3-latek za kierownicą Ferrari. "Lepiej niż niektórzy kierowcy"

2023-05-22 16:40

Rodzice mogą przekazać swoją pasję dziecku. Mały Zayn jest na to doskonałym przykładem. Od małego mógł uczyć się jeździć nie tylko na rowerku biegowym, ale na motorach i quadach. W wieku 3 lat usiadł za kierownicą Ferrari.

Zayn Sofuoğlu
Autor: Instagram @theracingstore 3-latek za kierownicą Ferrari. "Lepiej niż niektórzy kierowcy"

Pierwszym poważnym pojazdem dla większości dzieci jest rowerek biegowy lub hulajnoga z trzema kółkami. Niektóre dzieci dość szybko przesiadają się na zwykły rowerek z pedałami, a inne rozwijają swoją pasję na hulajnogach wyczynowych.

Zayn Sofuoğlu nie należy do tego grona. Rodzice prowadzą jego profil na Instagramie @zaynsofuoglu, na którym pokazują jakimi pojazdami jeździ ich synek. Profil zaobserwowało już ponad milion internautów.

Warto zaznaczyć, że ojcem chłopca jest Kenan Sofuoğlu, turecki parlamentarzysta i były zawodowy motocyklista z licznymi rekordami na koncie.

Niedawno Zayn skończył 4 lata, ale w wieku trzech jeździł już Ferrari SF90.

Zobacz także: Babcia pochwaliła się, że 19-miesięczny wnuczek zna już cały alfabet. "Mały geniusz”

Jak nauczyć dziecko jeździć na rowerze?

Praktyka czyni mistrza

Zayn miał możliwość jeżdżenia na gokartach jako mały chłopiec, a w wieku 18. miesięcy prowadził już samodzielnie motor. Zaczynał oczywiście od modeli znacznie mniejszej wielkości, ale z czasem nauczył się jeździć motorami i samochodami normalne wielkości. W jego przypadku wcale nie oznacza to kilkunastu lat, a jedynie kilku.  

Na jednym z filmików możemy zobaczyć, jak nie tylko prowadzi niewielki pojazd, ale ciągnie za sobą przyczepę ze skuterem wodnym. Wykonując odpowiednie manewry, wyjeżdża z garażu, a następnie do niego wjeżdża i parkuje pojazd z perfekcyjną dokładnością.

Wszystko przy zachowaniu całkowitego spokoju i opanowania. Nawet jego tata był zaskoczony, gdy dosłownie milimetry dzieliły skuter od ściany budynku. Na pierwszy rzut oka widać, że chłopiec wie, co robi i ćwiczy od małego.

Oglądając wnętrze garażu, możemy zobaczyć, że chłopiec, tak jak i jego tata ma wiele profesjonalnych strojów do jazdy szybkimi pojazdami. Nie brakuje także motorów.

3 latek za kierownicą Ferrari

Zanim Zayn skończył 4. rok życia kierował już Ferrari SF90. Nie potrzebował zmieniać biegów w tradycyjny sposób. Umożliwiła mu to kierownica. Pedał hamulca i gazu był jednak tak dopasowany, aby mógł do nich sięgnąć.

Na profilu na Instagramie @theracingstore zostało udostępnione nagranie, na którym możemy zobaczyć, jak 3-letni jeszcze Zayn przemierza tor wyścigowy. Warto zwrócić uwagę, że chłopiec jest ubrany w specjalny strój, ma na głowie kask, siedzi w bezpiecznym foteliku samochodowym i pojazd prowadzi... całkowicie sam.

„Czy to jest legalne?”

Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy. Fani kibicowali małemu kierowcy. Niektórzy przyznali, że już w wieku 3 lat jeździ lepiej, niż nie jeden dorosły. Część zastanawiała się jednak, czy kierowanie samochodu przez tak małe dziecko jest w ogóle legalne. Wśród odpowiedzi pojawiła się informacja, że tor wyścigowy należy do rodziny chłopca i dziecko nie jeździło po drodze publicznej. Ktoś inny dodał, że mając tak dużo pieniędzy, nie przestrzega się zasad.

Jedna z internautek dopytała także, czy to możliwe, że chłopiec ma dopiero 3 lata. Nie chciała w to uwierzyć.

„Jestem jego fanką od lat!!! Oszalejesz od wszystkiego, co potrafi!!! To, co tu widzisz, jest niczym ze wszystkim, co umie robić” – odpowiedziała jej fanka, podając nazwę profilu chłopca w mediach społecznościowych.

Wiele osób przyznawało, że Zayn ma ogromny talent.

„Następny NASCAR - dobra robota kochanie, tak trzymaj, a będziesz zarabiać miliony, gdy skończysz 16 lat” – przyznała jedna z internautek.

„To dziecko jest bardziej przygotowane niż ci, którzy uważają, że to złe, bo ma zaledwie 3 lata!! Jest przyszłym pilotem” – dodała kolejna.

"Lepiej niż niektórzy kierowcy" – skomentowała inna.

Czytaj także: Jak odróżnić geniusza? Poznaj genialne dzieci ostatnich lat

Ma 3 lata, a już płynnie czyta i liczy w siedmiu językach. "To błogosławieństwo i przekleństwo"