Hashimoto a ciąża. Czy choroba wyklucza macierzyństwo?

2019-10-28 11:27 Małgorzata Wójcik
Problemy z tarczycą
Autor: thinkstockphotos.com Problemy z tarczycą w ciąży mogą doprowadzić do zaburzen rozwojowych płodu.

Autoimmunologiczna niedoczynność tarczycy – tę diagnozę słyszy coraz więcej młodych kobiet. Czym jest choroba Hashimoto i czy może stanąć na drodze do marzeń o macierzyństwie? Zapytaliśmy o to lekarza endokrynologa Joannę Ciołek z warszawskiego Centrum Medycznego Damiana.

Według danych GUS na chorobę Hashimoto choruje blisko 700 tys. Polaków. Wiele kobiet obawia się, że choroba ta utrudni im zajście w ciążę. Rzeczywiście, niedoczynność tarczycy może powodować problemy z płodnością, a Hashimoto objawia się właśnie typowym dla niedoczynności niedoborem hormonów tarczycy.

To jednak nie wszystko: taka sytuacja może wpływać negatywnie na rozwój płodu, jeśli dojdzie do zapłodnienia. O wpływie Hashimoto na ciążę rozmawiamy z endokrynologiem, Joanną Ciołek z warszawskiego Centrum Medycznego Damiana.

Pani Doktor, coraz częściej słyszy się o chorobie Hashimoto. Co to za dolegliwość?

– Jest to synonim choroby autoimmunologicznej tarczycy, czyli choroby, której pierwotna przyczyna leży w układzie odpornościowym. Choroba autoimmunologiczna polega na jego nadwrażliwości, której skutkiem jest atakowanie własnych tkanek.

W następstwie tej dolegliwości powstają przeciwciała skierowane przeciwko antygenom w tarczycy (albo peroksydazie tarczycowej, albo tyreoglobulinie, albo jeszcze innym), które uszkadzają jej miąższ i powodują odczyn zapalny.

Jakie są tego skutki?

– Taka sytuacja prowadzi do stopniowej dysfunkcji tarczycy, czyli coraz gorszego wydzielania hormonów przez ten gruczoł. A jeżeli mamy zbyt mało hormonów tarczycy w organizmie, to mamy wtedy objawy niedoczynności tarczycy. Dlatego choroba Hashimoto jest tak naprawdę postacią niedoczynności tarczycy, tyle że z obecnością przeciwciał przeciwtarczycowych w wynikach badań.

Trzeba wziąć też pod uwagę, że choroba Hashimoto jest chorobą o charakterze postępującym, czyli bywa tak, że chorujemy od wielu lat, ale nie mamy żadnych poważnych objawów i dopiero po kilku latach pojawia się u nas niespodziewanie niedoczynność tarczycy.

Czytaj: Jod w ciąży: czy suplementacja jodu pomaga w chorobach tarczycy u ciężarnych?

Dlaczego NIE MOGĘ ZAJŚĆ W CIĄŻĘ? Najczęstsze przyczyny niepłodności

Czy Hashimoto to rzeczywiście częsty problem?

– Tak jak pani wspomniała, w ostatnim czasie notuje się wzrost częstości zachorowań na tę autoimmunologiczną chorobę tarczycy, ale trzeba pamiętać, że i diagnostyka jest coraz lepsza, więc więcej przypadków potrafimy wykryć.

Statystyki pokazują, że ok. 6 procent Polaków ma niedoczynność tarczycy. Nie każdy przypadek to oczywiście Hashimoto. Ale z mojego gabinetu, do którego trafiają pacjenci z chorobami endokrynologicznymi, duża część osób wychodzi ze zdiagnozowaną Hashimoto.

Problem jest wtedy, gdy diagnoza ta dotyczy kobiet w wieku rozrodczym. Nieprawidłowe funkcjonowanie tarczycy może bowiem utrudniać nie tylko zajście w ciążę, lecz także donoszenie jej oraz prawidłowy rozwój dziecka.

Badania pokazują też, że u kobiet, u których są dodatnie przeciwciała tarczycowe, częściej dochodzi do wczesnych poronień. Nie jest to duża różnica, ale jednak. Winne takiej sytuacji są prawdopodobnie przeciwciała, które zaburzają rozwój płodu.

Warto wiedzieć

Objawy choroby Hashimoto to objawy niedoczynności tarczycy. Może to być:

  • osłabienie
  • zaburzenia koncentracji
  • senność
  • wzrost masy ciała
  • zatrzymywanie wody w organizmie
  • sucha i łuszcząca się skóra
  • łamliwość paznokci
  • ciągłe uczucie zimna
  • długie obfite miesiączki
  • niepłodność

Jaki dokładnie związek z ciążą ma choroba Hashimoto?

– Niedoczynność tarczycy to choroba, która – nieleczona – po dłuższym czasie prowadzi do upośledzenia funkcji praktycznie całego organizmu: kobieta czuje się źle, jest zmęczona, nie ma energii, gorzej funkcjonuje intelektualnie, jest senna, jest jej zimno, ma suchą skórę, wypadają jej włosy, mogą wystąpić zaburzenia miesiączkowania, a te przekładają się bezpośrednio na mniejsze szanse na zapłodnienie (nieregularne cykle to np. nieregularne owulacje).

Warto jednak wiedzieć, że jeśli zaburzenia funkcji tarczycy są niewielkie, to nie upośledza to płodności kobiety. Oczywiście są mniejsze szanse na zajście w ciążę, ale jest to możliwe. Przy dużych zaburzeniach konieczne jest leczenie.

Dlatego jeżeli para stara się o dziecko i te starania nie przynoszą efektu, a cykl kobiety jest nieregularny, trzeba sprawdzić jej gospodarkę hormonalną, czyli po prostu zgłosić się do endokrynologa.

Hashimoto ma wpływ na zajście w ciążę, ale też na jej przebieg?

– Chodzi o wpływ hormonów tarczycy na rozwój nienarodzonego dziecka. We wczesnym etapie życia płodowego intensywnie rozwija się mózg maluszka. I do tego procesu bardzo potrzebne są hormony tarczycy. Ponieważ na tym etapie ciąży dziecko jeszcze nie dysponuje własnymi hormonami (jego tarczyca też dopiero się tworzy), dlatego korzysta z hormonów matczynych.

Jeżeli matka ma niedobór hormonów tarczycy spowodowany chorobą Hashimoto, to mózg dziecka może rozwijać się nieprawidłowo: mogą powstawać dysfunkcje intelektualne, dziecko może potem mieć gorsze osiągnięcia w szkole, może nawet wystąpić u niego upośledzenie umysłowe, niestety trwałe.

Dlatego tak bardzo ważne jest wyrównanie działania tarczycy najlepiej przed okresem zajścia w ciążę, konieczne jest też sprawdzenie funkcji tarczycy od razu, gdy kobieta dowie się, że oczekuje dziecka.

Czy choroba Hashimoto może się pojawić w okresie ciąży?

– Może, czasami ciąża jest takim czynnikiem wyzwalającym wykrycie i powstanie objawów choroby Hashimoto. Może też ujawnić się po porodzie. Warto pamiętać, że dziewięć miesięcy oczekiwania na dziecko to czas, kiedy często ujawnia się niedoczynność tarczycy.

Na przykład jest tak, że przed ciążą kobieta nie wymagała leczenia, jej tarczyca spełniała wszystkie kryteria, normy, nie było żadnych niepokojących objawów. Ale w ciąży znacznie wzrasta zapotrzebowanie na hormony tarczycy – to stan, kiedy ten gruczoł pracuje dużo ciężej, bo musi wyprodukować ok. 50 proc. więcej hormonów.

I jeśli ta tarczyca nie jest w stanie zwiększyć ilości wydzielanych hormonów, powstaje ich niedobór, a więc niedoczynność tarczycy, która w wynikach badań objawia się podwyższonym poziomem TSH (to hormon wydzielany przez przysadkę mózgową, którego poziom rośnie wraz z problemami z niedoczynnością tarczycy).

W takiej sytuacji kobiecie podaje się leki, które uzupełniają niedobór hormonów tarczycy, nawet jeśli nie ma objawów Hashimoto. Wszystko po to, aby zapewnić dziecku prawidłowy rozwój. Leczenie to często udaje się odstawić po porodzie. Jeżeli kobieta przed ciążą miała prawidłową funkcję tarczycy i była leczona tylko w ciąży, to ma spore szanse, że po porodzie wszystko wróci do normy.

Jak powinna postępować chora kobieta, aby urodzić zdrowe dziecko?

– Jeżeli funkcja tarczycy kobiety mimo zdiagnozowanej choroby, czyli obecności przeciwciał, jest dobra, to przed ciążą nie wymaga ona leczenia, tylko systematycznej kontroli. Ja najczęściej proponuję wizyty co trzy miesiące, żeby zachować systematyczną kontrolę stanu hormonalnego, który w tej chorobie może się dosyć szybko zmieniać.

Gdy kobieta zajdzie w ciążę, powinna od razu zgłosić się do specjalisty. Musi bowiem mieć od razu podane leki, które utrzymają jej poziom TSH w normie. Inne są kryteria wyrównania funkcji tarczycy i leczenia hormonalnego kobiet, które nie starają się o ciążę, a inne u pacjentek, które oczekują dziecka.

Taka kobieta, nawet jeżeli się dobrze czuje i nie ma żadnych objawów niedoczynności tarczycy, musi mieć TSH na poziomie niższym niż 2,5 mlU/l. To obligatoryjne, ponieważ w badaniach wykazano, że dzieci kobiet, których TSH było niższe niż 2,5 mlU/l, lepiej rozwijają się intelektualnie.

Czytaj: Dozwolone i zabronione leki w ciąży

Zaburzenia hormonalne: jak je rozpoznać? 7 sygnałów organizmu

Czyli właściwie leczenie podaje się zapobiegawczo?

– Dokładnie tak, co więcej: zwykle staramy się obniżyć poziom TSH nawet poniżej 2 mlU/l, biorąc pod uwagę ten naturalny wzrost zapotrzebowania na hormony tarczycy w okresie ciąży. Gdy poziom TSH u kobiety chorej na Hashimoto jest niższy niż 2 mlU/l, to mamy wtedy ten zapas, który gwarantuje bezpieczeństwo, w razie gdyby doszło do zapłodnienia.

Czy wtedy jest szansa, że kobieta urodzi zdrowe dziecko?

– Jeśli choroba jest leczona, a pacjentka ma dobrze wyrównane poziomy hormonów tarczycy, to ma olbrzymie szanse na zajście w ciążę i na urodzenie zdrowego dziecka – tak samo jak zdrowa kobieta. Warunkiem jest jednak kontrola hormonalna – na początku co miesiąc, a jeśli trzeba, to nawet częściej.

Nieleczona choroba Hashimoto może niestety, jak już wspomniałam, prowadzić do przedwczesnego porodu, powikłań w okresie ciąży i nieprawidłowego rozwoju dziecka.

Jakie leki dostaje pacjentka z Hashimoto? Czy są one bezpieczne dla dziecka?

– Leczenie nawet wysokimi dawkami hormonów tarczycy jest absolutnie bezpieczne i nie ma teratogennego wpływu na dziecko, a więc nie grozi uszkodzeniem zarodka. Leki są tożsame z substancjami produkowanymi przez tarczycę, nie są to substancje obce.

Warto natomiast pamiętać, że w ciąży kobieta ma większe zapotrzebowanie na jod, dlatego większość preparatów dla ciężarnych zawiera pewne dawki tego pierwiastka. W Polsce nie obserwuje się niedoborów jodu, odkąd jodowana jest sól kuchenna, ale kobiety oczekujące dziecka to grupa wymagająca dodatkowej suplementacji.

A co, jeśli kobieta zajdzie w ciążę i nie wie, że ma problemy z tarczycą?

– Badania tarczycy są rutynowymi badaniami w okresie ciąży. Większość ginekologów kieruje pacjentki, które zgłaszają się na pierwszą wizytę w ciąży, na obowiązkową kontrolę poziomu TSH, nawet jeżeli kobieta wcześniej nie była leczona, nie zgłasza chorób tarczycy w rodzinie.

Ważne, żeby kobieta wykonała te badania i zgłosiła się na wizytę kontrolną z wynikami. I to jak najszybciej, bo, jak wspomniałam, kryteria dla przyszłych mam są inne niż dla osób niebędących w ciąży, a laboratoria podają zwykle normy dla tych drugich, co może zmylić pacjentkę.

Istotne jest też, aby ginekolodzy i interniści na podstawie dokładnego wywiadu „wyławiali” kobiety z grupy ryzyka, czyli np. pacjentki, które mają osoby z chorą tarczycą w rodzinie.

Czy choroba Hashimoto jest dziedziczna?

– Nie, nie jest, ale jest to predyspozycja rodzinna. To nie jest proste dziedziczenie, że jeżeli mama choruje, to będzie chorować i dziecko, ale zdecydowanie trzeba uwzględnić rolę genetyczną w chorobie Hashimoto. Większe ryzyko zachorowania mają też osoby, które cierpią na inne choroby autoimmunologiczne, np. RZS, toczeń, choroby zapalne jelit, celiakię, bielactwo, a nawet alergię.

Bo choroby autoimmunologiczne nie wynikają z tego, że jesteśmy mniej odporni, tylko przeciwnie: dlatego, że nasz system immunologiczny jest nadaktywny. Jeśli nadmiernie zareaguje na własną tkankę, to powstaje choroba autoimmunologiczna, jeśli na czynnik zewnętrzny – będziemy mieć właśnie do czynienia z alergią. U części osób chorych na chorobę Hashimoto obserwuje się alergie wziewne i pokarmowe.

Co jeszcze predysponuje do zachorowania na Hashimoto?

– Chorobie sprzyjają też złe warunki życia, nadmiar lub niedobór jodu, niedobór selenu, zanieczyszczenie środowiska, palenie, stres, częste infekcje itd. Wiadomo też, że płeć żeńska jest znacznym czynnikiem ryzyka, bo badania jasno pokazują, że kobiety chorują na Hashimoto ok. czterech razy częściej niż mężczyźni.

A czy ich wiek ma znaczenie?

– Nie, można zachorować w wieku dziecięcym, ale mam też pacjentki, u których rozpoznano chorobę autoimmunologiczną w wieku lat 80. Jest dużo pacjentek młodych, u których diagnozuje się Hashimoto, ale to wynika raczej z tego, że w wieku prokreacyjnym kobiety częściej chodzą do lekarza, badają się, bo chcą, żeby ciąża przebiegła jak najlepiej, chcą mieć zdrowe dzieci. Dlatego wykrywalność w tej grupie wiekowej jest większa.

Mówi się dużo o leczeniu Hashimoto dietą. Czy to działa?

– Nie działa. Obserwuje się poprawę stanu tarczycy czy nawet zmniejszenie dawki leku po zmianie diety, jednak nie wynika to z działania leczniczego określonego pożywienia, tylko z tego, że dobrze dobrana dieta pomaga w lepszym funkcjonowaniu układu pokarmowego.

A lepiej działający układ pokarmowy, brak stanów zapalnych itd. wpływa na lepsze wchłanianie hormonów, leków i substancji odżywczych, które są niezbędne do syntezy hormonów tarczycy. Natomiast trzeba oczywiście zdrowo się odżywiać zawsze, nie tylko wtedy, gdy chorujemy na Hashimoto.

Jeśli organizm jest dobrze odżywiony, to lepiej funkcjonuje. Sama niedoczynność powoduje złe samopoczucie, a dieta niedoborowa i śmieciowa to samopoczucie jeszcze pogarsza.

Czytaj: Zdrowe odżywianie w ciąży: jak powinna wyglądać dieta w ciąży?

Dieta dla ciebie
jesz co lubisz

Autor: redakcja

Masz problemy z tarczycą, zdiagnozowaną chorobę Hashimoto? Wypróbuj nowy program dietetyczny, który pomoże w złagodzeniu objawów dolegliwości.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, dlaczego w ciąży boli kręgosłup i jak można sobie pomóc w takiej sytuacji. A także: jakie formalności trzeba załatwić po urodzeniu dziecka, kiedy warto kupić niemowlakowi szumiącą zabawkę i jak przystawiać malca do piersi.

Kup dostęp od 2,50 zł
mjm 12/19
KOMENTARZE