Wysiłkowe nietrzymanie moczu po porodzie - nie wstydź się o tym mówić

2012-09-11 14:04 Agnieszka Roszkowska

Wysiłkowe nietrzymanie moczu to wyjątkowo wstydliwa dolegliwość, którą można pokonać, np. ćwicząc mięśnie Kegla. Po porodzie cierpią na nią tysiące kobiet, ale niewiele o tym mówi. To ważne, by problemem z nietrzymaniem moczu podzielić się z bliskimi i lekarzem. To konieczne, by rozpocząć skuteczne leczenie.

Wysiłkowe nietrzymanie moczu (NTM) to jego niekontrolowany wyciek w trakcie czynności związanych z napinaniem mięśni brzucha, takich jak kaszel, kichanie, ćwiczenia fizyczne, podnoszenie ciężkich przedmiotów, a nawet głośny śmiech. Jedną z jego przyczyn jest osłabienie mięśni dna miednicy po ciąży i porodzie. Bezpośrednio po porodzie na nietrzymanie moczu cierpi ok. 25 proc. kobiet. Właściwości regeneracyjne organizmu i ustabilizowanie gospodarki hormonalnej, a zwłaszcza ćwiczenia mięśni dna miednicy (mięśni Kegla) powodują, że po kilku miesiącach problem powinien ustąpić. Jednak nie zawsze tak się dzieje. Jeśli poród był długi i trudny, powstają uszkodzenia mięśni, naczyń i nerwów, które należy później rehabilitować tak jak po urazie. Gdy tego zabraknie, problem nie minie, a może się pogłębiać. Niestety, często młoda mama nadal nic z tym nie robi, a nawet nikomu o tym nie mówi.

Zobacz też: 10 objawów, które powinny Cię zaniepokoić podczas połogu >>

Wysiłkowe nietrzymanie moczu po porodzie: dlaczego tak się tego wstydzimy?

Niektóre kobiety są przekonane, że popuszczanie moczu to normalny skutek porodu i nic nie można na to poradzić. Jednak dla wielu z nas przypadłość ta jest tak krępująca, że nie rozmawiamy o niej nawet ze swoim lekarzem. Mimo że mamy XXI wiek, wciąż jest to dla wielu osób temat tabu. Według badań przeprowadzonych przez TNS OBOP na zlecenie marki Tena (2012), zaburzenia układu moczowego to obok problemów psychicznych i schorzeń ginekologicznych najbardziej wstydliwe problemy zdrowotne kobiet. Składa się na to wiele przyczyn.

W polskiej szkole brakuje sensownej edukacji seksualnej i zdrowotnej, w wyniku czego dziewczynki, a potem kobiety mają trudności z nazywaniem swoich miejsc intymnych oraz precyzowaniem dolegliwości związanych z układem płciowym czy moczowym. Brak wiedzy i funkcjonujące od lat stereotypy powodują także, że mimowolne popuszczanie moczu kojarzone jest często z osobami starszymi, schorowanymi czy wręcz zaniedbanymi społecznie. Młodej kobiecie trudno przyznać się do tej przypadłości, bo do tej pory myślała, że dotyczy to tylko osób w podeszłym wieku, niepanujących nad czynnościami fizjologicznymi. I wie, że podobnie mogą myśleć jej znajomi i bliscy. Nie ujawnia więc przed nikim swojego problemu także w obawie przed odrzuceniem czy gorszym postrzeganiem przez środowisko. W skrajnych przypadkach kobiety tak się wstydzą, że rezygnują z życia towarzyskiego. Osobom bliskim zaś nie mówią o NTM, tłumacząc to niechęcią do zadręczania ich swymi problemami czy bycia obiektem współczucia. Ponadto wciąż pokutuje przekonanie, że nietrzymania moczu nie da się wyleczyć. Tymczasem jeżeli występuje ono w niewielkim lub średnim nasileniu, można je całkowicie zniwelować.

Przeczytaj także: Jak rozwiązać problem nietrzymania moczu po porodzie >>

Wysiłkowe nietrzymanie moczu: warto przełamać milczenie

Z wielu powodów warto zacząć mówić o swoim problemie. Najważniejszy to oczywiście wyleczenie tej przykrej dolegliwości – a szanse na to są bardzo duże. Poza tym borykanie się w samotności z problemem tego rodzaju, ukrywanie go przed wszystkimi, obawa o to, „żeby się nie wydało”, jest przyczyną silnego stresu. A jego skutkami mogą być m.in.: obniżenie odporności, dolegliwości bólowe, spadek nastroju, choroby układu pokarmowego czy układu krążenia.

