Problemy w przedszkolu. Przepychanki po leżakowaniu

2008-06-03 13:44 Edyta Żółtowska|psycholog
Przepychanki po leżakowaniu
Autor: photos.com

Przedszkolaki nie potrafią jeszcze zapanować nad szalejącymi w nich emocjami. I zamiast rozmawiać, używają piąstek. Konflikty i przepychanki między dziećmi w przedszkolu to naturalna sprawa. I nie powinnaś się nimi przejmować, dopóki bójki w przedszkolu, w których uczestniczy twoje dziecko, nie są głównym tematem rozmów z przedszkolanką. Jak sobie radzić z przedszkolnym rozrabiaką? Jak uchronić dziecko przed przedszkolnym agresorem?

Przedszkolak kolejny raz padł ofiarą agresji w przedszkolu - wraca z naderwaną koszulką, siniakiem pod okiem lub zadrapaniem na twarzy. Zaczynasz niepokoić się tymi objawami. I słusznie - ktoś bije dziecko. Pora na interwencję.

Zanim pobiegniesz do przedszkola, by poważnie porozmawiać z wychowawczynią, zapytaj malca co się stało. Być może urazy to tylko efekt szaleńczej zabawy w Indian albo skoków z gałęzi drzewa. Może dziecko nabyło je… gdy samo zaczepiało kolegów. Niezależnie jaki jest powód pojawiających się siniaków, ważne byś dowiedziała się o nim od swojej pociechy. Po pierwsze staniesz się sprzymierzeńcem w rozwiązaniu tej (dosłownie) bolesnej sytuacji, a po drugie, będziesz znała wersję swego dziecka, a to pozwoli ci uniknąć przyjęcia od pierwszej chwili punktu widzenia przedszkolanki. Pamiętaj – nawet jeśli maluch fantazjuje, ubarwia lub zwyczajnie kłamie, twoim zadaniem jako rodzica, jest przyjąć jego relację. Dzięki temu malec zyska poczucie, że może zwrócić się do ciebie z każdym problemem i że zawsze stoisz po jego stronie. Gdy okaże się, że smyk minął się z prawdą – porozmawiacie sobie o tym i znajdziecie rozwiązanie, jak uniknąć kłamstw. To znacznie lepsze wyjście niż zakładanie z góry, że twoje dziecko kłamie.

Co robią dzieci w przedszkolu? Wideo

Zrób to koniecznie

  • Jeśli malec wyraźnie unika tematu bójek w przedszkolu, staje się nerwowy i płaczliwy, gdy o niech wspominasz, koniecznie musisz interweniować. Może to oznaczać, że dziecko jest zastraszane (np. przez starsze dzieci) i boi się powiedzieć ci prawdy (może przedszkolanka upominała, że nie wolno mu mówić o zajściu mamie?). Jeśli malec milczy jak zaklęty, poważnie porozmawiaj z wychowawczynią. Powiedz wyraźnie, że jesteś zaniepokojona, uważasz, że twoje dziecko nie jest bezpieczne w czasie pobytu przedszkolu i zaproponuj wspólne zastanowienie się nad rozwiązaniem problemu. Nie pozwól na bagatelizowanie twoich obaw. Pamiętaj, że pani przedszkolanka ma nad sobą dyrektora i kuratorium – nie jest więc ostatnią instancją w sprawie bójek przedszkolaków.
  • Trenowanie obrony

    Aby maluch czuł się bezpiecznie, musisz uświadomić mu, że nikt (nawet babcia, pani w przedszkolu czy tata) nie ma prawa go bić. Jeśli jakieś dziecko zachowuje się agresywnie, malec powinien je upomnieć, a jeśli to nie pomaga – pójść do przedszkolanki i zgłosić problem. Nie martw się – to nie ma nic wspólnego z pochwalaniem skarżenia. To jedynie sposób, by silne, energiczne dzieci nie poniewierały bardziej subtelnymi, nieśmiałymi kolegami. Oczywiście o każdej sytuacji, gdy dziecko zostanie uderzone, smyk powinien powiedzieć tobie lub partnerowi – zaznacz, że zrobicie wszystko, by taka sytuacja się nie powtórzyła. To podejście bardzo pokojowe. Jeśli jednak masz poczucie, że malec powinien umieć się obronić, wypróbuj starą, ale skuteczną zasadę – „Nie wolno ci pierwszemu uderzyć, ale jak ktoś cię uderzy – masz prawo oddać”. Jeżeli ta reguła jest zgodna z wartościami waszej rodziny, zapewnij dziecko, że nie zostanie ukarane za używanie piąstek w celach obronnych. Podkreśl jednak, że to ostateczność, ponieważ są inne sposoby na rozwiązywanie konfliktu.

