Kiedy należy odcinać pępowinę? [Wywiad z położną]

2017-09-25 14:14
Odpępnianie
Autor: thinkstockphotos.com

Istnieje kilka teorii odnośnie czasu odcięcia pępowiny noworodka po porodzie. Ten czas waha się od kilku sekund do nawet kilku minut. O tym, kiedy należy odpępniać noworodka rozmawiamy z położną Jolantą Parafiniuk.

1. Kiedy powinno się odciąć pępowinę w czasie porodu?

Wydaje się, że odpowiedź na to pytanie powinna być dość prosta i jednoznaczna. Jednak tak nie jest. Istnieje kilka teorii odnośnie czasu odcięcia pępowiny noworodka po porodzie. Ten czas waha się od kilku sekund do nawet kilku minut. Inna teoria jest taka, że należy ją odciąć w momencie ustania tętnienia pępowiny. Czyli czas ten jest bardzo indywidualny dla każdego porodu. Tak naprawdę zależy to w głównej mierze od położnej przyjmującej poród, sytuacji położniczej oraz stanu urodzeniowego i wieku noworodka, bądź wcześniaka.

2. Dlaczego obecne zalecenia mówią o odejściu od wczesnego odpępnienia na korzyść odcięcia pępowiny po ustaniu jej tętnienia?

Wyniki najnowszych badań wskazują, iż wczesne (rutynowe) odcinanie pępowiny powinno występować coraz rzadziej, lub wcale nie powinno się tego robić. W nowych standardach opieki okołoporodowej obowiązujących w Polsce od kwietnia 2011 r., znalazł się zapis mówiący o  postępowaniu w III okresie porodu i zaciśnięciu pępowiny po ustaniu tętnienia.

Późniejsze zaciskanie pępowiny niesie wiele korzyści dla noworodków. Szczególnie u zdrowego noworodka opóźnione zaciskanie pępowiny (tj. od 2 minuty po porodzie do momentu, kiedy pępowina przestanie tętnić) może być dobrym sposobem zapobiegania niedoborom żelaza u dzieci, gdyż noworodek otrzymuje wówczas znaczny zapas krwi z łożyska wraz z krwiotwórczymi komórkami macierzystymi. Naukowcy oceniają, że krew przepływająca przez pępowinę może powiększać całkowitą objętość krwi nowonarodzonego malucha o ok. 30 procent. Większość badań wskazuje też na to, iż dzieci później odpępnione mają wyższy poziom bilirubiny. Okazuje się natomiast iż, poziom żółtaczki pomiędzy 3 a 14 dniem życia (wymagający leczenia fototerapią) obserwowany w obu grupach dzieci, czyli  wcześnie i późno odpępnianych jest podobny. W takim razie  praktyka ta, nie ma związku z żółtaczką noworodków oraz innymi negatywnymi skutkami zdrowotnymi i powinna być stosowana jako standard po porodzie bez komplikacji.

Późniejsze odpępnianie może być również dobre dla wcześniaków. Badania wykazały bowiem, że przecinanie pępowiny po 45 sekundach zamiast po 15, może zmniejszać ryzyko takich powikłań wcześniactwa, jak krwotoki do komór mózgu oraz sepsa. Zwolennicy późnego odpępniania odrzucają procedurę przecinania pępowiny bezpośrednio po narodzinach dziecka, uznając, że wiąże się ona ze zwiększonym ryzykiem niedokrwienia i wstrząsu hipowolemicznego. Uważają także, że wczesne zaciśnięcie pępowiny nie pozwala na wysycenie krwi krążącej u noworodka czynnikami krzepnięcia, wymuszając tym samym konieczność podania dziecku witaminy K. Uważa się również, że wczesne odpępnienie może prowadzić do rozwinięcia zaburzeń tarczycy, białaczki oraz chorób nerek i wątroby.

 

3. Kiedy można pobrać krew pępowinową od dziecka - czy wymaga to wcześniejszego odpępnienia?

Zdecydowanie krew od dziecka można pobrać dopiero po odpępnieniu. Istnieje jednak możliwość  badania krwi pępowinowej, która dotyczy diagnostyki wewnątrzmacicznej płodu, czyli  badania inwazyjnego. Do takich badań należy kordocenteza. Polega ona na analizie krwi pępowinowej, pobranej przez lekarza w trakcie ciąży. Takie badanie wykonuje się w znieczuleniu miejscowym. Lekarz za pomocą długiej i cienkiej igły wkuwa się przez powłoki brzuszne do pępowiny, a następnie z pętli pępowinowej pobiera krew do analizy. Dzięki kordocentezie możliwe jest zdiagnozowanie ewentualnej anemii u płodu oraz zbadanie ilości przeciwciał w krwi matki niszczących czerwone ciałka płodu. W przypadku gdy liczba wyżej wspomnianych przeciwciał jest duża, możliwe jest wykonanie przetaczania krwi jeszcze w łonie matki. Każde inne badanie można pobrać od noworodka z żyły pępowinowej tuż po urodzeniu. Wtedy czas odpępnienia  praktycznie nie ma znaczenia.

4. Czy wcześniejsze odpępnienie związane z pobraniem krwi pępowinowej może mieć negatywny wpływ na zdrowie dziecka?

Wcześniejsze przecinanie pępowiny, tj. od 10 sekundy do 1 minuty po przyjściu na świat noworodka, czasami jest spowodowane obawami, że zbyt długa transfuzja krwi z łożyska może szkodzić dziecku powodując np. erytrocytozę, czyli nadmiar krwinek czerwonych, zbyt dużą lepkość krwi i zbyt wysoki poziom bilirubiny, powodujący żółtaczkę noworodków. Jest to jednak myślenie błędne. Sugerowano również, że dzięki tej praktyce można ograniczyć utratę krwi przez matkę, choć kolejne analizy nie potwierdziły, że opóźnione zaciskanie pępowiny zagraża w jakikolwiek sposób rodzącej kobiecie. Autorzy niektórych publikacji naukowych uważają, że wczesne odpępnienie jest konieczne w przypadku wcześniaków, które wymagają resuscytacji (tj. podtrzymania podstawowych funkcji życiowych). Jednak w ocenie ekspertów, mniej niż 10 proc. noworodków wymaga pomocy by zacząć oddychać, a mniej niż 1 proc. potrzebuje intensywnej resuscytacji. Czyli kolejny raz nie ma powodu, aby zbyt szybko odpępniać noworodka.

Kolejnym dylematem może być zagadnienie, czy należy odpępniać noworodka wcześniej, jeśli rodzice decydują się na bankowanie krwi pępowinowej, aby pozyskać z niej komórki macierzyste. Otóż odpowiedź jest bardzo prosta. Można spokojnie poczekać z odpępnieniem do ustania tętnienia i pobrać krew bez szkody dla procesu pobrania. Pobranie krwi pępowinowej nie może uzasadniać zbyt wczesnego odpępniania. Decyzję o właściwym momencie podejmuje personel medyczny przyjmujący  poród. Należy jednak zwrócić uwagę na stan zdrowia matki i dziecka, a pobranie krwi powinno być  niejako dodatkiem, który nie może i nie powinien tych procedur zaburzać.

Wielu specjalistów uważa, że wczesne odpępnienie może spowodować chwilowe niedokrwienie mózgu i utrzymującą się hipowolemię i anemię, co w rezultacie prowadzi do nieodwracalnych uszkodzeń szybko rozwijających się struktur mózgu. Badacze zajmujący się genezą autyzmu podejrzewają, że jedną z przyczyn jego występowania może być krótkie niedotlenienie mózgu z powodu nie wystarczającego przepływu krwi, związanego z wczesnym przecięciem pępowiny. Nieodpowiednie zaopatrzenie w krew mózgu dziecka, według autorów publikacji naukowych,  może również prowadzić do porażenia mózgowego i opóźnienia rozwoju umysłowego u dzieci. Ich zdaniem, organizm dziecka sam wie ile potrzebuje czasu na zaciśnięcie naczyń i nie trzeba ingerować w ten naturalny proces.

5. Czy krew „zabrana” dziecku mogłaby mu się przydać – wpłynąć pozytywnie np. zmniejszyć ryzyko anemii?

Jeśli chodzi o pozyskanie krwi pępowinowej na komórki macierzyste, to nie ma to absolutnie wpływu na życie i zdrowie dziecka, zwłaszcza  na etapie porodu. Natomiast niewątpliwie w przyszłości, może mieć wpływ na zdrowie dziecka, przydając  się do leczenia wielu chorób, szczególnie hematologicznych i onkologicznych. Pozyskanie komórek macierzystych odbywa się po przecięciu pępowiny, a krew jest pobierana z tej części, która pozostaje połączona z łożyskiem. Jest to pozyskanie całkowicie neutralne dla dziecka.

Natomiast zbyt duża ilość krwi „zabrana” noworodkowi np. do badań diagnostycznych, lub niedobór spowodowany zbyt szybkim odpępnieniem, może powodować braki żelaza oraz związaną z nimi anemię. Stanowi to jeden z ważniejszych problemów zdrowotnych w grupie małych dzieci, m.in. dlatego, że spowalniają rozwój układu nerwowego. Według autorów światowych publikacji,  około jedna czwarta dzieci w wieku przedszkolnym ma anemię spowodowaną niedoborami żelaza. Okazało się, że dzieci, u których opóźniono zabieg przecięcia pępowiny, miały wyższy poziom żelaza w czwartym miesiącu życia i rzadziej cierpiały na anemię noworodków.

___________________________________________________________________

Jolanta Parafiniuk z zamiłowania i pasji położna. Ukończyła studia na  Uniwersytecie Medycznym w Łodzi  uzyskując tytuł magistra położnictwa. Trzy lata później uzyskała tytuł położnej specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa położniczego. Od ponad 21  lat czynna zawodowo położna. Nieustannie poszerza swoją wiedzę. 

Praca z ciężarnymi i rodzącymi kobietami pochłania ją całkowicie. Pragnie aby rodzące kobiety rodziły z szacunkiem i w poczuciu zaufania oraz bezpieczeństwa. Ukończyła wiele  kursów, szkoleń i od lat jest uczestnikiem i wykładowcą na konferencjach i sympozjach naukowych. Jest wykładowcą i kierownikiem kursów dokształcających i specjalistycznych, oraz opiekunem praktyk zawodowych dla położnych  na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Autorka programów kursów dokształcających i artykułów dla położnych.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, co jeść w ciąży, by nie mieć anemii i jakie nazwisko może nosić nowo narodzone dziecko. Przeczytaj również o tym, jak uniknąć błędów przy karmieniu piersią i dowiedz się, co czuje rodzący się maluch

Kup dostęp od 2,50 zł
okladka m jak mama 1/20
KOMENTARZE