Pępowina u noworodka: przecięcie pępowiny [FAKTY I MITY]

2015-08-28 14:28
Pępowina u noworodka
Autor: thinkstockphotos.com Przecięcie pępowiny u noworodka nie jest dla niego bolesne.

Droga życia – mówi się o pępowinie u noworodka górnolotnie, ale nie bez racji. Przez całą ciążę łączy matkę z dzieckiem, dostarczając mu wszystkiego, co jest niezbędne do życia i rozwoju. Ale w końcu przychodzi czas, gdy dziecko się rodzi i pępowina przestaje mu być potrzebna. Sprawdź, co wiesz o tym momencie porodu.

Przecinanie pępowiny jest bolesne dla dziecka. MIT

Przy przecinaniu pępowina stawia lekki opór, bo jest to sprężysty sznur o średnicy ok. 1,7 cm. Pępowina nie jest unerwiona, więc jej przecięcie nie jest bolesne dla dziecka. Ale może być nieprzyjemne, zwłaszcza gdy nastąpi bardzo szybko po porodzie. Dlatego warto zadbać o to, aby niemowlak przebywał wtedy na brzuchu mamy – to złagodzi nieprzyjemne doznania.

Zabieg przecięcia pępowiny jest bardzo krwawy. MIT

Wizje, że po przecięciu sznura pępowinowego krew tryśnie fontanną na wszystkie strony, nie mają nic wspólnego z prawdą. To oczywiste, że trochę krwi się przy tym zabiegu pojawia – w końcu przecina się trzy naczynia krwionośne – ale są to naprawdę znikome ilości.

>> Czytaj także: Komórki macierzyste ze sznura pępowiny: pobierz i przechowaj na przyszłość >>

Pępowinę musi przeciąć ojciec dziecka – dzięki temu nawiąże z nim silną więź. MIT

Zdanie to zawiera aż dwie błędne sugestie. Po pierwsze, nigdzie nie jest powiedziane, że pępowinę ma przecinać ojciec dziecka. W zasadzie jest to zadanie położnej, ale od kiedy upowszechniły się porody rodzinne, zabieg ten rzeczywiście często wykonuje świeżo upieczony tata. Ale wcale nie musi tego robić, jeśli nie ma przekonania czy się obawia. I nie będzie to miało żadnego wpływu na późniejsze relacje z dzieckiem – one się kształtują w czasie codziennej opieki nad malcem, przytulania go, wspólnego spędzania czasu etc.

Pępowinę należy przeciąć jak najszybciej. NIEPRAWDA

Trudno to nazwać mitem, bo rzeczywiście przez długie lata obowiązywało takie właśnie podejście, ale to się już zmieniło i obecnie specjaliści zalecają stosowanie opóźnionego odpępnienia jako bardziej korzystnego dla dziecka. Ogłoszony wiosną bieżącego roku Standard opieki nad noworodkiem mówi wyraźnie, że nie należy zaciskać ani przecinać pępowiny przez 2 minuty po urodzeniu dziecka (jeśli noworodek urodził się o czasie). Także w przypadku wcześniaków pępowiny nie przecina się od razu, ale odpępnienie następuje wówczas nie po 2 minutach, a po 30–60 sekundach od narodzin dziecka.

>> Czytaj także: Poród od A do Z: te pojęcia, związane z porodem, powinnaś znać >>

Opóźnione odpępnienie zapobiega niedoborom żelaza i anemii u dziecka. PRAWDA

Z badań i analiz wynika, że u niemowląt, których nie odpępniono zaraz po porodzie, ryzyko anemii maleje nawet o 40 proc. I nie dotyczy to tylko okresu bezpośrednio po porodzie – różnica w poziomie żelaza i hematokrytu utrzymuje się jeszcze przez 3–4 miesiące. Ma to duże znaczenie, bo anemia to jeden z najczęstszych problemów zdrowotnych noworodków.