    Poszukiwanie przyczyn

    Gdy zauważysz, że twój malec często ma problemy w relacjach z kolegami, przyjrzyj się jak funkcjonuje w grupie innej niż przedszkolna (np. wśród dzieci na placu zabaw). Być może zbyt często narzuca kolegom swoje zdanie, chce pełnić najważniejsze funkcje, zabiera zabawki, nie czeka na swą kolej, by się pohuśtać. Jeśli tak się dzieje, nic dziwnego, że inne maluchy mają ochotę zdzielić twoje szczęście łopatką. Staraj się na bieżąco uczyć malca, jak postępować, by nie krzywdzić, nie złościć innych dzieci. Gdy zauważysz poruszenie w piaskownicy, przywołaj kłócące się smyki i zapytaj dlaczego się złoszczą. Zachęć je, by nawzajem się wysłuchały i wspólnie znalazły rozwiązanie. Jeśli to okaże się zbyt trudne zadanie, troszkę im podpowiedz. Im częściej będziesz pokazywała swemu dziecku, jak ważne jest współdziałanie, sprawiedliwy podział ról, respektowanie zdania innych, uznanie, że inne dzieci są tak samo ważne jak twój smyk, tym szybciej zamiast siniaków, będzie zdobywało nowych przyjaciół.

    Mały awanturnik

    Przedszkolanka poprosiła cię o rozmowę – twoja pociecha uderzyła kolegę. Znowu. Zastanawiasz się, co się dzieje z dzieckiem? Maluchy nie są agresywne bez powodu. Być może smyk zwyczajnie nie potrafi inaczej okazać tego, że jest zły. Przyczyny mogą być jednak poważniejsze. Jeśli często słyszysz, że dziecko jest agresywne, zastanów się, czy w jego życiu nie dzieje się teraz coś trudnego, z czym sobie nie radzi. Co to może być?

    Choroba dziadka, kłótnie między rodzicami, utrata pracy taty, narodziny rodzeństwa, powrót mamy do pracy, przeprowadzka. Przyczyn mogą być tysiące. Jeśli znajdziesz powód zmartwień malucha – porozmawiaj z nim. Zapytaj jak się z tym czuje, o co się niepokoi, czego boi. Zapewnij o swojej miłości. Powiedz dziecku, że zrobisz wszystko by było bezpieczne, a wasza rodzina pozostała niezagrożona – szczera, wpierająca rozmowa z tobą powinna uspokoić malca. Jeśli jesteś zbyt pochłonięta własnymi emocjami i nie możesz teraz być wsparciem dla dziecka, bo sama potrzebujesz pomocy, zgłoś się do psychologa.

    Szukanie innej drogi

    Gdy odkryjesz, że twój smyk nie potrafi okazywać złości inaczej niż przez kopanie i plucie, pora na lekcję o uczuciach. Przede wszystkim, w sytuacji, gdy twoje dziecko pobije kolegę, okaż zainteresowanie i wparcie poszkodowanemu maluchowi. W ten sposób twój smyk przekona się, że bijąc inne dzieci nie zdobędzie, a starci twoją uwagę. Postaraj się nakłonić agresora, by przeprosił kumpla. Jeśli uparcie odmawia, zrób to sama. Po powrocie do domu, porozmawiaj z dzieckiem o tym, co się stało. Zamiast krzyczeć i wymyślać kary, dowiedz się, co tak rozzłościło przedszkolaka. Gdy znajdziecie źródło stresu, pomyślcie jak inaczej można było załatwić tę sprawę. Może wystarczyło bawić się samochodem na zmianę z kolegą albo pozwolić mu choć raz zdecydować, w co będą grać. Wyjaśnij dziecku, że złość to zupełnie naturalne uczucie i nie ma w nim nic złego. Ważne, by umiejętnie ją rozładować. Umówcie się, że gdy malec się rozzłości, zamiast używać pięści będzie np. energicznie tupał, boksował poduszkę lub pobiega kilka minut po pokoju. Gdy dziecko zareaguje w ten sposób, doceń je, zauważając, jak bardzo się stara.

    To ważne!

    Jeśli często słyszysz od przedszkolanki, że twoje dziecko jest agresywne, a sama zauważyłaś, że malec ma problemy z utrzymaniem uwagi, jest nadmiernie ruchliwy, nie potrafi usiąść spokojnie nawet na kilka minut, a w czasie np. oglądania bajki porusza rękoma i nogami, sprawdź czy twój smyk nie ma ADHD (poproś o diagnozę psychologa lub neurologa). Często dzieci z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej są postrzegane jako agresywne, a one zwyczajni nie panują nad emocjami i własnym ciałem

    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

    NOWY NUMER

    DLA CIEBIE ZA DARMO! Szykujesz się do porodu? Chcesz wiedzieć co cię czeka, jak sobie radzić? Co może Ci pomóc? Koniecznie pobierz nasz specjalny poradnik, stworzony przez ekspertów!

    Czytaj więcej
    Porodówka - przewodnik dla rodzącej mamy, okładka
    KOMENTARZE