Ząbkowanie bez bólu: co robić, by niemowlak nie cierpiał z powodu ząbkowania

2012-12-03 16:52 Katarzyna Hubicz, konsultacja: lek. Agnieszka Wołcz, dentysta, Klinika Soldent, www.soldent.pl

Ząbkowanie bez bólu to marzenie każdego rodzica. Gdy malec ząbkuje, wyrzynające się mleczaki boleśnie przebijają dziąsło. Ale są sposoby, które pomogą uniknąć nieprzespanych nocy i marudzenia w ciągu dnia z powodu ząbkowania. Zobacz, co zrobić, aby niemowlak nie cierpiał z powodu ząbkowania!

Ząbkowanie  u dzieci to proces długotrwały. Rozpoczyna się już około 6. tygodnia życia płodowego, kiedy zaczynają kształtować się zawiązki zębów. Ale jego najbardziej odczuwalnym etapem, nie tylko dla malucha, ale i dla jego rodziców, jest proces wyrzynania się zębów. Polega on na przesuwaniu się zęba z miejsca zajmowanego przez zawiązek zęba w kości, aż do osiągnięcia właściwej pozycji w łuku zębowym. Etap ten również zajmuje bardzo dużo czasu. Najczęściej rozpoczyna się około 5.–6. miesiąca życia dziecka i trwa aż do 31. miesiąca. Po jego zakończeniu w buzi dziecka pojawi się 20 zębów mlecznych.

Sprawdź również kalendarz rozwoju dziecka >>

>> Afty w buzi dziecka sprawiają ból i powodują rozdrażnenie. Można im jednak zapobiegać, a gdy się pojawią, skutecznie zaradzić!

Niekiedy ząbkowanie przechodzi niemal niezauważone, bo dolegliwości są niewielkie i nie powodują u dziecka dyskomfortu. Ale są to jednak jednostkowe przypadki. Zwykle pojawiają się objawy ząbkowania. Zdecydowana większość maluszków, którym wyrzynają się ząbki, przez pewien czas zachowuje się inaczej niż zwykle. Ząbkujące maleństwo może być niespokojne, marudne, bardziej płaczliwe, ciągle chce być noszone na rękach. Większość maluchów już na początku ząbkowania zaczyna się też obficie ślinić i wkładać do buzi swoje paluszki, a także wszystko, co znajdzie się w zasięgu rączek. Podczas karmienia malec, który dotąd ssał bez zarzutu, może znienacka mocno zaciskać dziąsła na piersi albo na smoczku, jeśli jest karmiony butelką.

Wszystko dlatego, że swędzą go dziąsła, które podczas ząbkowania są mocno rozpulchnione i zaczerwienione (co można dostrzec, zaglądając dziecku do buzi). Może tak być przez kilka tygodni, a nawet miesięcy. Co gorsza, prawdopodobnie sytuacja będzie się powtarzała co jakiś czas, czyli za każdym razem, kiedy u dziecka będzie pojawiał się nowy ząbek, choć nie jest to regułą, bo wiele starszych dzieci wyrzynanie się kolejnych ząbków znosi łagodniej niż za pierwszym razem.

Zapoznaj się również z kalendarzem ząbkowania >>

Dobrze wiedzieć

Gdy maluch będzie już miał siekacze, dwa razy dziennie przecieraj mu je gazą zmoczoną w przegotowanej, ciepłej wodzie albo silikonową szczoteczką nakładaną na palec.

materiał partnera

Najbardziej bolesny dla malca jest ostatni etap ząbkowania, kiedy wyrzynający się ząb przebija dziąsło. Dziecko, które dotąd odczuwało swędzenie i dyskomfort, teraz może czuć silny ból. Niemowlę może z tego powodu przez pewien czas (nawet dwa, trzy dni) długo płakać, nie chcieć ssać, a nawet gorączkować. Ale są sposoby, dzięki którym ząbkowanie nie musi malca boleć. Ich systematyczne stosowanie pomoże wam przetrwać trudne zazwyczaj dni i noce.

