Dzieci zarażają koronawirusem silniej niż dorośli. Czy mogą wrócić do szkół we wrześniu?

2020-08-04 10:53 Małgorzata Wójcik
Dzieci zarażają koronawirusem silniej niż dorośli. Czy mogą wrócić do szkół we wrześniu?
Autor: Getty images

Czy małe dzieci zakażają COVID-19 bardziej niż dorośli? Do tej pory sądzono, że nie. Jednak zdaniem specjalistów, ta teza się nie potwierdza. Jak to się ma do powrotu dzieci do szkół we wrześniu i czy rozwiązaniem jest nauczanie hybrydowe?

Koronawirus i wywołana nim infekcja nadal kryje wiele tajemnic. Wydaje się jednak, że poznajemy COVID-19 coraz lepiej. Wszystko dzięki nieustannym badaniom nad tym wirusem.

Przykładem na to jest teoria, która do tej pory uznawana była za słuszną i mówiąca o tym, że małe dzieci nie tylko łagodniej przechodzą COVID-19, ale również słabiej zakażają. Brak było jednak danych na temat dzieci jako źródła rozprzestrzeniania się SARS-CoV-2, głównie z powodu szybkiego zamknięcia placówek oświatowych w zasadzie na całym świecie. 

Dzieci zakażają silniej?

Naukowcy postanowili to jednak sprawdzić i odkryli, że dzieci starsze zakażają innych ludzi na poziomie zbliżonym do dorosłych, jednak w przypadku dzieci małych - do 5. roku życia, poziomy kwasu nukleinowego odpowiedzialnego za zakażanie są znacznie większe niż u dorosłych.

Zespół kierowany przez Taylora Healda-Sargenta ze szpitala dziecięcego Ann i Roberta H. Lurie zaobserwował od 10 do 100 razy większą ilość SARS-CoV-2 w górnych drogach oddechowych małych dzieci - czytamy w serwisie rynekzdrowia.pl. Zgodnie z tym założeniem, małe dzieci mogą potencjalnie być ważnymi czynnikami powodującymi rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2 w populacji.

Czytaj: Czy szczepić dziecko, kiedy panuje epidemia koronawirusa? Wracają szczepienia obowiązkowe

Koronawirus na koloniach - jak organizatorzy dbają o bezpieczeństwo w czasie padnemii?

Czy dzieci powinny wrócić do szkół na nauczanie hybrydowe?

To ważna informacja w kontekście nadchodzącego nowego roku szkolnego. Obecne stanowisko rządu mówi o tym, że dzieci powinny wrócić do nauki w normalnym trybie - ewentualne nauczanie zdalne będzie wprowadzone wyłącznie w regionach, w których sytuacja pandemiczna będzie bardzo zła. Przeciwnego zdania jest dr n. med. Paweł Grzesiowski, specjalista pediatra i immunolog, który sugeruje, aby szkoły, na wzór wielu firm, pracowały w systemie hybrydowym.

Jak powiedział Grzesiowski w wywiadzie dla onet.pl "już w połowie sierpnia (...) powinny być narady i decyzje, czy otwieramy szkoły, czy wciąż uczymy online, a może decydujemy się na nauczanie hybrydowe, czyli połowę dzieci puszczamy do szkoły na dwa tygodnie, druga uczy się online, a potem zmiana".

- Uważam, że dla szkół w obecnej sytuacji to byłoby najlepszym pomysłem, lecz to jest skomplikowany system i obawiam się, że Polska nie jest na to przygotowana. Już teraz musielibyśmy szykować program, zwiększać liczbę nauczycieli, komputerów, żeby to zadziałało od września. A nikt tego nie robi - powiedział Onetowi dr Paweł Grzesiowski.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W magazynie Dziecko Zakupy i My: ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży, a także inspiracje i porady dla całej rodziny! Sprawdź, jak zadbać o najbliższych – czytaj już za 3 zł!

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE