Mała zła książka - interaktywna zabawa dla odważnych

2018-05-29 12:44

Mała złowroga książka ma wielkie marzenie: chce być naprawdę złą książką, podobnie jak inne, wielkie złe księgi. Ma jednak problem – aby się to wydarzyło potrzebuje pomocy czytelnika – jako (nie ma co ukrywać) narzędzia – aby dostać się na właściwą ... złą drogę! „Mała zła książka” to interaktywna książka grozy i zabawa dla odważnych dzieci. Premiera już 5 czerwca!

mała zła książka
Autor: _materialy_prasowe

Wciągnięty w sprytną grę książki czytelnik przekonuje się, że ma towarzystwo: innego czytelnika, który chcąc odkryć i wykraść tajemnicę – czarodziejskie zaklęcie tkwiące w książce – utknął na amen w jej stronicach.

Książka przeznaczona jest dla dzieci od 8 do 10 lat i bazuje na charakterystycznym dla tego wieku podejściu „ jak coś jest zakazane to musi być fajne”, „jak to ja nie dam rady?”. Nie da się jej czytać standardowo kartka po kartce, ponieważ już na początku zaznacza, że będzie mówiła nam, co mamy robić – czyli czytanie zaczynamy np. od strony 9, a potem poruszamy się według wskazówek. „Mała zła książka” to wciągająca gra, w której jest się uwięzionym, dopóki nie ułoży się wszystkiego w odpowiedniej kolejności i nie uwolni tajemnicy zła, które chce posiąść książka.

„Mała zła książka” porusza tematykę dotyczącą powszechnie nieakceptowanych, ale wzbudzających śmiech u dzieci czynności, np. bekanie, puszczanie bąków, przeklinanie (pojawia się słowo: „cholera”). Sztuką nie jest ich wykonanie, ale na przykład namówienie rówieśnika do zrobienia tego! 

Fragment:

Tak, ty! Szybko! Otwórz mnie i zacznij mnie czytać! Proszę!
Potrzebuję cię, by stać się naprawdę złą książką. Jako królika doświadczalnego, rozumiesz? Ale ostrzegam, nie jestem lekturą dla małych tchórzy i panikarzy.
Moje zagadki i opowieści są autentycznie paskudne. A jeśli nie będziesz ostrożny, pozostaniesz uwięziony na zawsze w jednym z moich lochów.
Ale ty mi wyglądasz na świetnego czytelnika! Chyba zdobędziesz się na odwagę, by zacząć mnie czytać. A może nie?

O autorze

Nie znamy prawdziwej tożsamości Magnusa Mysta. On sam nazywa siebie „magiem” – a przecież wszyscy wiemy, że magowie nie istnieją. Ale on istnieje, chyba że książki tworzą siły nadprzyrodzone. W końcu umowę z wydawcą podpisał, ale, mimo wydania paru książek, nadal się nie ujawnia.

 

mała zła książka
Autor: _materialy_prasowe
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza