Pierwsza wizyta dziecka u dentysty

2008-05-14 12:44 Katarzyna Hubicz|Magdalena Moraszczyk, konsultacja:: dr n. med. Iwona Sobiech, stomatolog, konsultacja: lek. stom. Marta Szymańska-Pawelec stomatolog dziecięcy Dentim Clinic, Katowice

Pierwsza wizyta dziecka u dentysty na długo pozostanie mu w pamięci. Warto zadbać o to, aby spotkanie ze stomatologiem nie sprawiło, że pociecha zacznie unikać gabinetu jak ognia. Jeżeli zaprzyjaźnicie się z dentystą odpowiednie wcześnie, tych problemów nie będzie. Najlepiej zaplanować pierwszą wizytę wtedy, kiedy nic złego się nie dzieje - nie widać próchnicy, a zęby nie bolą. Dziecko będzie miało czas na oswojenie się ze stomatologiem i nie zareaguje histerią na borowanie, plombowanie.

Większość dorosłych nie lubi dentysty, bo wizyty w gabinetach stomatologicznych kojarzą się głównie ze stresem, ukłuciem przy znieczuleniu i nieprzyjemnym odgłosem pracujących wierteł dentystycznych. I, jak wynika z wpisów na forach internetowych, wiele mam jak najdłużej chce oszczędzić takich doświadczeń swoim pociechom. Odkładają więc moment pierwszych odwiedzin u stomatologa do chwili, aż naprawdę staną się one konieczne, bo z ząbkiem coś się dzieje, a kilkuletni najczęściej wtedy malec narzeka na silny ból. To błąd – ponieważ taka wizyta nie jest dla dziecka zbyt przyjemna, już sama zapowiedź kolejnych odwiedzin (i być może wszystkich następnych) w gabinecie stomatologicznym będą mu się kojarzyły z bólem, stresem i strachem, co w przyszłości może mieć wpływ na stan zdrowia jego ząbków. Ale można inaczej. Oswajając malca z dentystą wtedy, kiedy ząbków jest jeszcze niewiele i są w doskonałej kondycji, możesz sprawić, że w przyszłości malec sam będzie się domagał kolejnych wizyt kontrolnych u stomatologa. Jak więc tego dokonać?

Pierwsza wizyta dziecka u dentysty: Jak przygotować dziecko?

Przede wszystkim nie wolno przenosić swoich negatywnych odczuć na psychikę dziecka.
Nie mów w obecności malucha, że boisz się dentysty, że np. ostatnio bardzo cię bolało. Nie wolno też dziecka straszyć. Stwierdzenia w rodzaju: „Jeśli nie umyjesz ząbków albo nie zjesz serka, to popsują ci się ząbki i pójdziemy do dentysty”, wyzwolą u dziecka lęk przed dentystą. Nim wybierzecie się do stomatologa, wytłumacz dziecku, dokąd idziecie i po co. Jeśli maluch boi się lekarza, używaj określenia „pan” lub „pani”. Opowiedz, jak będzie wyglądała pierwsza wizyta dziecka u dentysty. Że trzeba będzie usiąść na specjalnym fotelu, że pani zaświeci „słoneczko” (lampę), by dobrze obejrzeć ząbki. Jeśli dziecko jest małe, możesz opowieść zbeletryzować, używając postaci z bajek i określeń odpowiednich do wieku malucha.

Zrób to koniecznie

  • Przed pojawieniem się w buzi pierwszych ząbków czyść dziecku dziąsła. Najlepiej nawiniętym na palec gazikiem, ligniną lub specjalnym czyścikiem nałożonym na palec, namoczonym w przegotowanej wodzie.
  • Jak najwcześniej zacznijcie używać szczoteczki. Wtedy maluch szybko wyrobi w sobie nawyk mycia zębów. Wybierz 2 szczoteczki dostosowane do wieku dziecka (dla najmłodszych oznaczone są symbolem „0–2”). Jedna będzie służyła maluchowi do zabawy i gryzienia (oswoi się z przedmiotem), drugą będziesz mu myła ząbki. Możesz też używać szczoteczki elektrycznej z końcówką przeznaczoną dla dzieci. Specjaliści przekonują, że są skuteczniejsze niż tradycyjne.
  • Stosuj pasty dla maluchów. Dostępne są pasty z fluorem, którymi możesz myć pierwsze mleczaki – dziecko może ją bezpiecznie połykać. Są one kolorowe i mają owocowe smaki, co zachęca maluchy do mycia. Wybierz pastę odpowiednią do wieku dziecka (dla najmłodszych przeznaczone są pasty oznaczone 0–2 lata, dla średniaków 2–6 lat).
  • Myjcie zęby po każdym posiłku. Koniecznie po kolacji (nocą bakterie mają najlepsze pole do popisu) i po każdym słodkim posiłku. W nocy dawaj dziecku do picia wodę lub herbatki bez cukru.
  • Pamiętaj o systematycznym fluoryzowaniu zębów. Zabieg polega na pokryciu wyleczonych i umytych zębów lakierem z fluorem. U małych pacjentów powinno się go powtarzać co 3 miesiące. Koszt zabiegu to 30–80 zł, zależnie od placówki.
  • Jak najwcześniej zacznij uczyć dziecko samodzielnego szczotkowania zębów. Pamiętaj jednak, że powinno ono używać szczoteczki tylko pod nadzorem dorosłego, by nie zrobić sobie nią krzywdy.
  • Pierwsza wizyta dziecka u dentysty: kiedy jest najlepszy czas na pierwszą wizytę?

    Do dentysty powinno się pójść, gdy maluch skończy pół roku (wtedy pojawiają się pierwsze siekacze). Lekarz sprawdzi, czy proces ząbkowania się rozpoczął i czy przebiega prawidłowo oraz czy malcowi nie zagraża próchnica. Poinformuje, jak czyścić dziąsła i zęby, na co zwracać uwagę, żeby zapobiec próchnicy i by zęby wyrosły mocne i zdrowe. Na kontrolę warto chodzić co 3 miesiące, aby upewnić się, że w buzi malucha nie dzieje się nic złego.

    Pierwsza wizyta dziecka u dentysty: mleczaki dziecka pod kontrolą

    Bezwzględnie trzeba odwiedzić dentystę, gdy dziecko ma wszystkie zęby mleczne, czyli skończyło 3–4 lata. Lekarz oceni, czy wszystkie zęby rozwinęły się prawidłowo, czy dziecko ma dobry zgryz (ma to wpływ m.in. na prawidłowe wyżynanie się zębów stałych) oraz czy nie wystąpiły początki choroby próchnicowej. Nie zwlekajmy z wizytą, gdy na zębie pojawiła się jakakolwiek zmiana – matowa plamka w kolorze zęba czy ciemna dziurka. To znak, że kwasy powstałe pod wpływem znajdujących się w buzi bakterii zniszczyły szkliwo, dostały się do wnętrza zęba i penetrują zębinę. Jeśli ząb nie zostanie zabezpieczony, próchnica dojdzie głęboko do miazgi. Zęby mleczne wymagają leczenia i nie wolno tego bagatelizować. Mają inną budowę niż stałe, dlatego próchnica rozwija się w nich bardzo szybko. Z jednego zęba błyskawicznie przenosi się na inne, zaatakuje też wyżynające się zęby stałe. Czasem prowadzi do ropnych powikłań, które kończą się usunięciem zęba. A zbyt wczesne pozbycie się mleczaka może spowodować wadę zgryzu.

    Pierwsza wizyta dziecka u dentysty: dobry stomatolog to podstawa - odpowiedni specjalista dla dziecka

    Może to być ktoś polecony przez znajomych. Ale warto zweryfikować ich opinię, umawiając się z lekarzem na krótką rozmowę. Poza umiejętnościami zawodowymi powinien mieć dobry kontakt z małymi pacjentami. Dlatego najlepiej, żeby był to pedodonta – stomatolog zajmujący się dziećmi. W gabinetach publicznych trudno o takiego specjalistę, ale warto próbować go znaleźć. Doświadczony pedodonta potrafi odwrócić uwagę malca. Blyskawicznie i bezboleśnie sprawdzi zęby oraz przeprowadzi niezbędne zabiegi. Prywatne gabinety i kliniki, w których leczy się dzieci, są wyposażone tak, aby maluchy czuły się w nich dobrze. Już w poczekalni wiszą na ścianach kolorowe obrazki z bajkowymi postaciami. Jest kącik do zabawy z kredkami, klockami, układankami. Maluch zajęty zabawą zapomina, gdzie jest, i nie myśli w napięciu o tym, co będzie. Również w gabinecie dominują barwy pastelowe, przyjazne dla oka malucha. Kolorowe ściany i fotel, zabawki, obrazki sprawiają, że malec czuje się bezpiecznie.

    Pierwsza wizyta dziecka u dentysty: na fotelu sam czy z mamą?

    Dziecko do 3. roku życia zwykle siedzi na kolanach mamy czy opiekuna i oboje są zwróceni w kierunku lekarza. Ale w niektórych gabinetach stosuje się inną pozycję. Miejsce lekarza jest za głową malucha, który siada na kolanach przodem do mamy, a plecami spoczywa na kolanach lekarza. Dzięki temu dziecko ma kontakt wzrokowy z mamą, za to nie widzi dentysty. Czasem młodsze dzieci chętnie siadają na fotel same, natomiast starsze mocno związane z mamą nie chcą się z nią rozstać. Jeśli maluch woli, żebyś została w gabinecie, zawsze możesz mu towarzyszyć. Staraj się wówczas zapanować nad emocjami, żebyś swoją nadopiekuńczością nie utrudniała lekarzowi kontaktu z dzieckiem.

    Pierwsza wizyta dziecka u dentysty: jak wygląda wizyta małego pacjenta?

    Podczas pierwszej wizyty dziecka u dentysty lekarz stara się oswoić dziecko z gabinetem i zaskarbić zaufanie malucha. Pokazuje różne instrumenty, opowiada, do czego służą. Zachęca do otworzenia buzi i szybko ogląda zęby. Kilkulatkowi można dać do zabawy lusterko stomatologiczne, żeby w tym czasie oglądał ząbki lalki. Dobrym sposobem jest też miękka gumowa zabawka – maluch, gniotąc ją w rączkach, rozładowuje napięcie. Jeśli lekarz znajdzie w zębie ubytek, który może „czekać” do następnego spotkania, umawia się z dzieckiem na kolejną wizytę. Dokładnie tłumaczy maluchowi, co będzie robił. Aby dziecko miało zaufanie do dentysty i do mamy, nie może być poddawane żadnym zabiegom bez uprzedzenia. Nie wolno też oszukiwać malucha i mówić, że pan doktor tylko zajrzy do buzi, jeśli wiemy, że będzie borował ząb.

    Pierwsza wizyta dziecka u dentysty: współpraca malucha z lekarzem

    Jeżeli dziecko jest bardzo małe i nie potrafi jeszcze współpracować z lekarzem, zniszczone zęby lapisuje się, czyli impregnuje związkami chemicznymi. Zabieg ten zwykle trwa krócej niż plombowanie. W miejscu lapisowania powstaje ciemne przebarwienie, ale proces próchnicowy zostaje zahamowany. Zabieg trzeba powtarzać podczas kolejnych wizyt. Gdy dziecko będzie starsze, zęby można oczyścić i zaplombować. W gabinetach specjalizujących się w leczeniu dzieci stosuje się na zachętę kolorowe, fosforyzujące i brokatowe plomby. Maluch może pomagać w ich wyborze i przygotowaniu. Dzięki temu chętniej zgadza się na borowanie i lepiej je znosi. Przed borowaniem lekarz znieczuli śluzówkę specjalnym żelem i cieniutką jak włos igłą zrobi zastrzyk. Maluch skupiony na opowieściach dentysty lub na zabawce nie poczuje ukłucia (lekarz nie wspomina o zastrzyku, tylko mówi, że podaje płyn). Zwykle do buzi wkłada się silikonową wkładkę w kształcie trójkąta, która uniemożliwia zamknięcie ust. Maluchy bardzo szybko przekonują się, że to dobry pomysł, i nie protestują, bo dzięki niej nie męczą się, trzymając otwartą buzię. Wizyta u dentysty nie powinna trwać dłużej niż 15 minut, a zabiegi w buzi nie dłużej niż 5–15 minut, bo dziecko nie usiedzi w spokoju. Po wyjściu z gabinetu postaraj się sprawić maluchowi przyjemną niespodziankę (np. drobny prezent).

    Z niemowlakiem do dentysty?

    Niektórzy pediatrzy wysyłają rodziców z niemowlętami do stomatologa, jeszcze zanim wyrżną się ząbki, by lekarz mógł ocenić proporcje twarzy maluszka, rozwój jego szczęki i to, czy nie ma żadnych nieprawidłowości – np. wadliwego poło- żenia żuchwy. Nawet jeśli lekarz wam tego nie zaproponuje, warto się na nią udać, gdy maluszek ma trzy, cztery miesiące, nim jeszcze zacznie ząbkować (ząbkujące niemowlę bardzo źle znosi wszystkie zabiegi wokół ust i wizyta może się na trwale negatywnie zapisać w jego pamięci). Jednym z ważniejszych elementów takiej wizyty jest prezentacja prawidłowych sposobów oczyszczania jamy ustnej i układania maluszka do takiego zabiegu – stomatolodzy polecają zwłaszcza pozycję nazwaną kolano do kolana, gdy maluch leży na złączonych kolanach rodziców siedzących naprzeciwko siebie.

    Dobrze wiedzieć

    Pedodonta - lekarz od małych ząbków

    Nie każdy stomatolog będzie odpowiedni, by przyjąć na wizytę niemowlaka. Leczeniem najmłodszych pacjentów zajmuje się pedodonta, czyli stomatolog dziecięcy, specjalizujący się w leczeniu zę- bów u dzieci. Ma nie tylko podejście do dzieci i więcej cierpliwości niż zwykli dentyści, ale też odpowiednio przystosowany gabinet.

    Ponieważ niemowlę nie jest typowym pacjentem, dlatego i wizyta nie będzie typowa. Lekarz dokładnie obejrzy jamę ustną maluszka i sprawdzi, czy na mleczakach, które już się wyrżnęły, nie ma oznak próchnicy. By te oględziny były dla dziecka komfortowe i nie wystraszyły go, w ich trakcie bę-dzie bezpiecznie leżał w ramionach mamy lub taty, którzy, w zależności od gabinetu, mogą wtedy siedzieć na fotelu dentystycznym lub na zwykłym krześle. Kolejnym etapem jest wywiad na temat diety dziecka – to dobry moment, by wypytać dentystę o to, jakie potrawy mają korzystny wpływ na ząbki malucha. Lekarz na pewno też zapyta, w jaki sposób dbacie o pierwsze ząbki dziecka i zaprezentuje najskuteczniejsze metody oczyszczania jamy ustnej. Ustali też termin kolejnych wizyt (które powinny odbywać się co cztery miesiące – ze względu na to, że ząbki mleczne są słabiej zmineralizowane, a więc bardziej narażone na próchnicę) i ewentualnych zabiegów profilaktycznych. W gabinecie spędzicie około pół godziny. To niedługo, ale warto na wszelki wypadek zabrać ze sobą akcesoria do przewijania malucha. Jeśli mieszkacie daleko od gabinetu, dziecko dobrze jest nakarmić jeszcze przed wyjazdem z domu.

    Ochrona przed próchnicą

    Pierwsza wizyta zazwyczaj ma charakter adaptacyjny i w jej trakcie lekarz nie będzie przeprowadzał żadnych zabiegów. Jednak w zależności od wieku dziecka, tego, ile ma ząbków i w jakim są stanie, dentysta może zaproponować wam kilka zabiegów – profilaktycznych lub leczniczych – które mogą zostać wykonane podczas kolejnych wizyt.

    • FLUORYZACJA (inaczej lakierowanie). Chroni ząbki przed próchnicą, mineralizuje je i wzmacnia. Polega na nałożeniu na powierzchnię zębów fluoru w postaci żelu, pianki lub lakieru (lekarz rozprowadza go specjalnym aplikatorem). Zabieg jest bezbolesny, trwa kilka minut, ale nie wolno po nim jeść ani pić przez 2 godziny i co najmniej przed następne 4 godziny nie można dziecku umyć ząbków. Dlatego na taki zabieg umówcie się na tyle wcześnie, by móc umyć ząbki maluszkowi, zanim pójdzie spać.
    • LAKOWANIE. Często mylone jest z lakierowaniem, choć to różne zabiegi. To także zabieg profilaktyczny, który wykonuje się wyłącznie na ząbkach trzonowych mlecznych i przedtrzonowych oraz trzonowych sta- łych. Zabieg wymaga współpracy dziecka, ponieważ konieczne jest utrzymanie suchości podczas nakładania laku, więc zabieg wykonuje się u dzieci starszych, ale warunkiem jego wykonania jest brak oznak próchnicy. Polega na wypełnieniu bruzd specjalnym światłoutwardzalnym lakiem szczelinowym (inna nazwa zabiegu to uszczelnianie bruzd). Ze względu na to, że bruzdy, zwłaszcza w ząbkach mlecznych, są głę- bokie i trudno je doczyścić, to właśnie od nich najczęściej zaczyna się próchnica. Lakowanie zębów chroni zęby przed wystąpieniem próchnicy oraz ułatwia ich szczotkowanie.
    • LECZENIE BEZ WIERTŁA Zdarza się, że już w trakcie pierwszych oględzin lekarz zauważy na ząbkach maluszka pierwsze niewielkie ubytki. Współczesna stomatologia dysponuje nowoczesnymi, cał- kowicie bezbolesnymi metodami leczenia próchnicy – bez stosowania tradycyjnego wiertła. Jedną z nich jest metoda infiltracji próchnicy początkowej specjalnymi preparatami, które utrwala się światłem, tak jak wypełnienie. Na oczyszczony ząb nakłada się w określonej kolejności kilka płynnych substancji, spłukuje wodą i utwardza lampą polimeryzacyjną. Metoda ta pozwala na zatrzymanie procesu próchnicowego bez stosowania borowania i znieczulenia. Inną metodą leczenia próchnicy początkowej u bardzo małych dzieci jest zabieg ozonowania. Ozon ma właściwości bakteriobójcze i jako gaz szybko wnika we wszystkie, nawet trudno dostępne miejsca. Ozonowanie pozwala wyleczyć niewielkie ubytki i zapobiec ich powiększaniu się, a sam zabieg nie boli i jest bardzo krótki. Ząbek najpierw jest oczyszczany, a następnie lekarz nakłada na niego miękki silikonowy kapturek, połączony z końcówką podającą ozon. Gdy jest on już dobrze dopasowany, dentysta włącza urządzenie, które doprowadza do ząbka ozon przez 20 do 60 sekund. Po ozonowaniu ząbek trzeba pokryć specjalnym płynem hamującym namnażanie się bakterii.
    miesięcznik "Zdrowie"
    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

    NOWY NUMER

    W magazynie Dziecko Zakupy i My: ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży, a także inspiracje i porady dla całej rodziny! Sprawdź, jak zadbać o najbliższych!

    Pobierz
    Dziecko zakupy i my
    KOMENTARZE
    Felka
    |

    Z niemowlakiem się nie wybierałam, jednak od małego przyzwyczajałam dziecko do wizyt u dentysty, bo zależało mi na kontroli ząbków. Całe szczęście trafiliśmy na przesympatycznych lekarzy z cmp dent, którzy naprawdę mają świetne podejście do dzieci. Aż przyjemniej się chodzi. Znam ludzi, którzy pierwsze wizyty zaczynają od wyżynania się stałych zębów u dziecka. Jak dla mnie wtedy jest zdecydowanie zbyt późno, bo można wiele rzeczy przeoczyć. Ja sama będąc jeszcze w ciąży dopytywałam swojego dentysty o to jak dbać np. o dziąsła u niemowlaka by później nie było problemów z ząbkami, które się wyżynają.