Poznań. Pijany ojciec wiózł dziecko w wózku środkiem jezdni. Miał 1,8 promila

2023-04-18 13:03

Dziwnie zachowujący się mężczyzna, pchający wózek niemowlęcy został zauważony przez dwie strażniczki gminne będące po służbie. Kobiety nie zawahały się zainterweniować. Okazało się, że mężczyzna był kompletnie pijany, a w środku wózka było maleńkie dziecko. Jeszcze bardziej oburza wiedza o tym, dokąd zmierzał mężczyzna.

pijany ojciec
Autor: Getty Images/ Facebook screenshot Pijany ojciec wiózł dziecko środkiem jezdni.

Do zdarzenia doszło w piątek, w godzinach przedpołudniowych w miejscowości Czerwonak pod Poznaniem. Dwie strażniczki gminne w swoim wolnym czasie zatrzymały mężczyznę, który szedł z wózkiem po jezdni. Strażniczki Ewa i Sylwia podeszły do mężczyzny i od razu zorientowały się, że jest on nietrzeźwy. 

Po krótkiej rozmowie z ojcem będącym pod wpływem alkoholu, funkcjonariuszki wezwały patrol policji i swoich kolegów ze straży gminnej.

Dowiedz się: Wielu tak robi, ale co jeśli...? Bierzemy pod lupę picie alkoholu podczas opieki nad dziećmi

Pijany kierowca rozbił busa o radiowozów policyjny

Dowiedz sie: W Lubelskiem urodziło się pijane dziecko. Matka miała ponad promil alkoholu we krwi

W wózku znajdowało się niemowlę, a z rozmowy z mężczyzną wynikało, że idzie właśnie po drugie dziecko, które musi odebrać ze szkoły.

- Strażniczki próbowały rozmawiać z mężczyzną, który bełkotliwym językiem tłumaczył, że idzie tylko odebrać drugie dziecko ze szkoły - informuje Straż Gminna Czerwonak na swoim oficjalnym Facebooku.

Funkcjonariusze wezwani przed kobiety zatrzymali mężczyznę i przebadali go alkomatem. Okazało się, że miał on 1,8 promila w wydychanym powietrzu.

Mundurowi przejęli opiekę nad dziećmi mężczyzny i odwieźli je do innego członka rodziny. Sprawa pijanego ojca najprawdopodobniej zostanie zgłoszona do sądu rodzinnego. Nie ulega wątpliwości, że gdyby mężczyzna nie spotkał na swojej drodze strażniczek Ewy i Sylwii z Czerwonka, mogłoby dojść do tragedii. 

Sprawdź: "Moja sąsiadka pije w ciąży alkohol - czy powinnam to zgłosić?"