- Obgryzanie paznokci, dłubanie w nosie i kręcenie włosów często pojawiają się u dzieci między 3. a 6. rokiem życia.
- Powtarzalne ruchy mogą pomagać dziecku uspokoić się podczas stresu, napięcia lub nudy.
- Karcenie, wyśmiewanie i kary zazwyczaj zwiększają stres, a przez to mogą utrwalać nawyk.
- Lepszym rozwiązaniem jest spokojne przekierowanie uwagi i chwalenie dziecka, gdy zajmuje ręce czymś innym.
- Krwawiące rany, zniszczone paznokcie lub przerzedzenia włosów są sygnałem, że warto skonsultować się z pediatrą lub psychologiem.
Dlaczego dziecko obgryza paznokcie lub dłubie w nosie?
Widok malucha, który z zapałem dłubie w nosie, obgryza paznokcie czy namiętnie nawija włosy na palec, to codzienność w wielu domach. Te drobne i często irytujące nas nawyki najczęściej pojawiają się u dzieci między trzecim a szóstym rokiem życia. Zazwyczaj dziecko robi to zupełnie odruchowo i nieświadomie, na przykład podczas uważnego oglądania ulubionej bajki czy długiej jazdy samochodem.
Jak możemy przeczytać na portalu organizacji HealthyChildren, choć dokładne przyczyny takich zachowań nie są do końca znane, pełnią one bardzo ważną funkcję. Powtarzalne ruchy po prostu świetnie wyciszają i uspokajają układ nerwowy malucha. Dzieci ratują się w ten sposób, kiedy czują wewnętrzne napięcie, nadmiar trudnych emocji, a czasem zwyczajnie dopada je nuda i szukają jakiegokolwiek zajęcia dla małych rączek.
Dziecko ciągle dłubie w nosie. Jak mądrze reagować?
Pierwszym i najważniejszym krokiem, jaki warto rozważyć, jest po prostu całkowite ignorowanie tego zachowania. Karcenie, wyśmiewanie czy wymyślanie kar za obgryzanie paznokci tylko niepotrzebnie zestresuje malucha, a to z kolei sprawi, że nawyk stanie się jeszcze silniejszy i trudniejszy do pokonania. Zdecydowanie lepiej sprawdza się pozytywne wzmacnianie, czyli chwalenie dziecka w momentach, gdy jego palce są zajęte czymś zupełnie innym. Dobrym pomysłem może być założenie prostej tablicy motywacyjnej, na której wspólnie będziecie przyklejać kolorowe naklejki za każdy dzień bez dłubania w nosie lub skubania skórek. Warto pamiętać, że większość takich dziecięcych zachowań po prostu mija z czasem sama, jeśli tylko nie robimy wokół nich wielkiego, niepotrzebnego zamieszania.
Kiedy obgryzanie paznokci i skubanie skóry to powód do obaw?
Choć kręcenie włosów czy skubanie suchych skórek to najczęściej tylko niegroźne sposoby na codzienne napięcie, czasami sprawa robi się nieco bardziej skomplikowana. Jak podaje portal Mayo Clinic, u od jednego do pięciu procent ludzi takie powtarzalne zachowania przeradzają się w trudny do opanowania problem, o którym mogą świadczyć następujące sytuacje:
- na skórze malucha pojawiają się ranki, które nie chcą się goić
- paznokcie są zrywane aż do krwi i wyglądają na zniszczone
- na głowie dziecka zaczynają być widoczne łyse placki od wyrywania włosów
Jeśli zauważysz u swojego dziecka podobne, niepokojące objawy, warto spokojnie porozmawiać o tym z zaufanym pediatrą lub psychologiem. Lekarz może zaproponować wsparcie w postaci odpowiedniej terapii, która w przyjazny sposób pomoże maluchowi radzić sobie ze stresem i emocjami, ucząc go znacznie bezpieczniejszych i zdrowszych nawyków na przyszłość.