Wyprosili ją z aquaparku, bo karmiła piersią. "Jest zakaz spożywania pokarmów"

2023-07-25 9:44

Dziwnego argumentu użyli ratownicy w jednym z aquaparków, aby wyprosić z basenu karmiącą mamę. Kobieta siedziała w płytkim basenie, przystawiając do piersi niemowlę. Usłyszała, że w strefie basenowej obowiązuje zakaz spożywania pokarmów i została wyrzucona z parku.

kobieta karmiąca dziecko w basenie
Autor: Getty images Wyprosili ją z aquaparku, bo karmiła piersią. "Jest zakaz spożywania pokarmów"

Dziwna sytuacja miała miejsce w jednym z aquaparków w USA. Tiffany Francis odpoczywała z niemowlakiem w tzw. leniwej rzece, czyli płytkim basenie z prądami udającymi nurt rzeki, jednocześnie karmiąc piersią swoje dziecko.

Malec i piersi mamy znajdowały się ponad poziomem wody, a główka chłopca w zasadzie całkowicie zakrywała biust kobiety. W pewnym momencie do karmiącej mamy podszedł ratownik i poprosił ją, aby przestała karmić dziecko. Na pytanie o powód, usłyszała, że w strefie basenowej istnieje zakaz spożywania pokarmów.

Spis treści

  1. Ratownik kazał jej opuścić basen
  2. "Zakaz spożywania pokarmów"
  3. Komentujący nie byli zgodni
Tłum chciał dokonać samosądu na pedofilach? Szokujące sceny na basenie miejskim.

Ratownik kazał jej opuścić basen

Kobiet była zdziwiona, bo jak napisała w poście opisującym to niemiłe wydarzenie, nigdy nie usłyszała ani jednego negatywnego komentarza na temat karmienia piersią w miejscu publicznym. Tym razem było inaczej. Jej 11-miesięczny synek usypia przy piersi, a ponieważ nadchodziła pora jego drzemki, kobieta usiadła w basenie i przystawiła go.

"Podszedł ratownik i powiedział: Nie można karmić piersią w leniwej rzece. Roześmiałam się, bo myślałam, że żartuje. Potem jednak on połączył się krótkofalówką z kimś, kto powtórzył, że nie wolno mi karmić dziecka w basenie. Próbowałam przerwać karmienie, ale mały się przyssał, więc spytałam, gdzie to jest napisane, i usłyszałam, że to jest wpisane w regulaminie" - pisze Tiffany Francis.

Czytaj również: "Ja jem w restauracji, moje dziecko też ma prawo" - bierzemy pod lupę publiczne karmienie piersią

Niemowlę na basenie: jak się przygotować do pójścia z niemowlakiem na basen

"Zakaz spożywania pokarmów"

Kobieta wyszła z wody i zaczęła szukać regulaminu. Znalazła tablicę, ale było na niej napisane tylko to, że niemowlęta muszą być w pieluszkach - jej synek był. Ratownik wezwał kierownika, który wyjaśnił, że Tiffany nie powinna karmić publicznie ze względu na innych ludzi. Gdy zaprotestowała, mówiąc, że nikt nie zgłaszał sprzeciwu, kierownik powiedział, że na basenach istnieje zakaz spożywania pokarmów.

Młoda mama opuściła aquapark, zażądała jednak zwrotu pieniędzy za bilet. Nie dostała ich, więc postanowiła napisać o wszystkim w internecie. Jej post odbił się szerokim echem wśród lokalnej społeczności. Prawo stanu Georgia, w którym mieści się kompleks basenów, stanowi, że "karmienie piersią dziecka jest ważnym i podstawowym aktem jego pielęgnacji, do którego należy zachęcać w interesie zdrowia matki i dziecka. Matka może karmić piersią swoje dziecko w każdym miejscu, w którym matka i dziecko są upoważnieni do przebywania, jest niezgodne z prawem mówić matce, że nie może karmić swojego dziecka piersią" - cytuje prawo Tiffany.

Komentujący nie byli zgodni

Post Tiffany zdobył ponad 1000 komentarzy, piszący nie są jednak zgodni. Część twierdziła, że rzeczywiście mleko z piersi mogło przedostać się do wody w czasie karmienia.  "Wszystkie płyny ustrojowe są wydzielane do wody, ale wy się martwicie o mleko? Gdy dziecko się przyssie nie ma takiej możliwości: moja pierś była nad wodą, a mleko trafiało tylko do ust dziecka" - odpowiedziała im Tiffany.

Podkreśliła również, że jej pierś nie była odsłonięta. Twarz synka zakrywała biust, bo malec zasnął na jej klatce piersiowej.

"Pamiętajcie, to było też w parku wodnym, gdzie większość ludzi jest skąpo ubrana - dodała karmiąca mama.