Najczęstsze lęki przed porodem: zobacz, czego się boją ciężarne

2019-11-14 15:03 Małgorzata Wójcik
czego się boją ciężarne
Autor: Getty images

Termin narodzin się zbliża, a ty się boisz coraz bardziej. Czy dasz radę urodzić? Czy wytrzymasz ból? Pomożemy ci przezwyciężyć lęki związane z porodem. Sprawdź, co zrobić, żeby nie bać się porodu?

Gdyby zapytać kobiet oczekujących dziecka, czego obawiają się najbardziej, większość z nich odpowiedziałaby, że porodu. To jeden z najczęstszych kobiecych lęków, który doczekał się nawet medycznych opracowań: tokofobia to patologiczny strach przed porodem.

Lęki dotyczą nie tylko zagrożeń związanych z rodzeniem (ból, uraz), są to także obawy przed własną bezsilnością, utratą kontroli, brakiem wsparcia.

Silne zaburzenia lękowe to skrajny przypadek, ale przecież naturalne jest, że większość kobiet ma wiele obaw związanych z czekającymi ją wydarzeniami. Warto więc je oswoić, aby móc w pełni cieszyć się z przyjścia na świat niemowlaka.

Spis treści:

  1. Najczęstsze lęki przed porodem: nie panikuj!
  2. Zacznę rodzić w święta, gdy w szpitalu nie będzie żadnego lekarza!
  3. Nie zdążę do szpitala i urodzę w samochodzie
  4. Nie będzie dla mnie miejsca na porodówce
  5. Boję się, że będzie bolało...
  6. Znieczulenie spowolni poród
  7. Będę rodzić kilkadziesiąt godzin
  8. Personel będzie niekompetentny
  9. Pęknie mi krocze
  10. Pojawią się problemy i będę mieć cesarkę

Czytaj: Lęk przed porodem - co zrobić, jeśli boisz się porodu?

Najczęstsze lęki przed porodem: nie panikuj!

Im bliżej terminu, tym większy odczuwasz lęk przed bólem, przed szpitalem, przed ewentualnymi komplikacjami... Zdaniem psychologów większość tych uczuć wynika z negatywnego nastawienia do porodu oraz z braku wiedzy.

Gdy słuchasz zbyt wielu opowieści o tym, jak okropnie rodziło się naszym koleżankom, jak fatalnie były traktowane przez położne i jak „ledwo uszły z życiem”, automatycznie wyobrażasz sobie w czarnych barwach swój własny poród.

To błąd, bowiem pozytywne myślenie i autosugestia, czyli wizualizowanie sobie siebie w roli zwyciężczyni, a nie pokonanej, ułatwia przejście przez trudne sytuacje i odniesienie sukcesu.

Według specjalistów gorzej też znosimy myśl o rodzeniu dziecka, gdy nie do końca wiemy, jak ten proces będzie przebiegał. Nieznane zawsze budzi lęk, dlatego świadomość tego, co będzie się działo z tobą i z dzieckiem pozwoli go zmniejszyć.

Zdobywając wiedzę na ten temat, przekonasz się, że tak naprawdę nie trzeba się bać porodu i że większość twoich obaw nie ma uzasadnienia. Oto kilka najczęstszych z nich.

Zacznę rodzić w święta, gdy w szpitalu nie będzie żadnego lekarza!

Nawet w Wigilię czy w sylwestra w każdym szpitalu położniczym na izbie przyjęć obecny jest ginekolog położnik oraz położne pełniące dyżur. Takie są przepisy, więc nie obawiaj się, że nie będzie się komu tobą zająć i odebrać twojego porodu. Na sali zaopiekuje się tobą położna, która ma kompetencje do samodzielnego prowadzenia i przyjęcia porodu fizjologicznego.

Czytaj: Oddział położniczy: jak wygląda opieka podczas porodu?

Jak szybko urodzić? 3 sposoby na szybki poród

Sprawdź, jakich 6 spraw powinnaś załatwić przed porodem - FILM

Nie zdążę do szpitala i urodzę w samochodzie

Takie sytuacje oczywiście się zdarzają, ale bardzo rzadko. W przypadku kobiet rodzących po raz pierwszy od momentu rozpoczęcia porodu do narodzin niemowlaka mija zazwyczaj kilka lub kilkanaście godzin.

W tym czasie na pewno zdążysz dojechać do szpitala. Wsiadaj do samochodu, gdy skurcze zaczną pojawiać się coraz częściej (co 7–10 minut), trwają dłużej niż 30 sekund lub odpłynęły ci zielonkawe wody płodowe.

Czytaj: Akcja porodowa: kiedy jechać do szpitala?

Nie będzie dla mnie miejsca na porodówce

Może się zdarzyć, że zabraknie wolnych miejsc do rodzenia w wybranej przez ciebie placówce. Ale w takiej sytuacji ma ona obowiązek znaleźć ci miejsce w innym szpitalu, w którym będzie możliwość przyjęcia cię na oddział.

Stanie się to jednak tylko wtedy, gdy twoja akcja porodowa nie będzie jeszcze zaawansowana, a decyzja o przewiezieniu podjęta zostanie po wykonaniu zapisu KTG i po badaniu ginekologicznym. Jeżeli okaże się, że masz duże rozwarcie i zaraz zaczniesz rodzić, szpital nie może odesłać cię z izby przyjęć.

Czytaj także: Co zrobić, gdy zaskoczy nas niespodziewany poród?

Boję się, że będzie bolało...

Ból zawsze towarzyszy porodowi: informuje, co się dzieje z twoim ciałem, motywuje do działania, wpływa na wydzielanie endorfin. Na szczęście jest wiele sposobów, które mogą go złagodzić.

Zapisz się do szkoły rodzenia, w której nauczysz się prawidłowego oddychania w czasie porodu – dotlenianie organizmu i mięśni to skuteczny sposób na zmniejszenie bólu.

W czasie porodu korzystaj z ruchu: spaceruj, kołysz się, korzystaj ze sprzętów, np. piłki. Sprawdź, czy w twoim szpitalu jest możliwość korzystania z wanny (woda rozluźnia mięśnie i zmniejsza ból) lub urządzenia TENS (elektrostymulator blokujący bodźce bólowe – można go też kupić lub wypożyczyć).

Dowiedz się też, na jakich zasadach możesz skorzystać ze znieczulenia zewnątrzoponowego (czy np. musisz wcześniej zgłosić się do anestezjologa na badania) i zdecyduj, czy chcesz rodzić sama, czy w obecności kogoś bliskiego.

Staraj się też nie potęgować w sobie lęku przed porodem – nie słuchaj opowieści koleżanek, nie czytaj forów, nie oglądaj filmów z porodówek. Myśl pozytywnie: w końcu miliardy kobiet przed tobą urodziły dzieci i wytrzymały. Tobie też się uda!

Czytaj: Oddychanie w czasie porodu - jak oddychać podczas pierwszej i drugiej fazy porodu

Znieczulenie spowolni poród

Znieczulenie zewnątrzoponowe nie jest bolesne i polega na podaniu przez cewnik leku znieczulającego do przestrzeni otaczającej rdzeń kręgowy. Umożliwia zachowanie aktywności i świadomości podczas porodu.

Nie bój się tego – jest bezpieczne zarówno dla ciebie, jak i dla dziecka, przynosi efekty, a od niedawna – jest osobno refundowane przez NFZ, więc łatwiej je dostać. Nieprawdą jest też, że znieczulenie spowalnia poród. Przeciwnie: prawidłowo prowadzone i monitorowane nie ma wpływu na przebieg porodu oraz stan noworodka.

Czytaj: Znieczulenie zewnątrzoponowe - obalamy mity dotyczące znieczulenia podczas porodu

Będę rodzić kilkadziesiąt godzin

Pierwszy poród trwa zwykle od kilku do kilkunastu godzin, ale czas ten liczy się od pierwszych skurczów, które zaczynają się jeszcze w domu i są prawie bezbolesne (kolejny może trwać dużo krócej, bo kanał rodny jest już nieco poszerzony i luźniejszy).

Pamiętaj jednak, że czas trwania porodu w dużej mierze zależy od ciebie. Wpływ na to ma np. twoja sprawność fizyczna, dlatego w okresie ciąży nie zapominaj o ruchu i gimnastyce dla ciężarnych, która rozciąga mięśnie miednicy i poprawia kondycję.

Nie bez znaczenia jest również twoja aktywność w czasie porodu – chodzenie w pierwszej fazie, ćwiczenia na piłce, worku sako, a także dobra współpraca z położną (słuchanie tego, co do ciebie mówi), która wie, jak przyspieszyć akcję. Wpływ ma też twój nastrój – jeśli jesteś pozytywnie nastawiona, urodzisz szybciej.

Personel będzie niekompetentny

Na pewno słyszałaś dziesiątki opowieści o niemiłych położnych i lekarzach, którzy „na niczym się nie znają”. Większość z nich nie jest obiektywna, bo opowiadana w emocjach i stresie.

Jeśli chcesz czuć się bezpiecznie i pewnie podczas porodu, skorzystaj z opcji indywidualnej położnej, poszukaj też lekarza pracującego w szpitalu, w którym chcesz rodzić. Będziesz mieć wtedy pewność, że są przy tobie osoby ci znane. Oczywiście wynajęcie własnej położnej kosztuje, ale może warto?

Czytaj także: Jak wygląda poród oczami dziecka?

Pęknie mi krocze

Wiele kobiet boi się pęknięcia lub nacinania krocza i związanego z tym bólu. Niepotrzebnie. Po pierwsze – obecne standardy opieki okołoporodowej zalecają wykonywanie nacięć tylko w wyjątkowych sytuacjach, po drugie: nawet jeśli tak będzie w twoim przypadku lub gdy krocze pęknie samoistnie, nie będziesz tego czuła - następuje to na szczycie skurczu i często rodząca kobieta nawet tego nie zauważa.

Natomiast zszywanie wykonywane jest w znieczuleniu miejscowym. Gojenie się rany krocza trwa ok. dwóch tygodni. Dlatego warto od początku prawidłowo ją pielęgnować, by przyspieszyć ten proces.

Czytaj: 6 rad, jak uniknąć zabiegu nacięcia krocza przy porodzie

Pojawią się problemy i będę mieć cesarkę

Twój poród będzie cały czas monitorowany przez położną i lekarza z sali porodowej. Gdyby pojawiły się jakieś komplikacje, położnik może zadecydować o zakończeniu porodu w sposób operacyjny – przez cesarskie cięcie.

Cesarka to nic strasznego i wykonywana jest w narkozie tylko w wyjątkowych sytuacjach, zazwyczaj natomiast w znieczuleniu zewnątrzoponowym. Oczywiście, jeśli nastawiłaś się na poród naturalny, pewnie będziesz czuć się rozczarowana, ale pomyśl, że taka decyzja podyktowana jest dobrem dziecka albo twoim.

Dzięki temu malec urodzi się zdrowy, a ty będziesz mogła szybko wrócić do sił. Pamiętaj, że nawet po cesarskim cięciu możesz przytulić swoje maleństwo w kontakcie skóra do skóry i masz szansę, aby nakarmić je piersią.

Czytaj: CESARSKIE CIĘCIE - konsekwencje cesarki dla mamy i dziecka

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, dlaczego w ciąży boli kręgosłup i jak można sobie pomóc w takiej sytuacji. A także: jakie formalności trzeba załatwić po urodzeniu dziecka, kiedy warto kupić niemowlakowi szumiącą zabawkę i jak przystawiać malca do piersi.

Kup dostęp od 2,50 zł
mjm 12/19
KOMENTARZE