Kłopoty z trawieniem u niemowląt: 7 najczęstszych problemów

2018-08-10 12:51 Anna Jaworska, lekarz rodzinny

Kłopoty z trawieniem, związane z pracą układu pokarmowego dotyczą właściwie każdego niemowlaka. Mamy często stwierdzają:„Dokuczają mu gazy”. „Często płacze i podkurcza nóżki”. „Robi kupkę raz na kilka dni”. Co oznaczają kłopoty z trawieniem u niemowląt i jak sobie z nimi radzić?

Skargi na kłopoty z trawieniem u niemowląt to codzienność w gabinecie pediatry. To także częsty temat rozmów mam podczas spacerów z dziećmi. Na szczęście większość problemów z brzuszkiem jest przejściowa i niegroźna. Ale to nie oznacza, że kłopoty z trawieniem u niemowląt można bagatelizować. 

1. Kłopoty z trawieniem: dyskomfort i niepokój u niemowlaka

Źródłem niepokoju rodziców jest często niepokój dziecka. Postękiwanie, wiercenie się w łóżeczku, a także popłakiwanie co pewien czas rodzice odbierają jako męczące dziecko bóle brzuszka. Trzeba sobie jednak uświadomić, że przez pierwsze 3–4 miesiące w układzie pokarmowym dziecka zachodzą kolosalne zmiany, które nie oznaczają kłopotów z trawieniem

Malec rodzi się z jałowym, czyli pozbawionym bakterii przewodem pokarmowym. A są one potrzebne do prawidłowego trawienia. Zanim jelita zasiedlą dobre bakterie, mija nieco czasu.

Enzymy trawienne nie ruszają pełną parą od pierwszego posiłku. Nie wolno też zapominać, że zmienia się objętość posiłków: pierwszy pokarm to zaledwie mililitry. A trzymiesięczne niemowlę zjada już nawet po 140 mililitrów na porcję. Czyli kilkadziesiąt razy więcej! Nie ma nic wyjątkowego ani groźnego w tym, że niemowlę czasem odczuwa dyskomfort. Pomóc może układanie dziecka na brzuszku gdy nie śpi, masaż brzuszka, noszenie dziecka po każdym posiłku do odbicia (czasem nawet także w trakcie jedzenia, aby w miarę szybko pozbyć się połkniętego powietrza), a także regulacja rytmu karmienia. Probiotyki z apteki, czyli dobre bakterie, wspomogą pracę układu pokarmowego. 

Zobacz:

Bulgotanie w brzuchu u niemowlaka - kiedy wymaga konsultacji z lekarzem?

2. Kłopoty z trawieniem: ważny jest rytm karmienia niemowląt

Niemowlęta karmione naturalnie przystawiamy do piersi na żądanie. Ale „na żądanie” nie jest równoznaczne z karmieniem, gdy tylko dziecko zakwili. Często popełnianym błędem (choć w dobrej wierze) jest przystawianie do piersi niemowlęcia, gdy tylko zapłacze, a nawet gdy na jego buzi pojawi się niepokojący grymas. W efekcie dziecko je niemal ciągle. Te posiłki są co prawda niewielkie, ale nieustannie zmuszają brzuszek do pracy. Układ pokarmowy i jelita nie mają chwili przerwy. Stąd kłopoty z trawieniem: częste kupki, męczące gazy, niepokój dziecka.

Niemowlę już w pierwszych miesiącach życia powinno być przyzwyczajane do regularnego rytmu karmienia. Przerwy między posiłkami są niezbędne i powinny trwać 3–4 godziny. To pozwala na bardziej fizjologiczną i sprawną pracę przewodu pokarmowego. Oczywiście nie można tak postępować z noworodkiem. Ale zawsze zanim ponownie przystawisz do piersi karmione przed chwilą dziecko, bo „znów płacze”, zastanów się nad inną możliwą przyczyną niepokoju.

Może ma zbyt pełną pieluszkę? Może jest mu za gorąco? A może malec zwyczajnie pragnie bliskości mamy i wystarczy go przytulić i chwilę ponosić.

