Nożownik rzucił się na dzieci wychodzące ze szkoły. Trójka uczniów w szpitalu

2023-11-24 9:30

Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek 23 listopada. Nożownik rzucił się na grupę dzieci wychodzących ze szkoły i kilkoro z nich zranił. Następnie zaczął się samookaleczać.

Nożownik zaatakował dzieci
Autor: Getty Images Nożownik zaatakował dzieci wychodzące ze szkoły

W czwartek 23 listopada doszło do dramatycznych wydarzeń w Dublinie w Irlandii. Mężczyzna zaatakował kilkoro dzieci wychodzących ze szkoły Gaelscoil Coláiste Mhuire na Parnell Square East. Rzucił się na nie z nożem i mocno zranił, następnie zaczął się samookaleczać.

Nie żyje 5-latek zaatakowany w Poznaniu. Nożownik wykrzykiwał straszne rzeczy o Putinie

Nożownik atakuje w szkole

Mężczyzna próbował zranić wiele osób. Troje dzieci trafiło do szpitala z ranami kłutymi, ofiarą nożownika stały się również dwie osoby dorosłe. Na razie nie wiadomo, czy byli to nauczyciele ze szkoły, którzy próbowali ratować dzieci czy przypadkowi przechodnie.

Napastnika udało się obezwładnić, jeszcze zanim przyjechały po niego służby. Mężczyzna nie wyjaśnił swojego postępowania i nie przyznał, dlaczego zaatakował dzieci. Motywy jego postępowania pozostają nieznane, a dzieci przebywają w szpitalu.

W Polsce podobny przypadek

Do głośnego i dramatycznego w skutkach ataku nożownika doszło i w naszym kraju. 18 października 71-letni mężczyzna zaatakował grupę przedszkolaków. Mężczyzna zranił nożem 5-letniego chłopca, który niestety zmarł na skutek odniesionych ran.

Dziecko miało trzy rany kłute klatki piersiowej, z czego jedna w okolicach serca okazała się śmiertelna. Lekarze robili, co mogli, by uratować chłopca, ale przyznali, że przy takich ranach medycyna była bezsilna. "Zorganizowaliśmy zespół z naszym szefem kardiochirurgii, który też się bardzo zaangażował. Próbowaliśmy zrobić wszystko, przygotowane prawie było krążenie pozaustrojowe, natomiast musieliśmy się poddać. Jest to bardzo smutna wiadomość" - powiedział "Rzeczpospolitej" prof. Przemysław Mańkowski.

Mężczyzna zbiegł z miejsca zdarzenia, ale udało się go zatrzymać dzięki przypadkowemu mężczyźnie, który wytrącił mu z ręki nóż, a także policjantce, przebywającej w pobliżu na patrolu.

Czytaj: Jak zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa?