Mamo, to moje dziecko! Czyli sztuka rozwiązywania konfliktów z babcią

2008-05-16 11:44 Małgorzata Wesołowska

Problem stary jak świat. Babcia chce decydować, jak wychowywać dziecko, bo „zna się na tym lepiej” niż młoda mama. Jak sobie radzić w takiej sytuacji? „Jak miałaś roczek, dawałam ci zwykłe mleko i jakoś żyjesz”, „Gdy moje dzieci były małe, to musiały spać po obiedzie i nie było dyskusji” – ile razy słyszałaś podobne uwagi od swojej mamy lub teściowej? A ile razy z powodu różnic w metodach wychowawczych doszło między wami do kłótni?

No cóż, konflikty na tle mama-babcia istnieją od wieków. Trzeba się z tym pogodzić i zrobić wszystko, by nie doprowadzić do prawdziwego rozłamu w domu. Warto więc nauczyć się dwóch rzeczy: dyplomacji (by bronić prawa do decydowania o własnym dziecku, nie obrażając nikogo) i słuchania (nie wolno zakładać, że babcia chce źle dla twego dziecka i czasem warto posłuchać jej rady).

Będąc młodą mamą masz prawo się mylić

Każda, nawet najlepsza matka ma czasem wątpliwości: czy dobrze zajmuję się swoim dzieckiem? Czy mogę mu na coś pozwolić, czy powinnam zabronić? To naturalne dylematy, które przeżywają nawet psycholodzy w odniesieniu do własnych pociech. Dobrze jest wtedy poszukać rady w mądrej książce lub skorzystać z uwag kogoś doświadczonego, np. mamy lub teściowej.
Ale co innego poprosić o pomoc, a co innego słyszeć „dobre rady” na każdym kroku! Jest wielu takich rodziców, którzy uważają, że ich dorosłe córki i synowie wciąż są za młodzi, zbyt niedoświadczeni i za głupi, by zajmować się ich ukochanymi wnukami. Dlatego nie omieszkają wytknąć im błędów, przypomnieć, jak to wychowywało się dzieci w ich czasach, zalecić, jak trzeba postępować w różnych sytuacjach itd., itp.

Stop! Po pierwsze: ich wnuk czy wnuczka to przede wszystkim twoje dziecko i dlatego to ty (oczywiście, wraz z ojcem dziecka) masz prawo decydowania o sposobie jego wychowania, odżywiania, ubierania czy leczenia. I choć może niekiedy popełniasz błędy, to zawsze chcesz dla dziecka jak najlepiej i na pewno go nie skrzywdzisz. A jeśli zrobisz coś niezupełnie prawidłowo, to trudno – człowiek na błędach się uczy.

Gdy robisz coś wbrew radom mamy czy teściowej, może ona uznać, że „zjadłaś wszystkie rozumy”. A to nie tak. Powiedz jej, że czasy się zmieniają i każde pokolenie ma swoje metody wychowawcze. To, co stare i sprawdzone, nie zawsze jest dobre, bo zmieniają się też zalecenia dotyczące diety maluchów, ich leczenia czy sposobu układania do snu. Młode mamy są zazwyczaj lepiej wyedukowane pod tym kątem, bo to one chodzą do szkoły rodzenia, czytają pisma i poradniki dla młodych rodziców. Dlatego broń swoich racji i nie pozwól, by babcie przejęły kontrolę nad twoim malcem.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

NOWY NUMER! W magazynie Dziecko Zakupy i My: mnóstwo inspiracji dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży – nie tylko na Święta! W najnowszym numerze przeczytasz o wirusach, o dobrym śnie, diecie alergika i życiu bez telewizora.

Czytaj więcej
DZiM 12/20
KOMENTARZE