„JESTEŚ GŁUPIA, nie lubię cię!” – jak reagować na słowa ZŁOŚCI u dziecka?

2014-07-14 21:49

Gdy dziecko zaczyna bardzo sprawnie posługiwać się słowem, z jednej strony jest to ułatwienie, z drugiej pewne utrudnienie. Czasem nie wiadomo bowiem, jak zareagować, gdy malec pyta o skomplikowane lub trudne kwestie, a czasem… gdy daje się ponieść emocjom i wykrzykuje bardzo nieprzyjemne słowa.

Jeśli i twoje dziecko w chwilach złości wykrzykuje, że cię nie lubi, nienawidzi albo że jesteś okropną mamą – dowiedz się, co z tym zrobić.

„Czy on w ogóle wie, co mówi?”

To pytanie zadaje sobie wiele rodziców, dotkniętych do żywego przykrymi słowami dziecka. Warto więc wyjaśnić, że kilkulatki – choć mówią świetnie, nie zdają sobie jeszcze sprawy ze znaczenia wszystkich, używanych przez siebie słów. „Nienawidzę cię” jest dla nich po prostu komunikatem: „Jestem wściekły i nie wiem, co mam z tym zrobić” – a samo znaczenie wybranych słów nie jest brane pod uwagę. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy na to reagować. Dziecko musi pojąć, że pewnymi słowami nie można rzucać ot tak, ponieważ to niesie za sobą przeróżne konsekwencje.

„Nie mów: nienawidzę cię, powiedz: jestem na ciebie zły”

W niektórych poradnikach dotyczących wychowywania dzieci możemy znaleźć właśnie takie porady, nawiązujące do uczenia dziecka nazywania emocji. Oczywiście, byłoby idealnie, gdyby nasze pociechy nabyły takie umiejętności, ale trzeba spojrzeć na sprawę z dystansu – wiele dorosłych ma problem z nazywaniem emocji w trakcie ich trwania, więc oczekiwanie, że będzie robiło to trzyletnie dziecko, jest trochę nierealne. Musimy przyjąć, że nie zawsze dziecko będzie w stanie mówić o tym, co czuje, gdy właśnie ma ochotę zrzucić wszystkie zabawki z półek i na koniec rzucić się z płaczem na dywan.

Przechodząc zatem do bardziej „życiowych” porad – musimy przede wszystkim wytłumaczyć dziecku, co oznaczają słowa, których używa, nauczyć je rozładowywania złości, pokazać konsekwencje i w ostateczności – wyeliminować pewne zwroty karami. W przypadku niektórych maluchów działa już krok pierwszy, uparciuchy potrzebują niestety dojść aż do czwartego „poziomu”.

Po pierwsze – tłumacz

Niektórzy rodzice, chcąc wytłumaczyć dziecku, że słowa „nienawidzę cię” powodują u kogoś przykrość, udają płacz albo robią smutne miny. To oczywiście może być dobry sposób na pokazanie malcowi, jak działają jego słowa – ale tylko pod warunkiem, że idzie w parze z wytłumaczeniem własnego zachowania. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest jednak tłumaczenie bez udawania. Czekamy, aż dziecko zupełnie się uspokoi (tłumaczenie czegokolwiek, gdy jest ono wściekłe, nie ma sensu), po czym spokojnie pytamy, czy wie, co to znaczy „nienawidzić”. I tłumaczymy, niezależnie od odpowiedzi: „To takie bardzo, bardzo złe uczucie. Jeśli ktoś kogoś nienawidzi, to znaczy, że tej osoby bardzo nie lubi i nie chce się już nigdy do niej przytulać ani się z nią bawić. Kiedy mówisz mi to, jest mi bardzo smutno”. Warto pamiętać, że dziecko naprawdę może nie wiedzieć, co oznaczają takie słowa – bo na przykład usłyszało je w przedszkolu i są dla niego zamiennikiem stwierdzenia: „Nie lubię cię”.

Po drugie – naucz dziecko metod rozładowywania złości

Twoje dziecko będzie złościło się przez całe życie, podobnie jak będzie przeżywało masę innych emocji. Nie mów mu zatem, że nie wolno mu się złościć – zamiast tego, wytłumacz mu sposoby na rozładowanie gniewu bez krzywdzenia innych. Możesz w tym celu powiedzieć na przykład: „Wiesz, każdy czuje złość. Czy wiesz, co ja robię, kiedy się złoszczę? Idę do pokoju i rzucam poduszkami albo w nie uderzam. Ty możesz rzucać sobie swoimi misiami, kiedy czujesz się bardzo, bardzo zły”. Chodzi o to, aby dziecko zrozumiało, że istnieją metody na to, by poczuć się lepiej bez obrażania kogokolwiek.

Po trzecie – pokaż konsekwencje

Jeśli twoje dziecko nie potrafi panować nad sobą, mimo twoich tłumaczeń, musisz sięgnąć po kolejną „broń” – pokaż mu, jakie konsekwencje mają jego słowa. Jeśli krzyczy: „Nie lubię cię! Jesteś głupia!” to zachowuj się tak, by zrozumiał skutki swojego zachowania. Kiedy przestanie się złościć i przyjdzie poprosić cię, abyś się z nim pobawiła, powiedz – „Nie chcę. Powiedziałeś, że mnie nie lubisz i nazwałeś mnie głupią. Kiedy tak do kogoś mówisz, to ta osoba też się złości. I ja nie chcę się teraz bawić z tobą”. Oczywiście nie chodzi o to, by „obrażać się” na dziecko na długo. Jeśli jednak odmówisz mu jednej zabawy, z pewnością mu to nie zaszkodzi.

Po czwarte – karz złe zachowanie

Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy dziecko cię obraża. Jeśli mówi: „jesteś głupia!”, to jasno wyznacz zasady – podobnie, jak z biciem. Powiedz wprost, że w waszym domu nie wolno nikogo obrażać, a jeśli ostrzeżenia nie przynoszą rezultatu – wprowadź kary w postaci pobytu w swoim pokoju albo w kącie, zadziałać może także zakaz bajek czy odwołanie małej atrakcji. I nie odpuszczaj.

Wyznaczanie granic

Dziecko dające upust swoim emocjom wydaje się nie do okiełznania. Nie ma jednak powodów do niepokoju – tłumaczeniem i konsekwencją można nauczyć pokory nawet najbardziej uparte „wojownicze egzemplarze”.

Mjakmama24.pl
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

DLA CIEBIE ZA DARMO! Szykujesz się do porodu? Chcesz wiedzieć co cię czeka, jak sobie radzić? Co może Ci pomóc? Koniecznie pobierz nasz specjalny poradnik, stworzony przez ekspertów!

Czytaj więcej
Porodówka - przewodnik dla rodzącej mamy, okładka
KOMENTARZE