Przebarwienia w ciąży: ostuda, linea negra, piegi i pieprzyki

2011-03-22 9:21 Katarzyna Hubicz
Przebarwienia w ciąży
Autor: photos.com

Przebarwienia w ciąży: ostuda, linea negra, piegi i pieprzyki widoczne dużo bardziej niż przed ciążą to efekt działania hormonów ciążowych. Wyższy poziom estrogenów sprawia, że część melanocytów (komórek produkujących melaninę, barwnik, którego zadaniem jest pochłanianie promieni UV) pracuje dużo intensywniej niż przed ciążą. Niektórzy naukowcy wiążą ten proces również z niedoborem kwasu foliowego.

Przebarwienia w ciąży w tym ostuda i linea negra pojawiają się w 2. trymestrze ciąży. Są żółtawe albo ciemnobrunatne. Częściej narzekają na nie brunetki o ciemnej karnacji, choć zdarzają się też u blondynek. Zwykle lokują się na twarzy. Mogą wyglądać jak piegi lub mieć postać rozległych plam, rozłożonych symetrycznie po obu stronach twarzy (wtedy mówimy o masce ciążowej). Przebarwienia mogą się pojawiać na dekolcie, rękach, tułowiu.

>>Uroda w ciąży: jakie problemy z cerą mogą pojawić się w ciąży?>>

Przebarwienia w ciąży: ostuda

Ostuda (chloasma, melasma) - pojawia się w drugim trymastrze ciąży i zazwyczaj znika w ciągu roku po porodzie. Przybiera postać nieregularnych, ostro ograniczonych brązowych przebarwień, występujących na skórze w trzech miejscach: w części centralnej twarzy, na policzkach oraz w okolicy szczękowej. Ostuda jest rezultatem nadmiernego odkładania się melaniny w naskórku i w skórnych makrofagach.

Przebarwienia w ciąży: linea negra

Linea negra to ciemnobrązowa linia biegnąca przez środek brzucha, aż do linii spojenia łonowego. Do tej pory jako linea alba nie była widoczna, ale pod wpływem hormonów ciążowych ściemniała.

Przebarwienia w ciąży: filtry to podstawa

Ciemnych plam na twarzy nie sposób zamaskować nawet najmocniej kryjącym fluidem. Zanim znikną, również minie trochę czasu – dermatolodzy szacują, że średnio zajmuje to od sześciu miesięcy do roku, a u niektórych kobiet plamy zostają na zawsze. Dlatego najlepiej działać zawczasu i nie dopuścić, by się pojawiły. Przy czym nie potrzeba tu jakichś skomplikowanych zabiegów. Wystarczy unikać promieniowania ultrafioletowego w każdej postaci: solarium, lamp jarzeniowych, spacerów nasłonecznioną ulicą bądź wylegiwania się na plaży. Ponadto latem (a także w innych porach roku w słoneczne dni) przed każdym wyjściem z domu trzeba nakładać na skórę dobry krem z filtrem (minimum SPF 15), który zabezpieczy ją przed promieniami ultrafioletowymi. Jeśli podejrzewasz, że możesz mieć genetyczną skłonność do przebarwień (bo np. ma je twoja mama), powinnaś chronić się „na cebulkę”, czyli nakładać krem na dzień z filtrem i dodatkowo podkład, także zawierający filtr. Stale nakładaj go też, jeśli pracujesz w firmie, w której są zainstalowane lampy jarzeniowe (imitują one promienie UVA).

Dobrze, gdy krem ma dwa rodzaje filtrów: chemiczne i fizyczne. Pierwsze pochłaniają niebezpieczną energię świetlną i przetwarzają ją w nieszkodliwą dla skóry energię cieplną, drugie zaś odbijają promienie ultrafioletowe, nie dopuszczając ich do skóry. Warto wiedzieć, że filtry znajdujące się w kremach mają krótki żywot – po nałożeniu kosmetyku chronią skórę przez dwie, trzy godziny – dlatego jeśli wychodzisz na dłużej, zabierz ze sobą kosmetyk, by móc nałożyć go ponownie za jakiś czas.

Co oznacza linia na brzuchu? WIDEO

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, dlaczego w ciąży boli kręgosłup i jak można sobie pomóc w takiej sytuacji. A także: jakie formalności trzeba załatwić po urodzeniu dziecka, kiedy warto kupić niemowlakowi szumiącą zabawkę i jak przystawiać malca do piersi.

Kup dostęp od 2,50 zł
mjm 12/19
KOMENTARZE