Wychowanie fizyczne: dlaczego nie powinnaś zwalniać dziecka z tych lekcji?

2015-05-20 13:34 Katarzyna Hubicz

Zwalnianie z lekcji wychowania fizycznego bez ważnego powodu to sposób, by wychować ofermę. Dlatego nim ulegniesz prośbom dziecka i zdobędziesz zwolnienie z wf-u dla dziecka od lekarza, zastanów się, czy nie robisz swojemu dziecku krzywdy. Jak wiadomo sporto to zdrowie, i nawet jeżeli twoje dziecko uczęszcza na pozalekcyjne zajęcia sportowe to nie zastąpią mu one szkolnego wychowania fizycznego, który jest doskonałą przerwą między nudnymi lekcjami.

Dziecko po raz kolejny prosi cię o zwolnienie z WF-u, a ty je podpisujesz? Zastanów się, czy zwalniając je z lekcji wychowania fizycznego, nie szkodzisz dziecku. Z godnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z 30 kwietnia 2007 r. rodzice mogą ucznia zwolnić z WF-u przez 2 tygodnie w semestrze – dłuższe zwolnienie musi wystawić lekarz, a zaakceptować dyrektor szkoły. Ale jak dowodzą statystyki, nie ogranicza to absencji na lekcjach wychowania fizycznego. W wielu szkołach semestralne zwolnienie ma co czwarty uczeń. Dotyczy to i podstawówki, i gimnazjum. W starszych klasach rodzice czasem dopiero na wywiadówce dowiadują się, że ich dziecko jest zwolnione z WF-u. Zdobycie „lewego” usprawiedliwienia nie jest bowiem trudne. Gdy wpisać w internetową wyszukiwarkę hasło „zwolnienie z wf”, wyskakuje ponad 30 tys. stron z poradami, jak zdobyć takie zwolnienie.

Wychowanie fizyczne: dlaczego dzieci nie chcą ćwiczyć?

W tym miejscu warto zadać sobie pytanie – czemu dzieci nie chcą ćwiczyć? Powodów unikania WF-u jest co najmniej kilka. Najczęstszy to niechęć do jakiejkolwiek aktywności fizycznej i zmęczenie wywołane ćwiczeniami.

Przeczytaj również, co robić, gdy dziecko chodzi na wagary

Mundial w Rosji. Czym zachwyci piłkarskich kibiców?

Dobrze wiedzieć

Wychowanie fizyczne: które dzieci nie powinnny ćwiczyć?

Istnieją dolegliwości, które są przeciwwskazaniem do ćwiczeń podczas zajęć z wychowania fizycznego. Z lekcji powinni być zwolnieni m.in. uczniowie chorzy na padaczkę, mózgowe porażenie dziecięce, z krótkowzrocznością powyżej minus 6 dioptrii, chorobą Meniera, dychawicą oskrzelową, wadami serca, przewlekłą chorobą reumatyczną, zespołem nerczycowym, bocznym skrzywieniem kręgosłupa II–IV stopnia, jałową martwicą kości, a także uczniowie po zabiegach ortopedycznych i po urazie głowy ze wstrząśnieniem mózgu.

Gry i zabawy ruchowe straciły na atrakcyjności – dużo ciekawsza dla młodzieży jest telewizja, a spędzanie czasu w fotelu skutkuje brakiem kondycji. Inny powód to wstyd. Dziewczynki w wieku dojrzewania wstydzą się chłopców i ich niewybrednych żartów, zwłaszcza jeśli muszą głośno powiedzieć o swojej niedyspozycji, chłopcy zaś krępują się brakiem sprawności i obawiają kompromitacji przed rówieśnikami. Natomiast uczniowie z nadwagą (ze statystyk wynika, że w każdej klasie są dwie, trzy takie osoby) boją się zaprezentować kolegom w stroju sportowym, poza tym nie są w stanie wykonać wielu ćwiczeń, co dodatkowo pogłębia niechęć do zajęć. Wreszcie lekcje WF-u często bywają zwyczajnie nieciekawe. Od kilku lat w programie szkolnym przybywa godzin wychowania fizycznego, za to sal gimnastycznych już nie. Lekcje odbywają się więc na korytarzu albo w sali dzielonej z inną klasą. Zazwyczaj polegają na niezbyt lubianej gimnastyce, skakaniu przez przyrządy bądź grach zespołowych (siatkówka, koszykówka), podczas których większość klasy siedzi na ławkach, czekając na zmianę grających. Problemem dla uczniów bywają również wymagania stawiane im przez nauczycieli. Wuefista po AWF-ie, który – by się tam dostać – musiał być wysportowany, wolałby chwalić się sukcesami sportowymi swoich wychowanków, niż zmuszać ich do jakiegokolwiek ruchu.

>>Dowiedz się również, jak postępować, gdy zostałaś wezwana do szkoły>>

Wychowanie fizyczne: zwolnienie oznacza brak ruchu, czyli hodowlę wad postawy

Wielu rodziców jednak świadomie idzie z dziećmi do lekarza po zwolnienie z wychowania fizycznego. Niektórzy namawiają wręcz dzieci, by nie ćwiczyły – w ich opinii jest to strata czasu, który dziecko mogłoby przeznaczyć na zajęcia dodatkowe (zwłaszcza jeśli WF jest na pierwszej bądź ostatniej lekcji). Inni uważają, że jeśli ich córka albo syn mają wybitne osiągnięcia w jakimś kierunku (np. z matematyki), a nie chcą ćwiczyć, to lepiej zwolnić dziecko z tego obowiązku i skupić się na rozwijaniu zainteresowań. Jeszcze inni ulegają prośbom dzieci, bo sami, prowadząc siedzący tryb życia, nie widzą w tych zajęciach niczego pozytywnego, poza tym kiepska ocena z wychowania fizycznego może obniżyć średnią. W efekcie jednak młodzi ludzie są coraz mniej sprawni. Brak ruchu jest jedną z głównych przyczyn rosnącej wśród dzieci i młodzieży otyłości, a także wad układu ruchu (przede wszystkim płaskostopia i wad postawy) oraz chorób układu krążenia.

Wychowanie fizyczne: zajęcia pełne zalet

Z geografii czy matematyki można mieć korepetycje, braków w wychowaniu fizycznym nie da się tak szybko nadrobić. Tym bardziej że akurat w tej dziedzinie porażka jest widoczna od razu, i to z reguły przed sporą – i surową – publicznością. Jednak ruch jest potrzebny tak samo jak powietrze – pozwala odreagować stres, napięcie, negatywne emocje, „odświeża” umysł przed kolejnymi dawkami wiedzy. Rozwija również emocjonalnie – pozytywne efekty dają zwłaszcza te formy ruchu, które wymagają pracy w zespole, bo dzięki temu dziecko uczy się, jak funkcjonować w grupie. Zabawy zespołowe pomagają też dzieciom poznać i zaakceptować ograniczenia fizyczne – zarówno swoje, jak i kolegów – a także ukształtować w nich chęć pomagania tym, którzy sobie nie radzą (jest to związane ze zjawiskiem współodpowiedzialności za wynik gry). Wreszcie sport uczy współzawodnictwa i umiejętności ponoszenia porażek. Mało który rodzic zdaje sobie bowiem sprawę z tego, że młody człowiek już od dzieciństwa powinien wiedzieć, że nie zawsze musi wygrywać – dzięki temu nauczy się dążyć do celu nawet mimo chwilowych niepowodzeń.

Wychowanie fizyczne: co zamiast tych zajęć?

To wszystko nie oznacza jednak, że dziecko trzeba zmuszać do lekcji wychowania fizycznego, jeśli ono wszelkimi sposobami się przed nimi broni. Ważne jednak, by młody człowiek ćwiczył. Dlatego warto zapewnić mu możliwość wyboru takiej formy aktywności, która sprawi mu autentyczną radość. Bo im więcej przyjemności daje dziecku dana dyscyplina, tym chętniej podejmuje ono regularny wysiłek fizyczny. Może to być cokolwiek: pływanie, karate, łyżwy, jazda konna, piłka nożna, taniec, balet. Kluby sportowe coraz częściej oferują różne zajęcia sportowe. Zanim jednak wybierzesz dziecku którekolwiek z nich, najpierw porozmawiajcie, którymi byłoby naprawdę zainteresowane.

miesięcznik Zdrowie
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 2/2020 "Zdrowia": co pomoże na ból głowy, sztuczne hormony wokół nas, dźwięczny głos na lata, stopy bez odcisków, eko zwierzak w domu, chudnij z wyobraźnią, hity zdrowej kuchni. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych rad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 2/2020
KOMENTARZE