Naturalna cesarka - czyli cesarskie cięcie przyjazne dziecku

2019-12-09 14:49 Małgorzata Wójcik
Naturalna cesarka
Autor: Getty images

Naturalne cesarskie cięcie to ostatnio popularny temat. Na czym polega naturalne cesarskie cięcie i czy rzeczywiście jest bardziej przyjazne dla noworodka?

Naturalne cesarskie cięcie to sposób na narodziny operacyjne, ale pozwalające zmniejszyć szok maluszka i sprawić, aby jego nagłe przyjście na świat było dla niego łagodniejsze i dużo mniej stresujące.

Na czym polega naturalne cesarskie ciecie i dlaczego jest bardziej przyjazne dla noworodka?

Spis treści:

  1. Na czym polega naturalne cesarskie cięcie?
  2. Powolne wyjmowanie dziecka z macicy
  3. Odpowiednie warunki na sali
  4. Późniejsze odcięcie pępowiny
  5. Obecność taty
  6. Kontakt skóra do skóry?
  7. Szybkie przystawienie dziecka do piersi

Na czym polega naturalne cesarskie cięcie?

Cesarskie cięcia są wykonywane w Polsce bardzo często. Zwykle operacja jest koniecznością, niekiedy – decyzją matki, która nie chce rodzić drogami natury.

Bez względu na powód, taki rodzaj porodu jest zawsze dla dziecka trudnym przeżyciem: malec zostaje nagle wyrwany z ciepłego i bezpiecznego otoczenia i przeniesiony do miejsca, gdzie jest zimno, jasno, głośno i – z jego perspektywy – dość nieprzyjemnie.

Niekorzystny dla noworodka jest fakt, że po operacji, jaką jest cesarskie cięcie, mama nie zawsze ma możliwość natychmiastowego przytulenia go i podania mu piersi. To może opóźnić laktację i spowodować problemy z karmieniem.

Badania pokazują też, że dzieci urodzone w ten sposób mają mniejsze możliwości naturalnego przystosowania się do nowych warunków (trudniejsza i dłuższa jest ich adaptacja do życia poza macicą).

Ile można mieć cięć cesarskich?

Posłuchaj co to znaczy poród naturalny. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami

Wiedząc o tym, nowoczesne szpitale starają się zrobić wszystko, aby poród przez cesarskie cięcie niósł za sobą jak najmniej negatywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia noworodka.

Operacje – i procedury poporodowe – przeprowadzane są w taki sposób, aby zapewnić dziecku warunki jak najbardziej zbliżone do tych przy porodzie siłami natury.

Chociaż w Polsce takie „łagodne” czy „naturalne” cesarki to jeszcze nowość, to i nasze placówki również wprowadzają już niektóre ich elementy do swoich procedur.

Czytaj: Konsekwencje cesarki dla mamy i dziecka

Cesarskie cięcie - alternatywa dla porodu naturalnego?

Powolne wyjmowanie dziecka z macicy

Cesarka pozbawia malca naturalnych procesów zachodzących w czasie porodu siłami natury i wynikających z przeciskania się przez kanał rodny, np. usuwania z płuc płynu owodniowego czy odbioru silnych bodźców czuciowych.

To sprawia, że dzieci takie z trudem łapią pierwszy oddech (płyn zalega w ich płucach), a w przyszłości nieprawidłowo reagują na bodźce (mają zaburzoną integrację sensoryczną).

Aby uniknąć takiej sytuacji, w Stanach Zjednoczonych lekarze starają się, by dziecko samodzielnie wydostawało się z macicy. Po wykonaniu cięcia położnik wyciąga główkę malucha, pozwalając, by ciało urodziło się już bez jego ingerencji – przeciskając się przez otwór w powłokach brzusznych w rytm skurczów macicy.

Czasami, aby to ułatwić, mamie podawana jest niewielka ilość oksytocyny pobudzającej czynność skurczową.

Takie powolne narodziny naśladują choć w niewielkim stopniu normalny poród i dają dziecku czas na oswojenie się z nowym środowiskiem.

Odpowiednie warunki na sali

Wyjście na świat jest dla dziecka szokiem. „Naturalne cesarki”, które mają go łagodzić, w polskich szpitalach należą niestety do rzadkości. Mimo to warto się postarać o stworzenie dziecku przynajmniej bardziej przyjaznych warunków do narodzin.

Można zaznaczyć w planie porodu lub poprosić personel przygotowujący się do cesarskiego cięcia o to, by w momencie wyjmowania dziecka z macicy przygaszono światło oraz zachowano względną ciszę.

To może być trudne do zrealizowania, bo operacja rządzi się swoimi prawami, ale w ten sposób dziecko otrzyma w pierwszych sekundach swojego życia mniej nieprzyjemnych dla niego bodźców.

Czytaj: Dziecko podczas porodu, czyli jak wygląda poród oczami dziecka

Późniejsze odcięcie pępowiny

Jak wspomnieliśmy, niezmiernie ważna dla nowo narodzonego dziecka jest stopniowa adaptacja do nowych warunków. Elementem, który to ułatwia, jest późniejsze odcięcie pępowiny.

W czasie cesarskiego cięcia następuje to zwykle natychmiast po wyjęciu dziecka z macicy, tymczasem dla maluszka najkorzystniejsze jest zrobienie tego dopiero w momencie, gdy pępowina przestanie tętnić. Dzięki temu dziecko będzie mogło łagodnie przestawić się z oddychania pępowiną na oddychanie płucami.

To nie wszystko: w sznurze pępowinowym znajduje się dużo krwi, która w ciągu tych 2–3 minut dzielących narodziny od jej przecięcia przepływa do organizmu malca, co zapobiega niedoborom żelaza w wieku niemowlęcym.

Obecność taty

Towarzyszenie kobiecie w czasie cesarskiego cięcia jest możliwe, choć stosowane w Polsce niechętnie. Powodem jest oczywiście troska o higienę (cesarka to operacja, która musi być przeprowadzona w sterylnych warunkach), ale też chęć uniknięcia zamieszania, jakie wywołują na sali operacyjnej niektórzy panowie.

Mimo to nikt nie zaprzecza, że obecność taty w momencie narodzin malca ma pozytywny wpływ na rodzącą kobietę, jest też wyjątkowym przeżyciem dla niego samego. Okazuje się, że mężczyzna może być też po prostu przydatny.

W chwilę po przyjściu dziecka na świat pacjentka musi być poddana zabiegowi zszywania powłok brzusznych, nie jest więc w stanie przytulić dziecka. W takiej sytuacji – po ocenie stanu zdrowia malucha, i jeśli oczywiście wszystko jest w porządku – nie ma przeszkód, by noworodek trafił na piersi taty, który może go kangurować do czasu, aż mama będzie gotowa do powitania.

Dodatkową zaletą jest to, że na skórze ojca znajduje się flora bakteryjna pochodząca z domu, w którym maluszek niedługo zamieszka, dlatego oswojenie się z nią i skolonizowanie tymi bakteriami ciała dziecka jest dla niego rodzajem szczepionki.

Czytaj: Badania noworodka: pierwsze badania niemowlaka po narodzinach

Aktualny kalendarz szczepień - szczepienia obowiązkowe i zalecane

Kontakt skóra do skóry

Gdy tylko lekarz założy szwy, dziecko powinno trafić w ramiona mamy. To pierwsze powitanie z nowo narodzonym dzieckiem nazywane jest kontaktem „skóra do skóry” i jest obowiązkową procedurą w przypadku porodu drogami natury.

Jest również mocno zalecane w przypadku cesarskiego cięcia. Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje, aby po zabiegu, o ile stan zdrowia matki i dziecka na to pozwala, stosować kontakt „skóra do skóry” tak szybko, jak tylko się uda.

Jest to możliwe (znieczulenie przewodowe: podpajęczynówkowe lub zewnątrzoponowe nie jest przeszkodą) i tak naprawdę zależy od organizacji szpitala. Wystarczy, aby sprzęt medyczny, do którego podpięta jest kobieta w czasie operacji (np. elektrody EKG czy aparat do mierzenia ciśnienia) przełożyć z jednej ręki czy strony klatki piersiowej na drugą, tak aby umożliwić przytulenie maluszka.

Kontakt „skóra do skóry” ma ogromne znaczenie dla malca. Organizmy takich dzieci szybciej uczą się termoregulacji, ich układ oddechowy szybciej się adaptuje, a ciało kolonizuje się florą bakteryjną matki, niezbędną do rozwoju odporności.

Szybkie przystawienie dziecka do piersi

Zaletą szybkiego kontaktu dziecka z mamą po cesarskim cięciu jest możliwość nakarmienia go. Siara to prawdziwa szczepionka – zawiera przeciwciała (jej pierwszy łyk kolonizuje przewód pokarmowy dziecka dobrymi bakteriami znajdującymi się w pierwszym pokarmie) oraz wszystkie niezbędne do rozwoju składniki odżywcze.

Ssanie piersi w pierwszych minutach po porodzie powoduje też natychmiastowe uruchomienie produkcji mleka. Badania pokazują, że kobiety, które szybko przystawiły dziecko do piersi, rzadziej miały problemy z karmieniem w późniejszych miesiącach laktacji.

Czytaj: Karmienie piersią po cesarskim cięciu może sprawiać kłopoty

Pierwsze dni po cesarce: połóg, rekonwalescencja i zalecenia po cesarskim cięciu

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie! Z kodem rabatowym: "wiosna" tylko 2,50 zł za 96 stron porad o zdrowiu! Dodatkowo otrzymasz dostęp do numerów archiwalnych. W nr 4/2020 „Zdrowia m.in.: poradnik alergika, choroby zakaźne pod lupą, „młody” zawał serca, mity o recyklingu.

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 4/2020
KOMENTARZE