Poród we dwoje: rola mężczyzny przy porodzie

2012-01-30 17:25 Tomasz Czarnecki
Poród we dwoje: rola mężczyzny przy porodzie
Autor: _photos.com|photos.com

Decyzja o obecności przyszłego taty przy porodzie to jeden z największych dylematów mężczyzny w okresie oczekiwania na dziecko. Wbrew pozorom, jest to decyzja dla dwojga. To kobieta musi wyrazić chęć wspólnego porodu - w końcu najważniejszą sprawą jest jej komfort i spokój. Czym jest dla kobiety bliskość partnera przy porodzie? Jak przygotować się do wspólnego porodu? Czy obecność ojca przy narodzinach dziecka, ma wpływ na ich przyszłe relacje?

Poród we dwoje i tata przy porodzie to w tej chwili standard. Ale twoja chęć, by uczestniczyć w porodzie, to nie wszystko – również partnerka musi wyrazić swoją opinię, którą należy zawsze uszanować, nawet jeśli czasem trudno ją zrozumieć. Szczególnie, jeśli jest negatywna. Jednak jako przyszły tata najpierw powinieneś sam się zastanowić, czy chcesz asystować przy porodzie.

Rola mężczyzny przy porodzie

Warto na początek uświadomić sobie kilka faktów dotyczących obowiązków przyszłego ojca w szpitalu. Trzeba jasno stwierdzić: to nie ty jesteś w centrum akcji porodowej. Ojciec to taki widz uczestniczący, wspierający, czasem otrzymujący czwartoplanową rolę kierowcy i trzecioplanową – terapeuty mającego wprowadzić bohaterkę akcji w jak najlepszy nastrój. Będziesz więc „ścianą” do wyładowania złości, pomocną dłonią, która wytrze pot z czoła ukochanej, osobą monitorującą działania pracowników służby medycznej, czyli, zapożyczając wyrażenie z języka biznesowego – „organem kontrolingu”. Dodajmy od razu – ten nadzór musi być dyskretny, a reakcje dostosowane do sytuacji, gdyż lekarze i położne zwykle nie są odporni na krytykę. Czemu zresztą trudno się dziwić: oni wykonują swoją robotę, a tu jakiś laik co chwilę wtrąca sugestie. Musisz się także liczyć z tym, że zostaniesz na chwilę wyproszony z gabinetu. Na przykład tylko w niektórych placówkach można uczestniczyć w cesarskim cięciu. Przy okazji dobra rada dla ciebie: nawet jeśli istnieje takie przyzwolenie, czasem lepiej odwrócić głowę, by nie zobaczyć pewnych sytuacji. Zdaniem naocznych świadków, są widoki, które pozostawiają trwały ślad w męskiej psychice. Dlatego polecamy miejsce za głową partnerki lub obok niej. Pisząc wprost: nie warto zaglądać między nogi, bo podczas porodu widok nie musi być najwspanialszy.

Dobrze wiedzieć

Jak przekonać mężczyznę do porodu we dwoje?

  • boisz się? A czego tu się bać? Może zabrzmi to brutalnie, ale ty jako mężczyzna będziesz stał z boku, obawy może mieć tylko kobieta. Chyba że mdlejesz na widok krwi – ale to pojedyncze przypadki. Również argument o stracie czasu to zwyczajna wymówka, bo czy może być coś ważniejszego od narodzin własnego dziecka?
  • jeśli ostatecznie nie zdecydujesz się na uczestnictwo w porodzie, może cię zastąpić np. teściowa. Ale czy naprawdę tego chcesz? Nawet jeśli bardzo kochasz swoją drugą mamę, to jednak nie jest najlepszym pomysłem odstępowanie jej zaszczytu przecięcia pępowiny i ogłoszenia światu wielkiej nowiny.
  • wyobraź sobie, że dzwonisz do rodziny z radosną informacją. I dzielisz się swoimi odczuciami o tym, jak w sposób bohaterski pomagałeś partnerce. A podczas świętowania na drugi dzień to właśnie ty odgrywasz rolę naocznego świadka. Na jeden wieczór w oczach rodziny i znajomych jesteś bohaterem. Dzieje się to ostatni raz, bo potem już wszyscy będą chcieli rozmawiać z młodą mamą.
  • dla większości mężczyzn poród z partnerką to jedna z najwspanialszych chwil w życiu. Przecięcie pępowiny, możliwość bycia świadkiem cudu narodzin, ujrzenia małej istotki w pierwszych chwilach jej życia, ale i wspólne przeżywanie trudu i radości z partnerką, możliwość udzielenia jej pomocy.

Poród we dwoje: uszanuj jej decyzję

Decyzja o twojej obecności przy porodzie musi być podjęta wspólnie. Nie należy dziwić się, gdy partnerka będzie wolała, abyś spędził te niezwykle trudne dla niej (ale i dla ciebie) chwile na korytarzu. Przyczyn może być wiele: obawa o utratę resztek intymności, niechęć do okazywania słabości przed partnerem, zaufanie w matczyne doświadczenie (w sytuacjach, gdy to teściowa zastąpi cię u boku rodzącej) i wiele innych, zależnych od indywidualnych cech twojej ukochanej. Nie należy się wtedy obrażać i denerwować, tylko pokornie przyjąć jej decyzję. To przecież ona rodzi, a możesz być pewien, że nigdy w życiu nie chciałbyś tego przeżywać, co ona będzie musiała przeżyć. Uszanuj więc jej decyzję. Z drugiej strony, większość kobiet wspominała, że liczy na wsparcie swojego mężczyzny podczas przyjścia na świat potomka. „Fizycznie za dużo nie pomoże, ale będzie stał tuż obok i to jest dla mnie najważniejsze” – to częsta opinia. I jakże prawdziwa. Bowiem znajoma twarz pośród lekarzy, położnych (przyjaznych, ale obcych ludzi) może być bezcennym wsparciem.

Poród we dwoje: to ważne dla związku

Dlatego warto, byś porozmawiał na temat swojego uczestnictwa w porodzie ze swoją partnerką. Wysłuchał, jakie ma oczekiwania, co ją niepokoi. I nie wahał się opowiedzieć także o swoich obawach. Zgrywanie w tym przypadku twardziela nie ma sensu. Co prawda, wcale niemało mężczyzn wspiera kobietę podczas porodu głównie ze względu na jej życzenie, ale czy nie na tym właśnie polega miłość? Wiele małżeństw znacznie się do siebie zbliża po wspólnym porodzie. Niewątpliwie nie jest to kluczowa kwestia, ale na pewno ma to znaczenie, szczególnie kiedy widzi się olbrzymi wysiłek kobiety, pomagającej wyjść na świat potomstwu. Jej walka i upór, mimo wielkiego bólu, imponuje mężczyznom i uświadamia im, że trudy na siłowni, w fabryce czy umysłowe męczarnie przy komputerze są niczym wobec wysiłku, jaki musi włożyć kobieta, by wydać na świat dziecko. Poza tym obecność przy porodzie pozwala młodemu ojcu nawiązać silniejszą więź z dzieckiem.

Poród we dwoje: niezbędne przygotowania

Przede wszystkim warto uzbroić się w cierpliwość. Niektóre sytuacje w szpitalu mogą cię zdenerwować, ale to właśnie ty musisz wtedy zachować zimną krew. Twoim największym atutem powinno być pozytywne nastawienie oraz to, że na sali porodowej to ty najlepiej znasz psychikę pacjentki, co w niektórych sytuacjach może być niezwykle pomocne dla położnej czy lekarza. Warto, byś wspólnie z partnerką kilka tygodni przed przewidywaną datą rozwiązania zobaczył salę porodową, porozmawiał z personelem medycznym, kolegami, którzy już to przeżyli. Oczywiście, każdy przypadek jest inny, lecz zgromadzenie pewnej wiedzy i dobre rady mogą być bezcenne. To pomoże ci w pozbyciu się wielu obaw. Wbrew częstym opiniom, mężczyźni nie są traktowani przy porodzie jak piąte koło u wozu – personel dosyć życzliwie traktuje ich obecność. Do porodu powinieneś przygotować swój ekwipunek – nie tylko kobieta ma swoją torbę porodową. Nie zabieraj na porodówkę grubego swetra – jest bardzo ciepło, nie tylko z powodu emocji. Naturalną część bagażu stanowi aparat fotograficzny, ewentualnie kamera (niektóre kompaktowe aparaty fotograficzne mają opcję nagrywania obrazu i dźwięku). Oczywiście należy z nich korzystać po porodzie, a nie w jego trakcie. Przyda się woda niegazowana (niealkoholowa), jakiś batonik, kanapka, dokumenty. Obowiązku posiadania zatankowanego i sprawnego samochodu nie trzeba argumentować. Weź pod uwagę, że akcja porodowa może trwać nawet kilkanaście godzin. Jeśli więc masz do załatwienia pilne sprawy – przełóż je na kolejny dzień lub załatw wcześniej.

Poród we dwoje: kuszące alternatywy

Jeśli boisz się krwi, nie lubisz szpitali lub uważasz, że twoja obecność na sali porodowej nie ma sensu, powinieneś przeanalizować ewentualne alternatywy. Czekanie w domu czy w pracy i nerwowe reagowanie na każdy telefon, zajmowanie niewygodnego miejsca w poczekalni zaledwie kilkanaście metrów od epicentrum wydarzeń, oddanie się jakieś przyjemności – te alternatywy raczej nie pozwolą ci uwolnić się od myśli „czy wszystko jest dobrze”. Używając terminologii sportowej, istnieje tego rodzaju dylemat: czy lepiej „oglądać mecz na żywo”, czy „usłyszeć informacje w wiadomościach” (od żony, lekarza, teściowej). Warto pamiętać o jeszcze jednym. Jeśli będąc na sali porodowej, stwierdzisz, że to jednak nie dla ciebie, zawsze możesz przeprosić i wyjść na korytarz. Ale w twojej świadomości, jak i w oczach partnerki, na zawsze zostanie zakodowane, że przynajmniej spróbowałeś.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Nowy numer magazynu Dziecko Zakupy i My już w sprzedaży! A w nim ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży a także inspiracje i porady dla całej rodziny! 164 strony za 4,99 zł.

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE