Jak wygląda sala porodowa?

2011-03-29 11:23 Agnieszka Roszkowska
Jak wygląda sala porodowa
Autor: photos.com

Sale porodowe mogą mieć różny wystrój i klimat, ale wyposażenie w podstawowe sprzęty i aparaturę medyczną jest wszędzie podobne. Pojedź do wybranego szpitala i zobaczyć, jak wygląda tamtejsza porodówka. W wielu szpitalach są już pojedyncze sale do porodów, nieraz urządzone jak przytulne pokoje, ale wciąż istnieją także sale wielostanowiskowe, z łóżkami oddzielonymi od siebie przepierzeniami. W takich warunkach na obecność partnera muszą się zgodzić pozostałe rodzące.

Sala porodowa w każdym szpitalu jest nieco inna, ale ich wyposażenie zawsze jest takie samo. Centralne miejsce zajmuje w niej łóżko, na którym najczęściej przebiega drugi okres porodu, a często również pierwszy. Nowoczesne łóżko ma regulowaną wysokość i kąt nachylenia wezgłowia. Można je ustawić w różnych pozycjach – aby rodząca mogła leżeć płasko albo siedzieć z podpartymi plecami. Gdy zaczyna się parcie, położna odczepia tylną część łóżka (które jest na kółkach), wtedy rodząca pozostaje na czymś, co przypomina fotel ginekologiczny. Stopy może oprzeć na podpórkach, a dłońmi chwycić się bocznych uchwytów. Czasem po bokach u wezgłowia łóżko ma składane barierki, pomocne przy klęczeniu (można trzymać się ich dłońmi). W niektórych szpitalach można też skorzystać ze stołka porodowego, który służy do parcia w pozycji spionizowanej. Jest to niski taboret z mocno wyciętym siedziskiem – siedzenie na nim ułatwia wypieranie dziecka, ale długie korzystanie ze stołka jest niewskazane, gdyż zwiększa obrzęk tkanek miękkich krocza.

Sala porodowa: koło zamiast łóżka - Roma Birthwheel

Roma Birthwheel to konstrukcja, która umożliwia przybieranie podczas porodu pozycji pionowej, wykorzystującej siłę grawitacji. Koło ma wygodne, wyprofilowane siedzenie, które otacza rama w kształcie spirali. Dzięki silniczkowi ramę tę można podnieść do góry i obracać pod różnym kątem, można też zmieniać wysokość siedziska, bo jest ono zawieszone na regulowanych pasach. Koło umożliwia komfort rodzącej kobiecie, ale też zespołowi medycznemu, bo nie utrudnia właściwego nadzoru położniczego. W Polsce na razie jest tylko w kilku szpitalach, m.in. w Warszawie, Tychach, Toruniu i Białymstoku.

W kilku szpitalach można rodzić na tzw. kole porodowym, które umożliwia przyjmowanie pozycji pionowej (więcej w ramce na stronie obok). Ale i bez takiego koła można urodzić w pozycjach innych niż na plecach, o ile położna chce i potrafi przyjąć taki poród. Wtedy w sali powinien być materac, przykryty ceratą i prześcieradłem, na którym rodząca może przyjąć np. pozycję kolankowo-łokciową.

Dobrze wiedzieć

Worki sako, piłki, drabinki i liny

Materac doskonale przydaje się także wcześniej, zanim dojdzie do parcia. Ale to niejedyny sprzęt, który można wykorzystać wI okresie porodu. W dobrych szpitalach na sali porodowej zastaniesz również: worki sako, duże piłki, drabinkę przy ścianie albo zwisające z sufitu liny. Do czego służą? Najkrócej mówiąc – są po to, by pomóc ci jak najlepiej znieść I okres porodu, gdy skurcze stają się coraz silniejsze i bardziej bolesne. Może to trwać nawet kilkanaście godzin, które trudno wytrzymać, leżąc na łóżku.

Warto wykorzystać obecne na sali sprzęty do przybierania póz i wykonywania ruchów, które to ułatwią (położna ci podpowie, co możesz robić). Zwisające z sufitu liny i drabinka gimnastyczna służą do przybierania pozycji pionowej. Można się na nich zawieszać w głębokim przysiadzie albo trzymać się drabinek dłońmi i jednocześnie wykonywać krążenie bioder.

Na dużej pompowanej piłce trzeba usiąść z szeroko rozstawionymi nogami – bujanie się w tej pozycji ułatwia główce prawidłowe wstawianie się do kanału rodnego i łagodzi odczuwanie bólu. Worek sako to skórzany puf wypełniony styropianowymi kulkami, który może dowolnie zmieniać kształt, dopasowując się do ciała. W czasie skurczów może złagodzić bóle kręgosłupa i dolnej części pleców, a między skurczami zapewni ci wygodną pozycję do relaksu. Coraz więcej sal ma wannę. Zazwyczaj jest ona nieco szersza od zwykłej wanny, często narożna. Ma uchwyty ułatwiające wchodzenie i wychodzenie, a czasem też metalowy pręt, o który można oprzeć stopy. Zanurzenie w wodzie łagodzi odczuwanie bólu, a poza tym często przyspiesza akcję porodową.

Sala porodowa: wyposażenie medyczne

Oprócz wymienionego wyposażenia na sali porodowej są też oczywiście urządzenia medyczne, które w pierwszej chwili często wzbudzają lęk, bo są nieznane. Nie trzeba się jednak obawiać, bo nie ma tam niczego strasznego. Przeciwnie – wszystko, co się znajduje na sali, ma pomóc tobie lub dziecku. Pierwszą grupę stanowią urządzenia diagnostyczne, czyli służące do badań. W pobliżu łóżka będzie stał kardiotokograf – aparat do badań KTG. Wygląda jak mała skrzynka, od której odchodzą dwa gumowe pasy z czujnikami. Czujniki te, przypięte pasami do brzucha rodzącej, rejestrują tętno płodu i siłę skurczów macicy. Dzięki temu można w każdej chwili ocenić stan dziecka i wykryć ewentualne zagrożenie (np. niedotlenienie).

Do słuchania tętna dziecka służy też tzw. UDT, czyli ultradźwiękowy detektor tętna. To małe, przenośne urządzenie (zwykle na baterie), które umożliwia położnej słuchanie tętna płodu. Można go używać w każdej pozycji, nawet gdy rodząca kobieta siedzi w wannie. W pobliżu łóżka porodowego znajduje się pompa infuzyjna – przyrząd do dokładnego, kontrolowanego podawania leków drogą dożylną. Pompa zbudowana jest z korpusu, układu elektronicznego, wyświetlacza i przycisków oraz specjalnej strzykawki. Pompa służy do podawania oksytocyny, gdy poród nie postępuje. Oksytocynę można też podać przez tradycyjną kroplówkę, dlatego w sali będzie stał stojak na kroplówkę. Jest on na kółkach – dzięki temu podczas podawania leków można spacerować, skorzystać z toalety, czy nawet z prysznica (z czyjąś pomocą). W okolicy wezgłowia łóżka porodowego jest ujęcie tlenu – wykorzystywane czasami, gdy malec ma nieprawidłowe tętno albo podczas zabiegów w znieczuleniu dożylnym.

Podczas porodu może pojawić się potrzeba wykonania badania USG – wtedy do sali przywożony jest służący do tego aparat. W sali porodowej zwykle jest też duża lampa, zamontowana na sufi cie lub stojąca.
Daje bardzo jasne światło, dobrze oświetlając wybrane stanowisko (jest ruchoma). Będzie włączona dopiero podczas parcia lub nawet później, przy zszywaniu krocza (zwolennicy tzw. porodów bez przemocy twierdzą, że noworodka nie powinno witać ostre światło, lepszy jest półmrok). Na sali może być jeszcze jedna lampa, bakteriobójcza. Zostanie włączona, gdy rodzącej i dziecka już tam nie będzie – służy do odkażania sali po porodzie.

Do słuchania tętna dziecka służy też tzw. UDT, czyli ultradźwiękowy detektor tętna. To małe, przenośne urządzenie (zwykle na baterie), które umożliwia położnej słuchanie tętna płodu. Można go używać w każdej pozycji, nawet gdy rodząca kobieta siedzi w wannie. W pobliżu łóżka porodowego znajduje się pompa infuzyjna – przyrząd do dokładnego, kontrolowanego podawania leków drogą dożylną. Pompa zbudowana jest z korpusu, układu elektronicznego, wyświetlacza i przycisków oraz specjalnej strzykawki. Pompa służy do podawania oksytocyny, gdy poród nie postępuje. Oksytocynę można też podać przez tradycyjną kroplówkę, dlatego w sali będzie stał stojak na kroplówkę. Jest on na kółkach – dzięki temu podczas podawania leków można spacerować, skorzystać z toalety, czy nawet z prysznica (z czyjąś pomocą). W okolicy wezgłowia łóżka porodowego jest ujęcie tlenu – wykorzystywane czasami, gdy malec ma nieprawidłowe tętno albo podczas zabiegów w znieczuleniu dożylnym.

Podczas porodu może pojawić się potrzeba wykonania badania USG – wtedy do sali przywożony jest służący do tego aparat. W sali porodowej zwykle jest też duża lampa, zamontowana na sufi cie lub stojąca.
Daje bardzo jasne światło, dobrze oświetlając wybrane stanowisko (jest ruchoma). Będzie włączona dopiero podczas parcia lub nawet później, przy zszywaniu krocza (zwolennicy tzw. porodów bez przemocy twierdzą, że noworodka nie powinno witać ostre światło, lepszy jest półmrok). Na sali może być jeszcze jedna lampa, bakteriobójcza. Zostanie włączona, gdy rodzącej i dziecka już tam nie będzie – służy do odkażania sali po porodzie.

By je ciepło powitać - kącik grzewczy, czyli stanowisko opieki nad noworodkiem

Na sali lub w jej pobliżu znajduje się też stanowisko opieki nad noworodkiem. Personel nazywa to miejsce kącikiem grzewczym, bo panuje tam temp. ok. 37oC, dzięki czemu maluchowi jest niemal tak ciepło jak w brzuchu mamy. Tutaj położna oczyszcza drogi oddechowe malca z resztek wód płodowych, a neonatolog po raz pierwszy bada go i ocenia jego stan w skali Apgar. Tutaj zakłada się dziecku na rączkę opaskę identyfi kacyjną, zakrapla oczy azotanem srebra, waży i mierzy. Jest tu też ujęcie tlenu, który można podać dziecku, gdy zajdzie taka potrzeba.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 2/2020 "Zdrowia": co pomoże na ból głowy, sztuczne hormony wokół nas, dźwięczny głos na lata, stopy bez odcisków, eko zwierzak w domu, chudnij z wyobraźnią, hity zdrowej kuchni. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych rad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 2/2020
KOMENTARZE