Wcześniaki późno odpępnione mają mniej powikłań. PRAWDA

Coraz więcej badań wskazuje na to, że opóźnione odpępnienie przynosi jeszcze więcej korzyści u wcześniaków niż u dzieci urodzonych o czasie. Dzieci przedwcześnie urodzone, u których pępowinę przecięto później (po ok. 60 sekundach), mają prawie o połowę mniejszą częstość krwawień dokomorowych (czyli wylewów krwi do mózgu), a występowanie martwiczego
zapalenia jelit zmniejsza się u nich o 40 proc.

>> Czytaj także:  Jak wyglądały pierwsze dni po powrocie ze szpitala z noworodkiem? [FORUM] >>

To, co zostaje po odcięciu pępowiny, nie przedstawia żadnej wartości. NIEPRAWDA

Jeszcze kilkanaście lat temu takie podejście było dość powszechne: w szpitalach pępowinę i łożysko traktowano jak odpady, które standardowo trafiały do utylizacji. Dziś jednak wiemy już, że pozostała w tych „odpadach” krew jest bardzo cenna, bo zawiera komórki macierzyste, które można wykorzystać do leczenia niektórych chorób. Także w tzw. galarecie Whartona, czyli substancji, która wypełnia pępowinę, są obecne komórki macierzyste – tzw. mezenchymalne. Nie są to komórki krwi, tylko tkanki łącznej, i mogą mieć inne zastosowania niż te pierwsze. Jak więc widać, tzw. popłód nie jest bezwartościowy – wręcz przeciwnie!

>> Czytaj także: Wspólny poród: za czy przeciw? Zdanie mamy i taty >>

Pobieranie krwi pępowinowej jest bolesne i ryzykowne dla zdrowia dziecka. MIT

Procedura ta w żaden sposób nie wpływa na stan dziecka ani matki, bo krew pępowinową pobiera się dopiero po narodzinach maluszka i przecięciu pępowiny. Gdyby tej krwi nie pobrano, zostałaby ona (wraz z pępowiną i łożyskiem) po prostu poddana utylizacji. A więc nie ma tu żadnego ryzyka ani niczyjej szkody. Pobranie trwa ok. pięciu minut. Jest to zabieg prosty, nieinwazyjny i niezaburzający przebiegu porodu, całkowicie bezbolesny i bezpieczny zarówno dla dziecka, jak i świeżo upieczonej mamy.

>> Zobacz, jak wygląda pobranie krwi pępowinowej [WIDEO] >>

Opóźnione odpępnienie uniemożliwia pobranie krwi pępowinowej. MIT

Można natknąć się w internecie na informacje, że w przypadku gdy krew ma być pobrana do banku krwi pępowinowej, przecięcie pępowiny musi nastąpić jak najszybciej. Nie jest to prawda. Krew do przechowywania można pobrać także przy późnym odpępnieniu – będzie jej wtedy oczywiście mniej, ale wciąż wystarczająco dużo, aby przygotować depozyt do banku komórek macierzystych.

>> Czytaj także: Czy warto przechowywać krew pępowinową w banku krwi? >>

Możliwy jest poród, podczas którego w ogóle nie odcina się pępowiny. PRAWDA

Jest to tzw. poród lotosowy, który polega na tym, że pępowiny nie odcina się od łożyska, tylko czeka, aż nastąpi to samoistnie (zwykle potrzeba na to 3–8 dni). Łożysko po porodzie jest tylko myte, zasypywane mieszanką soli i ziół i owijane w gazę lub podwieszane w specjalnym sitku. Zwolennicy takich praktyk uważają, że dzięki temu dziecko oddziela się od matki w sposób bardziej łagodny, naturalny – jest dużo czasu na to, by przepłynęła do niego z łożyska cała energia życiowa (albo dusza). Lekarze są wobec takiego postępowania raczej sceptyczni, bo uważają, że może przyczyniać się do zwiększenia liczby zakażeń. Oczywiste jest również, że podczas porodu lotosowego nie ma możliwości pobrania komórek macierzystych z krwi pępowinowej.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza