Ukradła dziecko innej kobiecie. Udawała szpitalną lekarkę

2023-11-22 10:11

18-letnia kobieta ukradła dziecko ze szpitala. Przebrała się w kitel lekarski i poinformowała matkę dziecka, że czeka na nią przesyłka w rejestracji. Gdy ta poszła odebrać paczkę, nastolatka uciekła z niemowlakiem.

Kobieta porwała niemowlę
Autor: Getty Images Przebrała się za lekarkę i porwała niemowlę ze szpitala

18-letnia Bułgarka próbowała porwać 5-tygodniowe dziecko ze szpitala. Nie wiadomo jak udało jej się dostać do placówki, ani zdobyć kitel lekarski. Nawet kiedy Bułgarka wyniosła niemowlę ze szpitala, nikt nie zwrócił na to uwagi.

Skala Apgar - ile punktów i za co dostaje noworodek?

Porwała dziecko ze szpitala

Do niewiarygodnych wydarzeń doszło w Hamburgu. 18-letnia Bułgarka porwała niemowlę ze szpitala. Kobieta przebrała się w fartuch lekarski i poinformowała 32-letnią matkę dziecka, że czeka na nią przesyłka w rejestracji. Gdy ta poszła sprawdzić, co to za paczka, Bułgarka wyniosła jej dziecko ze szpitala.

Matka dziecka szybko zorientowała się, że nie ma żadnej przesyłki. Wróciła do swojej sali, i wtedy odkryła, że nie ma również niemowlęcia. Przerażona natychmiast zaalarmowała personel szpitala, który nie mógł uwierzyć w to, co się stało. Co więcej, wciąż nie wiadomo jak 18-latka weszła do szpitala i jak to możliwe, że niepostrzeżenie wyniosła dziecko.

Porywaczka sama straciła dziecko

Bułgarka wróciła z niemowlęciem do domu. Jednak przestraszona jej czynem rodzina kazała jej natychmiast oddać dziecko do szpitala. Udało się przekonać nastolatkę do powrotu do placówki. Po dwóch godzinach dziecko trafiło do swojej mamy, a 18-latka została aresztowana.

Okazało się, że Bułgarka była w bardzo złym stanie psychicznym. Kobieta niedawno straciła ciążę, z czym nie potrafiła sobie poradzić. Porwanie niemowlaka było dramatyczną próbą zwrócenia sobie dziecka, które nigdy się nie narodzi.

Bójka przed szpitalem

Okazało się, że sprawa wywołała takie emocje, że przed placówką doszło do awantury pomiędzy członkami rodzin obu kobiet. Awanturników musiała rozdzielać policja.

Czytaj: Zamknął dzieci w bagażniku. Internauci: "To smutne, ale konieczne"