Jak zwalczyć zaparcia u dziecka? WIDEO

Podobnie ma się rzecz z niemowlętami karmionymi mlekiem modyfikowanym. Postaraj się karmić malca co 3–4 godziny, oczywiście im młodsze dziecko, tym przerwy czasowe krótsze, ale to nie znaczy, że kilkudniowe dziecko może jeść co kilka lub kilkanaście minut. Niedojedzoną resztkę mleka trzeba wylać. Nie można pozostawić jej w podgrzewaczu i podać dziecku za godzinę lub dwie, bo to grozi bólem brzuszka i biegunką.

Trzeba też pamiętać, aby nie zmieniać proporcji proszku i wody, które producent mieszanki podaje na opakowaniu. Zbyt zagęszczona grozi niestrawnością, zaparciem, przeciążeniem nerek, a zbyt rozrzedzona niedostatecznym przyrostem masy ciała dziecka i niedożywieniem. Na opakowaniu mleka modyfikowanego podana jest objętość, jaką zjadają niemowlęta podczas jednego posiłku. To jednak wartość orientacyjna. Półroczne niemowlę może zjeść około 180 mililitrów mleka na porcję, czyli równie dobrze raz może wypić 160 ml, a przy kolejnym posiłku nawet 200 ml.

3. Kłopoty z trawieniem: strzelające kupki u niemowląt

Najczęściej zgłaszają te kłopoty z trawieniem mamy najmłodszych niemowląt. Często zanim wybiorą się z dzieckiem do lekarza, już znają przyczynę strzelających kupek i towarzyszącego im niepokoju dziecka. To nietolerancja laktozy. Niemowlęta w pierwszych tygodniach życia mogą słabo radzić sobie z trawieniem laktozy – cukru mlecznego. Laktoza jest składnikiem mleka kobiecego, a dieta mamy nie ma wpływu na zawartość laktozy w jej pokarmie. Jednak mleko modyfikowane także zawiera laktozę, tak więc zmiana sposobu karmienia z mleka modyfikowanego na pierś lub odwrotnie nie jest lekarstwem na tę dolegliwość.

Po prostu przewód pokarmowy niektórych dzieci potrzebuje czasu, aby nauczyć się trawić laktozę. Przejściowy niedobór laktazy, enzymu, który trawi laktozę, powoduje, że cukier ten, przechodząc do jelita grubego, fermentuje, czego skutkiem jest zwiększona produkcja gazów, wzdęcia, pobolewanie brzuszka i skłonność do pienistych oraz wodnistych stolców. Przejściowe pogorszenie trawienia laktozy może być wynikiem infekcji przewodu pokarmowego, wywołanej np. przez rotawirusy. Dlatego po ustąpieniu wymiotów, biegunki i gorączki spowodowanej rotawirusami czasem jeszcze przez kilka dni niemowlę oddaje pieniste stolce.

Po kilku dniach sytuacja powinna się unormować. Bo z nietolerancją laktozy jest tak, że, niezależnie od przyczyny, objawy te ustępują samoistnie wraz ze wzrostem niemowlęcia i dojrzewaniem przewodu pokarmowego. Zanim jednak to nastąpi, warto pamiętać o kilku zasadach, które złagodzą kłopoty z trawieniem u niemowlęcia.

Jeśli karmisz naturalnie, staraj się, aby niemowlę ssało jedną pierś odpowiednio długo. Dopiero po kilku minutach, gdy pierś nieco się opróżni, w pokarmie jest duże stężenie tłuszczu, a nie cukru. Nie zmieniaj wtedy piersi, bo krótkie karmienie i zmiana piersi po kilku minutach może powodować nadmiar laktozy w diecie dziecka.

Jeśli karmisz mlekiem modyfikowanym, możesz zmienić je na mleko o obniżonej zawartości laktozy lub mleko z probiotykami. Bez względu na sposób karmienia, pomocny jest także dostępny bez recepty Delicol, zawierający enzym laktazę. Aby dał oczekiwany skutek, trzeba go podawać przed każdym karmieniem (piersią lub butelką). 

4. Kłopoty z trawieniem: kupka zielona lub ze śluzem

Wbrew obiegowym opiniom zielony stolec najczęściej nie świadczy o chorobie dziecka. Zielone kupki mogą się pojawić na skutek przejściowych kłopotów z trawieniem u niemowląt karmionych mlekiem modyfikowanym lub chwilowego „szaleństwa” w diecie mamy karmiącej piersią. Taką barwę stolca powodują kwasy żółciowe wytwarzane w wątrobie. Pod wpływem bakterii jelitowych kwasy te ulegają przemianom, a że nie wszystko u niemowląt funkcjonuje już perfekcyjnie, skutkiem bywa zielona kupka. Wiele dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym po prostu ma takie stolce.

Jeśli dziecko jest pogodne, chętnie je, to takiej zawartości pieluszki nie ma sensu przypisywać jakiegoś specjalnego znaczenia. Podobnie jest z niewielką ilością śluzu w kupce. To naturalne zjawisko, śluz w stolcu nie jest dowodem na występowanie alergii lub nietolerancji pokarmowej. Obecny jest często również u zdrowych niemowląt i jeśli nie towarzyszą temu żadne inne objawy, to nie ma powodu, aby zmieniać mleko, podawać leki lub odstawiać jakiś produkt.

Porady lekarskiej wymaga jedynie sytuacja, gdy zmianie kupki na zieloną towarzyszy zmiana konsystencji i częstotliwości oddawania stolca, a dziecko jest cierpiące. 

5. Kłopoty z trawieniem: za rzadkie lub za częste wypróżnienia

U niemowląt typowa jest duża zmienność rytmu wypróżnień. Niemowlęta karmione naturalnie mogą oddawać stolec po każdym karmieniu (czyli nawet 8–10 razy na dzień). Normą jest także – uwaga! – wypróżnienie raz na tydzień. Tak, tak, to nie pomyłka. Jeśli kupka jest miękka, nie towarzyszą temu niepokojące objawy, jak brak apetytu, niedostateczne przybieranie na wadze, wymioty, krew w stolcu, nieustający płacz i niepokój dziecka, należy to traktować jak fizjologiczny rytm wypróżnień.

Po prostu pokarm naturalny jest tak wartościowy, że niemal w całości się wchłania. U tych niemowląt nie trzeba nic szczególnego robić, nie występują u nich kłopoty z trawieniem. Nie ma sensu wprowadzać leków, wykonywać badań, ani stosować metod ułatwiających wypróżnianie (czopków, wlewek ani stymulowania odbytu wkładaniem termometru). Natomiast dzieci karmione mlekiem modyfikowanym lub w sposób mieszany mogą robić 2–3 kupki dziennie lub jedną kupkę na 2–3 dni, pod warunkiem że jest ona miękka (choć uformowana).

Jeśli stolec jest twardy lub pojawia się zbyt rzadko, warto przepajać dziecko między posiłkami wodą lub wspomóc pracę jelit probiotykami. Po zbadaniu dziecka i rozmowie z rodzicami lekarz może zdecydować także o podaniu laktulozy. Pomóc może zmiana mleka modyfikowanego na zawierające probiotyki lub błonnik.

To zdecydowanie lepsze postępowanie niż wprowadzanie do odbytu dziecka termometru lub innych przedmiotów, aby wymusić wypróżnienie. Takie zachowanie może skutkować uszkodzeniem błony śluzowej odbytu, pęknięciem, krwawieniem, a nawet przedziurawieniem. Stymulowanie odbytu daje krótkotrwały skutek i zakłóca prawidłowy rozwój odruchu wypróżnienia.

