25-latek był ścigany za alimenty, wpadł na porodówce. "Chciał odebrać swoją nową partnerkę"

2022-10-20 11:25

W Siemianowicach Śląskich policjanci zatrzymali 25-latka ściganego listem gończym, który uchylał się od kary więzienia za niepłacenie alimentów. Kryminalni zaskoczyli go na porodówce, gdy przyjechał odebrać ze szpitala obecną partnerkę i ich nowo narodzone dziecko.

25-latek był ścigany za alimenty, wpadł na porodówce. Chciał odebrać swoją nową partnerkę
Autor: Getty images 25-latek był ścigany za alimenty, wpadł na porodówce. "Chciał odebrać swoją nową partnerkę"

Siemianowiccy funkcjonariusze, którzy na co dzień zajmują się poszukiwaniem osób, gromadzą różne informacje na temat miejsca pobytu podejrzanych. I choć ścigani przez wymiar sprawiedliwości potrafią robić różne uniki, to w końcu udaje się ich ująć i to często w dość nietypowych okolicznościach. Tak było i tym razem.

Przeczytaj: Wiedzą, co robić, żeby nie płacić. Oto sposoby polskich alimenciarzy

M jak mama - Formalności po porodzie, które trzeba załatwić

Ścigany za alimenty ujęty w szpitalu położniczym

„W ostatnim czasie stróże prawa namierzyli i zatrzymali 25-latka, który poszukiwany był w związku z niepłaceniem alimentów. Mężczyzna wpadł na porodówce, gdzie pojechał, by odebrać swoją nową partnerkę i ich dziecko, które właśnie przyszło na świat” – podała siemianowicka policja.

„Musiał szybko pożegnać się z rodziną i w kajdankach opuścił szpital. Stamtąd został doprowadzony do zakładu karnego, gdzie odbędzie wymierzoną mu karę” – poinformowali funkcjonariusze.

Przeczytaj także: Ile wynoszą minimalne alimenty na dziecko w 2022 roku? Podajemy konkretne kwoty

Źródło: PAP