Silny stres mocno też utrudnia młodym matkom codzienne funkcjonowanie i dezorganizuje życie. Kobiety często twierdzą, że nie chcą zadręczać bliskich swoimi problemami. Jednak problemy zdrowotne to sprawy, o których powinno się rozmawiać z osobami bliskimi. Podzielenie się problemem z bliską osobą świadczy o zaufaniu, jakim ją darzymy. Poruszając wrażliwy temat, nie tylko nie stracisz w oczach bliskiej osoby, ale wręcz przeciwnie – zyskasz, bo doceni ona fakt, że jako powiernika wybrałaś właśnie ją. Wspólne przezwyciężanie problemów zbliża ludzi, dostarcza nowych doświadczeń i buduje więzi. Rozmowa z partnerem, siostrą czy przyjaciółką może być przygotowaniem do rozmowy z lekarzem. A czasem przynosi konkretne korzyści: jeśli bliska osoba (lub ktoś jej znany) borykała się już z takim problemem, podzieli się swoim doświadczeniem, wskaże dobrego specjalistę itp. Szczera rozmowa z partnerem umożliwi też zmianę podziału obowiązków w domu (tak, abyś np. nie musiała dźwigać ciężkich przedmiotów) czy jego pomoc podczas twoich wizyt u lekarza.

Poznaj również ćwiczenia mięśni dna miednicy, które pomagą ci się uwolnić od nietrzymania moczu po porodzie>>

Wysiłkowe nietrzymanie moczu: jak rozmawiać z lekarzem

Po ujawnieniu problemu osobom bliskim niezbędna jest rozmowa z lekarzem (kolejność może być też odwrotna). Może to być ginekolog, lekarz rodzinny lub urolog. On postawi odpowiednią diagnozę oraz zaleci ćwiczenia i ewentualne leczenie. Dobrym sposobem na rozpoczęcie rozmowy jest opisanie faktów: co konkretnie u siebie obserwujesz, od jak dawna i w jakich sytuacjach. Opis taki warto przygotować sobie przed wizytą u lekarza, spisując wszystkie fakty na kartce. Warto podzielić się z lekarzem także odczuciami, jakie wywołują u ciebie doświadczane dolegliwości. Powiedz mu, że np. odczuwasz niepokój, lęk, zakłopotanie, że bardzo utrudnia ci to życie. Cenne jest też powiedzenie lekarzowi, czego konkretnie oczekujesz w związku z wizytą. Będzie ci łatwiej rozmawiać, jeśli uświadomisz sobie, że problem ten dotyczy setek tysięcy kobiet i że to po prostu choroba – jak wiele innych. Trzeba o niej powiedzieć lekarzowi, aby podjąć leczenie i skończyć z tym raz na zawsze. Choroba to nie jest powód do wstydu i w XXI wieku należy się raczej wstydzić tego, że się chorobę przemilcza, niż szuka pomocy. Pamiętaj, że wyleczenie jest w twoim interesie i to przede wszystkim tobie musi zależeć na rozwiązaniu problemu. Dlatego nawet jeśli będziesz mieć pecha i trafisz do lekarza, który zignoruje problem czy odeśle cię do innego specjalisty, nie zniechęcaj się tym i szukaj fachowej pomocy do skutku.

Warto również ćwiczyć mięśnie Kegla - zarówno przed porodem, jak i już po nim! >>

Zdaniem eksperta
Iwona Haak, psycholog, Ekspert kampanii "CoreWellness - wewnętrzna siła"

Psycholog może pomóc

Nietrzymanie moczu ma aspekt medyczny, jak i psychologiczny. Osobom z tą dolegliwością często towarzyszy zakłopotanie i wstyd, które utrudniają nawiązywanie i utrzymywanie relacji z innymi. Rozmowa z psychologiem umożliwia nazwanie obaw towarzyszących ujawnieniu dolegliwości, a także pomaga w zmniejszeniu stresu przed wizytą u lekarza. Konsultacja ze specjalistą pomaga w wypowiedzeniu na głos ukrywanych myśli i w opisaniu emocji, jakie pojawiają się u osób z NTM. Jest to także pierwszy krok, który ułatwia przekazanie bliskim informacji na temat dolegliwości. Kontakt z psychologiem można nawiązać np. w pobliskiej poradni lub skorzystać z bezpłatnych konsultacji telefonicznych dla osób z NTM (800 60 66 68). Niektórym ludziom łatwiej jest zaakceptować pewne zmiany podczas rozmowy z osobami, które znalazły się w podobnej sytuacji. Wtedy korzystne może być nawiązanie kontaktu z grupami wsparcia i uczestnictwo w życiu stowarzyszeń działających na rzecz osób doświadczających nietrzymania moczu.

miesięcznik "M jak mama"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W magazynie Dziecko Zakupy i My: ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży, a także inspiracje i porady dla całej rodziny! Sprawdź, jak zadbać o najbliższych – czytaj już za 3 zł!

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE