Pierwsza podróż z dzieckiem. O co trzeba zadbać jadąc w podróż samochodem? [PORADY]

PIerwsza podróż z dzieckiem.
Autor: Getty images O co trzeba zadbać w podróż samochodem?

Wyjeżdżacie w pierwszą podroż z dzieckiem. Na wakacje z niemowlęciem najwygodniej pojechać samochodem. Ale czy niemowlę wytrzyma długą jazdę autem? Oto kilka praktycznych porad dla młodych rodziców, które pomogą ci przygotować się do letniego wyjazdu z maluchem.

Jeśli wybraliście wypoczynek w Polsce, w pierwszą podróż z dzieckiem najlepiej wybrać się samochodem. Jesteście wtedy panami sytuacji: możecie zatrzymać się, gdzie i kiedy chcecie, a to bardzo ważne podczas jazdy z niemowlęciem.

Kolejnym atutem samochodu jest jego bagażnik: gdy zaczniesz się pakować, przekonasz się, że rzeczy, które musisz zabrać, jest naprawdę sporo. W samochodzie malec nie styka się z wirusami i bakteriami obecnymi w ogólnodostępnych środkach transportu. Dodatkowo o włączeniu lub wyłączeniu klimatyzacji decyduje tam kierowca, którym w samochodzie jesteś ty lub tata malca.

Mimo ewidentnych zalet auta podróż z niemowlęciem, zwłaszcza ta trwająca kilka godzin, może być uciążliwa. Dlatego warto pomyśleć o wszystkich metodach, które ją ułatwią, umilą i sprawią, że minie bez problemów. Jak przygotować się do pierwszej podróży z niemowlęciem?

Spis treści

  1. W pierwszą podróż z niemowlakiem dobrze przygotuj auto
  2. Pamiętaj o chorobie lokomocyjnej
  3. Wybierz odpowiednią porę na pierwszą podróż z niemowlęciem
  4. Ubierz dziecko wygodnie w podróż
  5. Spakuj torbę podręczną
  6. Przygotuj jedzenie i picie
  7. W podróży z dzieckiem zachowaj rytm dnia malca
  8. Rób postoje w czasie podróży
  9. Baw się z dzieckiem w czasie podróży
  10. Przygotuj się na kryzys

W pierwszą podróż z niemowlakiem dobrze przygotuj auto

Zanim wsiądziesz do samochodu, pomyśl, co ułatwi ci jazdę z maleńkim dzieckiem i sprawi, że będzie ona bezpieczna? Oczywiście najważniejszy jest fotelik dla maluszka, dlatego sprawdź, czy jest dobrze zamontowany i czysty (wytrzep z niego wszystkie okruchy, które mogłyby drażnić skórę malca podczas drogi).

Zablokuj drzwi od strony fotelika, zwłaszcza jeśli masz starsze dziecko, które już sięga do klamki. Pomyśl o gadżetach do auta, które mogą zmniejszyć dyskomfort malucha – zamontuj miękkie nakładki na pasy, by nie ocierały ciała, osłonki na szyby chroniące przed słońcem oraz dodatkowe lusterka (pod wstecznym i nad fotelikiem, jeśli dziecko podróżuje tyłem do kierunku jazdy), które ułatwią ci obserwację maluszka.

Pamiętaj o chorobie lokomocyjnej

Kilkuletnie dzieci czasem źle znoszą jazdę samochodem – mają mdłości i boli je głowa. Objawy choroby lokomocyjnej można złagodzić syropami lub cukierkami do ssania z imbirem. Można je podawać od 3. roku życia. Działają po jakimś czasie, dlatego pierwsza dawka leku powinna być przyjęta np. na godzinę przed wyruszeniem w podróż.

Młodszym dzieciom, jeśli mają symptomy choroby, podaje się co najwyżej leki homeopatyczne albo stosuje opaski akupresurowe, uciskające punkty na ciele, odpowiedzialne za mdłości. Bez względu na to, jak dotąd dziecko znosiło jazdę, warto zabezpieczyć się na wypadek niespodziewanych wymiotów czy ulewania. Pod ręką powinny znaleźć się pieluszka tetrowa i butelka z wodą, którą obmyjemy malcowi buzię i rączki.

Wybierz odpowiednią porę na pierwszą podróż z niemowlęciem

Najlepiej taką, by malec przespał jak największą część podróży – podczas snu nie męczy się, nie nudzi i nie odczuwa dyskomfortu spowodowanego tym, że jest przypięty do fotelika. Decydując się na określoną godzinę startu, weź też pod uwagę pogodę i warunki na drodze.

Niedobrze jest jechać w środku dnia, bo wtedy dokucza upał. Lepiej też omijać godziny szczytu: wyruszając o siódmej rano, kiedy wszyscy jadą do pracy, utkniemy w korku, zanim w ogóle wyjedziemy z miasta. Kołysanie samochodu usypia większość dzieci, ale poruszanie się w tłoku, w ślimaczym tempie – tylko je rozzłości.

Wielu rodziców decyduje się na jazdę w nocy. Plusem takiej opcji jest to, że dziecko może przespać właściwie całą trasę. Minusem – ryzyko uśnięcia za kierownicą. Jeśli jednak decydujecie się na takie rozwiązanie, dobrze obliczcie czas, jaki zajmie wam podróż. Może bowiem się okazać, że dotrzecie na miejsce o czwartej nad ranem i przez kilka godzin będziecie koczować przed hotelem, zanim ktoś wpuści was do środka.

Czytaj również: Zaplanuj podróż z dzieckiem. Co zabrać na bagaż podręczny dla dziecka do samolotu?

Kombi uratuje Ci życie, czyli co daje samochód, do którego spakujesz wszystko

Jazda w foteliku tyłem do kierunku jazdy jest bezpieczniejsza dla dziecka

Ubierz dziecko wygodnie w podróż

Szykując ubranka na podróż, musisz pamiętać, by były elastyczne, niekrępujące ruchów i przewiewne, najlepiej wykonane z naturalnych materiałów, bez niewygodnych falbanek, koronek. Aby malec nie zmarzł albo nie było mu zbyt gorąco, ubierz go na cebulkę. W każdej chwili będziesz mogła np. zdjąć mu sweterek lub założyć go.

Wybierając ciuszki na podróż, pomyśl też o tym, by były łatwe do założenia i zdjęcia – nie wiadomo, w jakich warunkach przyjdzie ci przewijać albo przebierać dziecko. Pamiętaj też, by pod ręką zawsze mieć kocyk, którym przykryjesz malca, gdy zaśnie. Podczas snu zwalnia metabolizm i smyk marznie. Z tego samego względu załóż mu skarpetki.

Spakuj torbę podręczną

Taka torba z niezbędnymi akcesoriami dziecka powinna znajdować się w środku, w samochodzie, a nie w bagażniku, żebyś miała do niej swobodny dostęp w każdej chwili. Zapakuj do niej rzeczy, które mogą przydać się nagle podczas podróży: tetrowe pieluszki lub chusteczki nawilżające, by szybko wytrzeć buzię dziecka, chrupki, które na chwilę zajmą malca, czysty smoczek, gdy ten używany znajdzie się na podłodze.

Dobrze włożyć tam również podstawowe leki, których używa malec, np. spray z wodą morską lub żel na ząbkowanie. Oprócz tego w torbie powinny znaleźć się zapasowe ubranka na zmianę oraz akcesoria potrzebne do przewijania. Chociaż pieluszkę zmieniać będziecie raczej na postoju, to jednak zarówno pampersy, jak i jednorazowe podkłady, chusteczki czy krem powinny być pod ręką, a nie na dnie bagażnika.

Przygotuj jedzenie i picie

W torbie z rzeczami dla niemowlęcia musi znaleźć się również miejsce na jego jedzenie: jeśli karmisz mlekiem modyfikowanym, powinnaś zabrać termos z ciepłą wodą, aby podczas postoju przygotować mieszankę. Starszakowi możesz zabrać jedzenie w słoiczkach, które – zamknięte fabrycznie – nie muszą być trzymane w lodówce.

Wybierz danie, które dziecko zna i lubi, żadne nowości, bo może się okazać, że smykowi nie smakuje lub że źle toleruje nowy produkt. Nie zapomnij też o butelce z wodą do picia.

W podróży z dzieckiem zachowaj rytm dnia malca

Dzieci nie lubią zmian, dlatego nawet w podróży postaraj się zachować stały rytm dnia. Gdy malec je zwykle drugie śniadanie ok. godz. 10, to postaraj się, by w tym czasie zaplanować krótką przerwę w podróży. Jeśli najbardziej aktywny jest między godziną 13 a 14 – zatrzymaj się wtedy na leśnym parkingu lub zaplanuj na ten czas rozrywki: nowe zabawki, płytę z piosenkami itd.

Zaplanuj też jazdę pod kątem drzemek. Jeśli malec śpi zwykle po południu, zróbcie postój wcześniej, tak by – gdy już uśnie – nie trzeba było się zatrzymywać i przerywać mu snu.

Rób postoje w czasie podróży

Nawet jeśli przed wami setki kilometrów, musicie robić od czasu do czasu przerwy w podróży. Najlepiej wtedy, gdy malec poczuje już zmęczenie monotonią jazdy i zacznie marudzić. Znajdźcie wtedy takie miejsce na postój, by można było z dzieckiem chwilę pospacerować, może nawet rozłożyć mu kocyk na trawie, pozwolić poraczkować.

Zmiana pozycji dobrze mu zrobi, poza tym taki relaks będzie dla niego atrakcją. Koniecznie musicie się też zatrzymać, gdy nadejdzie pora karmienia. Wtedy wystarczy zwykły parking przy drodze, byś mogła wyjąć dziecko z fotelika i przystawić je do piersi, albo przydrożny zajazd, w którym znajdziesz krzesełko do karmienia i podgrzejesz słoiczek z jedzeniem dla dziecka.

Każdą przerwę w jeździe wykorzystaj na zrobienie podstawowych porządków w aucie (wyrzucenie papierków, zużytych chusteczek) oraz na wywietrzenie samochodu. Nawet jeśli używacie klimatyzacji, warto na postoju wpuścić do auta świeże powietrze.

Baw się z dzieckiem w czasie podróży

Największym wrogiem podróży jest nuda. Dlatego nawet niemowlęciu warto zapewnić maksimum atrakcji, które pozwolą mu zająć się czymś podczas kilkugodzinnej jazdy. W samochodzie, obok torby podręcznej, powinna znaleźć się druga – z zabawkami. Tymi ulubionymi i ukochanymi przez smyka, ale i tymi dawno nieużywanymi.

Podstawową zasadą jest to, że nie powinnaś pokazywać malcowi od razu całego arsenału ukrytego w torbie. Wyjmuj zabawki stopniowo, po jednej, i dopiero gdy znudzi się dziecku – sięgaj po następną. Doskonałym pomysłem są też zabawki produkowane specjalnie z myślą o podróżach: pałąki z grzechotkami do zaczepienia na foteliku czy na szybie auta.

Można też zainwestować w nakładkę na fotelik w formie stolika z zamontowanymi zabawkami, guziczkami czy panelami do naciskania i kręcenia. Jeśli dobrze rozejrzysz się po sklepach, znajdziesz również takie nakładki udające tablicę rozdzielczą samochodu: z małą plastikową kierownicą i kolorowymi guziczkami.

To znakomita opcja dla malucha, który lubi naśladować swojego tatę i od małego jest wielbicielem motoryzacji. Gdy grzechotki i maskotki się znudzą, przypomnij sobie wszystkie zabawy, które możesz zorganizować maluchowi w samochodzie: „A kuku!” czy „Kokoszka kaszkę warzyła...”. Starszemu dziecku możesz zaproponować zabawę w zapamiętywanie słów, układanie własnej bajki czy liczenie mijanych czerwonych samochodów.

Dla starszych dzieci przeznaczone są również coraz popularniejsze telewizorki montowane z tyłu fotela rodziców. Podłączone do DVD, umożliwiają obejrzenie bajki podczas jazdy samochodem. Dostępne są w formie specjalnych zagłówków z wmontowanym odtwarzaczem i ekranem lub w formie przenośnych DVD.

To, niestety, dość drogie rozwiązanie, ale na pewno zapewni kilka godzin ciszy i spokoju. Dużo tańszym, za to doskonałym sposobem na nudę są piosenki i audiobooki na CD. Słuchanie muzyki i bajek jest nie tylko doskonałą rozrywką na czas jazdy, lecz także stymuluje do rozwoju zmysły malca.

Przygotuj się na kryzys

Nawet najbardziej cierpliwe i wyrozumiałe dziecko po kilku godzinach podróży ma prawo mieć dość. Musisz przygotować się na taką sytuację, czyli na moment, kiedy malec płaczem czy krzykiem da wam do zrozumienia, że on tej podróży ma już po dziurki w nosie. Co wtedy zrobić? Oczywiście zatrzymać się, ale jeśli nie ma takiej możliwości albo czas was nagli, miej przygotowany kryzysowy oręż.

Najlepiej, by były to przedmioty, których dziecku zwykle nie wolno dotykać: telefon, klucze do domu – każda nowość jest nieoceniona podczas monotonnej jazdy. Sprawdzą się więc też przedmioty codzienne i nieznane, np. latarka, która z pewnością wywoła okrzyk zachwytu, pusta plastikowa butelka po wodzie, dobrze zakręcone tubki czy pojemniczki z kremem.

Idealne są również zabawki, nawet zupełne drobiazgi, których dziecko dotąd nie widziało. Przed podróżą zaopatrz się przynajmniej w jedną taką rzecz – nową układankę na magnesy, plastikową trąbkę czy książeczkę z naklejkami. Pamiętaj też, że doskonałym sposobem na kryzys jest przekąska: chrupki lub ciasteczka dla niemowląt

Czytaj również: Co trzeba zabrać na wakacje z dzieckiem? Lista, rzeczy potrzebnych na drogę i na pobyt

Wakacje bez dzieci: tak czy nie? Zobacz, czy warto wyjechać na urlop bez dziecka

Letnia WYPRAWKA NIEMOWLAKA: czego potrzebują dzieci urodzone latem?

miesięcznik "M jak mama"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

DLA CIEBIE ZA DARMO! Szykujesz się do porodu? Chcesz wiedzieć co cię czeka, jak sobie radzić? Co może Ci pomóc? Koniecznie pobierz nasz specjalny poradnik, stworzony przez ekspertów!

Czytaj więcej
Porodówka - przewodnik dla rodzącej mamy, okładka