6. Kłopoty z trawieniem: najpierw krzyk, potem kupka

Dzieci z tą dolegliwością są często niesłusznie podejrzewane o zaparcia lub kolkę. Problem dotyczy głównie najmłodszych niemowląt w pierwszym półroczu życia. Nagle malec zaczyna krzyczeć, płacz trwa od kilku minut do pół godziny, niemowlę czerwienieje na twarzy, aż wreszcie robi kupkę o prawidłowym wyglądzie. To tzw. dyschezja.

Skutek niedojrzałości przewodu pokarmowego: brak koordynacji między mięśniami tłoczni brzusznej i dna miednicy. Dziecko próbuje oddać stolec, a jednocześnie zaciska odbyt, zamiast go rozluźnić. Trzeba zachować spokój, bo problem nie wymaga leczenia, a jedynie cierpliwości. Ustępuje samoistnie.

7. Kłopoty z trawieniem: ta nieszczęsna kolka

Dla wielu rodziców kolka to po prostu niepokój dziecka, który trudno wyciszyć. Ale to nie jest prawdziwa kolka. Mianem tym określa się napadowy, niedający się ukoić płacz lub krzyk, który utrzymuje się co najmniej 3 godziny w ciągu doby (łącznie, a nie bez przerwy), przynajmniej 3 razy w tygodniu. Kolka dotyczy głównie niemowląt między 3. tygodniem a 5. miesiącem życia dziecka. Najczęściej pojawia się po południu. Malec jest cierpiący, podkurcza nóżki, ma wzdęty brzuszek i nic nie jest w stanie go uspokoić, nawet przystawianie do piersi lub noszenie na rękach.

Typowy dla kolki jest prawidłowy rozwój dziecka pomimo dolegliwości: dobrze przybiera na wadze, dobrze rozwija się ruchowo i chętnie zjada. Wciąż nie znamy przyczyn kolki, choć podejrzenia padają na niedojrzałość układu pokarmowego czy nadmierną produkcję gazów. Pomocne są masaże brzuszka, ciepłe okłady na brzuszek lub ciepła kąpiel (działa rozluźniająco). Niemowlętom karmionym mlekiem modyfikowanym ulgę może przynieść zmiana mleka na hydrolizat białka lub mleko z probiotykami. Aby uniknąć kłopotów z trawieniem można także zastosować probiotyki z apteki. W badaniach udowodniono skuteczność szczepów Lactobacillus reuteris.

Ulgę przynoszą herbatki ziołowe zawierające koper i miętę. Wyeliminowanie z diety mamy karmiącej piersią silnych alergenów: nabiału, jaj kurzych, soi, pszenicy, ryb lub orzechów, przynosi czasem poprawę. Ale jeśli po upływie tygodnia od modyfikacji diety mamy nie ma zmiany w zachowaniu dziecka, lepiej wrócić do poprzedniego sposobu żywienia. 

8. Kłopoty z trawieniem: masaż brzuszka niemowlęcia

Na kłopoty z trawieniem dorze działa masaż. Ogrzej dłonie, na przeguby dłoni nałóż oliwkę dla niemowląt lub oliwę z oliwek, a następnie przy każdej zmianie pieluszki masuj brzuszek dziecka okrężnymi ruchami zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Taki masaż wspomaga pracę jelit i pozbywanie się nadmiaru gazów. Łagodzi wzdęcia i kolkę.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 2/2020 "Zdrowia": co pomoże na ból głowy, sztuczne hormony wokół nas, dźwięczny głos na lata, stopy bez odcisków, eko zwierzak w domu, chudnij z wyobraźnią, hity zdrowej kuchni. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych rad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 2/2020
KOMENTARZE
LORA
|

Co to za bzdury??? Od kiedy dziecko karmione piersią ma mieć przerwy po 3- 4 godziny?? umarłoby z głodu! Na żadanie to dokładnie oznacza zawsze kiedy dziecko zakwili, dziecko z piersi je, pije, a także ssie niespożywczo! Każda mama o tym wie! a po karmieniu piersią następuje rozszerzenie diety diecka, po zakonczeniu karmienia piersią NIE POWINNO SIĘ PODAWAĆ MLEKA MODYFIKOWANEGO!