Cesarskie cięcie - czy dzieci urodzone przez cc różnią się od noworodków urodzonych naturalnie?

2016-07-03 20:09 Marta Nowik, konsultacja: dr Jacek Tulimowski, ginekolog położnik, www.jacektulimowski.ginweb.pl
Poród naturalny a cesarskie cięcie
Autor: Thinkstock|thinkstockphotos.com Naukowcy dowodzą, że dzieci, które przyszły na świat w wyniku cesarskiego cięcia, są bardziej narażone na otyłość niż maluchy urodzone naturalnie.

Dziecko urodzone przez cesarskie cięcie jest inne niż jego rówieśnicy urodzeni siłami natury. Silniejsze, ładniejsze? Mamy mają na ten temat różne zdanie. Nie pogodzimy ich. Ale pokażemy fakty dotyczące noworodków urodzonych przez cesarskie cięcie.

Zapomnijmy na chwilę o ciąży i o tym, jak dziewięć miesięcy życia w maminym brzuchu wpływało na rozwój, wzrost oraz wygląd dziecka. Skupmy się jedynie na porodzie jako tym wydarzeniu, które odgrywa znaczącą rolę w ukształtowaniu noworodka nastarcie jego życia. Zaczynamy.

Cesarskie cięcie - to warto wiedzieć:

  1. Jak wygląda cesarskie cięcie?
  2. Czy dzieci urodzone przez cesarskie cięcie wyglądają inaczej?
  3. Jak wygląda karmienie piersią niemowlaka urodzonego przez cesarskie cięcie?
  4. Czy dzieci urodzone przez cesarskie cięcie są spokojniejsze?
  5. Czy dzieci po cesarskim cięciu są zagrożone otyłością?
  6. Czy dziecko urodzone przez cesarskie cięcie dobrze poznaje tatę?
  7. Czy dziecko urodzone przez cesarskie cięcie jest słabsze na starcie?
  8. Wideo: Cesarskie cięcie

Jak wygląda cesarskie cięcie?

Oto mały „cesarz” – noworodek, który rodzi się inaczej niż zaplanowała to natura. Powodów porodu przez cesarskie cięcie może być wiele (np. wady serca matki, zbyt duże dziecko w stosunku do wielkości miednicy), ale przyjmijmy, że ten poród został zaplanowany z powodu nieprawidłowego ułożenia dziecka. Kobieta stawia się w szpitalu o określonej porze, zwykle w terminie porodu (decyzję o dacie cesarskiego cięcia podejmuje lekarz, który systematycznie bada przyszłą mamę oraz wykonuje jej KTG) i od momentu założenia koszuli do porodu minie pewnie godzina, maksymalnie dwie – i już będzie mamą.

Poród przez cesarskie cięcie polega na przecięciu powłok brzusznych oraz macicy i wyjęciu z niej dziecka. Tak, tak, wyjęciu. Ani ty, ani malec nie angażujecie się w proces porodu. Ty nie odczuwasz skurczów ani nie musisz przeć, by dziecko się urodziło, ono zaś nie ma do przebycia krótkiej, ale niezwykle trudnej drogi przez kanał rodny, lecz czeka na ręce lekarza, które przeniosą go na drugą stronę brzucha. Jesteś znieczulona i możesz co najwyżej odczuwać, że ręce ginekologa pracują przy twoim brzuchu. Samej operacji nie widzisz. Nie widzi jej także tata, który podczas tego porodu (w przeciwieństwie do naturalnego) nie może przeciąć pępowiny.

Cesarskie cięcie jest bowiem operacją, która musi odbywać się w bardzo określonych warunkach. Brzuch masz zasłonięty specjalnym parawanikiem, umieszczonym na wysokości klatki piersiowej. Nie widzisz więc porodu, ale cały czas możesz rozmawiać z lekarzami. Gdy do położnika zbliży się neonatolog, to sygnał, że zaraz dziecko pojawi się na świecie. Bo po przecięciu pępowiny to właśnie neonatolog pierwszy dotyka noworodka. Chwilę po narodzinach możesz przytulić maleństwo, jeśli zostanie położone na twoim brzuchu. Potem noworodek jest przenoszony do kącika, w którym – tak samo jak maluszki urodzone siłami natury – będzie ważony, mierzony i oceniany w skali Apgar. Na dłuższe spotkanie musisz poczekać...

Sprawdź

Negatywne skutki cesarskiego cięcia

Powrót do formy po porodzie - różnice po cesarce i porodzie naturalnym

Ciąża po cesarce - kiedy jesteś na nią gotowa?

Na czym polega poród przez cesarskie cięcie?

Czy dzieci urodzone przez cesarskie cięcie wyglądają inaczej?

Kiedy noworodek jest w rękach neonatologów i pielęgniarek, w wielu szpitalach może podpatrzyć go (np. przez szybkę czy uchylone drzwi) tata. Mały „cesarz” trafi w twoje ramiona na dłużej (czyli już „na zawsze”) nieco później, gdy rana po cięciu zostanie opatrzona i zostaniesz przewieziona do sali pooperacyjnej. Ale za to jakie miłe spotkanie cię czeka! Większość mam po cesarce przyznaje, że noworodek jest „śliczny”. I nie dlatego, że to ich dziecko i już zawsze będzie ono dla nich śliczne. To fakt, który ma swoje medyczne uzasadnienie.

Maluszek, który rodzi się siłami natury, walczy o swoje przyjście na świat. I to walczy zacięcie, z siłą atlety. Przeciska się bowiem przez bardzo wąski kanał rodny, poddawany jest silnym skurczom i w efekcie może nawet mieć drobne urazy w postaci krwiaczków, obrzęków i pękniętych naczynek, na przykład na twarzy. Poza tym rodzi się zwykle ze stożkowatą czy wydłużoną główką, która musiała się tak „ułożyć”, by przejść przez drogi rodne (wszystko potem dość szybko wróci do normy). Natomiast mały „cesarz” nie ma na twarzy śladu wysiłku i zmęczenia, jego policzki są rozkosznie zaokrąglone, a główka ma idealnie owalny kształt. Nic, tylko podziwiać!

Jak wygląda karmienie piersią niemowlaka urodzonego przez cesarskie cięcie?

Kiedy po raz pierwszy po porodzie chwycisz dziecko w ramiona, jesteś jeszcze w pozycji leżącej (z cewnikiem i pod wpływem środków uśmierzających ból, sączących się z kroplówki, bo znieczulenie podane przed porodem już mija). Ale ręce masz w pełni sprawne i sama, lub z pomocą położnej, możesz rozpocząć karmienie piersią. To ważne. Twój organizm musi otrzymać kolejny sygnał, że już urodziłaś dziecko. Gdybyś miała za sobą poród naturalny, laktacja ruszyłaby w sposób naturalny. Tym razem musisz ją jednak wywołać. Jeśli cesarskie cięcie odbywało się w terminie porodu, laktacja powinna ruszyć bez problemu. Zwykle pierwsze krople pojawiają się po kilku godzinach. Dziecko na nie spokojnie poczeka, zwłaszcza jeśli będziesz przytulała je do piersi i pozwolisz mu possać brodawkę.

Czy dzieci urodzone przez cesarskie cięcie są spokojniejsze?

Generalnie większość dzieci po cesarce jest spokojna i wyciszona. Tak przynajmniej opowiadają mamy małych „cesarzy”. Przyznają, że noworodek jest jakby nie do końca obudzony, choć tak naprawdę – to z kolei powiedzą lekarze – powinien. Bo przejście ze „świata wody” do „świata powietrza” w sposób nagły nie tylko nie jest łatwe dla dziecka, ale może być również bardzo bolesne. Jedynie nam się wydaje, że maleństwo jest łagodnie przenoszone na zewnątrz maminego brzucha. Ale to dla małego organizmu nieludzki wysiłek. Dziecko rodzące się naturalnie, gdy wypycha główkę na zewnątrz kanału rodnego, równocześnie wypycha wody płodowe ze swoich płuc i bierze pierwszy zdrowy oddech.

Natomiast mały „cesarz” musi mieć wody płodowe odessane z płuc w sposób mechaniczny przez lekarzy, co jest nieprzyjemne i zaburza naturalne oddychanie. Do tego dochodzi różnica ciśnień – w wodzie i na zewnątrz – która może wywołać ból w klatce piersiowej. Ale mimo tych doświadczeń, dziecko w pierwszych godzinach swego życia jest nad wyraz spokojne. Może jest pod wpływem leków, jakie otrzymywała mama, a może po prostu dobrze czuje się w ramionach mamy. Wykorzystaj ten czas, bo potem może (ale nie musi!) być nieco gorzej. Jak dowodzi amerykański pediatra dr Thomas Berry Brazelton, cesarskie cięcie odciska piętno na psychice i samopoczuciu dziecka. Brazelton uważa, że maluchy urodzone w ten sposób są bardziej wrażliwe niż dzieci, które przyszły na świat drogami natury. Do tego gorzej przystosowują się do życia poza brzuchem mamy i trudniej znoszą mocne światło czy nagły, głośny dźwięk. W reakcji na takie bodźce przyspiesza się u nich akcja serca i oddech, a gdy płaczą, trudniej je uspokoić.

Dzieci po cesarce mają odmienną florę bakteryjną

Dzieje się tak dlatego, że nie nabywają bakterii, które w kanale rodnym są przekazywane dzieciom urodzonym podczas porodu naturalnego. Odmienność mikroflory jelitowej noworodków urodzonych przez cesarskie cięcie powoduje, że u dzieci tych częściej może występować biegunka, choroby alergiczne czy stany zapalne przewodu pokarmowego.

Podczas porodu siłami natury przechodzące przez kanał rodny matki dziecko, nabywa mikroorganizmy pochodzenia matczynego, przede wszystkim z pochwy i jelit, co korzystnie wpływa na kształtowanie jego układu odpornościowego.

W przypadku cesarskiego cięcia kolonizacja przewodu pokarmowego noworodka przebiega dłużej. Przewód pokarmowy dzieci urodzonych przez cesarskie cięcie dopiero około 10 dnia po porodzie zasiedlany jest przez bakterie z rodzaju Lactobacillus. Zasiedlanie bakteriami z rodzaju Bifidobacterium ma miejsce dopiero po ukończeniu pierwszego miesiąca życia i może być opóźnione nawet do 6-go miesiąca życia.

W tym czasie warto wspomagać dziecko specjalnymi, dedykowanymi suplementami diety.

Dobrze wiedzieć

Czy dzieci po cesarskim cięciu są zagrożone otyłością?

Naukowcy dowodzą, że dzieci, które przyszły na świat w wyniku cesarskiego cięcia, są bardziej narażone na otyłość niż maluchy urodzone naturalnie. Jak to tłumaczą? Zaobserwowali u małych „cesarzy” wyższy poziom tłuszczu w wątrobie. Sugerują też, że poród operacyjny może zaburzać pracę organizmu dziecka – cesarka hamuje uwalnianie hormonów i enzymów, które wpływają na prawidłową przemianę materii w późniejszym życiu malca. Dodają, że dziecko nie ma kontaktu z bakteriami obecnymi w kanale rodnym mamy, co wpływa na gorszy metabolizm.

Czy dziecko urodzone przez cesarskie cięcie dobrze poznaje tatę?

Zazwyczaj podczas operacji nie jest obecny tatuś, choć są szpitale, które się na to zgadzają. Siedzi przy głowie rodzącej, a potem uczestniczy w mierzeniu, ważeniu dziecka przez neonatologa. Tata nie przecina pępowiny, ale szybko nawiązuje kontakt z dzieckiem. Większość kobiet po cesarskim cięciu potrzebuje asysty męża, zwłaszcza gdy nie może jeszcze ruszać się z łóżka. Wtedy nieoceniony jest właśnie tata. Ukołysze marudzące maleństwo, pomoże mamie przystawić je do piersi, w razie konieczności dokarmi mlekiem (modyfikowanym lub naturalnym, bo powstają już w Polsce pierwsze banki mleka kobiecego, zanim doczeka się on maminego pokarmu. Poza tym tatuś, tak jak mama, może kangurować noworodka, czyli nosić lub trzymać dziecko przytulone do swojej nagiej klatki piersiowej, by zapewnić bliski kontakt swojej skóry ze skórą malca. To są bezcenne chwile, w czasie których noworodek jest wyciszony, dobrze „ocieplony” i czuje się bezpiecznie, bo słyszy kojące bicie serca taty, odczuwa ciepło jego ciała. Na pewno rozczuli cię widok słodko śpiącego noworodka, uspokojonego głosem taty – znanym z okresu prenatalnego.

Czy dziecko urodzone przez cesarskie cięcie jest słabsze na starcie?

Pewnie zastanawiasz się, czy mały „cesarz” jest słabszy od „naturalnego siłacza”? Przecież bez trudu pojawił się na świecie i nie musiał na starcie swego życia sprawdzać swoich sił. Generalnie przyjmuje się, że dziecko urodzone naturalnie jest zdrowsze. Podczas porodu musiało przeciskać się przez ciasny kanał rodny – to nieocenione doświadczenie. Ucisk pomógł mu pozbyć się płynu owodniowego zalegającego w płucach, co dobrze wpływa na funkcjonowanie układu oddechowego. W efekcie poród naturalny chroni dziecko przed niewydolnością oddechową w przyszłości.

Natomiast mały „cesarz” jest bardziej zagrożony astmą. Poza tym uważa się, że ma słabszą odporność. Często bywa tak z racji tego, że wiele noworodków urodzonych przez cesarskie cięcie ze wskazań medycznych to wcześniaki. A jak wiadomo, im krócej dziecko przebywa w brzuchu mamy, tym mniej przeciwciał odpornościowych zyskuje. Ale uwaga! Nie można traktować cesarki jako zagrożenia dla zdrowia malca. Wręcz przeciwnie – taki poród (ze wskazań) ratuje mu życie.

Obejrzyj wideo: Cesarskie cięcie 

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, jak jakie prawa i przywileje mają ciężarne zatrudnione na etacie, a także: co pomoże ci urodzić naturalnie i jak wspierać wcześniaka. Przeczytaj również, jaką matę edukacyjną kupić niemowlakowi.

Kup dostęp od 2,50 zł
okladka m jak mama 09/19
KOMENTARZE
Nina Annie
|

Gdyby nie cesarskie cięcie to być może już mnie i synka nie byłoby na tym świecie lub bylibyśmy poważnie pouszkadzani. Jestem ogromnie wdzięczna lekarzom i całemu personalowi medycznemu. Artykuł nieprzyjemny, narzucający światopogląd I używający niewłaściwego słownictwa.

Hab
|

Pisał to baran. Jak można mówić, że dziecko nie jest urodzone, tylko wyjęte. CC na życzenie jest mniej niż tych z powodów medycznych. I robicie takimi sloganami tej reszcie po prostu przykrość. 8 godzin pod oksytocyną walczyłam, żeby urodzić naturalnie. Miałam 3,5 cm rozwarcia. Poród był wywoływany ze względu na problemy zdrowotne córki. I nikt, NIKT mi nie wmówi, że nie urodziłam dziecka :)

leretiks
|

Ile razy w tym żenującym artykule było użyte określenie "mały cesarz"? Poza tym cesarki to patologia, ale porody szpitalne drogami natury to również dno bo są to prawie zawsze porody sterowane i na leżąco. Zabiegi okołoporodowe sprawiają kobiecie więcej bólu niż sam poród, co jest idiotyczne samo w sobie.

KasiaJanusz KasiaJanusz
|

Zgodzę się ze dziecko po cc nie ma idealnego kształtu główki mój chlopczyk po urodzeniu właśnie przez cc miał główkę wydłużona jak dzieci urodzone naturalnie tak biologia ukształtowała człowieka że uformowanie głowy w łonie matki dostosowuje się do przejścia przez kanał rodny więc trochę "bajki"jest w artykule

KasiaJanusz KasiaJanusz
|

To twoim zdaniem dziecko z cc jest inne,następna która ma mielonke zamiast mózgu czytaj dalej pismaki będziesz mądrzejsza bez urazy ale takich bzdur nie da sie czytać

KasiaJanusz KasiaJanusz
|

Gdzie kobieto masz rozum?Co ma cesarka wspólnego do zdolnosci radzenia sobie w życiu?Nie ma to nic do żeczy czy dziecko urodzi się naturalnie czy przez cc

Ewelina
|

Moj syn urodzil sie przez cc 14 lat temu. Ze względów madycznych mialam znieczulenie ogolne. Nigdy nie karmilam piersia, co bylo spowodowane najprawdopodobniej narkoza. Syn jest teraz nastolatkiem, przez 14 lat zycia bral moze dwa razy w zyciu antybiotyk, a zaznaczam , ze od 19 miesiaca chodzil do żłobka. W szkole podstawowej byl w klasie plywackiej, gdzie codziennie plywal po 2 godziny. Pozniej w klasie pilkarskiej. Jak widać cc to nie wyrok. Dzieci moich kolezanek urodzone w sposob naturalny o wielw częściej chorowaly i zmagaly sie z roznymi dolwgliwosciami, o ltorych istnieniu ja nawet nie wiedzialam. Nie demonizujcie cc.

Magdalena
|

Miałam dokładnie tak samo. Jeszcze powiedziałam do ordynatora że mu za nią zapłacę, a moja córka nie mogła wyjść i zaczęło ginąć jej tętno. A ja na stole straciłam przytomność.

Mała Mi
|

Mój mąż jest z CC .Prowadzi działalność gospodarczą od 23 roku życia i radzi sobie świetnie. Nasze dzieci też są z CC nie chorują i nie są otyłe w przeciwieństwie do niektórych dzieci po porodzie sn. Wiec to po prostu jest sprawa indywidualna.I niech tak nie negują braku ojca przy odcięciu pępowiny bo kiedyś dziecko ojciec widział dopiero po wypisie ze szpitala i wszyscy byli zadowoleni.

Darka
|

Żenujące. Jak zwykle typ człowieka "mojsza racja jest mojsza i koniec".