Lublin. 12-letni chłopiec uratował z pożaru babcię. Wrócił w płomienie po psa i papugę

2023-07-27 10:59

12-latek z Lublina wykazał się niesamowitą odwagą, na jaką nie zdobyłby się niejeden dorosły. W mieszkaniu, w którym przebywał wraz z babcią i kilkoma zwierzętami domowymi wybuchł pożar. Chłopiec wyprowadził 83-letnią babcię, a potem wrócił po ukochanych pupili.

12-latek wyprowadził babcię z pożaru
Autor: Getty Images 12-latek wyprowadził babcię z pożaru

Do wypadku w Lublinie doszło w minioną niedzielę, 23 lipca. Jak ustaliła dotychczas straż pożarna ogień wybuch nie w samym mieszkaniu, a na klatce schodowej i poddaszu jednej z kamienic w dzielnicy Bronowice. Wyjście z kamienicy tym bardziej było utrudnione. 

Przeczytaj: Ten błąd skończył się pożarem w pokoju dziecka. "Obudził mnie kaszel i okropny zapach spalenizny"

Tragiczna sytuacja pożarowa w Grecji. Na pomoc ruszyli strażacy z Krakowa

Przeczytaj: Ciężarna wyskoczyła z drugiego piętra, uciekając przed pożarem. „Ciało matki jest niesamowite”

Chłopiec wrócił nawet po zwierzaki

Chłopiec nie tylko wyprowadził babcię z płonącego budynku, ale też wrócił po swoje zwierzaki.

"Dym zauważył 12-latek, który przebywał w jednym z lokali z babcią. Chłopiec od razu pomógł 83-latce bezpiecznie wyjść z budynku, a następnie szybko wrócił do mieszkania po swoje zwierzaki - psa i papugę" - przekazał nadkomisarz Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Całe szczęście nikomu nic się nie stało, ale mieszkańcy kamienicy na wszelki wypadek zostali odwiezieni na badania kontrolne do pobliskiego szpitala. 

Służby: najpierw ratujemy siebie

Służby przypominają, że udzielając ratunku zawsze należy pamiętać o zasadzie podobnej, jak podczas lotów samolotem - najpierw zakładamy maseczkę sobie, dopiero potem np. dziecku, gdyż nikomu nie pomożemy, gdy sami nie będziemy przytomni. 

- Zawsze w tego typu zdarzeniach trzeba pamiętać o rozsądku i reagować odpowiedzialnie przede wszystkim pamiętając o własnym bezpieczeństwie. W pierwszej kolejności należy powiadomić odpowiednie służby - tłumaczył nadkomisarz Gołębiowski w rozmowie ze stacją TVN24. 

Z relacji służb wynika, że pożar udało się ugasić szybko. Najprawdopodobniej był on wynikiem rzuconego na klatkę schodową niedopałka papierosa. 

Dowiedz się: Nie pomoże, a nawet zaszkodzi. Oto 10 błędów popełnianych w trakcie udzielania pierwszej pomocy