Ciąża po poronieniu - czy każda następna ciąża jest zagrożona?

2013-02-11 15:02 Agnieszka Roszkowska, konsultacja: dr n. med. PaweŁ Kubik, ginekolog położnik, Szpital im. Świętej Rodziny w Warszawie

Poronienie to bolesne przeżycie, a następna ciąża to wyjątkowo trudne doświadczenie dla kobiety. Każde ukłucie w brzuchu, każdy ślad krwi na bieliźnie napawa lękiem - wywołuje poczucie ciąży zagrożonej. Warto jednak pamiętać, że kolejna ciąża wcale nie musi być taka sama jak poprzednia. Ciąża po poronieniu: co warto wiedzieć?

Jeśli parę miesięcy temu straciłaś dziecko, a teraz znów jesteś w ciąży, na pewno masz pewne obawy – to zrozumiałe i nie da się ich uniknąć. Pamiętaj, że zdecydowana większość kobiet, które przeżyły poronienie, rodzi później zdrowe dzieci. To najważniejsze pytanie: „Czy tym razem wszystko się dobrze skończy i urodzę dziecko?” może ci towarzyszyć nawet do dnia rozwiązania. Mogą pojawić się też setki innych pytań, obaw, wątpliwości. Staraj się je rozwiewać jak najszybciej, najlepiej przez rozmowę ze swoim lekarzem.

Ciąża po poronieniu - kiedy można zajść w kolejną ciążę?

Obawy mogą pojawić się na samym początku kolejnej ciąży. Kobiety martwią się na przykład, czy nie za szybko w nią zaszły. Wielu lekarzy bowiem zaleca powstrzymanie się z poczęciem przez okres trzech, a nawet sześciu miesięcy, aby organizm zregenerował się fizycznie i psychicznie. Jednak nie jest to warunek absolutnie konieczny. Zdarza się, że do zapłodnienia dochodzi już podczas pierwszej owulacji po poronieniu, zwłaszcza jeśli było ono zupełne (wszystkie tkanki płodu zostały samoistnie wydalone z macicy) i nie był potrzebny zabieg łyżeczkowania. Jeśli tak jest w twoim przypadku, traktuj to jako dobrą nowinę – skoro doszło do zapłodnienia, jest najlepszy dowód, że twój organizm już się zregenerował i jest gotowy do kolejnej ciąży.

Ciąża zagrożona a progesteron - kiedy jest podawany?

Nawet jeśli przyczyna twojego poronienia nie jest znana, to wiadomo, że jedną z najczęstszych są niedobory progesteronu. Jest to podstawowy hormon niezbędny do zaistnienia i podtrzymania ciąży – odpowiada za przygotowanie błony macicy do zagnieżdżenia zarodka i modyfikuje odpowiedź immunologiczną organizmu matki, zapobiegając odrzuceniu płodu. Dlatego wielu lekarzy przepisuje go swoim pacjentkom w ciąży po przebytym poronieniu. Zwykle stosuje się go do końca 1 trymestru, doustnie lub dopochwowo (Duphaston, luteina). Gwoli ścisłości trzeba powiedzieć, że nie ma dowodów na to, że podawanie progesteronu u kobiet, które nie mają niedoboru tego hormonu, zapobiega poronieniu, a więc nie jest też błędem niepodawanie go. Jednak wielu lekarzy stosuje tę terapię na wszelki wypadek i wychodząc naprzeciw oczekiwaniom kobiety, która chce zrobić wszystko, aby tym razem ciąża zakończyła się szczęśliwie.

Ciąża zagrożona? Oszczędzaj się!

Całe dziewięć miesięcy oczekiwania z wiadomych powodów jest naznaczone nadzwyczajną ostrożnością. Kobiety, które doświadczyły już poronienia, ograniczają swoją aktywność, aby zminimalizować wszelkie ryzyko – nawet jeśli nie ma żadnych przesłanek, aby uznać ciążę za zagrożoną. Często pozostają na zwolnieniu lekarskim, aby nie narażać się na stres w pracy i męczące codzienne dojazdy. Sami lekarze często zalecają pacjentkom oszczędzający tryb życia. Chodzi o to, aby zminimalizować pojawienie się jakichkolwiek silnych doznań – zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Jeśli nie są znane przyczyny wcześniejszej utraty ciąży, w zasadzie nie wykonuje się żadnych dodatkowych badań. Wyjątkiem są częstsze badania USG, często wynikające z niepokoju towarzyszącego przyszłej mamie. Zwykle kobieta podczas każdej wizyty prosi o sprawdzenie na USG, czy z dzieckiem jest wszystko w porządku, i jeśli taka możliwość istnieje, lekarz wykonuje badanie. Nie musisz się bać, gdy będziesz ich miała znacznie więcej niż trzy standardowe – badania ultrasonograficzne nie mają szkodliwego wpływu na rozwój płodu.

Przyczyny i objawy poronienia samoistnego WIDEO

Ciąża po poronieniu - gdy znane są przyczyny poprzedniego poronienia

Zupełnie inaczej wygląda oczywiście sytuacja, kiedy przyczyna przebytego poronienia jest znana. Wówczas lekarz prowadzący ciążę wie, czego może się spodziewać i jego postępowanie jest odpowiednio ukierunkowane. Jeśli na przykład powodem utraty ciąży były problemy z tarczycą, to obecna ciąża musi być pod stałym nadzorem endokrynologa, który zadba o to, aby stężenie hormonów tarczycy było wyrównane. Gdy przyczyną poronienia był zespół antyfosfolipidowy (choroba autoimmunologiczna związana z podwyższonym stężeniem przeciwciał antyfosfolipidowych w surowicy krwi), należy już od momentu zajścia w ciążę wprowadzić odpowiednią terapię lekową (niskie dawki kwasu acetylosalicylowego i heparyna drobnocząsteczkowa) oraz otoczyć ciężarną specjalistyczną opieką lekarską. Z kolei jeśli do poronienia doszło w późnej ciąży z powodu niewydolności szyjki macicy, to lekarz będzie robił, co w jego mocy, aby tym razem do tego nie doszło, zakładając na szyjkę silikonowy krążek (pessar) lub tzw. szew okrężny.

Ciąża po poronieniu zakończona sukcesem

Tak więc na pewno dobrze jest prawidłowo zdiagnozować przyczynę poronienia, bo to ułatwia lekarzowi postępowanie. W przypadku wczesnych poronień (do 12 tygodnia ciąży) zwykle takiej wiedzy nie mamy, można jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczać, że powodem wczesnego poronienia były powstałe spontanicznie nieprawidłowości chromosomalne. Na to przyszli rodzice nie mają żadnego wpływu, ale pocieszające jest to, że ryzyko powtórzenia się takiej sytuacji jest bardzo małe. Ciąża po poronieniu to doświadczenie bardzo trudne. Pewnie lęk będzie ci towarzyszyć nieustannie, aż do dnia porodu. Ale tak jak teraz masz wyjątkowo dużo obaw i lęków, tak samo twoja radość będzie wyjątkowa: gdy dziecko już się pojawi, wynagrodzi ci tę wielomiesięczną udrękę.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W magazynie Dziecko Zakupy i My: ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży, a także inspiracje i porady dla całej rodziny! Sprawdź, jak zadbać o najbliższych – czytaj już za 3 zł!

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE
Veronka
|

4,5roku temu poroniłam dwie pierwsze ciążę w 9 i 6 tc. Druga ciąża po poronieniu zaskoczyla nas dość mocno,bo dwie kreski pokazały sie 3 miesiące po pierwszym nieudanym podejsciu. Lekarze dwa razy nie wiedzieli co było przyczyną poronień. Kolejna ciąża się udała, syn ma za miesiąc 3 latka, a co najlepsze w kolejną ciążę zaszłam 2,5 miesiąca po porodzie (poród naturalny) takim oto sposobem mam dwoch synów z jednego roku 6 stycznia i 28 grudnia:) staraliśmy się w tym roku o jeszcze jedno dziecko, wynik pozytywny poznaliśmy we wrześniu, niestety ciąża obumarła, 21 października miałam lyzeczkowania. Obecnie mma drugi cykl, jeszcze z 3 i zaczynamy juz starania o dziewczynkę :) trzymajcie za nas kciuki!:) Veronka

Natalia Radecka
|

Wiem co czujesz. Ja bylam w 4 tyg ciąży, była zagrożona przez dwa krwiaki, 2 tyg spędziłam.w szpitalu ,.mialam robions betę, leżałam, mimo wszystko nie dało się. Poroniłam. :( Staraliśmy się 3 lata. Moja córeczka cieszyła się na samą myśl o rodzeństwie i to mnie dobija. Nie miała mnie 2 tyg, i nie ma brata czy siostry. :( Jest mi bardzo źle. Czuję pustkę .

Aga
|

Stracilam swojego synka w 17 tc. Serduszko po prostu przestalo bic. Nadal chodze z martwym dzieckiem w moim brzuchu. Dopiero we wtorek wywolaja poronienie. Bralam akard i bali sie krwotoku. Dlatego kazali daldj chodzic z martwa dzidzia. Nie mialam zadnych oznak,zs cos jest nie tak. Po prostu kolejna wizyta. Juz jestem w glebokiej rozpaczy. A najgorsze jeszcze przede mna-wywolanie poronienia i porod mojego synka. Mam w domu wspanialego 2-latka.przez to wszystko bardzo go zaniedbuje-on to czuje i przezywa moja obojetnosc. Mam nadz,ze kiedys dojde do rownowagi psychicznej...i moj zyjacy synek bedzie mial sie z kim bawic.

Lili
|

W sobotę poroniłam co prawda byłam w 4 tygodniu ciąży, ale ból jest ogromny zważywszy, że starałam się z mężem o dziecko przez 3 lata. W Jednej chwili dowiaduje się, że będę matką, a w drugiej, że matką nie będę. Nie widziałam go na usg nie słyszałam bicia serca ani nie czułam ruchów, ale zdążyłam pokochać.

Ilona
|

W wieku 21 lat zaszłam w pierwszą, planowaną ciążę. Straciłam ją w 6tc. Ból okropny, wylądowałam w szpitalu a więc cała rodzina dowiedziała się. Trochę się załamałam, nie mogłam w ogóle zajść w kolejną ciążę, po 1,5 roku starań i wydaniu kilku tysięcy na leczenie udało mi się zajść w kolejną ciążę którą jeszcze szybciej straciłam (5/6tc). W trzecią i ostatnią zaszłam po 2 latach starań. Jak to wyglądało? Kupa leków, ciągłe plamienia, bóle brzucha, codzienne zastrzyki z heparyny i leżenie praktycznie non stop do końca piątego miesiąca. Córa ma teraz 2,4roku. Powolutku myślę nad kolejnym dzieckiem, nie chcę żeby córeczka była jedynaczką, a poza tym kto wie kiedy uda mi się zajść i donosić ciążę... Strach ogromny że nie zajdę w ciążę, że dojdzie do poronienia, że będę znowu musiała łącznie miesiąc przeleżeć w szpitalu, a córcia będzie tęsknić za mamą... Chyba jak nie zalicze wpadki to ja nigdy na ciążę nie zdecyduję się. Zresztą łatwo napisać "zaliczyć wpadkę" tylko jak to się robi?? heh
Przez te dwa lata starań spotkałam na swojej drodze wiele niepłodnych par, po poronieniach i jedynie co mogę napisać na pocieszenie, to na prawdę niewielki odsetek ludzi nigdy nie będzie miało swoich dzieci, także głowa do góry :)

malutka
|

Piszecie o poronieniach.JA 5 lat temu stracilam dziecko w 32 tygodniu ciazy i niestety musialam urodzic chodz od poczatku ciazy bylo bezwodzie i wina lekarza ktory na poczatku ciazy mnie prowadzil gdyz ciagle twierdzil,ze wszystko dobrze.Dopoki nie zmienilam lekarza nie wiedzialaby o problemach w ciazy..Dziecko zylo 6,5h.Przyczyna wada serca u dziecka i problem z plucami.Po 5 latach zaszlam w kolejna ciaze wszystko ładnie pieknie ciagle wizyty u lekarza badania podstawowe plus genetyczne jak i prenatalne.Przychodzi 20tydzien ciazy i co sie okazuje,ze nagle nie ma wod plodowych i nie widac nerek jak i pecherza u dziecka.Skierowanie do szpitala dostalam.Zrobiono mi amnioinfuzje aby sprawdzic czy wody nie wyciekaja.Okazalo sie,ze wody zostaja w brzuchu.Ale po USG okazalo sie,ze dziecko nie ma jednej nerki a druga nerka nie wykształciła sie tak jak powinna,a pecherz nie napelnil sie wodami plodowymi.Mam wybór albo przerwac ciaze albo donosic ja do konca urodzic dziecko,ktore i tak umrze. 28.12. czeka mnie przerwanie ciaz,bo doszlam do wniosku,ze nie dam rady przejsc przez cos podobnego co wczesniej.Lekarze nawet nie wiedza z jakich przyczyn tak sie dzieje.Boje sie wywolywania porodu,bo ponoc bardzo to bolesne jest.PRzy pierwszym mialam cesarke a teraz chca wywolac samoistnie.

Angel
|

Cześć dziewczyny! Niczym się nie przejmujcie ! Głowa do góry uda się następnym razem !
Mam 21 lat, pierwsza ciąże poroniłam w 9 tc, było minokropnie żal bo bardzo staraliśmy się z moim mężem o dzidziusia (przyczyna poronienia nieznana) druga ciąże straciłam w 12 tc rok później znów ten sam ból chociaż z nikim się nim nie dzieliłam, zatrzymałam go dla siebie mój mąż cały czas mnie wspierał i mówił ze w końcu będziemy szczeliwa rodzina. Teraz jestem w 3 ciąży :) 15 tc serduszko bije i już widzę jak unosi sie i opada mój brzuszek :) przykładając rękę do brzusio czuje jak moja Nadia sie porusza i wiem ze tym razem sie uda ! Macie racje wszystko zależy od nastawienia wiec trzeba wierzyć ze wszystko będzie dobrze. Nie poddawajcie sie w swoich staraniach. Pozdrawiam już te szczęśliwe mamy a tym które rozpaczają mowię Głowa Do Góry wiem jaki to ból ale nie warto się poddawac