Gryzak jednym ze sposobów na bolesne ząbkowanie

Sposobem, wypróbowanym i polecanym przez doświadczone mamy, są miękkie gryzaczki, jakie można dać maluszkowi do rączki. Dziecko wkłada je sobie do buzi i gryząc je, czuje ulgę. Dodatkowo, poprzez nacisk na dziąsła, gryzaczki ułatwiają wyrżnięcie się zębów. Zwykle gryzaki mają wypustki, które dodatkowo delikatnie masują ząbki.

Są różne rodzaje takich gryzaków – począwszy od grzechotek z przyczepionym na końcu kółkiem albo inną figurą geometryczną z miękkiego plastiku, po gumowe albo wykonane z tworzywa gryzaki o fantazyjnych kształtach, wypełnione wodą. Warto mieć różne rodzaje gryzaczków – taki z zabawką zainteresuje dziecko, odwracając jego uwagę od bólu (o ile odczuwa ono niewielki dyskomfort). Gryzak wypełniony wodą można zaś schłodzić w lodówce – gryzienie czegoś zimnego pomaga dziecku przy nieco silniejszym bólu, gdyż chłód łagodzi obrzęk, zmniejszając opuchliznę dziąseł, działa też jak lekkie naturalne znieczulenie.

Ale uwaga – gryzaczków nie wolno schładzać w zamrażarce (zamrożone mogłyby uszkodzić śluzówki w buzi dziecka). Propozycją dla dzieci, które ssą smoczki, są specjalne smoczki-gryzaczki z wypustkami. Są one przeznaczone dla maluchów, które ząbkują. Wypustki, umieszczone na główce smoczka i tuż przy tarczce, podczas ssania masują dziąsła, co łagodzi dyskomfort.

Przeczytaj również: Zaparcia u niemowląt

Dobrze wiedzieć

Gdy twój maluch się ślini, zakładaj mu na dzień śliniaczek, by nie trzeba go było ciągle przebierać. Skórę wokół ust należy delikatnie osuszać, inaczej pojawią się piekące podrażnienia. Gdy skóra się zaczerwieni, smaruj ją kremem natłuszczającym dla niemowląt.

Masaż dziąseł niemowlaka

Maluszkowi ulgę przyniesie również delikatne masowanie dziąseł przez rodzica. To sposób wykorzystywany rzadko, bo wymagający od rodziców zaangażowania – poza tym wiele dzieci na początku protestuje, co skutecznie zniechęca rodziców do tej metody. Warto jednak przełamać opór dziecka (oczywiście delikatnie, z wyczuciem), bo masowanie dziąseł to sposób, który naprawdę działa.

Masaż można wykonać na dwa sposoby. Sposób pierwszy: umyj dokładnie ręce i wsuń do buzi dziecka swój palec wskazujący. Ułóż go na dziąśle maluszka, a potem przez minutę czy dwie bardzo delikatnie masuj dziąsło ruchami okrężnymi. Następnie to samo powtórz, masując drugie dziąsło. Jeśli dziecko polubi tę metodę, masaż możesz wykonywać tak często i tak długo, jak chcesz. Sposób drugi to masowanie dziąseł za pomocą gumowej szczoteczki, przypominającej tę do zębów. Znajdujące się na niej wypustki działają podobnie jak te na gryzaczku – delikatnie uciskają rozpulchnione dziąsło, przynosząc ulgę.

Przeczytaj również: Skuteczne sposoby na kolkę niemowlęcą

Żele na ząbkowanie i leki przeciwbólowe

Dolegliwości można również złagodzić za pomocą farmaceutyków. Są dwa rodzaje preparatów, które warto stosować. Pierwszy to żele łagodzące ból dziąseł. W aptekach znajdziesz ich różne rodzaje. Mają one działanie przeciwzapalne (czyli zapobiegają rozwojowi bakterii w jamie ustnej), a zawarte w nich środki miejscowo znieczulające pozwolą dziecku na jakiś czas zapomnieć o bólu. Niewielką ilość preparatu wystarczy nałożyć sobie na palec i wmasować w dziąsła dziecka.

Ale uwaga – nie przekraczaj zalecanej przez producenta dawki, bo jest to lek, i po przedawkowaniu może maluszkowi zaszkodzić. W przypadku silnego bólu dziąseł, jeśli nie daje on dziecku spać, przed snem można podać maluszkowi (po konsultacji z pediatrą) lek przeciwbólowy w płynie albo w czopku (paracetamol albo ibuprofen). Nie wolno przekraczać podanej na opakowaniu dawki ani podawać preparatu zbyt często.

Forumowiczki z mjakmama24.pl o ząbkowaniu

  • MamaGada: Temat na czasie u mnie. Mojemu synkowi dwa pierwsze zęby wyszły bezproblemowo, gdy miał 8 miesięcy. Teraz skończył 10 miesięcy i dopiero się zaczęło! Odrzucił całkowicie smoczek, gorączkuje, zanosi się od płaczu i nie chce spać. Mieszkamy w UK, więc podałam mu żel Bonjela i paracetamol – dzięki temu jakoś przeżyliśmy kilka ostatnich nocy. Ale dziś tatuś kupił saszetki z granulkami, które wsypuje się wprost do buzi dziecka. To ma w sobie środek przeciwbólowy i coś, co podobno pomaga przebić się ząbkom poprzez wygładzenie dziąseł. Nazywa się Teetha, jeśli kogoś to interesuje. Dziś przed spaniem mu podaliśmy – i jakby inne dziecko. Nawet sam zasnął, a zawsze trzeba go lulać.
  • Marza: U nas zęby wychodziły różnie i u każdego dziecka inaczej... Jeden synek przechodził okropnie wychodzenie każdego ząbka, była gorączka, czasami wymioty, biegunek nie było. Dużo pił, nie chciał jeść i był płaczliwy okropnie. U drugiego synka w ogóle nie zauważyłam, kiedy wyszły pierwsze zęby, dopiero później, przy kolejnych zębach, pojawiła się gorączka i ból. Julka natomiast najłagodniej przechodzi ząbkowanie. W każdym przypadku pomagał Sachol bądź Dentinox, Viburcol – na wyciszenie przed snem, paracetamol w czopkach lub Nurofen w syropie. Dodatkowo mieliśmy gryzaki żelowe, które schładzaliśmy, i później młode je gryzly. Dobrze, że końcówka ząbkowania to już mniejszy problem.
  • Pandora: Smoczek wsadzony do lodówki – a raczej cztery smoczki, wyciągane na zmianę, żeby ukoić ból. W tym okresie smoczek był nieodłącznym przyjacielem mojego syna. Oczywiście w grę wchodził również Bobodent, którego sama używałam, gdy wychodziły mi ,,zęby mądrości” (sprawdziłam więc jakość również na sobie). Przez przypadek w Mothercare zakupiliśmy świetny gryzak żelowy z wypustkami, który Jaś gryzł i brał do buzi (on również lądował raz na jakiś czas w lodówce). Był niezawodny. Oczywiście cały stos śliniaków, bo ślina leciała litrami. I tak jakoś zeszło. Na chwilę obecną mamy już pełne uzębienie.

miesięcznik "M jak mama"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, jaki wpływ na zdrowie mamy i dziecka ma cesarskie cięcie oraz jakie jest ryzyko ciąży po 40. roku życia. Przeczytaj również, jak wybrać najlepsze krzesełko do karmienia i jak skompletować eko-wyprawkę

Kup dostęp od 2,50 zł
okładka 10/19
KOMENTARZE
Malinówka
|

U mnie ząbkowanie syna odbyło się bezobjawowo. Po prostu któregoś dnia zauażyłam, że ząbek się przebił. Córka z kolei miała biegunki, gorączkowała, płakała dniami i nocami. Stosowałam czopki viburcolu na noc, probiotyki i smecte na biegunkę. Gorączkę zbijałam apapem dla dzieci. Pomogło :)

kulka
|

Podczas ząbkowania niezastąpiony jest Viburcol. W przypadku gorączki paracetamol lub ibuprofen. Jest to mój niezawodny sposób od 6,5 lat, bo właśnie wtedy urodziłam swoje pierwsze dziecko, które bardzo cierpiało z powodu wyrzynających się ząbków.