Pierścień ognia – co kryje się pod tą tajemnicza nazwą?

2020-11-17 12:32 Maciej Toczek
Pierścień ognia – co kryje się pod tą tajemnicza nazwą?
Autor: Getty images Pierścień ognia – co kryje się pod tą tajemnicza nazwą?

Pierścień ognia - brzmi magicznie, a tymczasem to określenie ściśle związane z porodem. Poród, choć jest przeżyciem niezwykle pięknym, to jednak niemal przez wszystkie kobiety opisywanym jako bardzo bolesne. Niektóre kluczowe etapy porodu zyskały nawet swoje własne określenia. Czym jest słynny „pierścień ognia” i czy można z nim walczyć?

Spis treści

  1. Czym jest „pierścień ognia”?
  2. Na jakim etapie porodu mówimy o "pierścieniu ognia"?
  3. Czy można zapobiec pęknięciu krocza w czasie „pierścienia ognia”?
  4. Czy znieczulenie przy porodzie likwiduje "pierścień ognia"?

Czym jest „pierścień ognia”?

Wydawać by się mogło, że określenie „pierścień ognia” odnosi się do filmu akcji. Jak się jednak okazuje, to właśnie w ten sposób kobiety opisują moment, kiedy przez kanał rodny przechodzi najszersza część główki. To wtedy szyjka macicy osiąga największe rozwarcie w trakcie całego porodu.

Oprócz bólów związanych z czynnością skurczową macicy, kobiety opisują dodatkowo uczucie palenia i pieczenia właśnie na tym etapie porodu. Jest to też moment, w którym najczęściej dochodzi do pęknięcia krocza, czyli pierścień ognia. Dzięki dobrej współpracy z położną można go jednak uniknąć.

Kluczowe w momencie rodzenia główki dziecka, jest wstrzymanie na chwilę parcia jeżeli odczuwasz wspomniane wcześniej uczucie palenia lub pieczenia. Chwilowe wstrzymanie parcia może pozwolić skórze bardziej się rozciągnąć co finalnie może zapobiec pęknięciu krocza.

Pamiętaj jednak, że to położna oraz lekarz ginekolog są specjalistami w prowadzeniu porodu i to do ich poleceń należy się stosować. Co ciekawe, wiele kobiet podczas trwania porodu nie jest świadomych pęknięcia krocza i nie odczuwa "pierścienia ognia".

Na jakim etapie porodu mówimy o "pierścieniu ognia"?

Poród składa się z czterech odrębnych okresów, które, postępując po sobie, prowadzą do urodzenia dziecka oraz łożyska.

I. okres porodu to czas od wystąpienia regularnej czynności skurczowej macicy (skurcze co 10 minut przez co najmniej 30 minut) do pełnego rozwarcia. Jest to najdłuższy okres porodu.

II. okres porodu, to tzw. okres parcia, który zawiera się pomiędzy pełnym rozwarciem, a przyjściem maluszka na świat. Jest to moment, w którym skurcze porodowe wspomagane są również przez działanie tłoczni brzusznej kobiety rodzącej. Jeżeli rodziłaś już wcześniej, drugi okres powinien trwać nie więcej niż godzinę. Jeżeli natomiast jesteś pierworódką, czas ten może się wydłużyć do dwóch godzin.

II. okres porodu to moment, w którym ma miejsce tytułowy „pierścień ognia” oraz kiedy ryzyko pęknięcia krocza jest największe. Jeżeli położna zauważa nadmierne zbielenie krocza, może podjąć decyzje o jego nacięciu, co zapobiega powikłaniom takim jak samoistne i niekontrolowane pęknięcie. Przed porodem warto omówić z nią twoje obawy oraz preferencje dotyczące ochrony krocza.

III. okres porodu przypada na moment od urodzenia dziecka do wydalenie popłodu, czyli łożyska oraz błon płodowych. Z reguły trwa 30 minut. W tym czasie kobieta odczuwa znacznie mniejsze skurcze. Podawana jest jej dożylnie oksytocyna w ilości 5 jednostek, która ma za zadanie obkurczenie macicy i wydalenie całego popłodu.

IV. okres porodu to czas, w którym kobieta rodząca podlega obserwacji i znajduje się pod opieką lekarzy oraz położnych. Przyjmuje się, że nadzór taki powinien być prowadzony przez ok. 2 godziny. W tym okresie kobiety po porodzie są narażone między innymi na krwawienia poprodowe, więc bardzo ważne jest, aby na bieżąco monitorować stan mamy oraz dziecka. Jest to też czas, w którym lekarz ginekolog szyje krocze, jeżeli uległo ono samoistnemu pęknięciu lub zostało nacięte.

Czy można zapobiec pęknięciu krocza w czasie „pierścienia ognia”?

"Pierścień ognia", czyli pęknięcie krocza ma najczęściej miejsce w momencie rodzenia się główki. Istnieją jednak sposoby, które powinny nieco zwiększyć szanse, na unikniecie zarówno nacięcia jak i pęknięcia krocza. Na początku, powinnaś odbyć rozmowę z osobą, która będzie przyjmowała twój poród. Jako specjalistka lub specjalista doradzi ci, jak przygotować się do porodu i o czym pamiętać, aby zmaksymalizować szanse na unikniecie pęknięcia lub nacięcia krocza.

Jednym ze sposobów jest ćwiczenie mięśni Kegla w ostatnim okresie ciąży. Zawsze powinnaś jednak skonsultować podjęcie takich ćwiczeń z lekarzem ginekologiem, który w oparciu o stan zdrowia twój oraz maluszka w twoim brzuchu stwierdzi, czy jest to dla ciebie w pełni bezpieczne.

Niekiedy jako sposób zapobiegania pęknięciu krocza podczas porodu wspominany jest również jego masaż w okresie przedporodowym. Możesz go rozpocząć już w 34. tygodniu. Pamiętaj, aby wykonywać go po kąpieli, mieć krótko obcięte paznokcie oraz wykorzystywać do jego przeprowadzenia czegoś co zmniejsza opór np. oliwy lub specjalnie dedykowanych do tego żeli.

Warto jednak nadmienić, że masaż krocza jako prewencja nacięcia lub pęknięcia krocza według badań jest kontrowersyjny, a jego skuteczność nie została jednoznacznie potwierdzona.

Czy znieczulenie przy porodzie likwiduje "pierścień ognia"?

Kobieta przed porodem, jak i w trakcie jego trwania, powinna zostać poinformowana o metodach łagodzenia bólu. Wynika to z obowiązku nałożonego przez obowiązujący w Polsce Standard Organizacyjny Opieki Okołoporodowej. Lekarz powinien też omówić dostępne sposoby łagodzenia bólu z przyszłą mamą w trakcie wizyt w czasie ciąży. Metody takie możemy podzielić na niefarmakologiczne oraz farmakologiczne. Do niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu zaliczamy m.in.:

  • utrzymanie aktywności fizycznej, możliwość spaceru;
  • techniki oddechowe i relaksacyjne;
  • masaż relaksacyjny;
  • przezskórną stymulację nerwów (transcutaneous electrical nerve stimulation, TENS)
  • akupunkturę i akupresurę
  • immersję wodną;
  • korzystanie z drabinek lub worków sako.

Złotym standardem w farmakologicznym łagodzeniu bólu porodowego jest obecnie znieczulenie zewnątrzoponowe, w skrócie nazywane ZZO. Niestety, dostęp do niego w polskich szpitalach bywa utrudniony, dlatego statystycznie tylko jedna na 10 rodzących kobiet otrzymuje je podczas porodu.

Dla porównania, w Europie znacznie więcej rodzących kobiet otrzymuje podczas porodu znieczulenie zewnątrzoponowe, a w USA- nawet do 80%. Istnieją jednak badania, które wykazują, że kobiety, które zdecydowały się na ZZO podczas porodu, częściej miały nacinane lub pęknięte krocze.

Znieczulenie zewnątrzoponowe z pewnością zmniejsza uczucie towarzyszące „pierścieniowi ognia”. Nie oznacza to jednak, że kobieta korzystająca z tej metody nie będzie czuła nic podczas porodu. Większość rodzących opisuje to bardziej jako „rozciąganie” niż „ból i pieczenie”. Jest to spowodowane faktem, że ZZO hamuje przewodzenie bodźców bólowych, jednak nie blokuje przewodzenia w neuronach czułych na rozciąganie skóry. Dzięki temu kobieta jest świadoma kolejnych skurczów i we współpracy wie, kiedy powinna przeć.

Czytaj również:

Nacięcie krocza: czy to boli?

Co wolno, a czego nie w czasie PORODU?

Skurcze w czasie ciąży i porodu - jak je przetrwać

Poród ze znieczuleniem: kiedy można podać znieczulenie zewnątrzoponowe i jak to wygląda

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W magazynie Dziecko Zakupy i My: ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży, a także inspiracje i porady dla całej rodziny! Sprawdź, jak zadbać o najbliższych!

Pobierz
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE