Polska porodówka: gdzie rodzić? Zobacz, jak zmieniły się porodówki

2014-12-10 14:06 Agnieszka Roszkowska
jak-zmienily-sie-polskie-porodowki
Autor: Thinkstock|thinkstockphotos.com Obecnie porody rodzinne to już norma i standard.

Zastanawiasz się gdzie rodzić, jaką wybrać porodówkę? Mamy dobrą wiadomość: masz dużą szansę urodzić po ludzku, bo w ostatnich latach polskie porodówki zmieniły się na lepsze.

Polki rodzą w coraz lepszych warunkach, jest pod tym względem znacznie lepiej niż jeszcze 5–10 lat temu. Prawda, że w niektórych miejscach i szpitalach położniczych zmiany zachodzą zbyt wolno, ale nawet biorąc to pod uwagę, trzeba przyznać, że jakość opieki w czasie porodu stale się poprawia. Jak zmieniły się porodówki w Polsce? Wpłynęło na to zapewne wiele czynników: otwarcie się na świat i kontakt ze standardami zachodnimi (zarówno personelu medycznego, jak i pacjentek), coraz wyższe wymagania rodzących kobiet i reprezentujących je organizacji i akcji np. Rodzić po ludzku, i wreszcie wejście w życie standardu opieki okołoporodowej, czyli rozporządzenia ministra zdrowia na temat tego, jak powinna wyglądać opieka nad matką i dzieckiem w czasie porodu. Zmiany te sprawiły, że polskie położnictwo jest dziś znacznie bardziej nowoczesne. Chodzi nie tylko o standard sal porodowych czy wyposażenie techniczne szpitali, ale też o inne podejście personelu, który wreszcie, po wielu latach lekceważenia, wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rodzących kobiet. Warto, żebyś wiedziała, czego możesz się spodziewać na dobrej, nowoczesnej polskiej porodówce

Gdzie rodzić czyli wybór szpitala?

Gdzie rodzić? W przeciwieństwie do wieloletnich tradycji, dziś masz prawo wybrać szpital do porodu i położną, która będzie się tobą zajmować. Możesz wybrać dowolny szpital w kraju, nawet na drugim końcu Polski, jeśli masz takie życzenie (i niestraszna ci związana z tym logistyka). Jeśli znajdziesz się w szpitalu i na porodówce, masz prawo wybrać położną - z tych dostępnych na dyżurze w szpitalu. Mało kto z tego korzysta, ale jeśli położna podczas porodu wyjątkowo ci nie odpowiada, poproś o to, aby więcej się tobą nie zajmowała. W wielu szpitalach można też rodzić z wybraną położną, chociaż za taką możliwość trzeba dodatkowo zapłacić (od 800 zł wzwyż, w zależności od miasta i regionu). 

Zabiegi przygotowawcze tylko dla chętnych

Mowa o tradycyjnych zabiegach wykonywanych przed porodem, czyli goleniu krocza i lewatywie. Oba były niegdyś obowiązkowe, a sposób ich przeprowadzania często wołał o pomstę do nieba, dostarczając przykrych wspomnień na lata z pobytu na porodówce. Dziś, zgodnie ze standardem, zabiegi golenia krocza i lewatywy przed porodem przeprowadza się tylko „na życzenie rodzącej”, bo ani jeden, ani drugi nie jest niezbędny do tego, by urodzić dziecko. Wprawdzie są szpitale, w których proponuje się jeszcze lewatywę jako zabieg przyspieszający czynność skurczową macicy i zmniejszający ryzyko wypróżnienia, ale decyzja, czy chcesz z tego skorzystać, należy do ciebie. 

Porodówka: plan porodu

To zupełna nowość, o której kilka lat temu jeszcze mało kto słyszał. Plan porodu pojawił się u nas w 2011 r. wraz ze standardem opieki okołoporodowej, zgodnie z którym każda kobieta powinna mieć przygotowany plan porodu. Ten wyjątkowy dokument zawiera wszystkie, szczegółowo wymienione oczekiwania kobiety wobec porodu i opieki tuż po porodzie w szpitalu. Plan porodu to ważny przejaw zmian – jego pojawienie się oznacza, że kobieta rodząca w Polsce „ma prawo do podejmowania decyzji związanych z porodem, a personel jest zobowiązany do respektowania jej wyboru” – dokładnie takie słowa znalazły się w rozporządzeniu ministra zdrowia z 2011 r. W nowoczesnym szpitalu położniczym twoje prawa do decydowania o porodzie będą na pewno respektowane. Ale to nie znaczy, że wszystko odbędzie się zgodnie z twoim scenariuszem porodu, bo nie zawsze jest to po prostu możliwe. 

Picie i jedzenie podczas porodu

O jedzeniu wprawdzie wciąż nie ma mowy w ministerialnym rozporządzeniu, ale te najbardziej nowoczesne i kompetentne położne oraz anestezjolodzy (zwykle po doświadczeniach pracy za granicą) pozwalają rodzącym podczas pobytu na porodówce na drobne „przekąski”, np. owoce, czekoladę, batoniki musli itp. Wiedzą bowiem, że niczym strasznym to nie grozi, nawet gdy konieczne będzie znieczulenie do cesarskiego cięcia. Natomiast standard opieki podczas porodu wyraźnie mówi o tym, że kobieta rodząca może pić podczas porodu „przejrzyste płyny”, a więc wodę i np. rozcieńczone soki. Picie wody jest dziś czymś normalnym i oczywistym w każdej porządnej sali porodowej. Aż się wierzyć nie chce, że są jeszcze podobno szpitale i porodówki, w których można tylko... zwilżać usta. Takie szpitale omijaj z daleka!

Na sali porodowej możesz się ruszać i korzystać ze sprzętów

W nowoczesnym położnictwie jest nie do pomyślenia to, co jeszcze 15–20 lat temu było normą: stałe leżenie na łóżku porodowym, bez możliwości poruszania się, i parcie tylko w pozycji na plecach. Dziś położna sama proponuje rodzącej poruszanie się podczas pierwszej fazy porodu i zachęca do przyjmowania takich pozycji, w których jest jej najwygodniej i które przynoszą ulgę w odczuwaniu bólu podczas rodzenia. Sale porodowe są wyposażone w wiele sprzętów, które ułatwiają poród: materace, fotele sako, duże piłki do siadania, liny, drabinki gimnastyczne etc. Jeśli czujesz potrzebę poruszania się w trakcie porodu, masz do tego prawo i nawet zrobienie KTG nie powinno w tym przeszkodzić: po przeprowadzeniu badania poproś personel o odczepienie cię od aparatu. Najlepsze szpitale położnicze dysponują KTG bezprzewodowymi. Swoboda decydowania rodzącej o pozycji ciała dotyczy również okresu parcia. Dobra położna nie tylko nie zabrania ci wyboru pozycji, ale do tego zachęca – możesz wybrać tę, którą uznasz za najwygodniejszą: siedzącą, leżącą (na plecach lub na boku), kuczną, kolankowo-łokciową itd. 

Znieczulenie podczas porodu bardziej dostępne

Nie jest z tym wciąż różowo, niestety, ale też jednak lepiej niż dawniej, przynajmniej w największych miastach. Coraz więcej szpitali oferuje możliwość znieczulenia zewnątrzoponowego i to cieszy najbardziej. Czekamy oczywiście, kiedy stanie się to normą w każdym szpitalu, bo trzeba to jeszcze raz podkreślić: nie ma dziś mowy o nowoczesnym położnictwie bez możliwości znieczulenia porodu! Dopóki na porodówce nie oferuje się kobietom znieczulenia, jest to oddział położniczy przestarzały, zacofany, na pewno nie na miarę XXI wieku. Omijaj takie szpitale i szukaj placówki, w którym znieczulenie przy porodzie dostaniesz, choćby i odpłatnie.

Środki znieczulające i metody łagodzenia bólu

O znieczuleniu porodu już było, ale na tym nie kończy się repertuar metod łagodzenia bólu porodowego, który dostepny jest na porodówce. Coraz więcej szpitali położniczych nie stosuje już szkodliwych środków narkotycznych, takich jak osławiony dolargan. Zamiast tego na porodówkach pojawiły się urządzenia TENS (do przezskórnej stymulacji nerwów) i entonox, czyli „gaz rozweselający”. Zwłaszcza poród z gazem stał się w ostatnich paru latach bardzo popularny, także w małych, powiatowych szpitalach. Wprawdzie ani TENS, ani mieszanka gazów nie są tak skuteczne jak znieczulenie zewnątrzoponowe, ale wielu kobietom rodzącym pomagają i dobrze, że są dostępne coraz powszechniej. 

