdy rodzi się drogami natury zostaje „zarażone” florą bakteryjną mamy – dzięki niej w jego układzie pokarmowym i na skórze zaczyna się rozwijać niezbędny do życia mikrobiom, czyli zespół pożytecznych drobnoustrojów, odpowiedzialnych za trawienie czy ochronę skóry.

Dzieci przychodzące na świat przez cesarskie ciecie nie mają tej szansy, dlatego - zdaniem niektórych - częściej niż inne noworodki cierpią na alergię czy astmę. Jednym z kontrowersyjnych sposobów zapobiegania takiej sytuacji jest smarowanie urodzonych w czasie cesarki maluszków wydzieliną z pochwy mamy.

Lekarz lub położna umieszcza gaziki w pochwie kobiety w czasie operacji, a gdy tylko dziecko przyjdzie na świat, przeciera nim twarzy i ciało noworodka. Wszystko po to, aby zapewnić mu kontakt z bakteriami, z którymi zetknął by się w czasie porodu pochwowego.

Jak dotąd tylko jedno badanie potwierdziło korzyści takiej procedury. Naukowcy zbadali czworo dzieci po cesarskim cięciu, które posmarowali wydzieliną i odkryli, że miesiąc później bakterie na ich skórze i ustach były podobne do bakterii dzieci urodzonych drogami natury.

Badanie to jednak było przeprowadzone na zbyt małej liczbie dzieci, aby stwierdzić, czy praktyka ta jest bezpieczna i skuteczna. Nowsze, ale szersze badania wykazały natomiast, że różnice w składzie i ilości bakterii u dzieci urodzonych po cesarskim cięciu oraz drogą pochwową i tak znikają do 6 tygodnia życia – bez potrzeby smarowania ich wydzieliną.

Baby seeding sprzeciwiają się renomowane instytucje medyczne. American College of Obstetricians and Gynecologists ostrzega, że kontakt z wydzieliną z kobiecej pochwy może sprzyjać infekcjom zagrażającym życiu dziecka (np. jeśli znajdują się w niej paciorkowce z grupy B, wirusy opryszczki czy chlamydia).

Czytaj: Mikroflora jelitowa. Dlaczego o jej skład trzeba dbać od pierwszych dni życia?

Wirusy i choroby jakimi możesz zarazić dziecko podczas porodu

Zjadanie łożyska po porodzie

Zjadanie łożyska po porodzie jest naturalne w świecie dzikich zwierząt. Dlatego część kobiet uważa, że jest zdrowe i bezpieczne również dla człowieka.

Łożysko odgrywa ważną rolę w ciąży: łączy organizm mamy i dziecka, dostarczając płodowi tlen, składniki odżywcze i hormony. Rośnie przez całą ciążę, ale po porodzie już nie jest potrzebne – więc można je zjeść. Zwolennicy takiej praktyki twierdzą, że dodaje to energię i zwiększa ilość pokarmu w piersiach. Mówią też, że pomaga wyrównać poziom hormonów, zmniejszając ryzyko depresji poporodowej.

Te teorie nie zostały potwierdzone. Łożysko zawiera wprawdzie cenne substancje, np. białka i tłuszcze, ale lekarze podkreślają, że składniki te można znaleźć również w normalnych produktach żywnościowych.

Poród domowy w obecności starszego dziecka

Porody domowe cieszą się w Polsce coraz większa popularnością, jako przyjazne mamie i dziecku, mniej stresujące i bezpieczne. Wielu rodziców idzie o krok dalej i pozwala starszym dzieciom na obecność przy narodzinach ich młodszego rodzeństwa. Ich zdaniem to sposób na nawiązanie lepszej więzi rodzinnej między maluchami.

Warto jednak pamiętać, że dla kilkulatka widok rodzącego się dziecka może być szokiem. Starsze dzieci mogą przestraszyć się odgłosów rodzącej kobiety i jej cierpienia. Młodsze maluchy z kolei mogą najzwyczajniej w świecie nudzić się wielogodzinna akcja skurczowa i nie dotrwać do "godziny zero".

Eksperci są podzieleni co do tego, czy pokazywać starszemu dziecku poród, czy nie. Niektórzy twierdzą, że maluchy poniżej 5 roku życia są za małe, aby towarzyszyć rodzącej mamie, inni się nie zgadzają, dowodząc, że to właśnie młodsze dzieci traktują narodziny jako coś naturalnego, a starsze, które już mają poczucie wstydu i świadomość intymności procesu wydawania dziecka na świat, mogą czuć się z tym niekomfortowo.

Czytaj: Poród w drodze do szpitala: co robić, gdy nie zdążysz na porodówkę

Narodziny drugiego dziecka. Jak wychować szczęśliwe rodzeństwo?

Poród lotosowy

To praktyka utrzymywania pępowiny i łożyska w stanie nienaruszonym przez kilka dni po urodzeniu. W czasie porodu lotosowego położna nie odcina pępowiny, ale pozostawia ją wraz z łożyskiem przy noworodku. Oba organy odpadają same zwykle od trzech do dziesięciu dni później.

Większość mam po porodzie lotosowym wkłada łożysko do torby lub zawija je w koc i nosi razem z dzieckiem, ale są i takie, które smarują je solą i ziołami, aby ukryć nieprzyjemny zapach.

Poród lotosowy stał się popularny, ponieważ coraz więcej rodziców szuka sposobów na poród jak najbardziej przyjazny dziecku. Zostawienie pępowiny zapewnia ich zdaniem lepszy przepływ krwi pępowinowej do organizmu dziecka, sprawia też, że dzieci urodzone w ten sposób są bardziej pogodne i spokojne.

Co na to eksperci? Ich zdaniem opóźnienie odcięcia pępowiny na kilka dodatkowych minut po porodzie zapewnia takie korzyści, zwłaszcza wcześniakom, i nie stanowi zagrożenia dla mamy. Krew pępowinowa przetransportowana w większej ilości do organizmu dziecka poprawia jego odporność oraz zwiększa poziom żelaza, co zapobiega anemii i infekcjom jelit w pierwszym roku życia.

Ale czym innym jest pozostawienie łożyska i pępowiny na kilka minut, a czym innym – na kilka dni. Badani pokazują, że poród lotosowy - w porównaniu z opóźnieniem odcięcia pępowiny - nie zapewniają dodatkowych korzyści, ponieważ gdy pępowina przestaje pulsować, wymiana między dzieckiem a łożyskiem ustaje.

Wzrasta za to ryzyko zakażenia: łożysko staje się martwe, a pozostawienie martwej tkanki przyczepionej do żywego dziecka nie jest dobrym pomysłem. Może powodować rozwój bakterii i różnego rodzaju zakażenia noworodka.

Czytaj: Naturalna cesarka - czyli cesarskie cięcie przyjazne dziecku

Kiedy należy odcinać pępowinę? [Wywiad z położną]

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W magazynie Dziecko Zakupy i My: ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży, a także inspiracje i porady dla całej rodziny! Sprawdź, jak zadbać o najbliższych – czytaj już za 3 zł!

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE