Dziecko z próchnicą to bezzębny dorosły - dbaj o mleczaki!

2020-06-01 14:16 Joanna Anczura
Dziecko z próchicą to bezzębny dorosły
Autor: Getty images

Już co drugi (!) Polak po 40. roku życia używa protez. Ta szokująca statystyka ma swoje źródło w niewystarczającej trosce o zęby w dzieciństwie. Nie jest to wynik biedy czy niedożywienia, lecz braku nawyków higienicznych, regularnej kontroli zębów oraz nadmiar słodyczy w dziecięcym jadłospisie.

Częstość i intensywność choroby próchnicowej u dzieci i młodzieży w Polsce należy do najwyższych w Europie. Obecnie ponad połowa 3-latków, 85% 6-latków i ponad 90% 15-latków ma próchnicę. W tej ostatniej grupie aż 5% nie ma już co najmniej jednego zęba.

Wymóg Narodowego Programu Zdrowia na lata 2007–2015 w zakresie stomatologii, który zakładał ograniczenie u 12-latków intensywności próchnicy zębów stałych (tzw. Wskaźnika PUWZ) do średnio dwu zębów, nie został spełniony. Wskaźnik pokazujący intensywność próchnicy zębów mlecznych od 2002 do 2018 r. szczęśliwie zmniejszył się z 5,9 do 4,66, a więc o 21 proc.

Spis treści

  1. Rodzicielska niefrasobliwość
  2. Niechęć do wizyt u dentysty
  3. Groźne skutki zaniedbań
  4. Nadmiar cukru w diecie
  5. Szkoły bez gabinetów
  6. Konieczna edukacja
  7. Ważne jest, co dziecko je

Rodzicielska niefrasobliwość

Według Ogólnopolskiego Monitoringu Zdrowia Jamy Ustnej aż 87% rodziców w Polsce jest zdania, że nie ma potrzeby leczenia zębów mlecznych, bo przecież te i tak wypadną i problem próchnicy rozwiąże się sam.

Jedynie 2% rodziców ma świadomość, że próchnica to choroba zakaźna, która z mleczaków może przenieść się na zęby stałe. Niewielu wie, że o higienę jamy ustnej trzeba dbać, zanim jeszcze u malucha pojawią się pierwsze ząbki. Niewielu zwraca uwagę na to, by nie podawać dziecku na noc słodkich napojów, by dziecko myło lub przynajmniej płukało zęby po zjedzeniu słodkiego posiłku.

Bagatelizują kwestię prawidłowego czyszczenia zębów mlecznych (tylko 60% najmłodszych myje zęby dwa razy dziennie). Wielu rodziców zwleka z pierwszą wizytą u dentysty, nie docenia wagi tzw. wizyty adaptacyjnej – czyli odwiedzenia gabinetu po to, by dziecko mogło się z nim oswoić, dowiedzieć się, jak przebiega przegląd, nauczyć się prawidłowo czyścić zęby.

Czytaj:  Zęby mleczne u dziecka, czyli co warto wiedzieć o mleczakach

Kalendarz ząbkowania: kiedy pojawiają się pierwsze zęby u dziecka

Niechęć do wizyt u dentysty

Taką wizytę specjaliści zalecają odbyć z dzieckiem najpóźniej do 2. roku życia, lecz z badań wynika, że ponad 60% dzieci w wieku 3 lat i 25% dzieci 5-letnich nigdy nie było u dentysty. Regularne wizyty u dentysty z 3, 4 czy 5-latkiem deklaruje dziś tylko 39% rodziców. Często najmłodsi trafiają do gabinetu dopiero, gdy pojawią się pierwsze problemy. Dlatego ta pierwsza wizyta zwykle wiąże się z bolesnym zabiegiem – a to przykre przeżycie często pozostawia niechęć do leczenia zębów aż po dorosłe lata.

Do braku domowej profilaktyki dochodzi utrudniony dostęp do państwowych gabinetów i wynikające stąd przekonanie, że leczenie zębów i wad zgryzu można przeprowadzić tylko prywatnie, i że to musi kosztować.

Toteż aż 65% rodziców trzylatków leczy zęby swoich dzieci w prywatnych gabinetach (z opieki w ramach NFZ korzysta zaledwie 14%), jednak dla wielu koszty leczenia mleczaków są zbyt wysokie: wypełnienie zęba mlecznego kosztuje 150-300 zł, fluorowanie to wydatek rzędu 100-200 zł. Tymczasem stawka NFZ za wypełnienie w zębie mlecznym wynosi… ok. 40 zł.

Czytaj: Próchnica butelkowa atakuje zęby mleczne niemowlaka

Dziecko u dentysty: jakie zabiegi stomatologiczne wykonuje się u dzieci?

Warto wiedzieć

Świadczenia refundowane

Dzieciom i młodzieży do 18. r. ż. przysługują w ramach NFZ m.in.:

  • pierwsza wizyta adaptacyjna do ukończenia 6. roku życia,

  • zabezpieczenie lakiem bruzd zębów szóstych w ramach profilaktyki – do ukończenia 8. roku życia i siódmych do ukończenia 14. roku życia,

  • lakierowanie zębów stałych,

  • impregnacja zębiny zębów mlecznych (lapisowanie),

  • całkowite opracowanie i odbudowa ubytku zęba mlecznego,

  • kosmetyczne pokrycie niedorozwoju szkliwa w zębach stałych,

  • leczenie chorób przyzębia,

  • zabiegi chirurgiczne takie jak: operacyjne odsłonięcie zatrzymanego zęba, operacyjne usunięcie zawiązków zębów ze wskazań ortodontycznych, resekcja wierzchołka korzenia zębów przednich,

  • leczenie ortodontyczne wad zgryzu (z zastosowaniem aparatu ruchomego – do końca 12. roku życia oraz kontrola wyników leczenia do ukończenia 13. roku życia).

Groźne skutki zaniedbań

Chore mleczaki zakażają wyrzynające się zęby stałe, z kolei usunięte zbyt wcześnie, mogą zaburzyć rozwój kości szczęk, przyczynić się do rozwoju wad zgryzu, zaburzyć wyrzynanie się zębów stałych. Według naukowców z University College London próchnica może mieć wpływ nawet na zahamowanie tempa wzrostu dziecka.

Brakuje ponadto świadomości, że jama ustna stanowi wrota do innych struktur organizmu. Zaniedbania powodujące rozwój bakteryjnych ognisk zapalnych w jamie ustnej mogą przyczynić się do osłabienia odporności i w konsekwencji nawracających infekcji górnych dróg oddechowych, a w dalszym życiu – do rozwoju przewlekłych chorób, upośledzać działanie organów wewnętrznych, prowadzić do zapalenia stawów.

Nadmiar cukru w diecie

To jeden z głównych czynników sprzyjających próchnicy u dzieci i młodzieży. Aż 90% rodziców malców do 3. roku życia przyznało, że podają dziecku słodycze, w tym 49% – kilka razy w tygodniu. Tylko słodzoną herbatę pije kilka razy dziennie ponad 30% 5-7-latków, a co dziesiąte dziecko – słodzone napoje gazowane.

Nie lepiej jest wśród młodzieży: do codziennego kupowania słodkich napojów przyznaje się 17% 15-latków i 20% 18-latków. Ponad 45% dzieci zjada 3 dodatkowe przekąski w ciągu dnia (poza 4-5 posiłkami) w postaci soków owocowych, ciastek i wafelków. Jednocześnie ponad 20% dzieci 5- i 7-letnich nie jada produktów mlecznych lub spożywa je rzadko. Zaledwie 5% dzieci zjada dziennie 3 lub 4 porcje warzyw.

Czytaj: Nadmiar cukru w diecie dziecka: jakie są skutki jedzenia słodyczy u dzieci?

Cukierki z witaminami. Czy podawać dzieciom zdrowe słodycze?

Szkoły bez gabinetów

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu gabinety dentystyczne były w szkołach. Dziś szkolne gabinety to rzadkość, a tzw. państwowa opieka stomatologiczna (czyli to, co NFZ finansuje z naszych składek) to podstawowe usługi, z których korzystają głównie osoby starsze.

Rodzice nie zawsze mają świadomość, że opieka stomatologiczna w ramach ubezpieczenia należy się wszystkim dzieciom i młodzieży do 18. r. życia (oraz kobietom w ciąży) niezależnie od tego, czy są ubezpieczone. Od 12 września 2019 szkoły miały obowiązek zapewnienia uczniom opieki stomatologicznej, jednak w praktyce większość gabinetów nie powstała lub została zamknięta.

zęby próchnica
Autor: Getty images Próchnica to choroba zakaźna, która z mleczaków może przenieść się na zęby stałe

Konieczna edukacja

Wobec malejących nakładów NFZ na stomatologię i niebagatelnych kosztów prywatnego leczenia należałoby przede wszystkim edukować rodziców, ażeby umieli zapobiegać problemom. Znana prawda, że lepiej zapobiegać niż leczyć, dotyczy także aspektu finansowego: profilaktyka zmniejsza nakłady na leczenie.

Mniej będzie kosztowała codzienna prawidłowa higiena jamy ustnej wsparta regularnymi przeglądami i zabezpieczeniem szkliwa zębów mlecznych u dziecka (są to standardowe świadczenia refundowane przez NFZ) niż późniejsze leczenie kanałowe czy uzupełnianie ubytków w zębach stałych, nie wspominając o kosztownej protetyce w wieku dorosłym.

Warto nawet co pewien czas wysupłać pewną sumę na nowoczesny zabieg zabezpieczający szkliwo w prywatnym gabinecie, by ustrzec się późniejszych poważnych wydatków.

Pierwszą fluoryzację można wykonać już u 2–3 latka – to zabieg bezpieczny i bezbolesny, który polega na nałożeniu na zęby specjalnych żeli i lakierów fluorkowych. Zawarty w nich fluor wbudowuje się w zęby i wzmacnia ich strukturę, chroniąc przed próchnicą.

Niesłychanie istotne jest także ograniczenie słodzonych potraw i napojów w jadłospisie dzieci oraz wprowadzenie produktów sprzyjających zdrowiu zębów (patrz niżej). Trudna prawda jest taka, że jeśli sami nie zadbamy o zęby naszych dzieci, to nawet wzrost nakładów z budżetu niewiele tu zmieni.

Ważne jest, co dziecko je

Korzystny wpływ na zęby dziecka ma dieta. Warto podawać maluchowi:

  • produkty mleczne – zawierają wapń i fosfor niezbędny do remineralizacji oraz lipidy tworzące na powierzchni zębów powłokę chroniącą przed działaniem kwasów, stymulują wydzielanie śliny,
  • produkty bogate w błonnik – ułatwiają usuwanie resztek pokarmowych i toksyn (zwłaszcza twarde, surowe warzywa i owoce oraz produkty pełnoziarniste),
  • produkty bogate w białko i fosfor oraz zawierające białka bogate w argininę, szybko podwyższające pH w ustach (mięso, drób, ryby, jaja, nasiona słonecznika, pestki dyni, orzechy, soja).

Ograniczyć należy:

  • napoje słodzone (również herbatę),
  • produkty kleiste i długo utrzymujące się na powierzchni szkliwa,
  • miód i produkty z dodatkiem miodu,
  • słodycze, ale także pokarmy kwaśne.
Pamiętaj!

Dbaj o zęby dziecka od początku

Od pierwszych dni życia, przynajmniej dwa razy dziennie, przemywaj dziąsła dziecka gazikiem namoczonym letnią przegotowaną wodą, by usunąć z dziąseł i jamy ustnej resztki mleka czy kaszki. Pierwsze ząbki czyść specjalną szczoteczką dla najmłodszych z miękkim, delikatnym włosiem i wodą, a gdy malec zaakceptuje szczoteczkę, zacznij używać pasty dla najmłodszych. Naucz dziecko prawidłowej techniki mycia zębów.

  • Nie oblizuj smoczka ani łyżeczki dziecka
  • Nie pozwalaj dziecku zasypiać z butelką w buzi
  • Ok. 6. miesiąca życia zacznij odzwyczajać je od picia z butelki i wprowadzaj stopniowo mniej rozdrobnione potrawy, tak by nauczyło się gryźć
  • Skontroluj stan zębów dziecka u dentysty najpóźniej do 2. roku życia
  • Na bieżąco lecz ubytki w zębach mlecznych
  • Gdy malec nauczy się po umyciu zębów wypluwać pastę, zacznijcie stosować pastę z fluorem
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Nowy numer magazynu Dziecko Zakupy i My już w sprzedaży! A w nim ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży a także inspiracje i porady dla całej rodziny! 164 strony za 4,99 zł.

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE