Szkodliwe substancje w kosmetykach dla przyszłych mam

2020-03-19 13:26 Małgorzata Wójcik
Szkodliwe substancje w kosmetykach dla przyszłych mam
Autor: Getty images

Kosmetyki, których używamy mogą zawierać szkodliwe substancje. Nawet te z pozoru niegroźne, bo znajdujące się w kremach czy balsamach ciążowych, mogą wpływać negatywnie na rozwój nienarodzonego jeszcze dziecka.

Kosmetyki, których używamy na co dzień mogą zawierać szkodliwe substancje. Nie bez powodu mówi się o tym, aby kobiety w ciąży ograniczały ich stosowanie. 

Naukowcy z University of California w San Francisco zbadali kobiety w ciąży i odkryli, że każdego dnia miały one na skórze ponad 160 różnych substancji chemicznych pochodzących z kosmetyków.

Nie byłoby w tym niczego złego, gdyby nie fakt, że wiele z nich było szkodliwych – i to nie tylko dla skóry przyszłych mam, lecz także dla płodu.

Jak działają substancje chemiczne na organizm?

Okazuje się, że część substancji znajdujących się w środkach do higieny i codziennego użytku: w mydłach, szamponach, pastach do zębów, dezodorantach, kremach, balsamach, lakierach, sprayach na komary, płynach do prania, mycia i dezynfekcji powierzchni w gospodarstwach domowych, a także w opakowaniach kosmetyków i w żywności, ma działanie zaburzające gospodarkę hormonalną.

Przewlekła ekspozycja na te składniki wpływa niekorzystnie na zdrowie, w tym na płodność. Szkodliwe związki mogą odpowiadać za problemy z zajściem w ciążę, mieć niekorzystny wpływ na rozwój płodu.

Naukowcy umieszczają na liście takich substancji coraz więcej składników. Jednocześnie apelują do kobiet oczekujących dziecka, aby stosowały jak najmniej kosmetyków i innych preparatów, a jeśli już muszą, to aby wybierały na półkach sklepowych te o jak najbardziej naturalnym i bezpiecznym składzie.

O endokrynnie czynnych i szkodliwych składnikach znajdujących się w kosmetykach rozmawiamy z dr n. med. Anettą Karwacką, ginekologiem położnikiem z Kliniki Gyncare.pl.

Co to dokładnie znaczy, że niektóre składniki chemiczne są endokrynnie czynne?

– Wraz z industrializacją społeczeństw wysoko rozwiniętych pojawia się coraz większe ryzyko narażenia na działanie rozpowszechnionych w środowisku substancji mających zdolność interakcji z układami wydzielania wewnętrznego. Nazywamy je egzogennymi związkami endokrynnymi (angielski skrót: EDCs).

Do ekspozycji dochodzi drogą przezskórną, wziewną i pokarmową. Mechanizm potencjalnego wpływu tych składników wiąże się z ich podobieństwem do naturalnych cząsteczek, przez co imitują one przede wszystkim hormony steroidowe (m.in. hormony płciowe), wiążą się z ich receptorami, zmieniają ich sygnalizację, a tym samym produkcję, magazynowanie i metabolizm.

Niektóre z tych związków wpływają też bezpośrednio na hormony gonadotropowe produkowane przez przysadkę mózgową (jak FSH, LH), zaburzając funkcjonowanie osi podwzgórze – przysadka – jajnik (lub jądro). Inne wpływają na stężenia niektórych enzymów komórkowych.

Wiemy też, że niektóre z substancji endokrynnie czynnych mogą zaburzać homeostazę, czyli równowagę hormonów tarczycy.

Od lat liczba publikacji badających wpływ tych substancji na zdrowie zwierząt i ludzi rośnie, podobnie jak liczba związków zaliczanych do tej grupy. Mechanizmy działania tych substancji nie są jeszcze do końca poznane, co wynika z tego, że skutki ekspozycji na te czynniki środowiskowe są trudne do zaobserwowania.

Czytaj: Skóra i paznokcie w ciąży: Jakich kosmetyków nie używać w pierwszym trymestrze ciąży?

Kremy naturalne: 10 kremów naturalnych do twarzy, które działają cuda

Jakie są skutki działania tych związków na człowieka?

– Takich skutków może być bardzo wiele. Wybrane związki z tej grupy na przykład wpływają na zaburzenia funkcji tarczycy i otyłość. Są także badania oceniające wpływ ekspozycji na związki z tej grupy na rozwój psychoruchowy dzieci.

Ale w kontekście macierzyństwa trzeba powiedzieć, że związki te mogą prowadzić przede wszystkim do obniżenia płodności. Dramatyczny wzrost liczby par borykających się z niepłodnością jest obecnie wiązany właśnie z możliwą ekspozycją na związki z grupy EDCs.

Związki te wpływają na płodność zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Prowadzą do obniżenia parametrów nasienia, wydłużają czas starania o ciążę, ponadto są doniesienia w literaturze, że mogą mieć związek z poronieniami.

Podejrzewamy również, że istnieje potencjalny związek pomiędzy narażeniem kobiety ciężarnej na wybrane związki z tej grupy a ustanowieniem pierwotnego potencjału płodnego płodów. W swojej pracy doktorskiej zajmowałam się badaniem wpływu wybranych związków EDCs na potencjał płodny.

Ekspozycja na te związki moduluje rezerwę jajnikową w okresie rozrodczym, co może mieć w przyszłości wpływ na szansę na posiadanie potomstwa.

Potencjał płodny – co to znaczy?

– Każda kobieta rodzi się z jakąś pulą pierwotnych pęcherzyków jajnikowych, które w okresie rozrodczym dojrzewają – ta pula to rezerwa jajnikowa.

Badania pokazują, że możliwy jest wpływ tych substancji z grupy EDCs na procesy odpowiedzialne za ustanowienie początkowej rezerwy jajnikowej, która ustalana jest w czasie życia płodowego.

Ale związki te zagrażają również potencjałowi płodnemu u płodów męskich, mówi się także o ich wpływie na procesy związane z dojrzewaniem płciowym dzieci.

Część związków endokrynnie czynnych jest kancerogenna?

– Tak, liczba nowotworów w krajach wysoko rozwiniętych stale narasta, co może być wiązane z narażeniem na szkodliwe substancje chemiczne. Mowa tu głównie o nowotworach hormonozależnych, czyli np. o raku piersi u kobiet czy prostaty u mężczyzn.

Ponadto badania potwierdziły związek pomiędzy narażeniem na benzofenon (znajdujący się w filtrach UV) a występowaniem czerniaka skóry i związek ekspozycji na formaldehyd ze wzrostem ryzyka występowania niektórych białaczek.

Które związki stosowane do produkcji kosmetyków są najbardziej szkodliwe? 

– Najbardziej szkodliwe substancje to związki zaburzające gospodarkę hormonalną oraz związki o właściwościach drażniących, wysuszających, sprzyjające przekrwieniu i powodujące nadmierne przedostawanie się szkodliwych substancji do ustroju. To parabeny, ftalany, triklosan, pyretroidy i inne.

Czytaj: Pęcherzyk Graafa – jaką rolę pełni podczas owulacji?

Dni płodne - Kalendarz i kalkulator dni płodnych

CIĄŻA: kosmetyki, jakich warto używać w ciąży

Czy producentom wolno je używać?

– O obecności lub wycofaniu danej substancji z kosmetyków decyduje w Europie Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów zwany SCCS, działający przy Komisji Europejskiej, o obecności w pożywieniu – EFSA (European Food Safety Authority).

W rekomendacjach SCCS, ze względu na udowodnione działania niepożądane (drażniące, uczulające, kancerogenne czy zaburzające gospodarkę hormonalną) szereg związków stosowanych do produkcji kosmetyków i innych środków do higieny osobistej oraz codziennego użytku zostało objętych regulacjami odnośnie do dopuszczalnych stężeń.

W USA natomiast w wyniku danych dotyczących działań niepożądanych w roku 2017 FDA wprowadziło całkowity zakaz stosowania triklosanu w produkcji zarówno środków higieny osobistej, jak i w pożywieniu. Jeśli chodzi o bisfenol A, to nie ma żadnych regulacji, chociaż literatura naukowa potwierdza jego niekorzystne działanie.

Na razie FDA wydała zakaz stosowania go wyłącznie do produkcji butelek niemowlęcych, ale w innych opakowaniach, zwłaszcza tych najtańszych, nadal go można znaleźć.

Niestety zarówno w USA, jak i w Europie nie wszystkie jeszcze substancje o możliwym potencjale zaburzającym funkcjonowanie układu hormonalnego, o działaniu drażniącym czy uczulającym doczekały się regulacji.

Natomiast warto wspomnieć, że Komisja Europejska potwierdziła, że formaldehyd zostanie zakazany do stosowania we wszystkich kategoriach produktów kosmetycznych. Zakaz obejmie zarówno ten stosowany jako konserwant, jak i formaldehyd stosowany w produktach do utwardzania paznokci.

Czytaj: Kosmetyki organiczne – jak rozpoznać? Czym różnią się od kosmetyków naturalnych?

Dlaczego stosowanie bezpiecznych kosmetyków jest ważne dla kobiet w ciąży?

– Skóra kobiet ciężarnych jest bardziej podatna na podrażnienia i wysuszenie. Kobiety w ciąży są bardziej narażone na rozwój alergii skórnych (dermatoz kontaktowych), w tym skóry sromu, oraz na rozwój infekcji intymnych.

Rozpulchnienie, przekrwienie, przerost błony śluzowej pochwy, zwiększenie wydzieliny pochwowej i  zmniejszenie kwasowości środowiska pochwy sprzyjają stanom zapalnym (grzybiczym, ale też bakteryjnym i wirusowym).

Dodatkowe czynniki zwiększające ryzyko zapaleń pochwy to również niewłaściwa higiena sromu oraz korzystanie z produktów alergizujących i drażniących, zwłaszcza niewłaściwych płynów do higieny intymnej czy niewłaściwych wkładek higienicznych.

Jak powinna postępować kobieta, aby nie zagrozić zdrowiu?

– Nie da się, niestety, całkowicie uniknąć kontaktu ze związkami endokrynnie czynnymi. Ale można ten kontakt ograniczyć do minimum.

Ważne, aby ekspozycja na szkodliwe składniki była jak najmniejsza i jak najrzadsza. Wiadomo, że większość substancji EDCs jest nietrwała: przez kilka minut krążą w organizmie, a potem są metabolizowane i wydalane.

Dlatego warto ograniczyć liczbę stosowanych produktów – zamiast pięciu różnych preparatów stosować jeden. Każdego dnia nakładamy na siebie mnóstwo kremów, perfum, balsamów, które tak naprawdę nie są potrzebne – nawilżają skórę na chwilę, dają zapach na moment...

Lepiej zadbać o nawilżenie skóry za pomocą diety i dobrej kondycji organizmu oraz stosując mydła lub balsamy pozbawione substancji szkodliwych.

Na co zwracać uwagę przy kupnie kosmetyków w okresie ciąży?

– Kosmetyki i środki higieny, w tym płyny do higieny intymnej stosowane przez ciężarne, powinny być pozbawione substancji zaburzających funkcjonowanie układu endokrynnego, a także tych o właściwościach wysuszających i drażniących – takich jak barwniki czy substancje zapachowe.

Powinny być bezzapachowe, naturalne, bez barwników, certyfikowane przez międzynarodowe organizacje, na przykład AllergyCertified, która potwierdza, że produkty są bezpieczne dla zdrowia, minimalizujące ryzyko alergii, pozbawione substancji zmieniających gospodarkę hormonalną.

Na rynku polskim są już produkty mające taki certyfikat, które można kupić w dużych sieciach drogerii, więc są łatwo dostępne. To ogromne ułatwienie dla pacjentek przy wyborze kosmetyków, np. do higieny intymnej. Oczywiście możemy dokładnie studiować listę składników, ale dla wielu osób nie jest to łatwe zadanie.

A jeżeli mówimy o żywności – to jeszcze trudniejsze zadanie. Przede wszystkim ciężarne powinny ograniczyć kontakt z bisfenolem A – zawartym głównie w plastikowych opakowaniach – i z pestycydami.

Tu też chciałabym wspomnieć o fenolu, zawartym w szkodliwych związkach pochodzenia roślinnego. Ekspozycja na fenole przypomina działanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych, które w ciąży są niedozwolone – może doprowadzić do przedwczesnej restrykcji przewodu tętniczego u płodów. Związki te znajdują się np. w herbatach, dlatego warto ograniczać ich spożycie w okresie oczekiwania na dziecko.

Czytaj: Uwaga na NIEBEZPIECZNE KOSMETYKI dla dzieci – jakie składniki zawarte w kosmetykach są szkodliwe dla skóry dziecka?

Skład kosmetyków - czy kosmetyki bez konserwantów to najlepsza opcja dla dzieci? [WYWIAD]

Zapamiętaj!

Substancje, których musisz unikać

Do związków z grupy EDCs, które są powszechnie stosowane do produkcji przedmiotów codziennego użytku, w tym kosmetyków, należą:

  • parabeny – używane do produkcji kosmetyków opartych na wodzie, takich jak mydła, szampony, kremy, balsamy, płyny do kąpieli czy tusze do rzęs, ale też dodawane do żywności: deserów owocowych, galaretek, esencji kawowych, dżemów, zup, marynat, słodzików, barwników organicznych, aromatów podatnych na grzyby i bakterie;
  • ftalany – powszechnie stosowane do produkcji tworzyw sztucznych, np. płytek winylowych i podłóg z tworzyw sztucznych, ale również do produkcji odzieży, opakowań do żywności, kosmetyków i zabawek;
  • triklosan – używany najczęściej w antybakteryjnych mydłach, środkach dezynfekcyjnych, dezodorantach, pastach do zębów, płynach do płukania ust, kosmetykach, tkaninach antybakteryjnych;
  • pyretroidy – przede wszystkim stosowane w produkcji żywności, ale także używane do produkcji mydeł, szamponów, środków do zwalczania owadów (np. spraye na komary), płynów do mycia i zwalczania roztoczy w domach i zakładach publicznych;
  • bisfenol A – stosowany do produkcji tworzyw sztucznych, głównie butelek, poliwęglanów, polieterów, polisulfonów, żywic epoksydowych (np. wyścielających metalowe puszki do przechowywania żywności), wykorzystywany także jako przeciwutleniacz w środkach spożywczych i kosmetycznych;
  • niektóre związki używane jako filtry UV, to jest: benzofenon, oxybenzon, octyl methoxycinnamate, ethylhexyl methoxycinnamate czy homosalte – używane też do produkcji kremów, balsamów, podkładów kosmetycznych.

Wśród związków drażniących lub sprzyjających rozwojowi alergii, używanych przede wszystkim w kosmetykach i środkach higieny osobistej, należy wymienić:

  • filtry UV (octocrylene, homosalate)
  • konserwanty: methylisothiazolinone/MIT, methylchloroisothiazolinone/MCI
  • substancje myjące i pianotwórcze: SLS oraz bardziej
  • od nich oczyszczone SLES
  • formaldehyd i pochodne
  • składniki zapachowe, barwniki.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie! Z kodem rabatowym: "wiosna" tylko 2,50 zł za 96 stron porad o zdrowiu! Dodatkowo otrzymasz dostęp do numerów archiwalnych. W nr 4/2020 „Zdrowia m.in.: poradnik alergika, choroby zakaźne pod lupą, „młody” zawał serca, mity o recyklingu.

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 4/2020
KOMENTARZE