Polskie porodówki: poród do wody

Wanny z wodą również spotyka się na porodówkach znacznie częściej niż kiedyś. Zwykle służą tylko do immersji wodnej (zanurzenie się w celu złagodzenia bólu podczas porodu). Jednak już w kilkudziesięciu placówkach w kraju można urodzić dziecko do wody. Poród w wodzie ma wiele pozytywnych stron: skurcze są mniej bolesne, poród postępuje szybciej, krótszy jest okres parcia, a dziecko urodzone wprost do wody jest mniej zestresowane, bo to dla niego środowisko dobrze znane. W niektórych szpitalach za poród w wodzie trzeba zapłacić, ale nie wszędzie. 

Lepsza ochrona krocza

Choć w wielu szpitalach i na porodówkach rutynowe nacięcie krocza wciąż niestety jest to procedura nadużywana, to i tak jest nieporównanie lepiej niż było. Dawniej rutynowo nacinano krocze niemal każdej kobiecie, która rodziła po raz pierwszy! Dziś sporo się zmieniło. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne w 2011 roku ogłosiło stanowisko, w którym postuluje odstąpienie od rutynowego nacinania krocza jako procedury zwiększającej ryzyko urazów. PTG zaleca, aby odsetek porodów z nacięciem krocza nie przekraczał 25 proc. To prawdziwa rewolucja na polskich porodówkach! W praktyce jednak i tak najwięcej zależy od położnej przyjmującej poród: warto rodzić z taką położną, która potrafi i chce chronić krocze. Na szczęście i takich położnych, i ordynatorów z liberalnym podejściem do nacinania krocza jest coraz więcej.

Pobranie krwi pępowinowej

Odkąd w krwi pępowinowej odkryto komórki macierzyste, które można wykorzystać do leczenia, krew pępowinowa stała się bardzo cenna. Kiedyś utylizowano ją wraz z resztą popłodu (pępowina, łożysko, błony płodowe), dziś krew pępowinową można pobrać i zdeponować na lata w banku komórek macierzystych. Procedura ta jest bardzo prosta, bezpieczna i powszechnie dostępna na sali porodowej: w każdym nowoczesnym szpitalu istnieje taka możliwość. Jedyną barierą dla rodziców jest bariera finansowa, choć ceny pobrania i przechowywania krwi pępowinowej także się zmieniły: są sporo niższe niż na początku działalności tego typu banków.

System rooming-in na polskich porodówkach

To angielskie słowo oznacza, że po porodzie dziecko przebywa cały czas razem z mamą. System ten obowiązuje dziś w zdecydowanej większości szpitali – i to jest naprawdę najlepsze rozwiązanie. Choć niektóre matki narzekają, że bywają zmęczone po porodzie, to uwierz: na pewno nie chciałyby powrotu do dawnych praktyk, gdy niemowlęta przywożono do matek „hurtem” tylko do karmienia, i od razu po karmieniu znów zabierano. Teraz można być z noworodkiem cały czas, karmić go na żądanie, oswajać się z nim i cieszyć jego widokiem. Na mądrze zorganizowanym oddziale w szpitalu można zostawić dziecko przez jakiś czas, a nawet na całą noc, pod opieką położnych. I warto takiego oddziału szukać.

Wysoki poziom opieki neonatologicznej

Od 2008 r. istnieje trójstopniowy system referencyjny obejmujący wszystkie oddziały położnicze i neonatologiczne w Polsce. Dzięki temu w przypadku ciąży powikłanej czy komplikacji przy porodzie od razu wiadomo, dokąd przewieźć pacjentkę i znacznie szybciej ona i jej dziecko otrzymują specjalistyczną pomoc. Szpitale III stopnia referencyjnego są bardzo dobrze wyposażone i często oferują pomoc na najwyższym poziomie, np. opieka nad wcześniakami w Polsce w najlepszych ośrodkach nie odbiega od światowych standardów. 

Sala porodowa na wyłączność

Tego niestety standard opieki, mimo prawa do intymności, jeszcze nie gwarantuje. Ale jednoosobowe sale porodowe istnieją już w bardzo wielu szpitalach, być może nawet w większości. Nawet małe powiatowe placówki, licznie w ostatnich latach remontowane, często organizują swój blok porodowy tak, aby sale porodowe były pojedyncze, bo takie są oczekiwania kobiet rodzących. Nie powinno więc być problemu ze znalezieniem takiego szpitala. Ale ponieważ jest to usługa ponadstandardowa, często za takie warunki na porodówce trzeba dodatkowo zapłacić (choć nie wszędzie). 

Długi kontakt z dzieckiem

Tuż po urodzeniu dziecka – jeśli wszystko przebiegło tak jak trzeba i oboje (ty i malec) jesteście zdrowi – masz prawo do nieprzerwanego kontaktu skóra do skóry z noworodkiem przez całe dwie godziny. Mówi o tym wyraźnie standard opieki okołoporodowej. Taki kontakt jest ważny z wielu powodów: sprzyja rodzeniu się miłości, karmieniu piersią, budowaniu odporności. Nic nie powinno w tym przeszkadzać: noworodka kąpie się dziś dopiero po 1–2 dniach, mierzenie i ważenie można zrobić później, nawet ocenę Apgar da się przeprowadzić, gdy maluch leży na piersiach mamy. 

Odwiedziny na oddziale położniczym

W wielu szpitalach na porodówkach wizyty osób bliskich mogą odbywać się niemal przez cały dzień. To bardzo ważne, bo jeśli będziesz potrzebować pomocy przy dziecku lub psychicznego wsparcia w czasie baby bluesa, mąż czy inna bliska osoba mogą ci towarzyszyć. Coraz więcej szpitali oferuje też możliwość całodobowego, hotelowego pobytu partnera wraz ze swoją rodziną podczas porodu: cała trójka ma wtedy dla siebie osobny pokój. To oczywiście usługa ponadstandardowa, a więc odpłatna. Nie ma powrotu do zwyczajów sprzed lat, gdy w ogóle nikogo nie wpuszczano na oddział położniczy i młode mamy były pozostawione samym sobie. 

Troskliwa, serdeczna opieka na porodówce?

Widać ogromny postęp, jeśli chodzi o traktowanie rodzących kobiet przez położne i lekarzy, zwłaszcza tych z młodszego pokolenia, wykształconych już po upadku PRL. Dziś jest wiele położnych, które wykonują swoją pracę z oddaniem: są dla pacjentek życzliwe, serdeczne, dokładają starań, aby rodząca kobieta czuła się naprawdę jak najlepiej. W piśmiennictwie medycznym pojawiło się nawet określenie „czułe położnictwo” – i rzeczywiście te nowoczesne położne są dla swoich pacjentek tak ciepłe i troskliwe, że niemal czułe. Widać to w opiniach: coraz więcej rodzących kobiet jest bardzo zadowolonych z opieki. 

Poród rodzinny za darmo

W niektórych szpitalach poród rodzinny - czyli rodzenie z partnerem było możliwe już kilkanaście lat temu, ale takich szpitali było niewiele, a poza tym trzeba było za ten „luksus” zapłacić. Obecnie zaś porody rodzinne to już norma i standard – rozporządzenie ministra zdrowia, które obowiązuje od 2011 roku, wyraźnie mówi, że każda rodząca ma prawo do opieki, pomocy i towarzystwa osoby bliskiej w czasie porodu. A zatem żaden szpital nie może odmówić ci porodu rodzinnego. Osobą towarzyszącą nie musi być partner, ale każda osoba, którą zechcesz mieć przy sobie. Za sam poród rodzinny szpital nie ma też prawa pobierać opłat.

Polecamy wideo: Rola osoby towarzyszącej przy porodzie

Lęk przed porodem towarzyszy prawie każdej przyszłej mamie. Dlatego podczas porodu warto mieć obok siebie kogoś bliskiego. Z kim rodzić? I w jaki sposób osoba towarzysząca może pomóc rodzącej? Na te pytania odpowiada położna Magdalena Hryciuk ze Szkoły Rodzenia Beauty Mama.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W magazynie Dziecko Zakupy i My: ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży, a także inspiracje i porady dla całej rodziny! Sprawdź, jak zadbać o najbliższych – czytaj już za 3 zł!

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE